Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
daablenart

Mój dzisiejszy dzień

Rekomendowane odpowiedzi

Fakt...w lipcu powinno się siedzieć gdzieś nad wodą i dodatkowo schładzać zimnymi napojami... ale siedzę w domu i muszę coś robić, bo wariuję. Postanowiłam się uczyć na zapas, ale to też bierze w łeb....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My jutro może sie nad jeziorko wybierzemy-choc jazda PKSem w taki upał przeraża :roll: Ale w końcu nie mamy tak daleko a trzeba wykorzystać urlop małża. Pochwaliłam się, że wenlafaksyna gładko wchodzi ale po wejściu na 1 tabletkę zaczęły sie mdłości-do przeżycia. Ciekawe jak będzie na 2 tabletkach no i jak zareaguję na karbamazepinę.

Dzisiejszy humor jak na razie do d.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fakt...w lipcu powinno się siedzieć gdzieś nad wodą i dodatkowo schładzać zimnymi napojami... ale siedzę w domu i muszę coś robić, bo wariuję. Postanowiłam się uczyć na zapas, ale to też bierze w łeb....

Ja mam zasadę, że uczę się tylko na ostatnią chwilę albo wtedy, kiedy czuję motywację/zapał/chęć do nauki. Często to drugie dopada mnie po 1-2 dniach totalnej olewki ze zdwojoną siłą i zasuwam jak mały samochodzik :P Oszczędność nerwów, sił i czasu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też bym tak chciała.... ale ja ogólnie muszę sporo posiedzieć, by coś zostało w moim mózgu na dłużej.... :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też. Ostatnia chwila niekoniecznie oznacza na 10 min przed kolokwium ;P Po prostu po materiale mniej więcej wiem, kiedy jest krytyczna godzina i dalsze nic nie robienie to już gra w karty z terminem poprawkowym. Ale chodzi mi o to, że często bez konkretnej przerwy, podczas której nie będzie się myśleć o nauce, zbliżających się terminach itp po prostu nie da rady wytrzymać i taka nauka na siłę bez odpoczynku nierzadko kończy się gorzej niż spędzenie połowy na nią przeznaczonego czasu na obijanie się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dzisiejszy dzień... wstałem o 8ej, znowu koszmarnie mi się jechało do pracy, byłem na kolejny szkoleniu za które

mi nie zapłacą oczywiście i znowu w tym miesiącu mało zarobię... muszę zmienić prace bo jednak nie dam rady

oglądać 3y osoby w tej firmie które mocno mnie denerwują, w sumie nawet jedna...

dziś miałem szpital damiana przy metrze służew i się zastanawiałem czy nie zapisać się na wizytę do terapeuty.

wracając znowu dziwne wrażenie miałem jakby się na mnie ktoś gapił... nawet nie chciałem

stanąć blisko bardzo atrakcyjnej dziewczyny na przystanku bo czułem się jakbym był maksymalnie obleśny...

jak małe dziecko unikałem z nią kontaktu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś pozytywnie, zapowiada się miły dzień spędzony na czytaniu książek. Generalnie obserwuję delikatny postęp w leczeniu nerwicy i depresji u mnie, z fobią społeczną za to nie jest już tak kolorowo, ale myślę już o zaczęciu wszystkiego od nowa, o pokazaniu reszcie świata, na co mnie stać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na wczorajszej wizycie u psycha dostałam motywacji. Powiedział, że mam jej szukać w sobie, a nie w chemii. Całą noc nie spałam, myślałam. Rano wykonałam kilka telefonów, wieczorem jadę na rozmowę. Jutro urząd i wycieczka po hurtowniach. Otwieram firmę. Zmieniam branżę na taką, która nie będzie wymagała zbytniego kontaktu z ludzmi. Ruszam na dniach. Trzymajcie za mnie kciuki !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magdaa, trzymam kciuki!

 

Czuję się ogólnie świetnie, ale jestem totalnie zdemobilizowana, rozleniwiona i nieskoncetrowana :mrgreen:

Nie umiem się skupić na pracy, poszłabym poleżeć na słonku albo coś bym nabroiła!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
albo coś bym nabroiła!!!!!!!!

