Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Właśnie wróciłam z korków z fizy i jestem bliska załamania. Umiem WSZYSTKO na nich obliczyć, ładnie i z gracją manewruję sobie między wzorami, a na zwykłych zajęciach? Nic, zero, null, tylko wyzwiska, że się nie staram i nie uczę i w ogóle co robię na matfizie :evil: Tyle że tam mogę spytac o wszystko, uczę się różnych sposobów, a nie wszystko na jedne kopyto i najlepiej z całkami, których nie mieliśmy.

Ugggggh, oszaleć idzie :evil::evil:

W ten sposób kobiety chcą mnie zniszczyć 'dla beki', a ja pogrążam się w swoich lękach i kompleksach. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z fiza tez uderzaj do mnie to moze cos wymyslimy a maturka nawet rozszerzona jest latwiejsza od tego co sie przerabia w szkole wiec sie nie lam jeszcze udowodnisz wszystkim ze masz mozg! serio ludzie potrafia wyczuc slabosc jednostki i zaczynaja pierdolicwchuj bo ich dupa swedzi wiec naprawde nie traktuj ich powaznie 3m sie vet : D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Któryś już dzień z rzędu chce mi się płakać. Nie cały, ale przychodzi taka chwila gdy czuję że łzy same napływają do oczu.

 

Smuci mnie samotność i to co sobie popsułem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Variable, trzymaj się :( naprawdę nie masz w ogóle z kim pogadać?

 

Jutro idę na psychoterapię, pierwszy raz od 3 tygodni, jak ja mam spojrzeć tej kobiecie w oczy...w ciągu kilku dni matur cała pewność siebie, poczucie własnej godności we mnie, które budowałyśmy tak uparcie przed dwa miesiące runęło jak domek z kart...myśl, że tyle robiłam zdań z matematyki, a to wszystko na nic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pan26xyz, A jaki? Jesteś normalny jak każdy z nas. Tylko trzeba się ogarnąć i za suwać pod prąd... innej drogi nie ma. Nik nie obiecywał łatwego życia.

"Jeśli masz cel, idź do niego, jeśli masz nadzieję, wierz w nią, jeśli kochasz, walcz!"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ogóle nie pasuję do dzisiejszego świata. Byłem zbyt wrażliwy, dobry, ufny, przyjacielski, sprawiedliwy, nieśmiały, wyrozumiały - a to przecież obecnie wielkie wady. Nie muszę wiele pisać, co się stały przy ich konfrontacji ze społeczeństwem - wielkie rozczarowanie: lęk smutek, strach. Starałem się zmienić, DOSTOSOWAĆ i nie wiem w którym momencie dopasowywanie stało się dopasowywaniem na siłę. Mojaj osobowość... przestała być tą moją. Co innego siebie zmieniać a co innego sprawić, że czuję się niekomfortowo sam ze sobą.

.

...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po tym napisał do mnie, a ja mu wybaczyłam. i co? i dalej mnie olewa. naobżerałam się i rzygać mi się chce. nie chce mi się nabijać tych fajek. poszłabym na koncert. poszłabym z kimś na piwo. wzięłabym deksa. zapaliłabym zioło. nie mam nic, nie mam nawet siebie. czemu tak trudno jest się zabić. smutno mi. nienawidzę swojego życia i siebie. mam takie obrzydliwe ciało. jestem taka gruba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po tym napisał do mnie, a ja mu wybaczyłam. i co? i dalej mnie olewa. naobżerałam się i rzygać mi się chce. nie chce mi się nabijać tych fajek. poszłabym na koncert. poszłabym z kimś na piwo. wzięłabym deksa. zapaliłabym zioło. nie mam nic, nie mam nawet siebie. czemu tak trudno jest się zabić. smutno mi. nienawidzę swojego życia i siebie. mam takie obrzydliwe ciało. jestem taka gruba.

Trzeba się wziąć za siebie i to ostro z przytupem a nie zioło itp... A za ciało aby było ładne też możesz się postarać wszystko w twoich rękach a nie w uciecze przed samą sobą... Głowa do góry i żyć, bo życie jest piękne a upadki mają to do siebie, że trzeba się podnieść... :angel:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po tym napisał do mnie, a ja mu wybaczyłam. i co? i dalej mnie olewa. naobżerałam się i rzygać mi się chce. nie chce mi się nabijać tych fajek. poszłabym na koncert. poszłabym z kimś na piwo. wzięłabym deksa. zapaliłabym zioło. nie mam nic, nie mam nawet siebie. czemu tak trudno jest się zabić. smutno mi. nienawidzę swojego życia i siebie. mam takie obrzydliwe ciało. jestem taka gruba.

Trzeba się wziąć za siebie i to ostro z przytupem a nie zioło itp... A za ciało aby było ładne też możesz się postarać wszystko w twoich rękach a nie w uciecze przed samą sobą... Głowa do góry i żyć, bo życie jest piękne a upadki mają to do siebie, że trzeba się podnieść... :angel:

jem tylko śniadania i obiady i waga stoi w miejscu. nie chcę znowu się głodzić. życie nie jest piękne. upadki mają to do siebie, że bolą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem już co dalej zrobić. Chyba muszę się zapisać do psychologa bo nie chce już myśleć sam o tych wszystkich głupotach, które mnie otaczają i przeciwnościach losu :( Chciałem zmienić pracę było już wszystko prawie załatwione... i niestety firma do której miałem iść ma kłopoty finansowe i zmiany kadrowe :bezradny:

Była dziewczyna dzwoni do mnie co tydzień i gada takie głupoty histeryczka że już mam jej dość nawet jako znajomej. Boże dlaczego ona jest taka głupia... Podobno ma nie dzwonić już więcej ale nawet jak zadzwoni nie będę odbierać ale i tak mam dość wszystkiego. Kurde nie wiem co zrobić. Czuję się samotnie, mam dość tych wszystkich beznadziejnych sytuacji, nudzi mi się a problemy z pracą mnie jeszcze dobijają. Kurde i znów powtórzę że nie wiem co dalej zrobić... :why: Jeszcze pogoda pogarsza mi moje samopoczucie... :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dar, coś o tym wiem. W pracy też mi sie nie układa, jednia wielka wykańczalnia. Już nie moge sie doczkeac kiedy stamtad odejde. Atmosfera jest fatalna.

Na szczeście moje zycie prywatne prawie nie istnieje więc nie mam sie o co martwic. Natomiast dawne byłe dziewczyny nie chca mnie znac ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu maciek, Nie chcą Cię znać? :D Moja była też już mówiła mi że mnie kocha, nie chce mnie znać, że mnie nienawidzi, kocha, nie kocha, tesknii, nienawidzi i tak non stop... tylko ja już nie chcę słuchać tej histeryczki :D Teraz wypiłem kawę i już trochę czuję się lepiej. Zauważyłem, że chwilami łapią mnie nerwy, wszystko wkurza kompletnie. Marzy mi się chociaż zajęcie jakąś lepszą pracą i swoimi hobby tak aby wpaść w jakiś rytm praca, jakieś hobby i inne obowiązki. Zająć się czym aby nie mieć czasu rozmyślać np o życiu prywatnym, jakiś uczuciach itp... Niby w takim działaniu praca, hobby itp nie ma sensu ale męczenie się nad sensem istnienia też nie jest za bardzo optymistyczne ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×