Skocz do zawartości
Nerwica.com

Prośba o opinie eksperta


Rekomendowane odpowiedzi

Mam gorącą prośbę do Naszego Eksperta o zapoznanie się z moim postem, który jest zamieszczony w innym dziale, podaję link: psychoza-halucynacje-omamy-paranoja-t46993.html.

Chodzi mi o Pani opinię i radę.

Bardzo się boję tego, co się dzieje i tego, że to się będzie powtarzać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, przeczytałam Twój post, do którego podałaś linka. Twoje omamy wzrokowe i słuchowe (o ile były to omamy) są niepokojące, ale tak jak sugerował lekarz psychiatra, poczekałabym, czy objawy rozwinął się w coś "bardziej symptomatycznego". Być może były to iluzje, a te właściwie znajdują się na pograniczu patologii, gdyż mogą występować także u ludzi psychicznie zdrowych w pewnych szczególnie sprzyjających warunkach, związanych z jednej strony z aktualnym stanem nastroju, z drugiej strony z okolicznościami zewnętrznymi, ułatwiającymi niedokładność spostrzegania. Może być to więc w stanach zmęczenia, wyczerpania, przepracowania, senności, lęku, oczekiwania, albo też w ciemności, zmroku przy stłumionych hałasach. Radziłabym, byś była w kontakcie ze swoim lekarzem i jeżeli pojawi się kolejny podobny epizod, koniecznie o tym zakomunikuj. Na razie na podstawie trzech opisanych przez Ciebie sytuacji nie ma potrzeby, by radykalnie zmieniać leki.

 

W opisie masz wymienione swoje "efki". Omamy i dezorientacja występują przecież w ciężkiej depresji czy CHAD, a zaburzone funkcje poznawcze (np. przekonania o charakterze psychotycznym, sądy urojeniowe i/lub paranoidalne, zniekształcanie rzeczywistości, depersonalizacja i derealizacja, zachowania podobne do prezentowanych w schizofrenii lub manii) nie są obce dla BPD. Opisane przez Ciebie sytuacje nie muszą wcale oznaczać psychozy. Spokojnie. Mam nadzieję, że to tylko przejściowe objawy, wynikające ze stresu, które się nie powtórzą.

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, ale Ty jesteś pod wpływem środków psychotropowych, nieprawdaż ?

 

-- 21 gru 2013, 17:37 --

 

Być może były to iluzje, a te właściwie znajdują się na pograniczu patologii, gdyż mogą występować także u ludzi psychicznie zdrowych w pewnych szczególnie sprzyjających warunkach, związanych z jednej strony z aktualnym stanem nastroju, z drugiej strony z okolicznościami zewnętrznymi, ułatwiającymi niedokładność spostrzegania. Może być to więc w stanach zmęczenia, wyczerpania, przepracowania, senności, lęku, oczekiwania, albo też w ciemności, zmroku przy stłumionych hałasach.

Całkowicie się z tym zgadzam .Zresztą np. upał może spowodować pojawienie się plamek , mroczków w polu widzenia ,czego w rzeczywistości nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MARIAN1967, tak, jestem.

 

Pani Psycholog, bardzo dziękuję, uspokoiła mnie Pani bardzo.

Jak wspomniałam już w owym wątku, mam sporo stresów i też jestem wyjątkowo podatna na napady zdenerwowania popadającego w duży strach.

Oprócz tego miałam jeszcze jedno "zdarzenie", były to omamy słuchowe i to było bardzo dziwne, że gdy siedziałam z chłopakiem w pokoju, nie było ich, on wychodził, natychmiast wracały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Mam 27 lat od 5 lat lecze się na nerwice z 2 przerwami lecz za każdym razem gdy odstawkę leki wszystko wraca. Przez ostatnie lata brałam paroksetyne. W grudniu zeszłego roku odstawilam bo zaszłam w ciążę,niestety poronilam a za 2 miesiące nerwica wróciła. Obecnie znów biorę lek mianseryne Lerivon 60mg a bardzo chciałabym znów zajść w ciążę. Psychiatra a także ginekolog twierdza ze najpierw trzeba odstawić Lerivon a później zajść w ciążę tylko ze ja się boje jak będę się czuć bez leków czy dam rade. Czy są jakieś leki które można brać w ciąży? Jak leczy się nerwice w ciąży? Bardzo proszę eksperta o odpowiedź. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie!

 

Pani lekarze (psychiatra i ginekolog) mają rację – jeżeli planuje Pani zajść w ciążę, najlepiej byłoby odstawić Lerivon 60m. Stosowanie tego leku u kobiet w ciąży ograniczone jest do przypadków, gdy potencjalne korzyści dla matki wynikające ze stosowania farmakoterapii przewyższają ewentualne ryzyko dla płodu. Więcej na temat nerwicy w ciąży i leczenia nerwicy może przeczytać Pani tutaj: http://portal.abczdrowie.pl/nerwica-w-ciazy i http://portal.abczdrowie.pl/leczenie-nerwicy. Napisała Pani jedynie o lekach i obawach związanych z ich odstawieniem. Nie myślała Pani o podjęciu psychoterapii? Ta druga opcja nie ma skutków ubocznych, które mogłyby zagrozić rozwijającemu się w łonie matki dziecku.

