Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Piotrek87

Użytkownik
  • Zawartość

    102
  • Rejestracja

  1. Nie ma takiej jednostki chorobowej jak nerwica. Są zaburzenia lękowe. Całe szczęście że to określenie przeszło do historii. Co raz więcej danych przemawia za po za psychicznym źródłem zaburzeń. Zaburzenia lękowe to zmiany neuroprzekaznictwa. Stąd korygujący wpływ leków. Inaczej by nie działały. Problem tylko dopasować rodzaj i dawkę.
  2. Raczej sensu nie ma. Trittico to słaby usypiacz choć zależy od choroby. Mianseryna i mirtazapina są mocniejsze. Na pewno mianseryna z tej trójki najmocniej muli do snu. Z trittico brałem mianseryne. Rano przez kilka minut odbijanie się od ścian a później w miarę przechodziła senność.
  3. U mnie duże znaczenie ma coś na styku układów dopaminowego i serotoninowego. Być może chodzi o receptory 5ht2c bo po valdoxanie czułem się dziwnie lekko. Tylko brany na noc powodował bezsennośc. Stąd zmiana na mirtazapine. Działa coś podobnie ale spać można. Z trittico zwłaszcza z ssri czy wenlą trzeba uważać. Na pewno blok 5ht2a dużo gorzej działa na libido niż blok 5ht2c.
  4. Trittico po roku brania z wenlą nic nie poprawiło libido. Zapadła decyzja o obniżeniu wenli i zwiększeniu trittico. Efekt? katastrofa. Silne lęki, niepokój a zarazem pobudzenie że zacząłem zastanawiać się nad stanem mieszanym. Nowy lekarz stwierdził że trittico może tak działać. Pojawiły się znane przy każdym nawrocie mioklonie, przy zamknieciu oczu jakby mnie prąd raził. Szarpanie mięśni kończyn. Bezsennośc. Zmiana na zestaw wenla i mirtazapina. Początkowo bez zmian okresowe zmniejszenie napędu że miałem problem wrócić do domu. Nawet droga z podwórka do domu mnie przerastała. Jest ciut lepiej. Śpię od 3 dni przynajmniej po 6 godz. Libido ciut lepsze.
  5. Bez różnicy czy valdoxan czy trittico czy inny. Ma działać przeciwdepresyjne. Czyli trafiać w to co u pacjenta szwankuje. Reszta różnic w działaniach to głównie skutki uboczne raz pożądane innym razem niepożądane. Mnie valdoxan zupełnie snu pozbawial. Od niego się wszystko popie....
  6. Ssri początkowo nasilają niepokój a przynajmniej u większości osób. Później wprowadzają w stan gdy nie czuje się emocji i złych i dobrych. Jakby świat za szybą. To niby dobrze bo objawy choroby ustępują ale w zamian wcale dobrze się nie czują ludzie. Trittico wcale nie jest takie dobre i na pewno nie zaczyna się od 200. W ogóle leki to nie polepszacze nastroju. Najwyżej przywracają nie do końca zdolność do normalnego nastroju.
  7. Da tylko zerwanie więzów emocjonalnych z każdym i wszystkim. Totalny tumiwisizm.
  8. Wszystko zależy od punktu wyjścia. Inaczej zadziała na osobę z permanentną sennością a inaczej na lęk i bezsennośc. Moim zdaniem to różnice w działaniu poza przeciwdepresyjnym występują pomiędzy lekami. Gorzej gdy leki nie są skuteczne przeciwdepresyjnie i występują tylko ich działania poza przeciwdepresyjne. Wtedy pacjent myli objawy depresji jako działania leków. Siła tlpd wynika z ich działania na noradrenaline razem z serotoniną. Są skuteczne i jedynie objawy niepożądane są przeszkodą w ich szerokim stosowaniu. Taka wenlafaksyna wpływa silnie na serotonine a noradrenaline słabo i dopiero w wyższych dawkach. Nie ma nowego leku w równym stopniu wpływającego na serotonine i noradrenaline. Kiedyś był milnacipran ale też silniej działał na noradrenalinę w stosunku 7do3. Dla mnie idealny lek to równo działający na noradrenaline, dopaminę i serotonine blokujący 5ht2 a i c, alfa 1 i trochę h1.
