Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
carlosbueno

Koronawirus- zagłada ludzkości czy niepotrzebna panika?

Rekomendowane odpowiedzi

W ostatnich dniach głównym tematem w mediach ale i też rozmów towarzyskich jest koronawirus, czy to tylko medialnie rozdmuchany temat czy grozi nam pandemia która zabije miliony.  Ja początkowo ignorowałem doniesienia o tym wirusie, myślałem że tak jak w przypadku Sars, Mers, ptasiej grypy, H1n1 nie zagrozi on Europie. A jednak okazało się że jest inaczej, we Włoszech codziennie umierają setki a zakażają się tysiące, a przecież mnóstwo Polaków było niedawno we Włoszech na wakacjach, a jeszcze więcej pracuje w Niemczech które też są w czołówce zachorowań. Do tego dochodzą plotki że rząd ukrywa prawdziwe dane w Polsce naprawdę chorują już setki czy tysiące osób a w takich Chinach zginęły już miliony i że te 2, 3 % umieralności to bujda  bo we Włoszech umiera ponad 7% zdiagnozowanych i niekoniecznie tylko starzy i chorzy.   Nawet jakby się okazało że nie taki wirus straszny to gospodarka popadnie w głęboką recesje, a światowe  PKB mocno spadnie i nawet Polska nie będzie zieloną wyspą. Najgorsze jest to że od jakiś 3-4 dni nie myślę o niczym innym jak koranowirusie i jego konsekwencjach , choć przecież mi na moim życiu nie zależy i pragnę śmierci. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wirus W Koronie ,to poważny problem.Wazniejszy niż cokolwiek ( obecnie),to ważny społeczny problem.Zwlaszcza ,że większość osób.To osoby.ktore nie mają.Mysli o śmierci.

To lada chwila,kiedy ktoś w Polsce.Pierwszy umrze 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, wiejskifilozof napisał:

Wirus W Koronie ,to poważny problem.Wazniejszy niż cokolwiek ( obecnie),to ważny społeczny problem.Zwlaszcza ,że większość osób.To osoby.ktore nie mają.Mysli o śmierci.

To lada chwila,kiedy ktoś w Polsce.Pierwszy umrze 

Taa... tylko że najczęściej umierają osoby ze słabą odpornością / w podeszłym wieku lub dzieci. Jak masz jako taką odporność to objawy przechodzą po 2 tygodniach jak przy grypie. Tego w telewizji nie ma niestety... Epidemie to niezły biznes dla firm farmaceutycznych. Wcale bym się nie zdziwił jakby ten wirus specjalnie wywołano żeby siano zarobić. Jak dla mnie nie ma co panikować i wykupywać połowe asortymentu pobliskiego sklepu. W społeczeństwie jak jest każdy widzi. Wystarczy włączyć telewizje i jedna wielka panika..

Edytowane przez Arkare

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Arkare napisał:

Epidemie to niezły biznes dla firm farmaceutycznych. Wcale bym się nie zdziwił jakby ten wirus specjalnie wywołano żeby siano zarobić.

Taaaa. Obejrzyj sobie wykres giełdowy jakiejkolwiek spółki farmaceutycznej. Taki Bayer w trzy tygodnie stracił prawie 30 procent wartości. Interes życia po prostu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, rafs napisał:

Taaaa. Obejrzyj sobie wykres giełdowy jakiejkolwiek spółki farmaceutycznej. Taki Bayer w trzy tygodnie stracił prawie 30 procent wartości. Interes życia po prostu.

Wiesz Aspiryna raczej jest nieskuteczna w tym przypadku... Popatrz na ceny środków do czyszczenia/dezynfekcji o ile wzrosły ceny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No o ile?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

4 minuty temu, rafs napisał:

No o ile?

Jakieś 50 % w PL. Za granicą jeszcze więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale co to ma do tego, co ja napisałem? Ceny podnoszą detaliści, lokalne firmy i sprzedawcy internetowi. Chcesz powiedzieć, że jakiś Janusz z allegro wyhodował sobie w garażu wirusa, pojechał do Wuhan i wstrzyknął w dupę nietoperzowi po to, żeby wystawić na sprzedaż maseczki drożej o 50 procent?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, rafs napisał:

Ale co to ma do tego, co ja napisałem? Ceny podnoszą detaliści, lokalne firmy i sprzedawcy internetowi. Chcesz powiedzieć, że jakiś Janusz z allegro wyhodował sobie w garażu wirusa, pojechał do Wuhan i wstrzyknął w dupę nietoperzowi po to, żeby wystawić na sprzedaż maseczki drożej o 50 procent?

