Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
yoan22

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

133 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      85
    • Nie
      26
    • Zaszkodziła
      22


Rekomendowane odpowiedzi

Witam, zażywałam Mirzaten przez miesiąc i absolutnie nie polecam, choć mój lekarz twierdzi, że jest to fantastyczny lek, ale niestety nie dla mnie. Pierwszy tydzień jedzenia tych tabletek wiązał się z ciągłymi zawrotami głowy, szumem w uszach, brakiem kontaktu z otoczeniem, tak jabym była naćpana. Drugi tydzień podobnie, tyle tylko, że objawy w mniejszym nasileniu, ale za to zaczęło się tycie. Posiłki jadałam takie jak zawsze, czyli z natury mało, a mimi to przybierałam na wadze. W ciągu dwóch tygodni drugiej połowy miesiąca przytyłąm około 7 kg. Czułam się potwornie, w nic nie wchodziłam, byłam tak ociężała, że masakra. Lekarz przepisał mi nowe leki. Wyobraź sobie że w przeciągu 1-2 miesięcy zrzuciłam mój balast, totalnie bez żadnej diety i zaczęłam czuć się znów ok. Wniosek : chyba miałam za duże zatrzymanie wody w organiźmie i dlatego puchłam jak wielki balon. DLATEGO NIE POLECAM, ale może w innych przypadkach będzie ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bralam ten lek przez ponad miesiac i czulam sie po nim tylko gorzej. Fakt ze spalam jak dziecko, ale z tym to akurat nie mialam nigdy problemu. W moim przypadku skutki uboczne przewazyly nad korzysciami i lekarz pozwolil odstawic. Z lekami czy bez, i tak zle...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacząłem brać ten lek wczoraj (połówkę 30). Po pół godzinie miałem wrażenie, jakbym porządnie się napił i bynajmniej nie mam na myśli picia herbaty. Ledwo doczłapałem do łóżka. A poza tym mimo uczucia plączących się nóg i języka dostałem okropnego głodu. Do rana nie przeszło całkiem, więc cały dzień czułem się jakbym nie spał całą dobę.

 

Jak dla mnie to wyłącznie objawy fizyczne, więc do wytrzymania. Tym bardziej że powinno przejść po jakimś czasie.

 

Dziś wieczorem druga połówka. Tym razem połknięcie tabletki zostawię na sam koniec listy dzisiejszych obowiązków i przyjemności :-).

 

[ Dodano: Czw Mar 02, 2006 5:48 pm ]

Po 3 połówce nadal czuję się "drinknięty", ale jest chyba lepiej. Po za tym jestem bardzo drażliwy. Po drodze do pracy knuję plany zbrodni dotyczących przynajmniej kilku pasażerów autobusu ;-) (jeden pluje, inny mlaska, jeszcze inny rozpycha się jak krowa na siedzeniu).

 

[ Dodano: Nie Mar 12, 2006 5:19 pm ]

Widzę, że bezskutecznie próbuję reanimować wątek o mirzatenie :-). Co mi tam, może ktoś się jeszcze dołączy, albo później się komuś przyda mój "dziennik".

Jadę już kilka dni na całej 30mg. Wbrew temu co czego się obawiałem nie pogłębiło to tej dziwnej senności. Mogę spokojnie wziąć to wieczorem i przez jakiś czas czymś się zająć.

Pojawił się natomiast silniejszy niepokój i to dość nagle. Nie spodziewałem się tego, w końcu to miałbyć silny uspokajacz. Tego się przynajmniej spodziewałem. Może przejdze, a jak nie to chyba znów zmiana :-(.

Na duży plus muszę zaliczyć bardzo dobry nastrój. Wszystko mi się chce, czasami zostaję dłużej w pracy z własnej woli :-). Wszystko było by idealnie, gdyby nie ten nasilający się niepokój. No i muszę zacząć kontrolować wagę.

 

[ Dodano: Czw Mar 16, 2006 4:31 pm ]

Nie jest dobrze ze mną.

 

[ Dodano: Sro Kwi 12, 2006 5:34 pm ]

Było źle ale już jest lepiej. Pomaga mi trochę tegretol, regulując to negatywne pobudzenie.

Dawno nic nie pisałem, więc napiszę że dalej biorę i stałem się chyba bardziej aktywny. To pewnie pomaga przełamać mi lęki i mam nadzieję że w przyszłości pomoże wyrwać się z tego zupełnie.

