Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

spoko niema problemu choc ten sezon miłem kiepski przez tą nerwice, a kupiłem nawet przed sezonem zbiornik na paliwo 21l żeby po całej polsce jeździć:/

Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

 

Doraźnie xanax

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się marzy wyjazd na bezdroża Mongolii. Oczywiście na moto :D Piękne tereny tam są do katowania. Ale puki co to chociaż nad morze chciałabym jechać na moim Słoneczku. Może w tym roku się uda :D Tylko nie wiem gdzie zapakuję wszystkie ciuchy i kosmetyki. A Ty gdzie chciałbyś jechać?

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi się zawsze marzyła syberia, kiedyś oglądaem taki program na discovery easy riders albo jakoś tak(pewnie gdzies jest na youtube), w każdym bądź razie chłopaki jechali na kilku suzuki DR650 do okoła świata ale syberia była najpiękniejsza:D

Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

 

Doraźnie xanax

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to mamy po drodze :mrgreen: A oglądałeś na discovery jak facet taki w średnim wieku (nie pamiętam nazwy programu) jeździł po świecie na moto i od razu testował sprzęty? Kiedyś był w Polsce i chyba na najnowszej MZ. Tak mi się coś kojarzy bo to było kilka lat temu. Taka robota to jest coś :mrgreen:

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ale musze zobaczyć, ogólnie jak sie przeprowadziłem to nie mam discovery więc nie jestem na bierząco

Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

 

Doraźnie xanax

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja też się przeprowadziłam i też nie mam discovery, ale to leciało kilka lat temu. Też nie jestem na bieżaco :? A w Mongolii się zakochałam po przeczytaniu artykułu w "Świecie motocykli". Dalej kac Cię męczy? Bo ja się poddałam i próbuję klina.

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

siostrawiatru, pierwszy był komar, później Romet, a następnym był Simson enduro. :) a później to wszystko po kolei (jawy, WSK i inne motory, których już nazw nie pamiętam). Trudno to nazwać jakimś wielkim osiągnięciem. ;)

"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja też się przeprowadziłam i też nie mam discovery, ale to leciało kilka lat temu. Też nie jestem na bieżaco :? A w Mongolii się zakochałam po przeczytaniu artykułu w "Świecie motocykli". Dalej kac Cię męczy? Bo ja się poddałam i próbuję klina.

 

No moje kołatania serca juz alku nie chce zreszta wczoraj wieczorem wypiłem piwo i mało pomogło, trzeba sie porzadnie oczyścić;)

Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

 

Doraźnie xanax

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bałam się, że z siłą wodospadu zaliczę dziś powrót do przeszłości. Rano było dziwnie kiepsko. I taki strach mnie złapał, że TO wraca!!! Przykuło mnie do łóżka aż do 13tej!!! Jesooo, nie chcę już nawet powiewu TAMTEGO!!!

Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/

Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))

 

Życie, to nie je bajka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

luk_dig, ja też zaczynałam od 50tek :D Tylko że ja od razu na enduro wskoczyłam.

 

-- 02 sty 2013, 17:28 --

 

bvb25, masz rację. Ja nie wytrzymałam i napiłam się alko. Łeb nadal boli i w ogóle masakra.

 

-- 02 sty 2013, 17:30 --

 

luk_dig, a widział byś się na jakiego rodzaju motocyklu? Jakie lubisz najbardziej?

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam od dwóch dni huśtawki, jestem sam piszę pracę to nic mi się nie dzieje, coś zaczne robić to juz chore myśli, albo jak się skoncentruję na jakiejś jednej pracy która wymaga skupienia i obserowania jednego punktu. Do tego jak "gorzej" się czuję to obraz staję się lekko rozmazany nawet pisząc to to literki nie są mega wyraźne i do tego każde pomieszczenie gdzie jest światło sztuczne z żarówki męczy mnie bo czuję jakby nie było doświetlone należycie. Po wyjściu na dwór i przy świetle dziennym ostrość jest idealna i wszystko ma wyraźisty kształt :/ ma ktos tak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

luk_dig, już Cię lubie :mrgreen: Dla mnie też off road jest super. Jak zakupisz jakiegoś sprzęta to daj znać może zbierzemy "paczkę z forum" i pojedziemy gdzieś :mrgreen:

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

omeeena, znam to - miewałam tak samo - ale dopiero ustąpiło, gdy się pogodziłam z tym, co się działo w przeszłości - było, stało się - zmienić się tego nie da, a życie poszło dalej...

Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam od dwóch dni huśtawki, jestem sam piszę pracę to nic mi się nie dzieje, coś zaczne robić to juz chore myśli, albo jak się skoncentruję na jakiejś jednej pracy która wymaga skupienia i obserowania jednego punktu. Do tego jak "gorzej" się czuję to obraz staję się lekko rozmazany nawet pisząc to to literki nie są mega wyraźne i do tego każde pomieszczenie gdzie jest światło sztuczne z żarówki męczy mnie bo czuję jakby nie było doświetlone należycie. Po wyjściu na dwór i przy świetle dziennym ostrość jest idealna i wszystko ma wyraźisty kształt :/ ma ktos tak?

 

Ja mam ale chyba już o tym wiesz;) (dział http://www.nerwica.com/nerwica-a-wzrok-t38547.html )

Ogólnie market ze sztucznym światłem to jest masakra dostaje wtedy otępienia, zawrotu głowy tak jakby mózg nie ogarniał tych wszystkich bodźców wzrokowych przez co nie mogę się na niczym skupić do tego mi się zaraz obraz zamazuje, ehh...

Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

 

Doraźnie xanax

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

omeeena, kryty_k, ma rację, objawy fizyczne mają silny, a właściwie nierozerwalny związek z psychicznymi przeżyciami, przecież wiesz...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym tak chciała, żeby mnie ktoś zmusił do robienia sensownych rzeczy, stał nade mną z batem i pilnował czy na pewno zajmuję się poszukiwaniem pracy, zarobku, rozwijaniem się, planowaniem przyszłości itp. Sama za cholerę nie potrafię się za to wziąć, choć MUSZĘ, bo inaczej zgniję w tym domu wkrótce.

No risk - no fun, no pain - no gain.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kryty_k, ale ja nie o traumach, tylko fizycznych jazdach. Znów spięcie, sztywność rąk, dygot i niemoc. A tyle dni już był spokój...

 

...Też miewam - nawet do dziś - jak to nazwałaś "fizyczne jazdy" - ale wynikają z reakcji mojej podświadomości na sytuacje.

Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×