Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bedzielepiej

powinnam zmienić leki?

Rekomendowane odpowiedzi

Biorę paroksetynę od ponad roku, teraz w dawce 20 mg jedna tabletka. Kiedyś działała i byłam zadowolona, ale teraz czuję że to gówniany lek, mam wrażenie że nie działa, coraz bardziej się rozczarowuje. Z drugiej strony boję się zmiany leku, bo nie wiadomo kiedy utrafię w lepszy, a zbliża się gorący okres na studiach. Lekarz kazał mi zwiększyć do całej tabletki (brałam parę miesięcy pół) bo miałam ataki płaczu.

Mój obecny stan:

-nic mi się nie chce, tylko bym spała

-jestem małomówna i nie chce mi się z nikim gadać, a jak gadam, to mam łzy w oczach od tego zmuszania się

-powinnam się uczyć, a zamiast tego idę spać, nauka mnie nudzi

-pamięć do dupy, czytam coś i pustka w głowie, wkucie czegokolwiek to jakaś paranoja, za parę minut muszę się uczyć wszystkiego od nowa

-zero motywacji, siedzę i przeglądam te same stronki w necie zamiast robić coś pożytecznego

-mam jakieś dziwne lęki, jak wsiadam do tramwaju duszno mi i mam wrażenie że wszyscy mnie obserwują, że stoję jakoś żałośnie, boję się wyjąć telefon, wykonać jakiś ruch

-staram się patrzeć w oczy rozmówcy, żeby nie myślał że nie słucham, ale jak tak patrzę komuś długo w oczy to zarzuca mi głową na boki!!! To jest straszne, czy to tik jakiś?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze po prostu dorzuc cos do paroksetyny, to co opisujesz najbardziej wskazuje na braki w dopaminie. Problem tylko, ze czesto podnosza one lęki. Jezeli biedna nie jestes, to zapytaj lekarza o bupropion, w przeciwnym razie sprobuj wykusic metylofenidat. Do tego dobrym pomyslem byloby dolozenie np. magnezu (zmniejszy lęki, latwiej sie usypia, dopaminergiki tez powinny lepiej wtedy dzialac).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ricah, jeszcze nigdy nie dostałam niczego na dopaminę. Nie wiem jak zmusić lekarza, by mi coś takiego przepisał... A to nie są jakieś neurolepty, że po ich odstawieniu zacznie się jeszcze gorzej niż teraz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niee... Metylofenidat w niskich dawkach jest neuroprotekcyjny, wykazuje lekkie dzialanie antydepresyjne, dziala przede wszystkim stymulujaco, a tym samym podnosi motywacje, koncentracje. Bupropion jest slabszym stymulantem, silniej na nim mozna odczuc dzialanie antydepresyjne, ale rowniez podwyzsza motywacje itd. Bupropion raczej bez problemu Ci lekarz wypisze, z metylofenidatem niestety ale bedziesz miala problem (i to spory). Jezeli nie trafisz na otwartego, to jedynie kombinowanie u innych/trafienie na rozgarnietego prywaciarza.

Jeszcze jedna z mozliwosci jest podniesiona prolaktyna (SSRI maja tendencje do podwyzszania jej, a jej wysoki poziom moze sie wlasnie tak objawiac, w dodatku dziala w kontrze do dopaminy). Badanie kosztuje okolo 30zl (skierowanie moze dac Ci tylko endokrynolog lub ginekolog, wiec jak masz szanse, to wypros), warto zbadac.

 

Dobrym pomyslem bylaby tu tez upregulacja receptorow dopaminergicznych (dlatego tez magnez przykladowo podalem), bardziej dlugofalowy efekt i powyzsze leki lepiej by dzialaly.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale czy to pomoże na fobię społeczną i lęki bo po co mi kop i motywacja jak nie będę wychylać nosa z pokoju...

No i cena tego leku mnie odstrasza, toż to 150 zeta miesięcznie. Nie ma tam jakiś dobrych piguł na studencką kieszeń?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wieksze prawdopodobienstwo, ze pogorsza sie lęki, taki urok juz stymulantow. Biorac jednak paroksetyne mysle, ze lęki jako tako trzymasz w szachu, stad moje propozycje.

Bupro faktycznie jest drogie, dlatego zaproponowalem mph, ktory to zas z kolei jest trudniej dostac. Jak pisalem, jest wiele innych mozliwosci do sprobowania.

 

Od razu na mysl rzucaja sie atypowe neuroleptyki w niskich dawkach, aczkolwiek to daje jedynie efekt dorazny i przewaznie po jakims czasie dzialanie znika.

Tianeptyna jest rowniez dobrym pomyslem, a do tego dziala przeciwlękowo. Na pewno warto sprobowac, ale mozesz nie odczuc roznicy.

Dalej mozna pomyslec o agonistach dopaminy (jednak ciezko je dostac znow, aczkolwiek to bardzo dobry pomysl, np. pirybedyl), dodaniu leku NaSSa (jednak tutaj problemem jest tycie, jednak w to celowalbym jako drugie), dolozeniu selegiliny (jednak jej efekt jest stosunkowo slaby i ciezko ja zdobyc) i w koncu zmiany paroksetyny na bardziej przyjazny lek dopaminie (np. sertralina, amitryptylina).

