Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LINA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Rekomendowane odpowiedzi

@PawelEnn też tak myślę, u mnie jest czasem uśpiona jak już zmęczę się tym, lub porobię badania wszystkie ale jest i nie wiem czy zniknie w obliczu tego, że muszę ciągle przechodzić kontrolę w związku z przebytą chorobą . Oczywiście wiem, że można do tego podejść w inny sposób np czasem rozsądek się zdarza i mówię sobie, że: "owszem przeszłam jedną chorobę i to bardzo dobrze mój organizm sobie poradził z leczeniem,  na dzień dzisiejszy nie mam zdiagnozowanych innych chorób więc taki jest stan. Jak będzie się działo coś naprawdę złego to mój organizm da mi znać" No własnie tylko ta granica kiedy się coś dzieje a kiedy nie się zatarła  u mnie :D

 

Własnie się zastanawiam, skąd u Was się wzięła hipochondria. No bo u mnie niewątpliwie to doświadczenie, że mi każdy lekarz wmawiał nerwicę jak  czułam, że jest coś nie tak, a wyszło inaczej. Do tego potem zaczęłam się nakręcać historiami innych i w necie, że ludzi np z rakiem jelit leczono na jelito drażliwe cały rok itp.

 

@minou a co to jest lęk wolnopłynący?

 

O kurcze, to zagranicą bym dalej sobie pewnie żyła z nowotworem:)))))) a badania piersi, cytologia itd jest dostępne od ręki? No własnie to ciekawe, czemu w rankingach Polska stoi  za innymi krajami jak chodzi o wyleczalność chorób onkologicznych, może u nas jest dostępność badań ale juz dostepność leczenia nowoczesnymi metodami  gorsza;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, nerwa napisał:

Zauwazylam, ze duzo osób z tego wątku mieszka za granicą. Nie wydaje wam, się, że czesto wlasnie to moze byc zwiazane z dolegliwosciami? Tzn czesto mieszkanie za granica wiaze się z roznymi negatywnymi emocjami (tesknota, daleko od rodziny itd.) i w jakis sposob moze hipochondra pozwala skupic się na chorobach a nie tych innych emocjach?

 

Ależ oczywiście. Ja tu gdzie mieszkam mam takie tempo życia, taki zapieprz, dużo zajęć poza pracowych i szkolnych, bardzo intensywnie się żyje w kraju w którym mieszkam, ciągły stres związany z pracą lub jej brakiem, brak/mało bliskich przyjaciół, brak rodzinny na miejscu, człowiek świruje od tegi wszystkiego. Trzeba nauczyć się żyć dla siebie, ze sobą być szczęśliwym, i wtedy będziemy normalnie móc funkcjonować w rodzinie i w społeczeństwie. Ja dopiero teraz w ostatnich tygodniach jakoś dobitnie zdałam sobie z tego sprawę jak doszłam do ściany i stwierdziłam że albo położę się i umrę albo zrobię krok w tył i będę żyć i cieszyć się życiem a jak muszę umrzeć to umrę i i tak nic na to nie poradzę. Bo jak już umrzeć trzeba (bo umrze każdy) to niefj ten czas za życia chociaż trochę będzie przyjemny. Szkoda czasu na zadręczanie się chorobami. 

 

@ms99 jak Ty byś chłopie miał guza mózgu ty przy takim czasie z objawami już dawno wylądowałbys na oiomie... Masz klasyczny ból głowy ze stresu. Odpuść a zobaczysz że ból minie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Lejdi napisał:

@PawelEnn też tak myślę, u mnie jest czasem uśpiona jak już zmęczę się tym, lub porobię badania wszystkie ale jest i nie wiem czy zniknie w obliczu tego, że muszę ciągle przechodzić kontrolę w związku z przebytą chorobą . Oczywiście wiem, że można do tego podejść w inny sposób np czasem rozsądek się zdarza i mówię sobie, że: "owszem przeszłam jedną chorobę i to bardzo dobrze mój organizm sobie poradził z leczeniem,  na dzień dzisiejszy nie mam zdiagnozowanych innych chorób więc taki jest stan. Jak będzie się działo coś naprawdę złego to mój organizm da mi znać" No własnie tylko ta granica kiedy się coś dzieje a kiedy nie się zatarła  u mnie :D

 

Własnie się zastanawiam, skąd u Was się wzięła hipochondria. No bo u mnie niewątpliwie to doświadczenie, że mi każdy lekarz wmawiał nerwicę jak  czułam, że jest coś nie tak, a wyszło inaczej. Do tego potem zaczęłam się nakręcać historiami innych i w necie, że ludzi np z rakiem jelit leczono na jelito drażliwe cały rok itp.