Wcale by mnie to nie zdziwiło. Wojny i epidemie od stuleci napędzały gospodarkę, jednocześnie hamując ją w innych sektorach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Media trąbią o koronawirusie dla biznesu. Im "lepsza" sensacja, tym wyższa oglądalność i o to im chodzi.

Władze swoimi zarządzeniami "epidemiologicznymi" może po prostu chcą być mocno prewencyjni "lepiej dmuchać na zimne".

Firmy farmaceutyczne chyba jeszcze nie robią biznesu na tym wirusie, no ale jak powstanie lek, no to już będzie biznes.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Arkare napisał:

Wcale by mnie to nie zdziwiło. Wojny i epidemie od stuleci napędzały gospodarkę, jednocześnie hamując ją w innych sektorach.

Wojny może tak, ale głównie amerykańską ale epidemie pierwsze słyszę. Wskutek tego wirusa czeka nas głęboka recesja a branża turystyczna, hotelarska, linie lotnicze ucierpią najbardziej i wiele upadnie. Państwa południa Europy które w dużej mierze żyją z turystyki które są od lat mocno zadłużone i w kryzysie czeka pewnie co najmniej los Grecji i bankructwo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Arkare napisał:

Taa... tylko że najczęściej umierają osoby ze słabą odpornością / w podeszłym wieku lub dzieci. Jak masz jako taką odporność to objawy przechodzą po 2 tygodniach jak przy grypie. Tego w telewizji nie ma niestety... Epidemie to niezły biznes dla firm farmaceutycznych. Wcale bym się nie zdziwił jakby ten wirus specjalnie wywołano żeby siano zarobić. Jak dla mnie nie ma co panikować i wykupywać połowe asortymentu pobliskiego sklepu. W społeczeństwie jak jest każdy widzi. Wystarczy włączyć telewizje i jedna wielka panika..

Jak to nie mówią,ja słyszałem.Raczej nie ma dowodów,że to wywołano.Ale poczekamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, carlosbueno napisał:

Do tego dochodzą plotki że rząd ukrywa prawdziwe dane w Polsce naprawdę chorują już setki czy tysiące osób

Przecież sam napisałeś, że ludzie jeździli do Włoch, wcześniej jeszcze latały samoloty z Chin. Codziennie mijasz ludzi zarażonych, kaszlacych- jaką masz gwarancje że to nie koronawirus? Jaką masz gwarancję że ten rodzaj koronawirusa nie zmutował z  innym? Żadnej. Polska nie sprawdzała przyjeżdżających ani nie robiła testów. Gdyby nie wpis Kidawy nie ujawnionoby żadnego przypadku, bo "ciemny lud to kupi". Testów nie ma więc i nie ma problemu... Poczytaj co mówi ten chłopak z Bełżca jak to wszystko dla picu jest, jak odmówili jego rodzinie testów, jak go nie przebadali, nie wysłali karetki po jego ojca.

Piszecie tak, jakby info z gazet było prawdą. Statystyki, kto umiera, objawy. Naprawdę? Ten wirus jest 3 miesiące, nie wiadomo tak naprawdę jak się przenosi i jakie będą po tym powikłania za miesiąc. Ludzie doskonale wiedzą, że w szpitalach nie dostaną pomocy i że za chwilę biznes stanie.

A kto na tym zarabia? A jakie to ma teraz znaczenie?

Piszecie "panika" jakby było się czegoś wstydzić. Zapobiegliwość nie jest powodem do wstydu. Zróbcie sobie zapasy i plan B. To właśnie jest ludzka inteligencja, która pomaga przeżyć a nie wyśmiewanie zapobiegliwych. Ci co wyśmiewają schodzą pierwsi. Nie wstydźcie się własnej zapobiegliwości i nie dajcie się manipulować. Rząd się sam wyżywi i wyleczy. Was w tych planach nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez mi się tak wydaje. Zagrozenie jest realne, i myslę, ze rozsądnie jest minimalizować ryzyko, stosując srodki ostrzoznosci, i nie pchac się niepotrzebnie tam, gdzie sa jakies większe skupiska ludzi. U mojej corki odwołano wlasnie wycieczke i ciesze się, ze ktoś podjal taka decyzję.