 

Jeszcze jedno. Po prawie 2 miesiącach dalej dostaję tego kopa w głowę (zmęczenie, senność, słabość, zawroty głowy - wszystkiego po trochu i coś pewnie jeszcze) po wzięciu tabletki. Podobno to dobrze i znaczy, że lek jeszcze działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę mirzaten + lorafen od 2 miesięcy i jest jeszcze bardziej zle.Czy macie jakieś doświadczenia z tym lekiem? Psychiatra mówi mi że jest rewelacyjny.Już dłużej nie wytrzymam.Podobno efekty są po 3 miesiącach , czy ktoś to jeszcze bierze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brałam to świństwo przez 2 miesiące i było co raz gorzej.Miał być rewelacyjnym nowoczesnym lekiem.Jedyne pozytywne działanie to spokojny sen.Teraz dowiedzialam sie że mój psychiatra potraktował mnie jak królika doświadczelnago.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No u mnie już też jest ponad 2 miesiące i chyba zacznę coś robić bo nie jest za dobrze. Na początku działał dobrze na nastrój, teraz czuję że jest coraz gorzej. Niepokój też jest coraz większy. Chyba w najbliżych dniach dokonam radykalnych zmian :-). Według mnie lek się nie sprawdził. Es71 dzięki za opinię, ostatecznie podjąłem decyzję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz przeszłam na amitriptylinę.Przez pierwsze 3 dni myślałam ze umrę, lęki stały sie nie do zniesienia,głowa mi pękała.Dziś po tygodniu jest już lepiej. Powodzenia Michal78!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Es71, Tobie też życzę powodzenia.

 

[ Dodano: Nie Maj 21, 2006 11:03 am ]

I dalej biorę. Pewnie do wizyty u lekarza nie odstawię. Mam kiepskie doświadczenia w samodzielnym podejmowaniu decyzji o odstawieniu leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biore mirzaten (30mg wieczorem) od 7 miesiecy. Nie mialam zadnych skutkow ubocznych na poczatku. Szybko postawil mnie na nogi. Czulam sie swietnie. Dobrze spalam. Niestety po 4 miesiacach nastapilo pogorszenie i to w chwili kiedy odtrabilam zwyciestwo nad depresja i zamierzalam odstawiac lek. Teraz jest tylko co dzien to gorzej. Budze sie okolo 3 w nocy i do rana juz nie spie odczuwajac silny niepokoj. Teraz moja lekarka dolaczyla mi jeszcze ZOLOFT (biore go 7 dzien) i teraz dopiero zaczela sie ostra jazda. Bole glowy,nudnosci , poty nie wiem co mam robic. Panikuje okropnie krzycze i placze. Rodzina nie wie jak mi pomoc a ja czuje sie tragicznie. Nigdy nie myslalam ze bede miala takie problemy. Choruje juz od lutego 2005 roku. W szpitalu nie bylam i sie nie wybieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej

biorę MIRZATEN od 2 lat nie miałem żadnych efektów ubocznych...poza tym że w marcu 2006 ważyłem 72 kg a teraz....98 kg...jest to dla mnie szok, ale boję się przerwać leczenie..nie chcę by wróciła depresja i lęki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewiem,moze przeoczylam post ale nie znalazlam niczego o Espritalu. Biore go od tygodnia.Jesli ktos moglby podzielic sie ze mna swoimi "doswiadczeniami" o przyjmowaniu tego leku to czekam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj!

Od ponad miesiąca łykam Esprital 30, po pół tabletki co wieczór. Początki były trudne. Miałem problem z obudzeniem sie a później z funkcjonowaniem w pracy. Marzyłem tylko o łóżku. Teraz to sie zmieniło ale skutki uboczne daja o sobie znac codziennie. Mam olbrzymie łaknienie, rano mniej więcej do godziny 9 - 10 twarz jest opuchnięta i wyglądam jak po dwóch dniach intensywnego imprezowania... Moim głównym problemem prócz totalnej apatii i zniechęcenia były problemy ze snem. Wciąż budzę się często w nocy i rrano pottrzebuję ok. 10 do 15 minut po sygnale budzika żeby wstać ale juz nie czuję takiego zmęczenia w ciągu dnia. Zwiększyła się moja efektywność w pracy chociaz są dni kiedy i z tym jest ciężko. Co jeszcze... Pojawiły sie zmienne nastroje i zastanawiam sie czy po tym okresie apatii oznacza to juz jakąś poprawę. Mój psychiatra mówi, że 3 miesiące brania tego leku to taki optymalny czas i żeby sie nie zniechęcać, później będziemy zastanawiac się jakie są skutki leczenia i czy jakiekolwiek występują. Nie ukrywam, że jestem troche zawiedziony bo tu juz miesiąc a wedłuug mojego lekarza, dopiero miesiąc. Cierpliwie czekam. Faktem jest iż po Espritalu mojje sny są bardzo dziwne i wyraziste. Wcześniej nie pamiętałem co mi się śniło, tteraz pamiętam to bardzo wyraźnie. To tyle. W razie pyytań pisz śmiało!

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę od około 2 tygodni. Wcześniej miałem effectin i właśnie go odstawiam. Jest koszmarnie i co raz gorzej. Jeszcze wcześniej był mirzaten czyli esprital w innej postaci.

