Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Disappear

Użytkownik
  • Zawartość

    349
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Disappear

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Płacę mniej. W Warszawie. Mam też znajomych po grupowej którzy kontynuują indywidualnie na nfz i maja spotkania raz w tygodniu. Jedna z tych osób na pewno ma terapię indywidualną w Instytucie na Sobieskiego. Może tam spróbuj się do kogoś dostać. Raz, dwa razy w miesiącu to faktycznie nie ma sensu. @Walter powodzenia. Ja po sesjach jestem pół przytomna. Czasami muszę gdzieś usiąść bo nogi trzęsą mi się tak że nie mogę iść. Tez muszę się po tym wszystkim przejść żeby odparowac. A kolejny dzień jest z reguły dość ciężki.
  2. Disappear

    "Mumia" w psychoterapii

    Tak podczytuję posty osób będących w terapii analitycznej i odnoszę wrażenie, że analitycy nazwą wszystko 🙂 Na szczęście z tym, że taka forma terapii nie jest dla mnie ogarnęłam się na wstępie, bo pewnie po max kilku sesjach nawet z "aktywnym" słuchaniem bym się zniechęciła na zawsze. Ale podziwiam tych wszystkich potrafiących mówić. Ja nie potrafię.
  3. Disappear

    Zmiany nasilenia objawów a efektywność psychoterapii

    To raczej nie ma znaczenia jakie, chodzi o fakt i o to, że czasami farmakoterapia nie pomaga w psychoterapii. Są jednak stany gdzie jest niezbędna. Tak jak pisałam, nie ma jednego szablonu dla wszystkich.
  4. Disappear

    Zmiany nasilenia objawów a efektywność psychoterapii

    Oczywiście, że tłumią i nie jedna osoba o tym wspomina.
  5. Disappear

    Zmiany nasilenia objawów a efektywność psychoterapii

    Nie ma jednego szablonu. Czasami trzeba, np. przy dużym ryzyku samobójstwa, a czasami farmakologia psychoterapii szkodzi wytłumiając emocje, które należałoby przepracować.
  6. Disappear

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Płacz... myślę sobie, że chyba fajnie jest płakać wiedząc o tym i czując to, bo ja np. swój ostatni wyciek zarejestrowałam dopiero odsłuchując sesję.
  7. Nie ja tylko lekarz. Dwa z nich miały dłuższą karierę. M.in właśnie Asentra na której jadę chyba czwarty miesiąc
  8. Do tej pory żadne. Jedynie mianseryna dała mi odczuć działanie w postaci gastrofazy. Nic więcej. Benzo nie testowałam i nie zamierzam. No od póltora roku jestem na różnych pigułach i nic. Elicea, Coaxil, Lerivon, Dulsevia, Asentra i jeszcze Hydroksyzyna doraźnie, która zadziałała jako tako jak pochłonęłam sześć tabletek a miałam maks dwie łykać. W desperacji testowałam też ciasteczka ziołowe i również bez efektu, ale to nie z nimi było coś nie tak, bo współlokator w ramach "nie może się zmarnować" skubnął jedno i był zakręcony jak baranie rogi.
  9. Miesiąc na dawce 150 i zero różnicy. Chyba czas się poddać jeżeli chodzi o farmakoterapię. Półtora roku kombinacji z różnymi lekami, potem dawkami i totalne ZERO efektu. Nawet uboków nie odnotowywałam.
  10. Disappear

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    @SzaroBura nie ustalalam ram całej terapii ale jak w końcu wyrzygalam się z najgorszego, wyszło że mam ptsd i zgodziłam się na przedłużona ekspozycję to tej przedluzonej ekspozycji miałam mieć 10 sesji 90 minutowych. Rzeczywistość wygląda tak że sesje trwają po 150 minut bo się nie wyrabiam i miałam ich już 15. Końca raczej nie widzę i na szczęście t. mnie nie ciśnie. Jest mi bardzo trudno i tego czasu potrzebuję więcej niż jakieś książkowe przykłady. Cieszę się że ona to rozumie.
  11. Disappear

    Początki psychoterapii

    @alicja_z_krainy_czarów może zainteresuj się terapią schematów jeżeli jednak widzisz jakiś sens w ruszaniu nieco przeszłości.
  12. Disappear

    Jak wybrać terapeutę?

    Osobowością. Potrzebowałam kogoś silnego, autentycznego i aktywnego w terapii. Silnego, żeby mógł dźwignąć mój problem i poradzić sobie też ze mną. Z moimi schematami, unikami, zbywaniem. Autentycznego, bo potrzebuję w relacji kogoś kto reaguje naturalnie na to co robię/mówię. Nie lubię jak ktoś jest miły do porzygania, klepie po plecach i akceptuje totalnie wszystko. Wtedy w to nie wierzę. Aktywnego, bo trzeba ze mnie wszystko wyciągać i w terapii gdzie psychoterapeuta przeważnie milczy chyba bym tylko pogłębiła swoje problemy. Pomijam to, że przedstawiłabym się po jakiś 5 latach Na szczęście to znalazłam i cała reszta mnie nie obchodziła. Ani życie prywatne, ani jakieś certyfikaty, ani nawet to ile będę płacić za sesję. W ramach bonusu mam podobny level sarkazmu i podobne poczucie humoru 🙂 To dla mnie ważne, bo w tym całym syfie potrzebuję czasami zresetować się uśmiechem.
  13. Tak, to co pisałaś o tych obraźliwych mailach i mało szczelnych drzwiach tez jest według mnie niedopuszczalne i dyskwalifikujace. Mi chodziło o takie subiektywne opinie, których w psychoterapii nie da się wywazyc. I tez czym innym dla mnie jest ocena lekarza, którego pracę bardziej da się "zmierzyć" niż psychoterapeuty. Może też trudno mi to ogarnąć bo psychoterapeutki nie szukałam w necie. Nawet bym jej tam nie znalazła, bo w wirtualnej przestrzeni nie funkcjonuje w żaden sposób :)
  14. Myślę, że duże znaczenie ma to czy ktoś jest stabilny emocjonalnie czy nie. Myślę też, że całkiem realne jest by osoba np. z osobowością borderline wystawiła psychoterapeucie skrajne opinie w zaleznosci od tego czy w danym momencie idealizuje czy dewaluuje jego osobę. Generalnie w swojej wypowiedzi odnioslam się do każdego typu komentarzy. Także tych pozytywnych.
  15. Pytanie jak stabilne są osoby piszące te komentarze. Zakładam że nie bardzo. I dla mnie psychoterapeutka zdecydowanie nie jest koleżanką do której chodzę na ploty. O tym o czym z nią rozmawiam, żadna z bliskich mi osób nie wie. A ja potrzebowałam kogoś silnego, kogoś kto to dźwignie i przy okazji poradzi sobie ze mną.
×