Duzo zależy od tego, jak spoleczenstwo będzie postepowac, jeśli nieodpowiedzialnie, wirus może się szybciej rozprzestrzenić i zebrac większe zniwo. Prognozy sa takie, ze "się wypali", problem w tym, kiedy i jakie będą straty ( i w gospodarce, i ludziach)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Luna* napisał:

U mojej corki odwołano wlasnie wycieczke i ciesze się, ze ktoś podjal taka decyzję.

Tak. Ale takie decyzje - na przekór tym co głupio wierzą w oficjalne statystyki- trzeba wymusić. Ja mam nadzieję że natychmiast zamkną szkoły i galerie handlowe. W każdym razie- ja sobie dawno "odwołałam" wszelkie imprezy.

Niemożliwe że w Niemczech jest tysiąc zarażonych a w Polsce zaledwie dwudziestu kilku i to przy tak samo otwartych granicach. To po prostu kłamstwo.

W Polsce jest fantazja ułańska i moda na łażenie z chorobą do pracy czy popisywanie się "siłą" czy demonstracje że ma się  wszystkich w d.ie. Może zmienią to śmierci, których nie będzie można ukryć medialnie, i ci co bedą się popisywać brawują dostaną od grupy mądrzejszych w ryj.

Należy więc założyć, że każdy który nas mija może być nosicielem. Oficjalne statystyki są po to by nie "budzić paniki" czytaj nie powodować reakcji samoobrony, zwłaszcza przed wyborami, co może dla rządu stanowić sporą turbulencję. No i ten wirus działa tak jak info o zmianach klimatycznych- niektórzy wypierają z lęku. I ci są właśnie najbardziej niebezpieczni.

I tutaj chodzi mi po głowie "kiń karabinem w bruk ulicy, twoja jest krew a ich jest nafta". Doprawdy, nie czas się martwić o "gospodarkę" ani PKB ale o własne życie i życie bliskich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, doi napisał:

 

W Polsce jest fantazja ułańska i moda na łażenie z chorobą do pracy czy popisywanie się "siłą" czy demonstracje że ma się  wszystkich w d.ie. 

Albo rownie wkurzające "co mu tu ktoś będzie narzucal, co mam robic, ja wiem swoje, i nikt mi nie będzie rozkazywal". 

Raczej nie ma solidarnosci wśród Polakow wobec zagrozenia, trochę nasuwa mi się porównanie z ruchami antyszczepionkowymi, tez jest pelno mądrych i mądrzejszych w tym temacie, dopóki jakas choroba ich nie dosięgnie.

Co do gospodarki - pewnie, ze zycie jest jest najważniejsze, ale z punktu widzenia bardziej globalnego może to wszystko skonczyc się dużym kryzysem, który dotknie każdego Kowalskiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Luna* napisał:

Albo rownie wkurzające "co mu tu ktoś będzie narzucal, co mam robic, ja wiem swoje, i nikt mi nie będzie rozkazywal". 

Tak, pan na zagrodzie równy wojewodzie. Na rozsadek narodu nie liczyłabym więc i to wzmaga powszechną nieufność. Nieufność do rządu, nieufność do statystyk "oficjalnych", nieufność do drugiego- nie ma się więc co dziwić, że sytuacja poważna. Ale ludzie nie "panikują", po prostu składają informacje jakie mają w tym swoją nieufność do państwa. Ludzie wiedzą przecież że rząd kłamie i to nie od dziś. Jednym idzie w "nie ma zagrożenia, bo to ustawka" innym w "oni kłamią , jest gorzej". mam wrażenie że dobór naturalny jest po stronie tych co zakładają że jest "gorzej".