 

@minou a co to jest lęk wolnopłynący?

 

O kurcze, to zagranicą bym dalej sobie pewnie żyła z nowotworem:)))))) a badania piersi, cytologia itd jest dostępne od ręki? No własnie to ciekawe, czemu w rankingach Polska stoi  za innymi krajami jak chodzi o wyleczalność chorób onkologicznych, może u nas jest dostępność badań ale juz dostepność leczenia nowoczesnymi metodami  gorsza;-)

Lęk wolnoplynacy oznacza że odczuwa sje lęk przez cały czas i nie zna się jego pochodzenia.

Też tak mam czasem... Staram się nad tym nie skupiać, ale ja w sumie od zawsze się o wszystkich i wszystko martwiłam przykładowo, bałam się o pewne sprawy... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy Wy macie coś takiego jak uczucie osłabienia mięśni rąk i ból mięśni karku? Im bardziej się na tym skupiam tym bardziej czuje ze nie mam sił w rękach 😞 nie wiem czy to wynik stresu i napięcia mięśni, czy coś się dzieje. Zaniku mięśni chyba nie mam, bo wykonuje różne czynności, tylko to osłabienie... Byłam dwa miesiące temu u neurologa,  jeszcze wtedy tych oslabien nie miałam, to mi powiedział że prawdopodobnie mam tezyczke, tylko ze badania na wapń, magnez i Wit. D wyszly w normie. Już nie wiem co mam zbadać, źle się czuję 😢

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieliście nudności , bóle brzucha ? Blada skore ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, ms99 napisał:

Mieliście nudności , bóle brzucha ? Blada skore ?

nawet dzisiaj ;)

Ale sluchaj, to są akruat dolegliwsoci ktore miewa dosłownie KAZDY :D czy to hipochondryk czy nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lejdi tak jak @maribellcherry pisze, to lęk uogólniony, kiedy po prostu czujesz napięcie i dużo się martwisz - nie tylko o choroby, ale tez wypadki, pożary, kataklizmy, złodziei i morderców, przemoc itd itp. Teraz np w środę lecę na wakacje a ja nie lubię latać i czuję nieokreślony niepokój.
 

na cytologię dostaję regularnie zaproszenie, jak raz po samobadaniu piersi miałam pewne wątpliwości, to dostałam od ręki skierowanie na usg i mammografie, tu jest gwarancja, ze nie będziesz czekać dłużej niż miesiac, a jeśli państwowy szpital w tym terminie Cię nie przyjmie, to musza znaleźć prywatna klinikę, także badanie miałam w przeciągu 5 dni od skierowania. 
Ale jeśli co chwila przychodzisz z czymś nowym, to przepiszą Ci psychotropy i wyślą na terapie zamiast wypisywać coraz to nowe skierowania.
Tutaj było sporo afer, ze jak człowiek młody, wcześniej zdrowy to przegapia się objawy raka, bo „statystycznie to mało prawdopodobne”. Ale wiele się zmieniło. Co do diagnostyki to tak jak pisałam we wcześniejszym poście - w Pl chodzisz od lekarza do lekarza i zostajesz z wynikami sama a tu nad wszystkim czuwa lekarz rodzinny i może te wyniki poskładać w całość. Od momentu diagnozy nowotworu do rozpoczęcia leczenia nie może minąć więcej niż 28 dni, jest dostęp do najnowocześniejszych terapii. Mam znajoma, która wyjechała z Danii i od razu w Polsce zdiagnozowali u niej raka płuc. Powiedzieli, ze ma się szykować do grobu, ze nic się nie da zrobić. Udało jej się wrócić do Danii i tu dostała najpierw klasyczne leczenie, potem immunoterapię a teraz znów jakieś inne leczenie będą zaczynać. W Pl nie widzieli dla niej możliwości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Effkaa napisał:

Czy Wy macie coś takiego jak uczucie osłabienia mięśni rąk i ból mięśni karku?

ja miewałam to często. 

