Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Piotrek87

Użytkownik
  • Zawartość

    194
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

1032 wyświetleń profilu
  1. Piotrek87

    OT

    Daruj sobie te uwagi. Masz problem ze piszę jasno o manipulacji terapeutów którzy oszukują chorych ludzi. Będziesz wszędzie mnie pouczać? W d... Byłaś i gó... Widziałaś. Możesz banować mam wywalone na to popierodółko.
  2. Żaden to lek. Typowy ssri i brednie o modulacji receptorów. Nie zrobią tlpd np amitryptyline pozbawioną wpływu na krążenie. To będzie coś. Jeśli po ssri nie jest lepiej a po odstawieniu ich nie jest gorzej go po prostu nie serotonina winna. Branie długo ssri powoduje objawy odstawiene przy redukcji dawki i stąd wniosek że lek pomaga. Nie można podnosić samej serotoniny bo nabawimy się rozregulowania innych neuroprzekazników. Jeśli już to brać coś z przewagą na noradrenalinę. Taka imipramina lek kosa na depresję i lęki a jakoś nikt nie doznawał spłaszczenia afektu ani zaburzeń seksualnych.
  3. Tak naprawdę to ssri czy snri i kilka innych leków to faktycznie do znoszenia objawów a i tak słabo to idzie. Tlpd to leki wynalezione przypadkiem i dlatego są skuteczne. Zauważcie ze np fluoksetyna w zasadzie nie pomaga nikomu a nie wycofują jej. Imipramina za to petarda na depresję a wycofano. I tak w końcu wszystko wycofają co leczy a wprowadzą tabletki które będą działać jak ibuprom na ból. Do kiedy bierzesz nie boli. Imipramine wycofali dając miejsce na strattere i już nie za 3.20 a za setki zł. Patent wygasł i cena spadła.
  4. Jak ktoś ma klasyczną depreche to raczej ten lek solo za dużo nie pomoże. Przynajmniej ja miałem problemy ze snem po tym leku. W ogóle nie ma nowych leków które by leczyły. Czasem coś pomaga do czasu dopóki bierzemy lek ale też nie w pełni pomaga. Tak naprawdę to znam dwa leki które leczą a nie maskują objawy. To duże dawki doksepiny i umiarkowane amitryptyliny. Nie bez powodu w oddziałach szpitalnych (poważnych oddziałach) jak leczenie zawodzi to podaje się amitryptyline. Obecne leki stworzone w czasach koncernów mają nie dać umrzeć, na pewno nie są po to by wyleczyć. Stare leki stworzone przypadkiem są skuteczniejsze.... Czy to nie nasuwa skojarzeń? Czy dziś w erze superkomputerów nie można czegoś dobrego stworzyć? Można tylko na pewno nie po to by stracić konsumenta tabletek. Brałem 90 proc antydepresantów i tylko dwa działają.
  5. To taki lek który trochę zwiększa odczucia ze jest się tu i teraz. Coś przeciwnego do stanu zamyślenia /bujania w obłokach. Raczej bez wpływu na nastrój, może nasilać lęk i może bezsennośc chociaż niby ma działać nasennie ale to bzdura. Raczej pobudzacz niż uspokajacz.
  6. Choćby wenla z agomelatyną i odrobina mianseryny
  7. Jako stary zjadacz tabletek powiem co wiem o tym leku. Efekty uboczne w postaci suchości w ustach, niewyraźnego widzenia, czy zaparć to efekty antycholinergiczne i one nie miną. Za to senność to już co innego. Związana jest z blokadą rec h1 i alfa 1. Co ciekawe niskie czy wyższe dawki nie grają roli. Wyższe dawki mają działanie antydepresyjne i (poprzez wpływ na noradrenaline a także przez to że metabolitem ami jest nortryptylina która poważnie podnosi noradrenaline) znosi senność powodowaną przez blok h1 i alfa 1. Są podobnie działające mixy bez kardiotoksycznosci Co więcej bez senności i objawów ubocznych.
  8. Ja ponad dwa tyg biorę i początkowo był problem z zaśnięciem ale przeszło i teraz przeciwnie, przychodzi pora i spać się chce. Na początku poranki rześkie i takie fajne noradrnolinowe pobudzenie a przy tym luz totalny, ale to chwile tylko. Teraz działanie osłabło i zamułka niestety. W dodatku coś z żołądkiem ten lek robi bo zgaga której nie pamiętam kiedy miałem i jakieś sensacje jelitowe. Być może po pikantnym żarciu więc poczekam.
  9. A na mnie w ogóle nic. Tzn poprawia możliwości ale nie chęci. Za to wszystko dopaminowe doskonale poprawia. Sen też jest snem a nie odlotem. Taka mianseryna działa jak narkoza, senność, senność, zawiruje w głowie i nie ma mnie do rana.
  10. Czy ssri czy snri czy anafranil, wszystkie zwiększają poziom serotoniny, jeśli dołoży się trazodon w małej dawce to ok ale w wyższej już nie. Raz że też podbije poziom serotoniny a dwa że trazodon blokuje 5ht2a silnie,, tak więc zablokowanie 5ht2a sprawia że pozostałe receptory serotoninowe są silniej pobudzane. Np taki 5ht2c. Te receptory(ich pobudzenie) są odpowiedzialne za spadek libido i ogólne zwarzywienie po lekach serotoninowych. Dlatego agomelatyna póki co jest jednym z lepiej działających leków na anhedonię. Owszem jest słaba ale trochę znosi to serotoninowe zamulenie.
  11. Wszystko co podnosi serotonine będzie mieć fatalny wpływ. Dopamina przeciwnie, poprawia libido. Można też hamować serotonine np spamilanem, naprawdę pomaga a jak dorzuci się agoniste dopaminy to już naprawdę działa konkretnie. Np spamilan 2x5 i bromergonu też z 2.5 mg albo coś nowszego zamiast bromergonu. Tylko to nie leczenie jest. To znoszę nie objawów.
  12. Trazodon u tego samego pacjenta raz usypia innym razem nie a nawet pogarsza sen. Mnie usypia pół roku aż przestał, lęki i drgawki przy zasypianiu. Aż lekarz mi wyjaśnił czemu. Serotoninowce np ssri i blokery 5ht2a mogą tak zadziałać że serotoniny jest dużo i pobudza receptory a trazodon blokując 5ht2a powoduje że pozostałe receptory są pobudzane mocniej. Np 5ht2c i stąd lęk i bezsennośc. Zmiana na mianseryne i agomelatynę i śpię jak noworodek po karmieniu.
  13. Brałem ale nie na bezsennośc. Lek dobry ale słaby. Dawki trzeba było zwiększać by utrzymać efekt. Dopiero przy 200mg lek zrobił to co powinien. 3 lata bez objawów i samopoczucie normalne.
  14. No z tego co pamiętam to 75 dopiero wystarczało. Ale zaczynać trzeba powoli co 2 lub 3 dni zwiększanie tylko np 25, 50 itd. Tak naprawdę to chodzi o noradrenaline i blokadę 5ht2c która nasila uwalnianie noradrenaliny i dopaminy.
×