Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pomoc, rady trudna sytuacja


trOnk12

Rekomendowane odpowiedzi

Kochani forumowicze,

 

Mam na imie Mateusz. Mam co prawda tylko 18 lat.

 

Od 4 lat mieszkam w Holandii czulem sie tutaj w miare dobrze . Do czasu. Poznalem piekna dziewczyne w Polsce. Postanowilismy sprobowac zwiazku na odleglosc. Tak tez zrobilismy. Od 4 miesiecy jestesmy razem.

 

Moja sytuacja wyglada nastepujaco :

Do polski przyjezdzam srednio co miesiac/ poltora jestem minimalnie 12 dni w Polsce. W ciagu roku jest jedna, przerwa dwumiesieczna . Ktora jest wlasnie teraz.

 

Mam strasznie mieszane uczucia jezeli chodzi o ten zwiazek. Gdy mysle o tym ze w perspektywie czasu jezeli ze soba wytrzymamy bedzie to trwalo 2,5 roku to przeszywa mnie dziwne uczucie od srodka.

 

Mam wiele obaw i lekow. Przeciez ona moze poznac kogos w przeciag tych dwoch lat , kogos kto jej da to wszystko co ja jej moge dac i jest na miejscu. Strasznie sie tego boje. Boje sie tego ze nasz zwiazek moze zniszczyc odleglosc. A nie to ze ze soba sie zle czujemy.

 

Rowniez zaczelem sie w Holandii zle czuc. Kazda sytuacje porownuje do sytuacji w Polsce ktore miala miejsce i za kazdym razem, wiem ze w Polsce lepiej bym sie czul.

 

Moze ta cala sytuacja nerwowa jest przez moje podejscie do zycia. Wszystko sobie planuje. Martwie sie co bedzie za X okres czasu. Moze to przez to ? Nie wiem w kazdym badz razie prosze was o opinie i pomoc. Bo doslownie zaczyna mnie juz glowa bolec :)

 

Z gory dziekuje za poswiecony czas . Jest do dla mnie pilne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trOnk12, Witaj na forum!

 

Musisz sobie uświadomić, że nie masz wpływu na to co będzie za X czasu.

Masz wpływ na to, co dzieje się teraz. I nie możesz zadręczać się wyimaginowanym scenariuszem.

Przecież nie musisz zaszywać się w 4 ścianach, spotykaj się z ludźmi, to nic złego.

Związki na odległość są trudne, to oczywiste.

Zorganizuj sobie czas tak, żebyś później na wszelki wypadek nie miał pretensji o to, że poświęciłeś tam gdzie jesteś wszystko, że siedziałeś w domu, a związek nie przetrwał.

Rozmawiaj z dziewczyną o tym, jak Ona to widzi.

A jak masz obawy...to wróć ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrocic do kraju ? To jest praktycznie nie realne. Chyba ze zostawil bym studia. Myslalem nad studiami w Polsce. Ale nie wiem czy warto.

 

W okresie studii dokladnie za 2,5 roku moge odbyc praktyke w Polsce polroka bede wtedy z nia. Ta praktyka powtarza sie jeszcze raz, co daje nam kolejne pol roku razem. W miedzy czasie mam wakacje wiec mozna powiedziec ze bede z nia prawie 2 lata razem. Ale co potem ? Ona tutaj nie zamieszka. Nie zna jezyka. Ja nawet tego nie oczekuje od niej. Po studiach wrocic do Polski ? Moge ... Oczywiscei ale boje sie tego co bede mial w tej Polsce ? Nic ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trOnk12, Za bardzo "katastrofizujesz".

Zrób wszystko, co w Twojej mocy i poświęć dziewczynie maksimum swojego wolnego czasu. Tyle możesz zrobić ze swojej strony.

Jej też powinno zależeć na Tobie i powinna coś robić, by utrzymać związek na odległość.

Porozmawiaj z nią o tym. Jej zdanie jest też ważne w Waszym związku.

 

Widzę pewną sprzeczność - chcesz, żeby była z Tobą w Holandii, a jednocześnie "Nie zamieszka. Nie zna języka".

Język nie jest problemem. Przecież można się go nauczyć.

 

Twoje lęki i niepokoje biorą się stąd, że bardzo chcesz być z nią. Wywierasz tym silną presję na sobie samym.

Odpuść trochę. Poluzuj :-)

 

Ja wierzę w przeznaczenie. Jednak staram się zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby osiągnąć jakiś cel /w ramach zdrowego rozsądku/.

Edytowane przez pysiunia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika,

 

 

Napewno zaprosze ! :) Juz mozesz czuc sie zaproszona :) Bardzo boli mnie mysl ze cos moze sie nie udac. Ze ona znajdzie prace w Polsce ktora bardzo sie jej spodoba. Jest to rowniez mozliwe , bo planuje kariere w teatrze ( Jak wiemy wszyscy, bardoz ciezko jest sie gdziekolwiek dostac. Ale zycze jej mimo tego jak najlepiej oczywiscie ) Ale jakby tak bylo moglbym wrocic do Polski odrazu po studiach. Martwi mnie rowniez tez mysl ze ktos moze sie pojawic kto bedzie na codzien obok niej.

 

 

Kika,

 

Gdy jestem w Polsce robie wszystko co w mojej mocy by spedzic z nia jak najwiecej czasu. Udaje sie to nam. Masz racje. Za bardzo mi na tym zalezy. Ale poprostu ja tak bardzo kocham , ze nawet kiedy to wychodzilem od niej z domu bylo mi smutno ze musze sie polozyc i zasnac bez niej. Moim zdaniem mam poprostu zle podejscie do zycia. Wszystko ukladam/planuje/rozpisuje. A to chyba nie na tym polega bo tyle po drodze moze sie wydarzyc.

 

Ale skoro to jest zle podejscie do tej sytuacji. To jak mam do tego podejsc !

 

-- 25 lis 2012, 21:35 --

 

Wznawiam temat, gdyz ostatnio znowu pojawiaja sie chwile slabosci, placz. Nie wiem jak do tego podejsc. Ostatnio probowalem sobie wmowic nawet to ze tak naprawde bedac w Polsce studiowal bym pewnie w innym miescie niz ona i rowniez dzielila by nas odleglosc.

 

Strasznie sie zaczynam bac ze to sie nam nie uda. Nie wiem jakiego podejscia nabrac do tej calej sytuacji .

 

 

Pozdrawiam i naprawde z gory dziekuje za jakie kolwiek rady.

 

-- 30 lis 2012, 13:27 --

 

Odswiezam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×