Nie wiem czy u Ciebie jest to realne - czyli np. faktycznie nie jestes w stanie utrzymac kubka z kawą, czy subiektywne - czyli jestes w stanie robic rozne rzeczy ale masz poczucie oslabienia. Ja bardzo czesto miewalam (czasem nadal się zdarzy) to drugie - czyli czulam mega osłąbienie - jakbym nie dałą rady nic podnieść. Natomiast jak podnosilam to dawalam rade.  

Bylo to bardzo bardzo sile odczucie.

 

Kiedys minelo mi na jakis czas jak porobilam wszystkie badania ;) Natomiast potem, mijalo nagle np po sesji terapeutycznej. I odkad zobaczylam ze to jest taki typ oslabienia - staram sie juz nie zwracac uwagi i nie wkrecac, tylko ewentualnie zastanowic co spowodowalo az takie napiecie miesni, ze tak je odczuwam (bo to zdaje się z tego się bierze).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, minou napisał:

Może, ale ja mam nerwice odkąd pamietam, od bardzo wczesnego dzieciństwa. Wyjazd do Danii uratował mnie kiedy miałam okropny epizod hipochondrii. Wtedy po prostu się spakowałam i wyjechałam do DK na czarno wiedząc, ze nie mam ubezpieczenia, możliwości chodzenia do lekarzy a przez pewien czas nawet i internetu bo wynajmując mieszkanie na czarno nie dało się przecież wziąć umowy na siebie :D musiałam sobie radzić, stres był ogromny, ale hipochondria przeszła. Później, po urodzeniu dzieci, nerwica wróciła pod postacią lęku wolnopłynącego. Ale to, ze mieszkam w Danii, mi pomaga. Czuje się bezpiecznie, również finansowo, no i wiem, ze tu takie łażenie po lekarzach jak w Pl byłoby niemożliwe, zostałoby szybko ukrócone. W Polsce martwiłabym się bardziej.

A no widzsiz, czyli roznie bywa. Ja np jak wyjechalam do innego kraju to na poczatku bylo ok, mialam duzo zalatwiania itd. Ale potem z roku na rok czulam sie tylko gorzej i gorzej i uswiadomilam sobie, ze jednak wole wracac (mimo ze chyba nigdzie indziej nie miaabym tak dobrej sytuacji finansowej). Ale chcialam miec blisko rodzine i przyjaciol, bo jakos to ten brak wydawal mi sie najgorszy i totalnie zabieral mi sily. 
Ale wiem ze są ludzie ktorzy faktycznie maja wrecz przeciwnie. Kolega przyjechal z Kanady do Polski i mowi ze bardzo sie cieszy, ze tam kiepsko mu sie uklada z rodziną itd. i tu ma inne zycie.
Wiec zalezy od osoby, ale na pewno dla wielu takie życie za granicą moze byc trudne (chociaz zalezy w jakich okolicznosciach, czy jest sie tam samemu, czy z kims, czy na troche, czy juz na zawsze itd.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Lejdi napisał:

Własnie się zastanawiam, skąd u Was się wzięła hipochondria. No bo u mnie niewątpliwie to doświadczenie, że mi każdy lekarz wmawiał nerwicę jak  czułam, że jest coś nie tak, a wyszło inaczej.

a ja trakatuje hipochondrie jako temat zastepczy dla innych problemow ktorymi nie chce się zjamowac 🙂 

Oczywiscie nie dzieje sie to swiadomie, no bo swiadommie wiadomo ze nie wybralabym takiej opcji. Ale tak mi sie wydaje, ze u jednego np pojawia sie uzaleznienie od alkoholu (zeby zapomniec o problemach) u innego depresja, u kogos pracoholizm, a u mnie hipochondria pozwala mi odwrocic uwge od wszystkiego innego i skupic sie na baniu sie choroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, nerwa napisał:

A no widzsiz, czyli roznie bywa. Ja np jak wyjechalam do innego kraju to na poczatku bylo ok, mialam duzo zalatwiania itd. Ale potem z roku na rok czulam sie tylko gorzej i gorzej i uswiadomilam sobie, ze jednak wole wracac (mimo ze chyba nigdzie indziej nie miaabym tak dobrej sytuacji finansowej). Ale chcialam miec blisko rodzine i przyjaciol, bo jakos to ten brak wydawal mi sie najgorszy i totalnie zabieral mi sily. 
Ale wiem ze są ludzie ktorzy faktycznie maja wrecz przeciwnie. Kolega przyjechal z Kanady do Polski i mowi ze bardzo sie cieszy, ze tam kiepsko mu sie uklada z rodziną itd. i tu ma inne zycie.
Wiec zalezy od osoby, ale na pewno dla wielu takie życie za granicą moze byc trudne (chociaz zalezy w jakich okolicznosciach, czy jest sie tam samemu, czy z kims, czy na troche, czy juz na zawsze itd.)