? ;>

 

szkoleń ciąg dalszy, heh

upał upał upał..i jak tu nie ześwirować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
? ;>

 

doksia, nabroiła! :mrgreen:

 

tymczasem idę do mojej pani doktor od głowy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W drodze z pracy dorwala mnie @-tak niespodziewanie i duzo za wczesnie..ratuje siè ibuprofenem.U mnie upaly zelzaly i wieje przyjemny wiatr-wièc da siè jakos zyc :D

W sobotè do miejscowego Czerwonego Krzyza przyjezdzajà dzieci uchodzcow z Afganistanu-jedziemy z malzonem i sàsiadami do tego osrodka-ja z kolezankà bedziemy pomagac gotowac,a panowie bèdà grac w pilkè noznà z chlopcami.Chociaz w taki sposob mozemy pomoc ;) Ogolnie bèdzie bardzo duzo dzieci tu z Belgii,cos w rodzaju takiej integracji..W niedzielè zabieramy te dzieci do Ostendy nad morze-oby pogoda dopisala :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wovacuum, bardzo pozytywna akcja :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzien zaczyna sie zle.Nienawidze tych debili tych przekletych idiotow z reala co tylko widza czubek wlasnego nosu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Znowu upał, masakra, dobrze ze w niedziele sie ochlodzi bo juz nie idzie wytrzymac. W nocy prawie nie spalem przez ta pogode a jak juz zasnalem to mialem jakies dziwne sny ze mam schizofrenie, w dodatku takie realne sa po mianserynie ze jak sie obudzilem to nie wiedzialem czy to sen czy to sie wydarzylo na prawde.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

człowiek nerwica, POmyśl,że Ci czubkowie nie sa w stanie zniszczyc Ci reszty dnia. po co w ogóle się przejmujesz nimi? Zajmij się sobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
dobrze ze w niedziele sie ochlodzi bo juz nie idzie wytrzymac.

Porzuć swe złudne nadzieje, schłodzi się nieznacznie, na 1-2 dni, a potem od nowa upał.

Mój dzisiejszy dzień senny, leniwy, ociekający potem. Rano dół, teraz jakieś wzniesienie nieznaczne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
człowiek nerwica, POmyśl,że Ci czubkowie nie sa w stanie zniszczyc Ci reszty dnia. po co w ogóle się przejmujesz nimi? Zajmij się sobą.

 

czubki maja to do siebie ze lubia byc na widoku nie tak latwo ich olac :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dzisiaj, znowu mało popracowałem... kolejna zajebista firma mi się trafiła jednak w której nie moge wyrobić

jakichkolwiek godzin żeby zarobić porządne pieniądze.

poza tym ... odwołała jedna dziewczyna sesje o którą tak zawracała głowę i sama chciała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ile ta sa "porzadne pieniadze" ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
a ile ta sa "porzadne pieniadze" ?

 

Dobre pytanie. Bo niby jakie porządne pieniądze można wyciągnąć w call center? Tak z ciekawości pytam, może tylko mi się wydaje że tam się mało zarabia a rzeczywistość jest inna. Byłam kiedyś na rozmowie w takim biurze. Powiedzieli mi, że podstawa to 600 zł i potem premia- za pierwszego sprzedanego laptopa 10zł, za drugiego 20zł itd. A w przypadku rezygnacji w ciągu 3 miesięcy od podpisania umowy 600zł kary. Zaśmiałam się tylko i wyszłam stamtąd. 600zł...

 

Kurcze, zaczyna się Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach, mam tam ok 80km, pojechałabym sobie... Ale nie mam z kim- chłopak w pracy a rodzice na urlopie :? Ech... Może w niedzielę.

Byłam wczoraj pojezdzić po hurtowniach, już mam wszystko ustalone... Teraz tylko dozbieram pare groszy i ruszam. Mam nadzieję w przyszłym tygodniu już iść zarejestrować firmę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

600 zl. dziennie to nie jest az tak tragicznie z bieda od 1 do 1 mozna dociagnac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
600 zl. dziennie to nie jest az tak tragicznie z bieda od 1 do 1 mozna dociagnac

 

600zł miesięcznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Masakra dziś jest! Parno, duszno, gorąco. Wiatrak już nie pomaga na ten upał :?

Dzieciak też wkurzony łazi, nie może zasnąć przez ten zaduch(a powinien na drzemkę).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
600 zl. dziennie to nie jest az tak tragicznie z bieda od 1 do 1 mozna dociagnac

 

600zł miesięcznie.

 

zartujesz ? przeciez to nawet nie jest zgodne z prawem . Poza tym co mozna zrobic za 600 zl. bak do pelna zatankowac ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×