Na plus espritalu muszę powiedzieć iż jest on mniej "zcinający z nóg". Poza tym chyba uspokaja, albo przynajmniej pozwala odpłynąć :-).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

łykam już 3 opakowanie MIRZATEN'u i wiem że... tyję - i to bez żadnych zmian w diecie. Potwierdza się to co zauważają w wiekszości forumowicze - jakś dziwna opuchlizna ciała, może w kg nie jest to wiele (z 85 na 96) ale brzuch jak balon ;-) i jak tu się cieszyć, jak żadne spodnie nie dopinają sie w pasie? :-P a sam prosiłem psychiatrę o zmainę leku z coaxil'u... uważałem że jest za słaby i nie działa.

Teraz spię jak moge nawet 12 godz dziennie, o każdej porze dnia i nocy.

Refleks intelektualny mam mniejszy niż TaśmoRenata, problem z organizacją życia (takiego haosu w głowie przed braniem jeszcze nie miałem- wszystkie myśli niedokończone), ogólnie "nikt mnie kocha i jest mi źle" :-(

Chyba zmienię, tylko na co??

A może sama dieta wystarczy i trochę ruchu? - tylko skąd brać energię - z gniazdka 220V?? :roll:

 

[ Dodano: Nie Gru 17, 2006 1:38 pm ]

Krcze nie zapytałem -

:?: yoan22 - bardzo proszę, podpowiedz - czym zastąpiłaś mirzaten?? :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bralem go przez 5 miesiecy. Pomogl mi bardzo na moja depreche. Zycie znowu nabralo tempa a ja energii. Efekt uboczny - kilka kilo za duzo ale dalo sie zrzucic. To co bylo szczegonie przyjemne - spalem po nim jak dziecko - glowa do poduszki i ... budzilem sie rano. Ale w ciagu dnia nie bylem senny (wczesniej przez 2 tyg. bralem citalopram - to byla meczarnia - zasypialem na stojaca, a rece i stopy mielem mokre od potu - fuuuj !!! ). Mialem takie wrazenie, ze wszystkie stresy i napiecia sie odbijaja ode mnie - bylem ponad tym wszystkim. Teraz znow mam problemy - chyba pojde do mojego lekarza i poprosze o mirtazapinke...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja biore esprital od tygodnia, sny również u mnie zaczynają być dużo bardziej wyraziste niż wcześniej, zacząłem dobrze spać. Na esprital przeszedłem ponieważ effectin juz przestał działać :( Dziwi mnie zasypianie, nie robi mi się jakoś fajnie czy miło albo odjeżdżam tylko biorę ok 22:00,24:00 kładę się do wyrka i za chwile czuje że będę spał - ale to odczuwanie jest jakieś takie dziwne. Poprostu wiem że zaraz zasnę- ziewnę ze dwa razy i kimam.Niestety wstaje dopiero ok 12:00 ale to i tak lepiej niż wcześniej gdy nie wstawałem wogóle. Na dzień biore rexetin x2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coz moge dodac od siebie co do tego leku po 4 miesiacach jego zazywania.Pomaga mi wychodzic z dolka a wlasciwie juz pomogl.Moje eksperymenty na roznych antydepresantach w koncu udalo sie trafic lekarzowi.Niestety ma tez swoje skutki uboczne.Przytylam 10 kg przez te miesiace.Po rozmowie z lekarzem okazalo sie ,ze zwieksza on apetyt oraz spowalnia przemiane materii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie.

Od lat choruję na depresję, która z czasem stała sie koszmarem. Dziś pierwszy raz poszłam do lekarza psychiatry i okazało się, ze jestem w głębokiej depresji. Lekarz przepisał mi kilka leków, m. in. Esprital. Czytałam wypowiedzi o tym leku, pisane przez osoby z podobnymi problemami, czytałam także informacje o samym leku. Po lekturze artykułów zaczynam się obawiać zażywania Espritalu. Brak mi wiary, że leki pomogą, boję się przytyć (to częsty objaw uboczny stosoania Espritalu)

PROSZĘ O RADY.

Aga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też dopiero zaczynam sie przestawiać z Effectinu na Esprital, chociaż Effectin bardzo mi pomógł. Niestety musiałam z niego zrezygnować ze względu na bardzo podniesione ciśnienie. Przejście jest koszmarne, chodzę po ścianach, jem jak smok, zrobiłam się bardzo nerwowa i ciągle boli mnie gardło. Zobaczymy co będzie dalej. Mam nadzieję, że nie zasnę pewnego dnia za kierownicą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozdrawiam wszystich "nerwusów". To co teraz napiszę to przestroga przed tym lekiem. Zacząłem brać mirzaten od grudnia, pierwsze dwa tygodnie 15mg, później30. Na początku nawet nie miałem żadnych skutków ubocznych, może troszkę byłem rozdrażniony przez pierwsze dwa tygodnie. Na sen jest super. Śpisz jak leniwiec. Po miesiącu stwierdziłem, że jest świetnym lekiem, minął lęk, w nocy spałem(wcześniej busziłem się ok.2 i trząsłem się jakbym wyszedł z lodówki)Lekarz powiedział, że jeszcze parę miesięcy mam go brać i póżniej będziemy powoli odstawiać.

