Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nawrót

Znaleziono 3 wyniki

  1. Hej! Dawno nie bylem na forum, chcialbym na poczatku skrocic moja historie: zmagam sie z nerwica od dobrych paru lat, zdiagnozowano mi OCD i biore z tego wzgledu fluwoksamine (z roznymi skutkami). Tabletki jako tako mi pomogly, na pewno bardzo narzekac nie moge, ale ostatnio czuje sie tak zle, jak dawno sie jeszcze nie czulem. Mam dużo napadów lęku, a sam lęk czuje prawie ciągle. Matura za 2 tygodnie, a ja nie potrafię się uspokoić i uczyć, czuje się już całkowicie wyczerpany. Dodatkowo ciągle kontroluje oddech i bicie serca z obawy ze przestanie działać, że dostane zawał, udar, przez co boję się zostawać sam w domu z obawy, że coś mi się stanie. Nie potrafię dobrze spać, nie umiem zasnąć lub budzę się w nocy. Ciąglę czuje mrowienie w ciele albo uderzenia gorąca i fale niepokoju. I najgorsze z tego wszystkiego jest to, że wiem, że to wszystko moja głowa, że nic mi nie grozi i nie jestem chory, ale nie potrafię się uspokoić, nie potrafię zatrzymać tej spirali i boje się, że do matury się nie uspokoję. Nie wiem gdzie już szukać pomocy, chodzę na terapię, ale miałem teraz 2 tygodniową przerwę i to wszystko dzieje się właśnie teraz. Jeszcze chorowałem w ostatnie dni na anginę i miałem jakieś obsesje, że leki nie działają i chcą mi zaszkodzić, że coś mi się zaraz stanie. Nie wiem już jak sobie pomóc, też nie wiem czego oczekuję od forum, może jakiś porad, pocieszeń? czuje się naprawde okropnie i mam już tego dość, chcę się poczuć normalnie!
  2. Dzień dobry. Jestem dziewczyną, mam 14 lat i od zawsze zauważałam w sobie pewne objawy lękowe, najpewniej wynikające z mojej ogromnej wrażliwości. Rok temu przeszłam jednak bardzo silny atak nerwicy (poważne ataki paniki, ostre objawy somatyczne, depersonalizacja i odrealnienie, stan depresyjny...), po około dwóch miesiącach, przez uporczywe i okropne objawy podjęłam się leczenia - zaczęłam brać leki Asertin oraz uczestniczyć w terapii psychodynamicznej. I stopniowo postępowała naprawdę spora poprawa, tak że od przełomu lutego i marca czułam się naprawdę świetnie, wiosna i lato minęły mi spokojnie, pierwsze tygodnie od powrotu do szkoły również nie zapowiadały niczego złego. W sierpniu zaczęłam schodzić z leków, w czerwcu przerwałam psychoterapię nie wykluczając, ale jednak nie będąc też pewna powrotu od września. Trochę ponad tydzień temu zaczęłam się jednak czuć gorzej, w pewnym momencie przeszłam również dawno już obcy mi atak paniki i zaczęłam czuć się coraz gorzej. Nawarstwiło się to w moim przypadku z jakąś chorobą (sporym przeziębieniem? Grypą? Covidem? Nie wiem sama) i znowu czuję ogromny stres, niczym nieuzasadniony, apatię, pustkę i ustawiczny smutek, mam natrętne myśli, kołatanie serca, bóle brzucha (choć możliwe, że one wynikają też z choroby fizycznej). Stan od kilku dni utrzymuje się niemal nieprzerwanie i bardzo intensywnie. Czy możliwe jest, że nerwica powróciła i że miało na to wpływ schodzenie z leków i przerwanie terapii? Pozdrawiam.
  3. Mam 25 lat i od maja zażywam lek Asertin na depresję, rano jedna tabletka 100 mg, jedna w południe 50 mg. Czułam się po nich dobrze, do czasu. Od paru dni wszystko powróciło. Męczy mnie ciągła senność, bóle głowy, nudności, brak apetytu, rano nawet ciężko jest mi z łóżka wstać. Pewnie gdyby nie mój pies, to w ogóle bym się z niego nie podnosiła. Do tego ciągły smutek, brak chęci na cokolwiek, płaczliwość. Czy to możliwe, że leki przestały na mnie działać?
×