Co Wam dziś sprawiło radość?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 paź 2013, 21:56
Dzis rano czulem sie fatalnie, nawet zadzwonlem do terapeutki, ze chce sie koniecznie zobaczyc, ale nie miala terminu. Wiec pojechalem do innej do której kiedys chodzilem. Jak wyszdlem z terapii czulem sie naprawde w dobrym nastroju, ale pozjej jadac autem sie spialem. Zrobilem zakupy, wrócilem do mieszkania i tutaj okazało się, że najwieksza frajde sprawimi mi posprzątanie mieszkania, usniecie zbetnych przedmiotow ze stólów, pozamiatania i umycie podłogi, pozmywanie naczyń. Teraz ciesze sie, że siedze w czystym mieszkaniu.


Lejdis, Gratuluje i doskonale Cie rozumiem. Izolowalem sie tak przez trzy tygodnie. Kolega wyciagnal mnie to pubu.
Dwa tygodnie pozniej chodzilem juz do pracy i zaczalem sie spotykac ze znajomymi. Jak raz sie przelamiesz to bedziesz miala co raz wiekszy apetyt.
Z moich doświadczen wynika, że przalamujac leki narazasz sie na stres, ale w dłuższej perspektywie daje to lepsze sampoczuce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7887
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez Lejdis 17 paź 2013, 22:04
wieslawpas, wiem każdy mały krok w przód to mały sukces. Tylko czasem ciężko jest go zrobić.
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 paź 2013, 22:06
im dluzej to trwa tym trudnej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7887
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez Lejdis 17 paź 2013, 22:08
wieslawpas, niestety wiem :( ale czekam aż leki się rozkręcą i może wtedy będzie łatwiej
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 paź 2013, 22:08
ale czasami trzeba dojrzec do sytuacji. albo kiedy czlowieka motywuje z jednej strony znudzenie z drugiej złośc, ze tak dalej byc nie moze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7887
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez Lejdis 17 paź 2013, 22:12
chyba czuję i znudzenie i złość ale nie są one moimi motywatorami w obecnym stanie. Czuję się jeszcze za słaba by podjąć jakieś działania.
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez jasaw 17 paź 2013, 22:14
Cripsy natural - Plasterki Jabłka z cynamonem - dużo błonnika, bez tłuszczu, bez smażenia i pieczenia :lol:

-- 17 paź 2013, 21:14 --

...i tylko 73 kalorie :D

-- 17 paź 2013, 21:30 --

Spotkałam dzisiaj na spacerze małego pieska rasy gryfonik belgijski - zabawny psiaczek, pierwszy raz widziałam tę rasę.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez deader 18 paź 2013, 12:41

When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 18 paź 2013, 12:48
deader, boskie :D
Everything you do, think, or say
is in the pill you took today.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16643
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 18 paź 2013, 12:50
deader, to jest świetne.
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8909
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez deader 18 paź 2013, 12:54
Mushroom, Śmiercionauta, wiem, żeby dzisiaj coś wywoływało banana na mym ryju to musi być naprawdę dużego kalibru zajebistości :D Chyba najbardziej rozbroiły mnie "zdjęcia dziadziusia z konwentu Wolfensteina" :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Co Wam dziś sprawiło radość?

przez Anna Maria 18 paź 2013, 20:26
Popołudniowa drzemka. Z reguły nie udaje mi się zasnąć w dzień, a dziś zasnęłam i od razu lepiej.
Anna Maria
Offline

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 18 paź 2013, 20:31
wyjscie chociaż na chwile z domu, mimo kiepskiego stanu
Everything you do, think, or say
is in the pill you took today.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16643
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Co Wam dziś sprawiło radość?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 19 paź 2013, 03:38
za mna w sumie nienajgroszy dzien mimo sporej, niekkonwencjonalnej dawki stresu i napiec. Do 15 bylo standardowp, pozniej pojechałem na parking pogadac z gosciem napic sie kawy. Wyjazd z parkingu w supernastru to znaczy taki dobry humor i uspokojenie. Pozniej poszedlem do biura i o godzinie 16:15 sie zaczyna.:Przychodzi gosciu który zawsze glośno gada przez telefon, odnotowuje na kartce ile razy mnie wkurzyl, dochodzi do 4 razy, pozniej gada po angielsku juz 20 minut,
napiecie siega zenitu ide do totalety zarzyc tablekte (paroxetyne) tabletka wpada do sedesu. Co oznacza dla mnie zmarnowany wieczór bo zaczna sie objawy absencyjme, wychodze, gość dalej gada, ide zrobic herbate i wracam, gościu dalej gada. Emocje osiagają zenit podchodzę do niego łapię go za oszywe i ciagne do salki konferencyjnej, ale sie skurczybyk wyrywa po 3 metrach. A ja go tam ciągnąłem, żeby tam wlazl i gadał bez przeszkadzania innym w tym openspejscie.

Pozniej wracam widze ze gada, ale wlazł już sam do konferencyjnej i go nie slychac. Jak wyszedl to na starcie go opierzyłem i zaczal za to wsztko przepraszac, ale to taki ignorat co ma w dupie innych. Trzeba mu po porstu pokazać gdzie jest granica. A ze mnie jest bardzo spokojny czlowiek. To cale działanie wcale do mnie nie pasuje, ale to już po prostu adrenalina na maksa.

A wieczorem wziąłem udzial w szkoleniu. Z początku stres bo raz sytuacja poywzej, dwa objawy dostwanienia tabletki, trzy nowa sytuacjia - sami obcy ludzie.
Człowiek juz na starcie jest przydzielony do 3-osobowej grupy i nie ma sie jak wymiksować jak sie będzie gorzej czul. W sumie przez cały czas meczyly mnie
napiecie i spiecie i objawy odstawienne, ale nie chciałem wychodzić, bo byl to fajny kontakt z ludźmi, Pozniej nawet sie jakos uspokilem. Nawet ogrywalem role
wlasciela fabryki samochodów i organisty. Było naprawde bardzo wesolo, momentami przypominalo mi to kabaret bo bylo wiele scenek odrywanych
i ludzie co chwile chcacy albo niechcący mowili coś dowcipnego. Jedna dziewczyna udwala psa chodziac na czworaka ( a mogla przeciez pomachać pałą).
W sumie bylo to przesympatyczne szklenie, ktore trwalo az do 23, jak sie konczyło to chyba wszytkim bylo smutno, ze to koniec, tyle bylo fajnych entuzjastycznych emocji.

Z biura wyszedłem po tym wszyskim cały rozemocjonowany i spięty. Jak zwykle w takich sytuacji mam do siebie pretensje, czemu sie w to wszytko pcham.
Powinem unikac stresu, ogladac telewizje i robic cos co uspokaja. Ale bardziej czuje, ze zyje. Chociaz mozna miec później problemy ze snem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7887
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do