Dobrym pomyslem tez byloby dorzucenie buspironu (ma dzialanie przeciwlękowe oraz upreguluje receptory dopaminergiczne, o czym wspominalem juz).

 

Generalnie w duzym stopniu (podejrzewam) Twoje aktualne problemy wynikaja ze stosowania (i efektu stosowania, co oznacza, ze odstawka niekoniecznie przyniesie poprawe w tych kwestiach) paroksetyny. Lepszym pomyslem jest jakis DRI (metylofenidat, bupropion) anizeli DRA (wiekszosc tych, co teraz wymienilem) z wielu powodow (chocby i dosc szybko rosnacej tolerancji). Na mnie dobrze dziala okresowa (w dluzszym okresie czasu moze powodowac problemy z miedzia o ile dobrze pamietam) suplementacja wysokimi dawkami cynku (50-75mg), zwieksza motywacje, poprawia nastroj (jest delikatnym DRI, do tego upreguluje receptory dopaminergiczne).

 

Podsumowujac, najrozsadniejszym wyjsciem IMO bylaby zmiana paroksetyny o czym pisalem, w razie problemow z lękami mozna dolozyc dodatkowo cos na lęki (np. pregabalina), jednak to dosc spore zamieszanie. Zacznij moze od sprobowania dolozenia tianeptyny.

 

Warto tez pomyslec o innych rzeczach, ktore robimy na co dzien, a ktore moga dodac nam energii lub zmniejszyc lęki (najprostszy przyklad to uprawianie sportu i abstynencja seksualna).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bedzielepiej,

paro już Ci nie pomoże więcej ( jak u mnie ) . Swój limit zaufania i możliwości wyczerpało .

Za neurojebtyki sie nie bierz , bo Cie rozdupcą .

Spróbuj Esci w miejsce Paro .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bedzielepiej,

paro już Ci nie pomoże więcej ( jak u mnie ) . Swój limit zaufania i możliwości wyczerpało .

Za neurojebtyki sie nie bierz , bo Cie rozdupcą .

Spróbuj Esci w miejsce Paro .

 

Bralam, po dwóch miesiącach zażywania escitalopramu wylądowałam na pół roku w psychiatryku. Przerobiłam wszystkie SSRI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bedzielepiej,

paro już Ci nie pomoże więcej ( jak u mnie ) . Swój limit zaufania i możliwości wyczerpało .

Za neurojebtyki sie nie bierz , bo Cie rozdupcą .

Spróbuj Esci w miejsce Paro .

 

Bralam, po dwóch miesiącach zażywania escitalopramu wylądowałam na pół roku w psychiatryku. Przerobiłam wszystkie SSRI.

Jakie miałas skutki uboczne esci?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bralam, po dwóch miesiącach zażywania escitalopramu wylądowałam na pół roku w psychiatryku. Przerobiłam wszystkie SSRI.

Jakie miałas skutki uboczne esci?

 

-nadmierna płaczliwość

-samookaleczenia

-myśli samobójcze, tak silne że wyduszałam wszystkie psychotropy z opakowań jakie miałam na stanie i parę razy sobie prawie łykłam

-zero poweru, totalna senność do południa, ledwo się zwlekałam na zajęcia

-silny stres i napięcie

-napady kompulsywnego obżarstwa w nocy (nigdy tak nie miałam bo nie jem w nocy) a tu rzucałam się na słoik nutelli na zmianę ze słoikiem masła orzechowego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bralam, po dwóch miesiącach zażywania escitalopramu wylądowałam na pół roku w psychiatryku. Przerobiłam wszystkie SSRI.

Jakie miałas skutki uboczne esci?

 

-nadmierna płaczliwość

-samookaleczenia

-myśli samobójcze, tak silne że wyduszałam wszystkie psychotropy z opakowań jakie miałam na stanie i parę razy sobie prawie łykłam

-zero poweru, totalna senność do południa, ledwo się zwlekałam na zajęcia

-silny stres i napięcie

-napady kompulsywnego obżarstwa w nocy (nigdy tak nie miałam bo nie jem w nocy) a tu rzucałam się na słoik nutelli na zmianę ze słoikiem masła orzechowego

 

Miałem coś podobnego przeszło mi po ponad 6 tygodniach, niby esci jest taki lajtowy przy wejściu TIA :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

-brak orgazmu dodam

 

Byłam se ostatnio u psychiatry i poskarżyłam sie na zaniki pamięci i problemy z koncentracją to mnie pocieszyła: "No widzi pani, w depresji niestety pamięć i koncentracja wracają jako ostatnie"... i zwiększyła mi dawkę leku do półtorej ,kiedy ja na jednej tabletce doświadczam już obniżających jakość życia uboków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Podsumowujac, najrozsadniejszym wyjsciem IMO bylaby zmiana paroksetyny o czym pisalem, w razie problemow z lękami mozna dolozyc dodatkowo cos na lęki (np. pregabalina), jednak to dosc spore zamieszanie. Zacznij moze od sprobowania dolozenia tianeptyny.

 

Warto tez pomyslec o innych rzeczach, ktore robimy na co dzien, a ktore moga dodac nam energii lub zmniejszyc lęki (najprostszy przyklad to uprawianie sportu i abstynencja seksualna).

 

Jasne, już sobie wypisuję receptę na te leki.

 

Ale że co abstynencja seksualna? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×