Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak wybrać terapeutę?


Uśmiech

Rekomendowane odpowiedzi

Tym, co rzucił NFZ :P

A tak poważnie, gdybym miała wybierać po raz drugi - kwalifikacje i staż pracy. Szukałabym raczej kogoś już z certyfikatami i kto ma trochę większe doświadczenie z różnymi pacjentami, niż osoba w trakcie szkoleń. Chciałabym mieć pewność, że nie będę "pacjentem dydaktycznym". Płeć terapeuty to już kwestia indywidualna, kiedyś byłam innego zdania, ale teraz dobrze mi się pracuje z mężczyzną i nie poszłabym raczej na terapię do kobiety. I jeszcze kwestia czysto techniczna - możliwość dopasowania godzin sesji do swojego "rozkładu jazdy" - i tu brałabym pod uwagę ustalenie godziny sesji także pod kątem tego, co będzie działo się po niej. Czasem wychodzi się z gabinetu w takim stanie, że nie wyobrażam sobie pójścia potem do pracy, na zajęcia czy gdziekolwiek (choć niestety często trzeba).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja akurat nie kierowałam się niczym konkretnym, bo postanowiłam uczęszczać na psychoterapię do psychiatry, do której trafiłam na początku. Okazało się to dobrym wyborem.

Osobiście, nie poszłam bym raczej do psychoterapeuty, który np. jest mgr. psychologii czy innego humanistycznego kierunku. Z pewnością wybrała bym osobe, która jest lekarzem, bo raz, że ma doświadczenie z róznego rodzaju pacjentami, dwa to jest w stanie "globalnie" z nami pracować i mieć bezpośredni wgląd czy jakieś zmiany osiąga się dzięki lekom czy faktycznie terapii.

Inną, równie ważną dla mnie kwestią jest prywatny status tej osoby. Ja niezmiernie się cieszę, że trafiłam na taką, która ma męża, córkę i rodzinę ma szczęsliwą. Jakoś nie wyobrażam sobie pracować np. nad relacjami damsko-męskimi z osobą, która sama ma w tym średnie doświadczenie. Podobnie jak z rozpatrywaniem kwestii zakładania rodziny.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobowością. Potrzebowałam kogoś silnego, autentycznego i aktywnego w terapii. Silnego, żeby mógł dźwignąć mój problem i poradzić sobie też ze mną. Z moimi schematami, unikami, zbywaniem.

Autentycznego, bo potrzebuję w relacji kogoś kto reaguje naturalnie na to co robię/mówię. Nie lubię jak ktoś jest miły do porzygania, klepie po plecach i akceptuje totalnie wszystko. Wtedy w to nie wierzę.

Aktywnego, bo trzeba ze mnie wszystko wyciągać i w terapii gdzie psychoterapeuta przeważnie milczy chyba bym tylko pogłębiła swoje problemy. Pomijam to, że przedstawiłabym się po jakiś 5 latach ;)

Na szczęście to znalazłam i cała reszta mnie nie obchodziła. Ani życie prywatne, ani jakieś certyfikaty, ani nawet to ile będę płacić za sesję.

W ramach bonusu mam podobny level sarkazmu i podobne poczucie humoru 🙂 To dla mnie ważne, bo w tym całym syfie potrzebuję czasami zresetować się uśmiechem.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×