Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Eteryczna, Pożądać można każdego, ale nie w każdym jesteś w stanie się zauroczyć/zakochać, jest to tylko chemia, która zaślepia, nam ogląd sytuacji, to coś takiego jak po kilku głębszych wydaje ci się, że jesteś panem świata, to tylko iluzja, tak samo jest z chemią miłości, w końcu budzisz się z tego snu i okazuje się, że twój wybranek to ktoś całkiem inny niż ci się wydawało, mimo wszystko gratuluje stanu zakochania, jest to najwspanialsza euforia jaka istnieje, żadne dragi tak nie smakują. :P:twisted:

"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"

 

 

ODSTĄPIĘ LEKI

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vengence, Zakochanie to co innego niż miłość.

 

A skąd wiesz, że to co czujesz to miłość!?

Ja nie wierze w miłość, taka czysta bezwarunkowa istnieje tylko w bajkach, no i między dzieckiem a rodzicem.

Ale nikomu nie bronie w nią wierzyć.

"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"

 

 

ODSTĄPIĘ LEKI

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vengence, To prawda bezwarunkowa może mieć miejsce w realacji matka-dziecko ,a skąd wiem ?jestem siebie świadoma na tyle że wiem ;) co czuje i jak.

 

Ok, nie będę dalej wnikał, dobrze, że niektórzy są szczęśliwi. :mrgreen:

"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"

 

 

ODSTĄPIĘ LEKI

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samotność jest czymś strasznym. Gdyby nie Internet i znajomości z osobami najczęściej z drugiego końca Polski, nie miałabym do kogo się odezwać. Na studiach jestem ignorowana, mimo, że staram się zbliżyć do innych. Stopniowo ogarnia mnie coraz większa frustracja i niechęć do ludzi. Mimo, że potrzebuję ich bliskości, rozmowy, uciekam od tego jak najdalej i cierpię w swoich czterech ścianach. Dlaczego tak trudno jest złapać ten kontakt? :(

Now that I'm clean... Sometimes

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego tak jest, że gdy akurat mam doła, lekarstwem na niego dość często jest przytulanie mnie i głaskanie? Nawet przez bliskiego przyjaciela (gdy brakuje faceta). Dlaczego przytulanie przez kogoś bliskiego (pomijam tu wszelkich krewnych, w sumie nigdy nie sprawdzałam czy ich przytulanie w czymś pomaga) potrafi tak dużo zdziałać? Wyprzytulanie, wygłaskanie po włosach i wycałowanie po czole... Rozmarzyłam się. :105: Lubię samotność w codzienności i kierowaniu się w życiu, ale brak fizycznej bliskości jest czymś, czego niestety nie da się zastąpić niczym innym. No może trochę wielkim, kudłatym psem, w którego można się wtulić, a on nie reaguje. :P

No risk - no fun, no pain - no gain.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem strasznie zdołowana chorobą(nie psychiczną) . ja chyba nigdy sie nie wylecze. moj organizm jest wyczerpany. najgorsza jest ta samotnosc w tym wszystkim... jakikolwiek brak zywej duszy przy tobie :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego tak trudno jest złapać ten kontakt?

Strach przed brakiem akceptacji? Im bardziej czegoś chcesz, tym większe są obawy, że nie uda Ci się tego zdobyć? Ostatnio czytałam o takiej metodzie na przełamywanie strachu, która polega na stawianiu sobie za cel czyjąś odmowę/brak akceptacji/odrzucenie. Np jak boisz się do kogoś zagadać, to stawiasz sobie to za cel. No i próbujesz tak daleko, aż w końcu przegniesz. Myślę, że może to być ciekawe ćwiczenie. ;)

No risk - no fun, no pain - no gain.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pierdolę! Ilu ludzi jest samotnych! A ja w pracy widzę samych żonatych i mężate!

 

W moim wieku to już wszyscy mają tak zwaną "rodzinę".

 

Może wszyscy , którzy czują się samotni niech postarają się pojechać na zlot, może poznamy się i ciekawe znajomości zawrzemy, nie mówię żęby od razu poznawać partnera, ale chociaż aby mieć przyjaciela.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na miłość zasługują tylko ci, którzy mieli szczęście.

 

A kto zasługuje na szczęście?

 

Ja /cenzura/! Ilu ludzi jest samotnych! A ja w pracy widzę samych żonatych i mężate!

 

W moim wieku to już wszyscy mają tak zwaną "rodzinę".

 

Może wszyscy , którzy czują się samotni niech postarają się pojechać na zlot, może poznamy się i ciekawe znajomości zawrzemy, nie mówię żęby od razu poznawać partnera, ale chociaż aby mieć przyjaciela.

 

Pozdrawiam.

 

Nie chce zlotów, problem w tym, że nie umiem latać, więc jestem skazana na samotność.

W dobre dni warto wierzyć. Daruj mi, pozwól przeżyć Choćby w snach, pozwól przeżyć dobre dni. Nie ma lepszych dni od dobrych razem z Tobą.