Ja z roku na rok czuje się tu właśnie coraz lepiej, bo znam już bardzo dobrze jezyk, mam przyjaciół, wiem jak tu wszystko funkcjonuje. Doceniam możliwości rozwoju zawodowego itd, których w Pl bym nie miała, praca 8-16 bez nadgodzin, spokojne życie, rodzina w zasięgu 1,5 godz samolotem. Myśleliśmy tez o Kanadzie, ale to już duuużo dalej 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, minou napisał:

Ja z roku na rok czuje się tu właśnie coraz lepiej, bo znam już bardzo dobrze jezyk, mam przyjaciół, wiem jak tu wszystko funkcjonuje. Doceniam możliwości rozwoju zawodowego itd, których w Pl bym nie miała, praca 8-16 bez nadgodzin, spokojne życie, rodzina w zasięgu 1,5 godz samolotem. Myśleliśmy tez o Kanadzie, ale to już duuużo dalej 🙂 

Ja mieszkam za granicą 7 lat. Ale dopiero od niedawna zaczęłam się tu jakoś ogarniać. Brakuje mi do pełni szczęścia dobrej pracy i kilku bliższych znajomych. Bo mam znajomych ale nie bliskich.... 

 

A mnie na wieczór zaczęła głowa boleć ech... Z przodu głównie po bokach czołach w stronę skroni... I jak ucisne czoło to boli od ucisku... Pewnie obejmie mi niedługo całą głowę... Szkoda, chciałam sobie jakiś film obejrzeć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hey wszystkim:)

Maribellcherry, ja tez na wieczor zaczelam sie zle czuc. Dziwnie slabo, i tak w glowie jakbym miala zemdlec. Do tego co mnie kompletnie zdziwilo jakies dziwne uczucie mi sie zrobilo z boku lydki. Takie ocieplenie w jednym miejscu i co chwile tp czuje. Przestraszylo mnie to bo wiadomo nowosc wiec czlowiek nie wie co to od czego to itp.  🙄a co do glowy wspolczuje 😘 ja zawsze wlaczam film żeby sie zrelaksowac iszybciej ból mija. Jqk bardzo boli biorę tabletke ale rzadko bo jestem absolutnym świrem na punkcie leków ( boje sie ich) 

Ja z mężem za granicą 10 lat. Poczatki były bardzo ciężkie. Do tej pory dokucza mi brak bliskich...dzieci zazdroszcza rowiesnikom babc dziadków, kuzynow ciotek itp...tesknimy. 

Trzeba jednak sobie radzić i tak kreci sie ta karuzela szalenstwa życia i smierci 🙂

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mieliscie tak że zamiast o siebie boicie się o kogoś bliskiego ? Ja ostatnimi czasy ciagle boje sie ze moja  mama zachoruje na raka :(  

Chyba to nic dziwnego skoro tata mi zmarł na to dziadostwo ale......  Matka mowi ze przesadzam ...

 

Wygoniłem ją na mamografię i nic nie wyszło .  Do dermatologa ja zapisalem zeby znamiona obejrzała i wszystko ok . Ostatnio był tydzień profilaktyki nowotworów glowy i szyji i robili darmowe badania . Chciałem się zapisać ale za młody . Od 40 roku zycia . Zapisalem mamę no i poszła . Nic nie znalezli ufff .  Obecnie przypomniało mi się ze 3 lata temu w usg jamy brzusznej  matce  stwierdzli jakieś złogi w woreczku zolciowym .  Oczywiscie czytalem o tym i trafilem na temat raka pecherzyka . I juz najgorsze wizje mam i wyganiam matkę na usg ... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Xd ja tak mam. Ty straciles Tate, ja Teściową na to dziadostwo. Lęk o bliskich jest normalny zwlaszcza ze tq choroba juz pojawila sie w naszym zyciu. 

