Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Panna_Kotka

Użytkownik
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. ale za co? ja nic nie zrobiłam
  2. To była taka sytuacja, że ja bałam się milczenia i ciszy na terapii, więc postanowiłam szybciej skończyć i T. skróciła mi następną sesje o 15 minut i powiedziała, że od tej pory moje sesje będą skracane. Nie ukrywam, że poczułam się odrzucona i zraniona, zwłaszcza, że osoba , która zawsze jest przede mną na terapii ma zawsze przedłużane sesje.. kosztem mnie.
  3. co myślicie o skracaniu sesji przez terapeutę? moja t. mi powiedziała , że skoro ja ostatnio wczesniej chcialam wyjsc to od teraz bede miala sesje skrocone. czy to jest ok?
  4. jestem dziś przeszczesliwa. dzien udal mi sie cudownie. wszystko poszlo po mojej mysli. nieoczekiwane zwroty akcji... cos co lubie najbardziej. takie cos ostatnio zdarzylo mi sie z 10 lat temu wiec jestem w szoku i bardzo pozytywnie dzis moglabym kazdego wysciskac jestem pelna sympatiii do calego swiata (pewnie jutro mi to minie hehe)
  5. Kochani! Przeżyłam ! Jestem już po sesji, bardzo długo mówiłam o bardzo trudnym dla mnie temacie, ale opłaciło się. T. wysłuchała, wyrozumiała, życzliwa, poradziła co i jak. Myślałam, że będzie gorzej,ale zrozumiałam jak duża jest odpowiedzialność za własną terapię i jak wiele pracy trzeba włożyć, żeby coś z tego zakwitło. Jeszcze raz dziękuję za dotychczasowe porady
  6. nikt do mnie nie pisze, nikt ze mną nie rozmawia
  7. Cześć! U mnie kiepsko, całą noc wczoraj nie spałam, próbowałam wymyślić jakieś tematy do terapii i nic mi nie wpadło do głowy. Parę tygodni temu miałam tyle pomysłów, a teraz klapa! Żałuję, że ich nie zapisałam. Zazwyczaj w nocy mam przypływ energii (pewnie dlatego nie sypiam) i coś mi w głowie kiełkuje, a ostatnio nic, pustka! Co ja jutro zrobię, pójdę taka nieprzygotowana?!
  8. Disappear , ale ja nie mam co spisywać, bo nie wiem o czym z nią gadać na tym polega problem. Mam pustkę w głowie.
  9. Zmęczona i to mocno. Dużo dziś chodziłam i biegałam. Poza tym czuję lęk przed terapią. Za każdym razem od 1szego spotkania (patrz: "Dziennik Psychoterapii). Tylko w snach czuję się dobrze, bo o dziwo przypominają mi o moich niespełnionych marzeniach.
  10. el33, Psychoterapia jest w nurcie psychodynamicznym, ale o swojej przeszłości opowiedziałam na 1 spotkaniu: o tym, co się ze mną działo na początku choroby, w trakcie i w czasie teraźniejszym. O przeszłości związanej z okresem niemowlęcym, szkole podstawowej, gimnazjum, szkole średniej. I po prostu tematy mi się wyczerpały. Wyznaczyliśmy cele terapii już na 1 spotkaniu: tyle, że u mnie to się sprowadza do konkretnych problemów w moim życiu i pytaniem jak te problemy rozwiązać. O tym też rozmawialiśmy. Bliskich osób nie mam poza rodzicami (a o rodzicach też jej już opowiedziałam, więcej sama z siebie nie pytała).
  11. Witam, jestem nowa , zarówno na forum jak i w psychoterapii. W psychoterapii to będzie dopiero moje 4 spotkanie, ale teraz i już na tym etapie mam problemy , nie tyle z otwarciem się, co po prostu brakiem tematów do rozmów na terapii. Nigdy nie wiem co mam mówić, jak zacząć, czasami psychoterapeuta zadaje pytania i wtedy jest łatwiej, ale czasem po prostu zalega nieznośna "cisza" i wtedy się zacinam, nie wiem co mówić. Strasznie mnie to blokuje i krępuje, nie wiem jak to przerwać. Na kilka dni przed terapią staram się coś wymyślić i w nocy faktycznie przychodzą mi "błyskotliwe" pomysły, o których rano zdążę zapomnieć. W efekcie na terapię przychodzę z totalną pustką w głowie. Czy Wy też tak macie? Jak sobie z tym radzicie? ps. od razu mówię, że to nie ma nic z blokadą "otwarcia się" na terapii/ problemami z zaufaniem ani nic takiego.
×