Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

hej, mam 24 lata i mieszkam z rodzicami i siostrą z porażeniem. Mam z nią jeden mały pokoik i zero swobody. Czy jest ktoś tu jeszcze w tym wieku w podobnej sytuacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam 27 lat i też dalej mieszkam z rodzicami oraz z bratem oraz siostrą i jej dzieciakami, która jest w separacji z mężem. brat studiuje więc cały tydzień go nie ma. dom mamy dość duży mam własny pokój więc jest całkiem dobrze. najgorsze, że nie mam pracy :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Annie_Wilkes, To ja mam jeszcze gorzej, ale nie chcę tu o tym nawet pisać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mieszkam z rodzicami. Mój dom jest toksyczny. Powinnam sie wyprowadzić, ale nie mam siły...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wprowadźcie się do mnie dziewczyny, wszystkie cztery, sasasasa :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

halenore, ja tez nie mam sily sie wyprowadzic. Mam toksyczna rodzine z ktora mieszkam i pracuje. Lecze sie na terapii i jak zbiore sily uciekne do innego miasta i znajde prace.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ale każda własną wypłatę przynosi do domu. :nono:

Może i teraz jestem muzułmaninem, ale nowoczesnym. 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na szczęście podjąłem odważną i ryzykowną decyzję wyprowadzki od rodziny jakieś parę miesięcy temu. A mam 20 lat :) Jestem w sumie dumny z tego, że tak zrobiłem choć nie jest łatwo.

 

 

Jeśli ktoś chce się dowiedzieć jak ten plan zrealizować zapraszam na PW :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wprowadźcie się do mnie dziewczyny, wszystkie cztery, sasasasa :pirate:

Haha. Padłam. :lol::pirate:

 

Lukatar, znam ten ból.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam jedynie rentę. Czy to wystarczy , żeby się utrzymać? Nigdy nie pracowałam, studiuję dziennie. W grupie na studiach tragedia, zero kontaktów z ludźmi poza sytuacjami konfliktowymi. Że będę mieć męża to nie wierzę bo jestem pesymistką i NIE POTRAFIĘ się cieszyć , chyba zły nastrój się udziela innym ,dlatego mnie unikają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale każda własną wypłatę przynosi do domu. :nono:

Mam ochotę Ci teraz dać po mordzie :evil: Mówisz jak mój ojciec-tyran.

Nie ma to jak głupie teksty w podobnym stylu.. jeszcze na takim forum. Jakbyś nie wiedział o co chodzi. Albo Ci się nudzi, że już piszesz aby pisać.. Po cholerę się wypowiadasz w tym wątku? Pewnie sam jesteś oprawcą.. albo ofiarą..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ale każda własną wypłatę przynosi do domu. :nono:

Mam ochotę Ci teraz dać po mordzie :evil: Mówisz jak mój ojciec-tyran.

Nie ma to jak głupie teksty w podobnym stylu.. jeszcze na takim forum. Jakbyś nie wiedział o co chodzi. Albo Ci się nudzi, że już piszesz aby pisać.. Po cholerę się wypowiadasz w tym wątku? Pewnie sam jesteś oprawcą.. albo ofiarą..

 

 

Masz rację to jest masakra kiedy chcą od dziecka pieniądze, bo sami nie potrafią sobie poradzić. To bym jeszcze zniósł, ale to, że daje się pieniądze, pomaga im we wszystkim, opłaca własne rachunki jeszcze jest straszenie, że wyrzucą z domu. Za co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie się nigdy w domu nie przelewało, więc od kiedy pracuję jak opłacę rachunek za prąd, gaz, czy coś kupię do domu to od razu się lżej robi rodzicom. Poza tym, Unikalny chciałbyś być wiecznie pasożytem? : d Co do straszenia: strasz ich że więcej już pieniążków nie dasz jak się wyprowadzisz - zawsze działa, na szczęście nie musiałem tego próbować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Mam ochotę Ci teraz dać po mordzie :evil: Mówisz jak mój ojciec-tyran.

Ależ dlaczego? Pięć osób pracujących na wspólny budżet to rozwiązanie bardzo efektywne ekonomicznie. Po prostu Was wszystkich nie dam rady utrzymać, o to mi chodziło. :pirate:

Pewnie sam jesteś oprawcą.. albo ofiarą..

