Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

co za pier.. pedofil...jeb...genderysta umieścił to zdjęcie tu.

taki jest efekt genderyzmu - pedofilia i umieszczanie nagich zdjec małych dziewczynek w necie.

Dobrze że to zostało usuniete.

Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.

Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie sądziłam że do tego kiedyś dojdzie ale cóż, muszę się wyżalić gdziekolwiek/komukolwiek.

Nie wiem czemu co rano w ogóle wstaje i próbuję coś z siebie wykrzesać. Zawsze sobie wmawiam, że to dla mojego dobra a bezczynność nie poprawi mojej sytuacji. Tylko że nic się nie poprawia. Tak jak dzisiaj. Najpierw płaczę trzy godziny z bezsilności. W ostatniej chwili zbieram sie w sobie i wychodzę do ludzi, bo przecież noc muzeów, tyle ciekawych rzeczy do zobaczenia. Co z tego, że w pokoju obok mieszka osoba, której myślałam że moge zaufać. Jak zwykle nie ma dla mnie czasu. Co z tego że wie, iż leczyłam się wcześniej. Parę godzin włóczenia sie po mieście tylko bardziej mnie przygnębia- wszyscy zajęci swoimi sprawami, wszędzie zadowoleni ludzie, w grupach, parach. A ja jak zwykle sama. Najgorsze że jest coraz gorzej, coraz częściej mam ochotę po prostu przepaść. Jeszcze dwa tygodnie muszę czekać do wizyty u lekarza. Znowu zapisałam sie za późno. Na dodatek boje sie że cos pójdzie nie tak i zamiast pomocy będę się męczyć bardziej.

To by było na tyle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Eto,

 

Jesteś fanem kameruńskiego futbolu?

 

To, że próbujesz każdego dnia zmobilizować się do walki o siebie to wartość sama w sobie. Czasami rzeczywiście jest tak, że nie ma na nic siły, że nic się nie udaje. To nie znaczy, że tak będzie zawsze. Nie daj się omamić słodkim wizjom "przepadnięcia", bo jest jeszcze wiele dobrych chwil do przeżycia, wiele ważnych rzeczy do zrobienia. Pewnie także przez parę chwil w przyszłości będziesz płakała. Byleby smutek i płacz były adekwatne do sytuacji i nie zamieniały się w czarną rozpacz i poczucie beznadzieji.

 

Wiem, nie ma to jak mijanie roześmianych ludzi w grupach, zwłaszcza w maju, kiedy idzie się samemu i czuje się źle. Nienawidzę wtedy tych ludzi. Jednak najgorzej jest się na tym zbytnio koncentrować. Skoro płakałaś dzisiaj 3 godziny, to sądzę że limit został wyczerpany. Jutro warto znowu spróbować powalczyć o siebie. Na pewno będzie jeszcze lepiej - trzymam kciuki, żeby to lepiej trwało jak najdłużej i aby wróciło Ci lepsze nastawienie do życia.

 

Hej :)

Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybaczcie,przegapiłem to,czasem gdzieś tak to wciśnie że człowiek nie zobaczy.

 

Zgłaszajcie jak co,prędzej to zniknie.

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kocha mnie ktoś, kogo ja nie kocham, a ja kocham kogoś, kto nie kocha mnie...

Dobry wieczór państwu. Minęła godzina 20:53. Za chwilę przedstawimy ostatni odcinek serialu "Poprzez prerię Arizony". Ze względu na ogromne zainteresowanie serialem prosimy telewidzów o wyłączenie telewizorów, ponieważ podwyższony pobór mocy może spowodować częściową awarię w podstacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki MJP, miło że ktoś się zainteresował c: Mogę zapewnić że dzisiaj jest lepiej. Po prostu miałam kryzys wczoraj i musiałam coś zrobić.

Ogólnie zdaję sobie sprawę, że warto walczyć i że sporo ludzi ma podobne problemy co ja. Ale czasami ogarnia mnie taka rozpacz, i wtedy żadne racjonalne myśli nie przechodzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niepewność, smutek, ból fizyczny, lęk, taki ogólny...walczę i walczę, było lepiej, znowu pogorszyło się, eh, życie :(

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mogłam się doczekać końca roku szkolnego, ale w praktyce jest tragicznie. Wtedy chociaż miałam jakieś rzeczy do roboty - nauka, chodzenie do szkoły, na matury etc. A teraz nie wiem, co będę ze sobą robić przez te kilka miesięcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z tygodnia na tydzień dają nam więcej roboty, a ja zupełnie nie mam sił i jestem w stanie ze zmęczenia zasnąć zawsze i wszędzie :(

a jeszcze zapisałam się na prawko, nie mam siły :(

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vett, dlatego ja wtedy osrałem prawko tylko doła złapiesz jak oblejesz, i energię marnujesz :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

variable, pchać wszystko na krótki okres czasu nie ma sensu i tak całego planu nie zrealizujesz a choroba się zaostrzy :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vett, problem z byciem młodym jest taki, że człowiekowi brak doświadczenia życiowego i pewnej nabytej mądrości/wiedzy. Ty nie wiesz jeszcze co możesz osiągnąć i jakie szanse masz przed sobą oraz możliwości. Starzy zazdroszczą młodym tego, ponieważ oni już wiedzą co mogliby zrobić gdy byli młodsi a teraz na to jest za późno (ja na pewno tego zazdroszczę). Mówiąc, krótko zobaczysz, że uda ci się zaoszczędzić na to prawo jazdy, tylko pamiętaj o tym, żeby próbować znaleźć sposób na dorabianie na studiach odpowiedni dla siebie. Jak dobrze się uczysz i trafisz na dzienne to polecam korepetycje, ponad 400 PLN miesięcznie za jakieś około 20 godzin roboty w miesiącu to dobra kasa.

 

Spać nie mogę, lekko przeziębiony (wina juwenalii na świeżym powietrzu), noga mnie boli (wina tzw. pogo na juwenaliach) i mam doła od rana z powodu zbliżających się kolejnych moich urodzin i wielkich analiz na temat tego gdzie jestem w tym momencie w moim życiu a gdzie inni są (oraz tego, że za bardzo nie mam z kim ich spędzić bo wszyscy pracują, maja inne plany itd.), ble.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×