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie!

 

Pani lekarze (psychiatra i ginekolog) mają rację – jeżeli planuje Pani zajść w ciążę, najlepiej byłoby odstawić Lerivon 60m. Stosowanie tego leku u kobiet w ciąży ograniczone jest do przypadków, gdy potencjalne korzyści dla matki wynikające ze stosowania farmakoterapii przewyższają ewentualne ryzyko dla płodu. Więcej na temat nerwicy w ciąży i leczenia nerwicy może przeczytać Pani tutaj: http://portal.abczdrowie.pl/nerwica-w-ciazy i http://portal.abczdrowie.pl/leczenie-nerwicy. Napisała Pani jedynie o lekach i obawach związanych z ich odstawieniem. Nie myślała Pani o podjęciu psychoterapii? Ta druga opcja nie ma skutków ubocznych, które mogłyby zagrozić rozwijającemu się w łonie matki dziecku.

 

Pozdrawiam!

Bardzo dziekuje za odpowiedz. Chodze na psychoterapie mialam 4 spotkania niestety nie pomaga narazie choc wiem ze to za malo na pelny efekt leczenia. Mam nadzieje ze juz za jakis czas sama psychoterapia wystarczy i w koncu zajde w ciążę. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

margor26, trzymam kciuki, żeby się wszystko ułożyło po Twojej myśli. Dobrze, że podjęłaś psychoterapię, ale rzeczywiście cztery spotkania to znacznie za mało, żeby mówić o jakichkolwiek efektach terapeutycznych. Wierzę, że w miarę "wchodzenia w terapię" sama zaczniesz dostrzegać, że jest lepiej. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Ja również mam pytanie drogi/ga ekspertko. Otóż od zawsze jest wiele szkół na temat wychodzenia z zaburzeń w moim przypadku nerwicowo depresyjnych. Po 2 miesiącach walki udałam się do psychiatry i przez pierwsze leki mój stan się pogorszył, później dobrano odpowiedni i już drugi rok jestem na paroksetynie. Ostatnio dodano lemitrin, oczywiście jak stan równowagi utrzyma się w trybie ciągłym przez określony czas, zamierzam odstawić. Dodatkowo uczęszczam na psychoterapie.

 

Mam straszne poczucie winy, że przez leki mogę sobie coś uszkodzić. Ewentualnie, że nerwica będzie wracała ze zdwojoną siłą i inne prawdy lub mity. Strasznie się tego boję. Często słyszę od innych nerwicowców "po co się truję". Myślałam że wybrałam odpowiednią drogę do zdrowia, nie oparłam się jedynie na lekach. Musiałam również utrzymać pracę, którą lubię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj woowoo!

 

Nie sprecyzowałaś swojego pytania do mnie, ale rozumiem, że masz obawy, czy podjęłaś odpowiednią drogę leczenia swoich zaburzeń. Oczywiście, w leczeniu zaburzeń depresyjno-lękowych stosuje się zarówno psychoterapię, jak i farmakoterapię (leki). Jest wiele głosów, że dla lepszych efektów leczenia najlepiej połączyć psychoterapię z lekami. W leczeniu nerwicy metodą z wyboru powinna być psychoterapia, bo tylko ona zapewnia leczenie przyczynowe. Leki jedynie pomagają znieść czy zredukować nieprzyjemne dolegliwości nerwicowe, jak duszności, mdłości, drżenie mięśni itd., ale nie eliminują źródła, które generuje lęki i przyczynia się do powstania nieprzyjemnych dolegliwości. Niemniej jednak czasami leki są niezbędne w pierwszej fazie leczenia. Metodę leczenia zawsze trzeba skonsultować z lekarzem psychiatrą. Jeśli czujesz się już na tyle dobrze i możesz sprawnie funkcjonować, to warto rozważyć z lekarzem stopniowe schodzenie z dawek leków, by w końcu je całkowicie odstawić i zostać na samej psychoterapii. Nie powinnaś jednak tej decyzji podejmować sama, ale porozmawiać na ten temat z Twoim lekarzem.

 

Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprecyzuje pytanie:

Czy leki mogą wpędzić mnie w jeszcze gorsze problemy natury emocjonalnej, pogłębić dolegliwości, zniszczyć zdrowie nie tylko psychiczne. (Nie pytam o benzo- bo to są leki uzależniające i wiem o ich szkodliwości).

 

Pozdrawiam ciepło,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy leki mogą wpędzić mnie w jeszcze gorsze problemy natury emocjonalnej, pogłębić dolegliwości, zniszczyć zdrowie nie tylko psychiczne. (Nie pytam o benzo- bo to są leki uzależniające i wiem o ich szkodliwości).

woowoo, leki zawsze mają jakieś skutki uboczne, a długotrwale stosowane mogą dawać niepożądane efekty. Źle dobrane leki mogą nawet pogłębić dolegliwości. Jeżeli jednak jesteś pod opieką lekarza psychiatry, który dobiera Ci leki, decyduje o dawkach, częstotliwości zażywania tych leków, to wierzę, że przyjmowane przez Ciebie tabletki nie zaszkodzą Ci, tylko jednak pomogą w Twoich problemach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×