Albo po prostu NieznanymSprawcą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Mam ochotę Ci teraz dać po mordzie

Jak by taki tekst w twoją stronę rzucił NieznanySprawca, , to zostałby uznany za zboczeńca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
U mnie się nigdy w domu nie przelewało, więc od kiedy pracuję jak opłacę rachunek za prąd, gaz, czy coś kupię do domu to od razu się lżej robi rodzicom. Poza tym, Unikalny chciałbyś być wiecznie pasożytem? : d Co do straszenia: strasz ich że więcej już pieniążków nie dasz jak się wyprowadzisz - zawsze działa, na szczęście nie musiałem tego próbować.

 

Gdzie napisałem, że chciałbym być wiecznie pasożytem? Mieszkanie z rodzicami do 21 roku życia to nie jest tragedia, chciałem tylko spokoju. Spoko wyprowadziłem się w wieku 20 lat do dużego miasta i radzę sobie, robię to co lubię nikt mi nie dyktuje jakichkolwiek warunków :)) U nich te pieniądze moje były zbędne, nie wiem po co to chcieli na siłę coś pokazać kto wie już trudno.

 

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Unikalny,

 

ale pracujesz? Ja 85 % renty oddaję, bo moja rodzina jest biedna ze względu na porażenie siostry, dużo wydają na jej leczenie. Ona też ma rentę i stopień znaczny, nie stać ich żeby mi wynająć mieszkanie. Chciałam składać o socjalne ale nie bardzo wiem jak.

Wolałabym żyć skromnie w socjalnym ,ale mieć SPOKÓJ I CISZĘ, i robić na co mam ochotę i sprowadzać kogo mi się podoba i chodzić po klubach w nocy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Annie_Wilkes, trudna sytuacja. Niestety jedynym wyjściem jest pozwolenie sobie na egoizm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Annie_Wilkes, trudna sytuacja. Niestety jedynym wyjściem jest pozwolenie sobie na egoizm.

 

a no bardzo trudna. Tym bardziej, że wszystkie dziewczyny ode mnie ze studiów mieszkają w akademikach. Ja też bym chciała. Rozrywka , zabawa, imprezy a tu ciągle siedząca w domu ,opiekująca się siostrą matka i ojciec tyran.

24 lata a czuję się jak małe dziecko. Bo tylko dzieci mieszkają z rodzinami. Ja chciałabym być sama w pustym mieszkaniu. Nawet partner by mi przeszkadzał, bo trzeba się dostosować . Ech :-/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Annie_Wilkes, trudna sytuacja. Niestety jedynym wyjściem jest pozwolenie sobie na egoizm.

 

a no bardzo trudna. Tym bardziej, że wszystkie dziewczyny ode mnie ze studiów mieszkają w akademikach. Ja też bym chciała. Rozrywka , zabawa, imprezy a tu ciągle siedząca w domu ,opiekująca się siostrą matka i ojciec tyran.

24 lata a czuję się jak małe dziecko. Bo tylko dzieci mieszkają z rodzinami. Ja chciałabym być sama w pustym mieszkaniu. Nawet partner by mi przeszkadzał, bo trzeba się dostosować . Ech :-/

 

Tak Ci się tylko wydaje, bo uważasz mieszkanie w samotności za luksus i święty spokój. Ja też miałam takie wyobrażenie jak Ty, że będę sprowadzać dowolnych znajomych, wychodzić i wracać o której chce bez przymusu mówienia, o której mnie więcej mam zamiar być, że nie będę musiała się do nikogo przystosowywać. A teraz w perspektywie miesiąca wyprowadzam się z domu i wiem, że z tego wszystkiego nie spełni się nic. Tak się w moim życiu porąbało, że pewnie będę przyjeżdżać do domu codziennie, żeby mieć się do kogo odezwać. Uważaj więc, więc czego sobie życzysz, bo czasami się to spełnia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy, że jak moi rodzice pojechali do brata do Anglii (fundnął im bilety) na dwa tygodnie to już w nocy miałem dziwne jazdy, ponadto nie ma się do kogo właśnie odezwać. I wiem, że mieszkając samemu na 200% zwariuję do końca : d Chyba że znajdzie się ktoś, z kim można by coś podnająć (albo się jaka skusi na kredyt hipoteczny ze mną xD). Samemu nie ma co szukać, chyba że sytuacja rodzinna wyniszcza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja rodzina jest biedna ze względu na porażenie siostry, dużo wydają na jej leczenie. Ona też ma rentę i stopień znaczny

Moja kuzynka z porażeniem dostaje tyle dodatków rozmaitych, od pielęgnacyjnych po nie wiadomo jakie (nie znam się na tym) tak że jej rodzina żyje w dostatku. Dobrze się rozeznaliście w tym temacie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×