Ja mam chora córeczkę. Kiedy w 2017 roku przeszla sepsę, boje sie o Nia gdy tylko na cos zachoruję bo powiedziano mi że kazda najdrobniejsza infekcja u Niej moze skonczyc się sepsą. Ma cukrzyce typu 1 ktora dodatkowo komplikuje i astmę oraz zwłóknienie oskrzeli. Jestem w sumie cale jej zycie w stresie i w szpitalu. Znam choroby rozne i wiem jak wyglada ich leczenie dlatego tak ciezko pozbyc sie lęków o zdrowie choc staram sie jak mogę. Najlepsze jest to ze gdy tylko ona lepiej sie czuje spada mi adrenalina chyba i zaczynam przygladac sie sobie. A to nie jest dobre ..wmawiam sobie ze jest ok, wychodze na spacer, pograć w kosza i zapominam, ale sa dni jak dzisiejszy wieczor, i wkrecam znow i boje sie ze mam SM, lub jakas chorobe neurologiczna:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam straszne bóle karku , i głowy , oraz nudnosci .. i żyje w przekonaniu ze mam guza mózgu .. mam problemy z koncentracja .. jutro ide do lekarza i nakłonie go chyba żeby mi dał skierowanie do neurologa .. najpierw były problemy z oddychaniem , to się trochę uspokoiło , a teraz bóle głowy przeszło 2 tyg już .. tragedia

Edytowane przez ms99

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, ms99 napisał:

Ja mam straszne bóle karku , i głowy , oraz nudnosci .. i żyje w przekonaniu ze mam guza mózgu .. mam problemy z koncentracja .. jutro ide do lekarza i nakłonie go chyba żeby mi dał skierowanie do neurologa .. najpierw były problemy z oddychaniem , to się trochę uspokoiło , a teraz bóle głowy przeszło 2 tyg już .. tragedia

Nie swiruj, nic tam nie masz haha mnie bolała 3 miechy 🙂 uczucie ucisku klucia itp 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, ms99 napisał:

Ja mam straszne bóle karku , i głowy , oraz nudnosci .. i żyje w przekonaniu ze mam guza mózgu .. mam problemy z koncentracja .. jutro ide do lekarza i nakłonie go chyba żeby mi dał skierowanie do neurologa .. najpierw były problemy z oddychaniem , to się trochę uspokoiło , a teraz bóle głowy przeszło 2 tyg już .. tragedia

Hey. Jesli twoje objawy sa tak uciazliwe, kazdy lekarz mowi ze najpierw trzeba wykluczyc fizyczna chorobę zanim powie sie ze to objawy napiecia lub lękow. Na Twoim miejscu poszlabym po to skierowanie i rzetelnie wytlumaczyla lekarzowi objawy. Mam nadzieje se to tylko stres sie tak u Ciebie umiejscowil;) pozdrawiam i staraj sie do czasu wizyty i wyników ewentualnych badań skierowac mysli na inne tory ;) ( wiem ze to trudne, ale nie niemozliwe) 🙃

Ps miewam silne migreny a między migrenami uczucie klucia, uvzucie jakby mnie ktos kamienien uderzyl, uczucie wody lub waty w głowie....takze rozne rzeczy z napięcia powstają. Nie martw sie 😉

Edytowane przez Fabienka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Fabienka @ms99

Problem w tym, ze hipochondryk nie potrafi ocenić objawów obiektywnie i każdy jest dla niego uciążliwy. 
Bol głowy i karku od ledwo 2 tyg jest pewnie napięciowy, a inne objawy typu mdłości, zimne poty, problemy z koncentracja to typowe objawy paniki.

Pamietam jak pobolewał mnie brzuch kilka tygodni. Nie był to ból który normalnie zaburzałby funkcjonowanie, ale dla mnie to była katastrofa! Myślałam o tym dniami i nocami, jak mnie zabolało w tramwaju w drodze do pracy, to od razu ze strachu miałam mdłości, kołatanie serca, zimna, blada i spocona skórę itd. Od razu zaczynałam myśleć, ze bladość, pot i przyspieszona akcja serca oznacza, ze mam krwawienie do żołądka i wpadam w szok z upływu krwi. Oczywiście gastroskopia pokazała, ze nic mi nie jest oprócz zgagi, objawy przeszły po 1 czy 2 dniach brania leku na nadkwasotę :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.10.2019 o 23:56, Vives napisał:

Naprawde tez tak mialas? Ja rowniez mam jedna dziurke w nosie caly czas zatkana. Biore leki od miesiaca, mam nadzieje ze niedlugo zobacze efekty...

