Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Dziękuję za odpowiedzi.

Wczoraj mnie rozwaliło. Ten potworny lęk. Gdyby on potrafił chociaż zabić,dac ulgę w byciu nieświadomym. A on torturuje powolutku. Najpierw jest niewielki, człowiek zwija się w odruchu samoobrony, a on narasta, za każdym mocniej. Totalne rozbicie. Skonczyłam leżąc na ziemi. Myślałam, że on mnie tam nie doścignie, że nie można niżej upaść, a jednak dopadł i torturował do końca. Poddalam sie – Afobam.

Dzis pobudka z kacem, że jestem niczym. Mam nerwice 40 lat, tyle się we mnie rozwijała, z każdym dniem, minutą. Każde moje chce – nie chce, musze-nie musze, każde podjęcie wyboru wynikało z Niej. Jest we mnie. Jest mną. Nie jest jakimś guzem, który można wyciąć i oddetchnąć. Bo to ja jestem guzem. Naroślą na życiu.

Nawet gdy czuję się dobrze, to tyka we mnie jak bomba zegarowa, z dokładnie z nastawionym czasem wybuchu. Nie slyszę tego tykania. Jestem tak prożna, dumna, tak mam wielkie i nadmuchane ego, że nie słyszę, nie widzę, nie czuje, jak rośnie. Czuje się wielka, bo dobrze się czuje, a więc pewnie nie mam nerwicy. Hurra, nie ma jej. A kto tego dokonał, kto pokonał nerwicę? -JA. Moje cudowne zadufane ego bez pokory. Nerwica pokonała Nerwicę. Śmiech na sali. Jestem swoim największym katem, katem bez litości. Najpierw się poganiam biczem do działania, a jak nie mam już sił, wyciągam broń i strzelam sobie między oczy. I tak cały czas. Jak w pieprzonym „Dniu Świstaka”.

Oglądałam film „ Into the Wild” o chlopaczku z przerośniętym ego, ktory sam uwięzil się w dziczy, po czym umarł z głodu pozbawiony ludzkiej pomocy. Myślal, że da rade, że jest silny, że nikogo nie potrzebuje, że jest lepszy, mądrzejszy. Zapłacił życiem za wlasną arogancję.

Ja jestem podobna, uwięzilam się na pustyni emocjonalnej. Bezpiecznej pustyni, na której nikt nie może mnie skrzywdzić. Wydawalo mi się, że dam radę bez ludzkiego wsparcia. Zero pokory. Nie umiem kochać. Chce kochać, ale nie umiem. Milość kojarzy mi się tylko z bolem. Nie wiem jak to przekroczyć. Jak przekroczyć samą siebie. Krzyczę, ale wokół odpowiada pustka, a nawet jak ktoś odpowiada zatykam rękami uszy, bo boli.

To napisalam JA – NERWICA. Może poplawie sie troche w uczuciu rozkoszy jak ktoś to przeczyta lub przeciwnie dowale sobie, ze jestem beznadziejna, samotna bo nikt tego nie przeczytal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Victta, pięknie to opisałaś, pamiętaj, że nie jesteś sama, czuje się podobnie jak Ty - tyle, że nie potrafię tak tego opisać :( Nerwica trawi mój umysł już ponad 5 lat, i taki tez okres jestem na prochach - nie nawidzę tego faktu, że nie potrafię dać sobie rady z czymś co jest mną :( Tak jak mi lekarz powiedział - nie da się odciąć od tej choroby, można ją jedynie starać się wyciszyć lekami. Czyli do końca życia skazana jestem na walkę z samą sobą, bo nie potrafię zaakceptować tej choroby w moim życiu. Do końca życia faszerować się chemią - super perspektywa, w sumie nie wiadomo ile jeszcze pożyje, może nie będzie trwało to aż tak długo - kto wie co nas czeka ://

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oleńko nie cieszy mnie, że to zrozumiałaś, bo to znaczy, że przeżywasz to samo, a to jest koszmar, ktorego nie życzylabym nikomu, żadnej ludzkiej istocie. I cieszę się, że to zrozumiałaś, bo wiem - WIEM - że nie jestem sama, jakaś mojej część istoty WIE intelektualnie, że nie jest sama. Gdyby tak POCZUĆ na minutkę, sekundę to ulgę,że jest ktoś obok. Poczuć wspólnotę. Nie wieszać się ludziom na szyi, nie wykorzystywać, ale też nie uciekać. Nauczyć się byc poprostu obok i czerpać z tego radość. Jak to zrobić. Ktoś wie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

