Jak mam temu zaradzić??

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Jak mam temu zaradzić??

przez paola 27 mar 2007, 22:41
Cześć.Pisze tu pierwszy raz,czytałam wasze posty i wogóle podoba mi się to jak sobie odpisujecie i dodajecie otuchy.Mój problem polega na tym że strasznie szybko sie denerwuje, wyładowuje swoja złość na innych niekiedy niepotrzebnie.Duzo rzeczy mnie przeraza.Ja po cześci zdaje sobie sprawe z tego jak jest ale nie potrafie temu zaradzić,tlumacze sobie pewne rzeczy dobrze ale za chwile i tak one sie robia złe i zaczynam się bać.W domu nieraz nie wiem co mam zrobić z tym to siadam i płacze.Męczy mnie to ale co mam zrobić.Moze potrzebuje kogoś kto by mnie wysłuchał wsparł ale cieżko mi jest komukolwiek zaufać wiec i wszystko trzymam w sobie. :(
Ostatnio edytowano 17 kwi 2007, 21:27 przez paola, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 mar 2007, 18:18

Avatar użytkownika
przez GRACJA 27 mar 2007, 22:50
Wjitaj paola. Z tego co napisałaś to doskonale zdajesz sobie sprawę z tego co w Tobie jest nie tak . I to jest dobry objaw bo wiesz nad czym możesz popracować żeby było lepiej. Ja mam podobnie. Tu trzeba zmienić sposób myślenia. Nie brać wszystkiego do siebie. Nabrać do pewnych spraw dystansu. Myśle że rozmowa z psychologiem nie zaszkodziłaby. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 mar 2007, 23:13
Witaj!
GRACJA ma rację. Trzeba się do tego wszystkiego zdystansować i będzie lepiej. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez faiter 27 mar 2007, 23:38
siemka paola!
Moim zdaniem powinnaś zająć się przede wszystkim samooceną. Pomoże Ci w tym lektura książek i artykułów na temat asertywności. Przeszedłem już etap, kiedy innych ceniłem bardziej niż siebie, kiedy martwiłem się co "inni" powiedzą.
Najważniejsza jest miłość do samego siebie; pomyśl sobie w chwilach zwątpienia, że zasługujesz na miłość i nie musisz innych "uszczęśliwiać" a na pewno spełniać ich "zachcianek". Najpierw TY i twoje potrzeby, potem reszta
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
22 mar 2007, 00:32
Lokalizacja
Pomorze

dziekuje

przez paola 29 mar 2007, 11:05
Dziekuje za porady.Niestety pewnie nie tak łatwo bedzie mi "nie brać wszystkiego tak do siebie",niestety potrafie to powiedzieć ale trudniej zastosować.Postaram się to jakoś zmienić coś:).dziekije kochani:)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
26 mar 2007, 18:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do