 

To się zakończy kryzysem, oczywiście. Ale z drugiej strony-na cholere nam nadkonsumpcja i nadprodukcja badziewia? Wirus pokazuje jaki to wszystko pic na wodę: i nadpopulacja i prace bezsensowne i nadkonsumpcja etc. I to by się wszystko kręciło w nieskończoność, gdyby nie to że nie ma już zasobów ani miejsca i żyje się tak, że niewolnik z powodu osłabienia przeludnieniem, złą żywnością smogiem - po prostu od wirusa padnie. Mam tutaj skojarzenie z taką rozregulowaną fabryką w "Edenie" Lema. Pytanie jeszcze czy ten Kowalski obrazi się jak nie będzie miał portfelu Vuittona czy będzie mądry, odsunie to markowe zawstydzanie i warstwę społeczno-symboliczną a skupi się na zaspokajaniu swoich faktycznych potrzeb ( a nie pragnień wgrywanych przez System). Może ten wirus to błogosławieństwo bo zmieni choć trochę mentalność "globalną"? Zobaczymy. Może po tym ludzie będą mądrzejsi- będą się lepiej odżywiać, ziemia będzie rodzić warzywa i owoce a nie nosić trawniki, ludzie bedą żądać czystej wody i powietrza, zbuntują się przeciwko 8-godzinnemu trybowi pracy? Kto wie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się cieszę, że już mam załatwionych wszystkich lekarzy, dwa koncerty zostały odwołane, dzisiaj tylko idę z kotem do fryzjera (mam nadzieję, że Pani jeszcze nie zamknęła zakładu) a potem się będę alienować. Do końca marca nic nie muszę. Do fryzjera iść muszę, to nie jest fanaberia, ale konieczność.

Sam temat tego wątku jest napastliwy - "niepotrzebna panika"? Mam się wstydzić tego, że się boję? Czemu wybierać jedno albo drugie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla kogoś kto doświadcza beznadziejności depresji, ma problemy ze wstaniem z łóżka i rozpoczęciem dnia, dla kogoś kto ma napady paniki w miejscach publicznych i później odczuwa cały dzień wstyd, dla kogoś kto nie może spać po nocach koronawirus to ostatnie zmartwienie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Aurora88 napisał:

Czemu wybierać jedno albo drugie?

Właśnie, między "zagłada ludzkości" a "niepotrzebna panika" jest mnóstwo możliwości. Jak ktoś posługuje się takimi ekstremami to właśnie zdradza panikę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mnie tylko zastanawia czy Al Kaida ma tak dobrych chemików i czy by była w stanie taki wirus puścić w powietrze by nas wykończyć.

Wybaczcie ale takie coś mi cały czas chodzi po głowie.

Edytowane przez Slayer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, Luna* napisał:

i nie pchac się niepotrzebnie tam, gdzie sa jakies większe skupiska ludzi

A ja się będę "pchał", dopóki będą otwarte galerie handlowe lub dopóki liczba zarażonych nie będzie zbliżać się do przekroczenia średniej liczby osób chorych na grypę lub dopóki koronawirus nie zmutuje tak, że będzie "całościowo" poważny (czyli będzie stanowił śmiertelne zagrożenie nie tylko dla osób starszych i osób z uszkodzonym układem odpornościowym)

Edytowane przez mark123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, mark123 napisał:

dopóki liczba zarażonych nie będzie zbliżać się do przekroczenia średniej liczby osób chorych na grypę lub dopóki koronawirus nie zmutuje tak, że będzie "całościowo" poważny (czyli będzie stanowił śmiertelne zagrożenie nie tylko dla osób starszych i osób z uszkodzonym układem odpornościowym)

 to już 🙂. Testów się nie robi, ludzi z koronawirusem odsyła się pod pretekstem że to tylko grypa i czy całościowe śmiertelne zagrożenie nie jest tez nie wiadomo bo nie wiadomo jak leczą się płuca i organizm po infekcji.

Więc załóż że to już.

Chyba że chcesz wierzyć propagandzie, że dzieci nie umierają, ty będziesz  żył wiecznie a respiratorów zabraknie tylko dla staruszków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, doi napisał:

Chyba że chcesz wierzyć propagandzie, że dzieci nie umierają, ty będziesz  żył wiecznie a respiratorów zabraknie tylko dla staruszków.

To Ty chcesz wierzyć propagandzie, że korona wirus doprowadzi do apokalipsy. Oczywiście możesz wierzyć, ale od mojego wychodzenia do galerii handlowych itp. się odwal

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×