No i przyszedł sądny trzeci miesiąc. Zaczęło się niewinie od koszmarów nocnych, ale zato jakich.Sny były tak realne,że jak się budziłem w nocy to ze strachu mi nogi drętwiały, ale mówiłem sobie, a tam to tylko sny.I noc w noc to samo, aż się przyzwyczaiłem. Oczywiście zaczęły się niezłe jazdy w ciągu dnia. Nagłe spadki humoru.Np. kupiłem sobie niezły samochód, myślicie, że sie cieszyłem? Mówiłem: jest bo jest. Następna sprawa. Straszny chaos w głowie, pełno myśli naraz. Wszystko sie p*****o na cacy. Zaniki pamięci i to mocne, dotyczące rzeczy które zaraz miało się zrobić.Najgorsze,że przez chwilę czujesz się dobrze nie masz żadnych lęków, i nagle wydaje ci się,że oszalejesz.Katastrofa.Ten lek to najgorsze gówno jakie wymyslili. Przez jakiś czas wydaje cie się, że już sie wyleczyłeś z nerwicy, i w tym momencie kiedy myślisz, że twoje zycie sie zmieniło na super, to MIRZATEN d******a ci z cała swoją destrukcyjną siła w łeb.I te ataki paniki, to koszmar. Pomógł mi te naprawde cięzkie chwile przejść Xanax pół tabletki wieczorem i rano. A Mirzaten szybciutko poszedł do pieca. Obecnie jestem na najmniejszej dawce effektinu miesiąc i jak narazie jest nieżle. Jeszcze raz ostzregam.NIE BIERZCIE TEGO ŚCIERWA MIRZATENU.

Pozdrawiam TOMIK.

 

 

 

 

[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cierpie na nerwice od pol roku i musze powiedziec ze najgorsze byly dla mnie miesiace w ktorych przyjmowalam Mirzaten. Zgadza sie, na sen jest swietny,zasypiasz i budzisz sie bez leku ale poza tym... horror. Zmiana nastrojow, poczucie odrealnienia i personifikacji ktore towarzysza nerwicy wedlug mnie sie tylko nasilily. Glowa jak bania, utracilam resztki samokontroli i szacunku do wlasnej osoby. Raz jest calkiem niezle, za piec minut czuje jak bym miala wybuchnac, za chwile silny lek. Obecnie odstawian MIrzaten, teraz jem Doxepin, stary lek ale wedlug mnie dobry. Jesli wiec macie wybor - podobnie jak wiekszosc osob na forum - odradzam MIrzaten.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:07 pm ]

Przepraszam, chcialam powiedziec DEpersonifikacji. NO i zapomnialam powiedziec, ze MIrzaten owszem, powoduje lwi apetyt i przyrost wagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No to mnie nieźle wystraszyliście:(.Dziś właśnie dostałam mirzaten.Mógłby ktoś coś pozytywnego napisać :(.Ściemnić nawet :(.Cholera jasna.Strasznie boje sie przyrostu wagi,a tu takie buty.Nie wiem jak kobieta mogła mi to przepisać,skoro mam w papierach pieprzoną bulimię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sciemniac ci nie bede, bo nie tedy droga. Prawda jest taka ze z antydepresentami jest taka kicha ze na kazdego innego dziala. Sprobuj, moze ci sie uda. To co jednak odradzam - CZEKANIE W NIESKONCZONOSC. Nie ma sensu, jak skutki uboczne nie przejda po 2 tygodniach i nie odczujesz pozytywnego dzialaniu po miesiacu to nie czekaj dalej. Mnie psychiatra przetrzymywala 3 miesiace na tym swinstwie chociaz nie bylo zadnej poprawy, wrecz przeciwnie!!! Nie daj z siebie zrobic swinki morskiej. A jesli chcesz cos wiecej poczytac o tym leku i znasz angielski, polecam ci ta strone:

http://www.askapatient.com/viewrating.asp?drug=20415&name=REMERON

tam naczytasz sie do woli (remeron to inaczej mirzaten). Powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dziękuję za odpowiedź i za adres strony,dziś z pewnością przejrzę.Pozdrawiam ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc, snaefridur!

I jak tam twoja przygoda z mirzatenem? Jestem ciekawa, moze udalo ci sie z tym lekiem..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×