śniadanie do łóżka płatki z mlekiem, kanapeczki, herbatka, ciastka francuskie, sprzątanie, odkurzanie, teraz psy się suszą w domu po bieganiu 2 godzinnym po dworze, kumpelka jedzie na kawe i pogaduchy

i będzie ogladanie "the muppets" wieczorem :105::105::105:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obudziłam się czując się jak gówno, ale poranek był bardzo udany, potem wstałam i dalej czuję się jak gówno, w międzyczasie trochę zadowolenia i podniecenia być może nowym mieszkaniem, potem znowu uczucie bycia gównem, i jeszcze radość, że jestem dzisiaj z nim cały czas, ale ogólnie czuję się jak gówno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spełniło się moje marzenie, na które czekałam dokładnie 1 rok i 5 miesięcy...po pierwszej udanej próbie tydzień temu - wyjście do marketu niedaleko domu bez asysty - czwartek i piątek okazały się dniami przełomowymi...podróże autobusami bez lęków, wyjścia do sklepów bez lęków....czego chcieć więcej...cieszę się każdym dniem. Krok po kroku wracam do "żywych " :mhm::?::?::?:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zjebnerwicowy,

zadrosze ci tych zębów i braku kłopotów z nimi, ja mam takie zeby,ze czesto do tentysty musze niestety i plomby ech , gdzie ta sprawiedliwośc dziejowa mi by zabrała połowe kłopotów zebych i dorzuciła Tobie i było b :P y fajnie

 

A gdzie tam sprawiedliwość, iż męczę się z jakimś nerwicowym gównem? :roll:

Niestety, ale takie geny, jedni lepsi, drudzy gorsi, my wszyscy, widać problem z własna psychikę, ech.

 

No, ale denstysty to chyba przez kolejne 20 lat nie będę musiał odwiedzić. :)

Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

 

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

P.S. Jak ktoś wie na co zwrócic uwagę kupując tableta, to bede wdzieczna za wskazówki, kompletnie sie na tym nie znam.

 

procesor, ram, w skrócie -dobra optymalizacja systemu

wyświetlacz najlepiej pojemnosciowy, nie rezystencyjny

ładny kontarst wyswietlacza.....system operacyjny

jak duże karty SD obsluguje (powiekszenie pamieci fizycznej)

 

to wedle mnie ;)

 

 

---

dziś cały dzień bolący z elementami wkurwienia, mam dosyć..

już chcę do tego szpitala..a jeszcze jutro 8 h w robocie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cały dzień przed kompem... Mówi samo za siebie...

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio mam w sumie same takie dni. Byle się coś zmieniło na lepsze...

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Wiola*, dziękuję Ci bardzo :!::!::D:D

Naprawdę to bardzo wiele dla mnie znaczy, myślałam,że już nigdy nie wyjdę z domu...zresztą, chyba, nikomu z Forum nie muszę tego tłumaczyć :mhm::D:D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, to naprawdę jest duży sukces i powód do szczęścia. Pamiętam jak się czułam jak po kilku miesiącach wyszłam do centrum handlowego przed którym miałam strach masakryczny. Z czasem jest coraz lepiej. Teraz jak tam, nie chodzę, to tylko dlatego, że mi się nie chcę.

nerwica wegetatywna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jutro wracam sama do domu i będę jechać pociągiem. jak zwykle już zaczynam to przeżywać, a potem umówiłam się z tatą w centrum handlowym. kolejna rzecz, która nie daje mi spokojnie żyć dzisiaj. aha, i za tydzień mam w weekend szkołę i stresuję się już teraz. najbardziej zajęć z angielskiego, bo jestem na poziomie podstawowym, i nie zawsze rozumiem co nauczyciel do mnie mówi. już dzisiaj postanowiłam,że zrobię sobie wagary :/ nienawidzę tego

 

-- 18 lut 2012, 23:10 --

 

czy od esci powinnam być spokojniejsza, czy weselsza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carmen1988, dziękuję,Ci bardzo..wiem, że wiele osób zna te stany i dzięki temu rozumie nawet mały kroczek ku "normalności".. :yeah::yeah:

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw rewelacyjnie, to Twoja i wyłącznie Twoja zasługa, cieszę się :smile:

 

-- 19 lut 2012, 02:15 --

 

pisanka też mam z powodu angielskiego kompleksy, delikatnie mówiąc, a co to za szkoła? ;)

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hm ja dzisiaj prawie normalnie z jednej strony, ale prawie taka przyblokowana w środku czuje to wszystko cały czas , taka dowistośc bo niby jestem w stanie wyjśc , rozmawiac ..., ale właśnie

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×