Czerwone Gitary - Mam dobry dzień

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy możesz wyjść w swojej miejscowości?

mogę

Czy masz barierę fizyczną?

nie

Czy może ktoś Cię odwiedzić?

może ale nikt mnie nie odwiedza, a ja mam dość narzucania się innym

Przepraszam, mam nadzieję, że nie naciskam na jakieś bolące miejsce.

Nie naciskasz

Gdybyś była z Poznania i mogłabym przyjść od Ciebie to bym Cię odwiedziła ! :)

Do Poznania 500km

 

A kto zasługuje na szczęście?

 

Np. ci, którzy umieją być lubiani, bez tego ani rusz.

 

Mnie nie lubią bo jestem szczera, nie umiem się podlizywać i wazeliny, nie jestem milusia (nie mylić z miła), poza tym koleżanki stwierdziły że jestem brzydka, mała, gruba i mam głupie poglądy na życie, nie należę do osób wygadanych, nie umiem mielić językiem po próżnicy o wszystkim i o niczym(to jest np. ten głupi pogląd na życie), bo nie jestem taka mądra jak one, faceci mnie nie lubią podobno dlatego, że się nie maluję i źle czesze, no i jestem brzydka, gruba i mała (to jest kolejny mój głupi pogląd na życie). Jestem dobra w tym co robię, co zauważyli przełożeni w pracy dlatego to wkurza innych. Mam wrażenie, że najbardziej wkurzam innych tym, że sobie płynę pod prąd a oni wolą łatwiznę, tylko że ja nikogo nie zmuszam żeby płynął razem ze mną. Nie chce żeby mnie ludzie lubili, ale żeby chociaż szanowali. Nie chce się zmieniać bo nie wiem w co się mam zmienić, nie zładnieje, nie urosnę, schudnąć mogę pracuję nad tym, zmądrzeć żeby się wymądrzać też nie chcę, taka głupia natura po prostu nie chcę. Ja się nie nadaję między ludzi.

W dobre dni warto wierzyć. Daruj mi, pozwól przeżyć Choćby w snach, pozwól przeżyć dobre dni. Nie ma lepszych dni od dobrych razem z Tobą.

Czerwone Gitary - Mam dobry dzień

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie nie lubią bo jestem szczera, nie umiem się podlizywać i wazeliny, nie jestem milusia (nie mylić z miła), poza tym koleżanki stwierdziły że jestem brzydka, mała, gruba i mam głupie poglądy na życie, nie należę do osób wygadanych, nie umiem mielić językiem po próżnicy o wszystkim i o niczym(to jest np. ten głupi pogląd na życie), bo nie jestem taka mądra jak one, faceci mnie nie lubią podobno dlatego, że się nie maluję i źle czesze, no i jestem brzydka, gruba i mała (to jest kolejny mój głupi pogląd na życie). Jestem dobra w tym co robię, co zauważyli przełożeni w pracy dlatego to wkurza innych. Mam wrażenie, że najbardziej wkurzam innych tym, że sobie płynę pod prąd a oni wolą łatwiznę, tylko że ja nikogo nie zmuszam żeby płynął razem ze mną. Nie chce żeby mnie ludzie lubili, ale żeby chociaż szanowali. Nie chce się zmieniać bo nie wiem w co się mam zmienić, nie zładnieje, nie urosnę, schudnąć mogę pracuję nad tym, zmądrzeć żeby się wymądrzać też nie chcę, taka głupia natura po prostu nie chcę. Ja się nie nadaję między ludzi.

 

serio zalezy ci na szacunku takich osob?

f20.0 f42.2 g40

kweta 100

akineton 2

klorazepan 20

propranolol 30

abilify 30

solian 400

potas 540

klonik 2 okazjonalnie

depakine chrono 600

 

always remember you're someone's reason to smile

because you're a joke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

520m.n.p.m., to Ty napisałaś kiedyś, że ludzie sie Ciebie czepiają Twojej wagi, ale że mogą Cię cmoknąć w grubą dupę i dalej będziesz jeść?

pytam bo podobało mi się to, a nie pamiętam kto napisał ;)

http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jak jestem w grupie ludzi to się nie odzywam, czasem mam coś wartościowego do powiedzenia, ale wolę milczeć, boję się odzywać i zwracać na siebie uwagę, przyczyną tego może być to, że ktoś ważny dla mnie kiedyś mnie wyśmiał, jestem zamknięta w sobie, nieufna, bo tak jest bezpieczniej i nie lubię ryzykować w życiu, ludzie mnie ignorują, nawet psychiczni, ci którzy do psychiatry chodzą nie mówiąc już o normalnych, bo dla nich jestem wariatką. Zauważyłam też, że psychiczni mają szczęśliwsze życie rodzinne ode mnie, na poprzedniej terapii spotkałam wiele kobiet, które mają mężów, na następnej terapii też spotkałam kilka zamężnych kobiet a nieprzeciętnej urody nie mają, więc to nie od wyglądu zależy szczęście rodzinne. Ja wiem, że rodziny nie założę, bo mi się to źle kojarzy. Zaraz ktoś by mi rozkazywał, że mam gotować obiady. Koszmar :twisted: Ja chcę być wolna, niezależna i chcę realizować swoje cele.

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×