  9. W każdej. Biorę i miotam się po łóżku a żadne nasenne środki nie chcą działać gdy ja wezmę. Po prostu działa tak jakbym już się wyspał i było już rano. Drugi dziwny objaw to znosi takie spłaszczenie emocji. Czuję że świat i emocje nie są za szybą tylko czuję je tu i teraz. Ile można nie spać? Chyba z tydzień wytrzymałem i miałem dość w dzień walczyć że zmęczeniem
  10. Mój lekarz stwierdził że to bardzo słaby lek. By na depresję działał trzeba dawek 400 do 600 co skutkuje objawami ubocznymi. Ten lek wcale nie poprawia libido przy braniu ssri. Poprawia erekcję ale też przejściowo. Mnie brany z wenlą doprowadził do dziwnego stanu. Z jednej strony pobudzenia a z drugiej do strasznego lęku. Brałem na noc i wywoływał lęk i bezsennośc chociaż jednocześnie zmęczenie. To lek który wcale nie jest takim usypiaczem w wyższych dawkach. Podobnie jak agomelatyna. Potrafi nieźle nakręcić.
  11. Przecież człowiek nigdy nie będzie wolny. Zawsze będzie coś co będzie budzić obawy, lęki. Dopiero absolutna obojętność daje wolność. Gdy będziemy bez niczego i na niczym nie będzie zależeć ( nikt nam niczego nie odbierze i nie będzie miał wpływu) nie będzie sznurków którymi nami sterują. Zechcą nas zabić to powiemy cóż niech zabiją. Dopiero to, taki poziom uwalnia od wpływu innych ale musimy też sami uwolnić się od pragnień których realizacja może nie dojść do skutku powodując zawód. Dopiero to czyni wolnym absolutnie. Żadna terapia tego nie da.
  12. Każdego to czeka. Już kiedyś powiedziano wojna z albo wstyd... Ciężkie czasy przyjdą a chorować i tak będziemy
  13. Chyba krótko bierzesz leki pisząc o polepszaczach nastroju a nie wyciszaczach. Każdy ssri i wenlafaksyna będzie wyłączał emocje. Na tym polega ich działanie. Mianseryna jest właściwym lekiem jeśli chcesz je czuć bardziej. Tu sprawa jest prosta wszystko co pobudza receptory 5ht2c będzie zobojętniać emocjonalnie. Mianseryna niestety też zamula choć trochę inaczej. Zostaje agomelatyna lub reboksetyna, tlpd, moklobemid. Tylko nie narzekaj później że jest gorzej bo emocje źle żyć nie dają.
  14. Ssri i wenla oraz anafranil podnoszą serotonine która odczula presynaptyczne receptory przez co uwalnia się serotonina która pobudza receptory. W zaburzeniach seksualnych pobudzane są nadmiernie receptory 5 ht 2a oraz 5ht 2c, 5ht3 oraz 5ht1b. Do tego dochodzi tłumienie szlaków dopaminergicznych. Z tego co zauważam to agonisci dopaminowych receptorów, trazodon oraz buspiron brane łącznie znoszą ten problem ale razem ze skutecznością np wenli. Nie wiem czemu ale mirtazapiny lepiej poprawia libido niż mianseryna. Chociaż jest to dalece niewystarczające. Wiele leków trójpierścieniowych wycofano z użycia a były po prostu skuteczne. Np Noveril ładnie znosił lęk a jeszcze lepiej depreche. Od 1 dnia nakręcał, jedynie przy ciężkim nawrocie potrzeba było 2 tyg na ustąpienie depresji i lęku chociaż już po 5 dniach były przejawy poprawy. Na libido nie wpływał a nawet poprawiał. Na początku to aż jaja bolały.
  15. Piotrek87

    OT

    El 33. Psychoterapeuta to nie jest osoba uprawniona do diagnozy. Nie wypisze leków choćby chciała o ile nie jest lekarzem jednocześnie. Jeśli wypytuje o leczenie to niepotrzebnie bo od leczenia tarczycy jest lekarz. Terapeuta nie powinien w ogóle interesować się farmakoterapią bo niczego nie zmieni w tej kwestii i niepotrzebnie traci czas.
×