Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj przeszłam na dietę "mż" mniej żreć. Dzisiaj zjadłam na śniadanie połowę bułki grahamki z szynką, orzeszki ziemne, na obiad zjadłam zupę pomidorową, do picia kompot. Na podwieczorek zjadłam sernik, do picia kawa Cappuccino z mlekiem. Na kolację będę miała połowę bułki grahamki z serkiem Almette i herbatę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spora jego część upłynęła mi w anim[e]owanym wymiarze z dala od realnej rzeczywistości [której zresztą i tak nigdy naprawdę nie dotykam - zupełnie jak Karin Dreijer ziemi w teledysku do "What Else Is There?" norweskiego duetu Röyksopp]. Ale nic to, przynajmniej się zrelaksowałam i choć na krótko mogłam poczuć się jak wtedy kiedy wszystko jeszcze było dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rano bieganie, potem lodowaty prysznic, małe zakupy, ogarnięcie kotów, śniadanie, 15 minut na maila i facebooka, potem praca, w przerwie w pracy pranie i zmywanie, następnie dokończenie pierwszej części pracy, 15 minut na czytanie książki, obieranie i krojenie ziemniaków do obiadu, obiad, sprzątanie i zmywanie po obiedzie.

Reszta dnia będzie wyglądała tak: obowiązkowo druga część pracy, nieobowiązkowo bieganie na bieżni, prysznic (tym razem ciepły), nauka czeskiego, spacer. Może starczy czasu na serial, książkę, playstation lub naukę elektroniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rano bieganie, zimny prysznic, ogarnięcie kotów, śniadanie, praca, obiad, 10 minut czytania i 20 minut drzemki, następnie 65 minut biegania. Jest 19 z minutami i wiecie co? Do końca dnia mam wolne! Hura! dawno tak nie było. 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słaby dzień, mam wyrzuty sumienia, że gówno dzisiaj zrobiłam. Dzień zaczęłam jak zwykle od biegania, zimnego prysznica, ogarnięcia kotów, potem śniadanie, praca, dodatkowa rzecz w pracy to korekta raportu zamykającego miesiąc, obiad, spacer, 20-30 minut lenistwa i generalne sprzątanie domu. Także nic konkretnego nie zrobiłam, czuję się podle. Nie uczyłam się języka, nie zajrzałam do podręcznika elektroniki, prace nad robotem stoją w miejscu, nie biegałam drugi raz w ciągu dnia. Mogłam zrobić coś pożytecznego, a zamiast tego wybrałam lenistwo. Wstyd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@acherontia styx  nie mam możliwości  aktualnie iść na terapię, ale sama bardzo nad tym pracuję. Wspiera mnie też mąż, z którym dużo rozmawiamy na ten temat. W zasadzie mąż stosuje metody, których nie powstydziłby się dobry psychoterapeuta, także mam nadzieję, że w końcu coś do mnie dotrze. Tyle że albo ja jestem odporną pacjentką, ale temat siedzi we mnie bardzo głęboko i ta druga opcja jest dosyć prawdopodobna, niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×