Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Uśmiech

Użytkownik
  • Zawartość

    29
  • Rejestracja

  1. I jak to robisz? Ja nie wiem jak to miałoby wyglądać technicznie. Mówię nad czym chcę pracować i nie wiem, co dalej. Mówię jak to wygląda, co chciałabym zmienić i tyle.
  2. A ja właśnie czekam na pozwolenie, zachętę Pamięta, co mówiłam, a a co do konfrontacji trudno mi powiedzieć. Mam wrażenie, że rzadko to robi, ale z drugiej strony może właśnie to jego zachowanie jest konfrontacją.
  3. Czuję się tak za każdym razem kiedy zaczynam jakiś temat, a t. albo milczy albo mówi zupełnie o czym innym, żartuje. Pod koniec sesji mówi mi, że robi to żebym sama pociągnęła temat dalej, a nie czekała aż on to zrobi. Nie mam ochoty ciągnąć tematu jak widzę jego błaznowate zachowanie. Nie mam wątpliwości co do jego kompetencji. Wiem, że w gestalt stosuje się takie techniki, ale nie umiem z nim rozmawiać kiedy to robi. Kiedy mówię, że czuję się odrzucona, mówi że jest obok mnie, jest ze mną i że przecież długo się już znamy.
  4. Okropnie czuję się po dzisiejszej sesji. Czuję się nierozumiana, niesłuchana, lekceważona, odrzucona Jest we mnie dużo złości i smutku. Nie umiem sobie z tym poradzić :(
  5. Uprising według psychoanalizy/analizy transakcyjnej w życiu dokonujemy nieświadomie wyborów, które mają potwierdzić nasze przekonania. Jeśli terapeutka rzeczywiście zachowała się nie w porządku to i tak z jakiegoś powodu podświadomie wybrałaś właśnie ją. Dzięki temu zmiana Twoich przekonań na temat innych ludzi sprawi, że będziesz przyciągała inne osoby.
  6. Czym kierowaliście się przy wyborze psychoterapeuty? Jestem już zdecydowana na zmianę terapii z gestalt na psychodynamiczną, ale nie wiem co dalej. Na pewno chcę iść do kobiety, ale nie chcę wybrać pierwszej lepszej.
  7. Przyznanie przed sobą, że potrzebujesz terapii to duży krok. Co Cię teraz powstrzymuje przed terapią? Dlaczego odkładasz to na kiedyś?
  8. U mnie na terapii huśtawka. Mam ochotę odejść, zmienić terapię na psychodynamiczną. Przeszkadza mi to, że w gestalt mówi się tylko o tym, co jest tu i teraz. Nie umiem sobie poradzić z niektórymi zdarzeniami z przeszłości. Nie wiem jak ma mi w tym pomóc rozmowa o tym, co dzieje się między mną, a t. na sesji. Pytałam dzisiaj o to. Powiedział, że mogę sprawdzić jak ta kwestia wygląda między nami, jak w tym temacie reaguję itp. Tylko czy to sprawi, że nauczę się żyć tu i teraz i przestaną mnie dręczyć obrazy z przeszłości? Co o tym myślicie? Mam ochotę odejść, ale cholernie się tego boję. Nienawidzę rozstań. Kiedy myślę o odejściu, zaczynam płakać, czuję się jak małe, skrzywdzone dziecko. Ta relacja daje mi też poczucie bezpieczeństwa. Miał ktoś z Was tak, że był w terapii z powodu lęku przed rozstaniem? Chyba nawet nie chodzi mi o tego konkretnego terapeutę i o to, że akurat z nim nie chcę się rozstawać. Z każdym tak mam.
  9. Myślę, że spytałabym z czego się śmieje. A gdybym to ja się śmiała, raczej bym nie przepraszała. U mnie T. często się śmieje. Denerwuje mnie to.
  10. Mi w takich momentach pomaga świadomość, że to ja mała płaczę i tęsknię. I że jest we mnie jeszcze druga część, która nie potrzebuje opieki, tylko w tej chwili ta druga jest bardziej widoczna.
  11. @shira123 u mnie z kontaktu fizycznego jest tylko podanie ręki na dzień dobry i do widzenia. Nawet nie jesteśmy na ty, jak to powszechnie w Gestalt bywa. Pewnie moglibyśmy być, ale nie proponowałam tego. Nie jestem pewna, czy tego chcę. Na początku t pyta co słychać itp. Czasem w trakcie rozmowy dzieli się swoimi odczuciami. Czasem proponuje ćwiczenie. @uprising nie chciałabym żeby terapeuta mnie przytulał. Nie mam ochoty na większą bliskość niż teraz. Czasem przeszkadza mi, ze t jest ciepły i wesoły. Wolałabym zdystansowanego terapeutę psychodynamicznego, który przeszywa mnie swoim wzrokiem. Poza tym wcale nie odbieram obecnego t jako bardzo wspierającego. Może jest taki, ale ja tego w tym momencie nie dostrzegam.
  12. U mnie odwrotnie. Biorę pod uwagę pójście na terapię psychodynamiczną, ale najpierw Gestalt. Mam duże trudności z byciem aktywną, mówieniem, wyznaczaniem dalszego kierunku podczas terapii. Najchętniej bym słuchała. A z drugiej strony jestem zła, że "nie mogę" mówić o sobie, o tym, co we mnie siedzi. Za pomocą Gestalt chcę wprowadzić zmiany w tym temacie, czyli tu i teraz. Jeśli uznam, że w innych tematach też jest pomocna to super, a jak nie to pójdę na psychodynamiczną. Pamiętam, że była tu osoba, która chodziła na Gestalt i też pisała, że brakuje jej wglądu w podświadomość. Według mnie to jest minusem Gestalt.
  13. Ja chodzę na gestalt, ale żałuję, że nie poszłam na psychodynamiczną. Brakuje mi analizowania przeszłości, wglądu do podświadomości. Powiedziałam o tym t. Powiedział, że jest to ucieczka przed bliskością i że wolę analizować niż wejść w głębszą relację z nim tu i teraz.
  14. Nie przeszkadza Ci cisza. Ja bardzo nie lubię ciszy. Dla mnie cisza = odrzucenie.
  15. Wcześniej chodziłam 2,5 roku na terapię do mężczyzny. Teraz. po 10 latach idąc na terapię miałam cichą nadzieję, że odtworzę tamtą relację, dlatego wybrałam mężczyznę i ten sam nurt. Chwilami żałuję, że nie poszłam do kobiety. Przy mężczyźnie nie czuję się swobodnie.
×