tak, miałam zatkaną dziurkę, dokładnie lewą, codziennie bolało mnie gardło i  uczucie że coś mi tam przeszkadza/zalega. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Fabienka napisał:

Hey wszystkim:)

Maribellcherry, ja tez na wieczor zaczelam sie zle czuc. Dziwnie slabo, i tak w glowie jakbym miala zemdlec. Do tego co mnie kompletnie zdziwilo jakies dziwne uczucie mi sie zrobilo z boku lydki. Takie ocieplenie w jednym miejscu i co chwile tp czuje. Przestraszylo mnie to bo wiadomo nowosc wiec czlowiek nie wie co to od czego to itp.  🙄a co do glowy wspolczuje 😘 ja zawsze wlaczam film żeby sie zrelaksowac iszybciej ból mija. Jqk bardzo boli biorę tabletke ale rzadko bo jestem absolutnym świrem na punkcie leków ( boje sie ich) 

Ja z mężem za granicą 10 lat. Poczatki były bardzo ciężkie. Do tej pory dokucza mi brak bliskich...dzieci zazdroszcza rowiesnikom babc dziadków, kuzynow ciotek itp...tesknimy. 

Trzeba jednak sobie radzić i tak kreci sie ta karuzela szalenstwa życia i smierci 🙂

 

No Ja mam tak z prawym piszczelem czasami mnie przypieka jest chłodniejszy od drugiego do tego skurcze lydki i ciągnięcie palców haha i już tak 2 miechy 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Fabienka napisał:

Hey wszystkim:)

Maribellcherry, ja tez na wieczor zaczelam sie zle czuc. Dziwnie slabo, i tak w glowie jakbym miala zemdlec. Do tego co mnie kompletnie zdziwilo jakies dziwne uczucie mi sie zrobilo z boku lydki. Takie ocieplenie w jednym miejscu i co chwile tp czuje. Przestraszylo mnie to bo wiadomo nowosc wiec czlowiek nie wie co to od czego to itp.  🙄a co do glowy wspolczuje 😘 ja zawsze wlaczam film żeby sie zrelaksowac iszybciej ból mija. Jqk bardzo boli biorę tabletke ale rzadko bo jestem absolutnym świrem na punkcie leków ( boje sie ich) 

Ja z mężem za granicą 10 lat. Poczatki były bardzo ciężkie. Do tej pory dokucza mi brak bliskich...dzieci zazdroszcza rowiesnikom babc dziadków, kuzynow ciotek itp...tesknimy. 

Trzeba jednak sobie radzić i tak kreci sie ta karuzela szalenstwa życia i smierci 🙂

 

Tak się kręci właśnie, masz rację. Bardzo dużo i intensywnie.

 

A mnie głowa przestała boleć ale za to dziś znowu boli i zęby głównie górne trzonowce. Od trzech dni mnie zęby bolą. I od wczoraj głowa. Dopiero dziś te fakty połączyłam. Zęby mam raczej okej bo tydzień temu byłam u dentysty i było okej. Temp raczej nie mam. Nie mam pojęcia od czego może być ten ból. Czasem mam wrażenie jakby mnei szczęka bolała i zawiasy... Czasem mi w zawiasach strzela... No nic, zobaczę jak to będzie w najbliższym czasie i najwyżej lekarz znowu... 🙄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie od 3 dni boli glowa z lewej strony. W sumie boli mnie też ten miesien lewy z tyłu głowy (na szyji, schodzacy w dół) - wiec staralam się nie stresowac i myslalam ze od tego. Ale w sumie masuje sobie to miejsce itd. a to dalej boli, i zaczynam juz miec wkretke, ze to moze boli mnie głowa wewnetrznie, a od głowy jakos miesnie szyji czy karku  :D Ehhhhh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam uczucie jakbym gorzej widział , i jakby mroczki przed oczami , nadal mdłości ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, ms99 napisał:

Mieliście nudności , bóle brzucha ? Blada skore ?

Kiedy jeszcze mialem silne ataki z rana, zawsze miewalem nudnosci.

Kilka lat temu przez pare miesiecy codziennie rano, przed szkola bolal mnie brzuch, w sobote i niedziele nie bylo takiego problemu wiec mysle ze to od stresu. Co do bladej skory.. tez mi sie wydaje ze jestem blady, ale gdy pytam innych o zdanie sadza ze tak nie jest wiec sam nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×