Matrix

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Matrix

Avatar użytkownika
przez Baley 05 paź 2016, 17:38
Cześć ;)

Do zalogowania na to forum skłoniły mnie myśli, które trapią mnie od dłuższego czasu. Nie mogę się nimi podzielić na głos, bo zazwyczaj takie tematy w moim towarzystwie się kończą stwierdzeniem w stylu "nie masz nic ciekawszego do roboty" albo ludzie zaczynają się czuć jakoś tak... źle? :nono:

Wyjaśnię tytuł żeby była jasność. Nie mam żadnych rozmyślań w stylu "czy nasz świat jest prawdziwy" albo czy "rządzą nami jakieś maszyny". To co mnie strasznie uwiera ostatnio to... ludzkość :bezradny: Lubię obserwować świat i wydaje mi się, że generalnie cała przyroda, kosmos - wszystko co składa się na wszechświat - samo w sobie jest bardzo harmonijne i uporządkowane. Wszystko jest po coś i tworzy spójną całość. Na tle tego wszystkiego ludzie mi się wydają anomalią i to idiotyczną.

Staram się spojrzeć na naszą cywilizację z przysłowiowego lotu ptaka i stwierdzam, że nic nas tak nie drenuje jak my sami. Oczywiście mamy dobre strony i potrafimy być wspaniałą siłą twórczą jako jednostki, ale ostatecznie gatunek tak wykorzystuje "osiągnięcia" jednostek, aby drenować innych. Ten cały "system", na który się składają polityka, finanse, religia, obyczajowość to jest chaos i chyba nikt tak naprawdę nad nim nie panuje. Są te wszystkie teorie spiskowe o jakiś tajnych organizacjach i wiecie co? Myślę, że to gówno. Szkoda, bo szczerze mówiąc czułbym się nawet bezpieczniej z myślą, że ktoś to wszystko kontroluje, nawet jeśli ma złe intencje. A tak mam nieodparte wrażenie, że wpadliśmy w jakieś błędne koło na wielu płaszczyznach. Dla mnie najdobitniejszym przykładem są finanse. Dlaczego?

Każdy kraj ma mityczny "dług publiczny" i to strasznie dookoła, że "świat może zbankrutować". I co się stanie? Marsjanie nas zwindykują,,,? :zonk: Mamy niesamowite możliwości do tego żeby eksplorować i zmieniać rzeczywistość, a na własne życzenie dajemy się zamknąć w jakiejś niezrozumiałej dla mnie klatce. Może to idiotyczny przykład, ale nie leczymy, nie rozwijamy nauki etc. "bo nie ma pieniędzy". Rozumiem gdyby nie było surowców albo kompetencji, ale pieniądze to strasznie umowna rzecz. Pozwalają na jakąś organizację społeczeństwa, ale ich rola urosła do tego stopnia, że stoją ponad wszystkim.

Może to wszystko trochę chaotyczne, ale jakbym miał wyrazić swój niepokój w jednym zdaniu to tak. "Bardzo mnie irytuje to, że obserwując rzeczywistość i system jaki sobie stworzyliśmy, widzę jaki on jest nieefektywny i niewydolny".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 wrz 2016, 13:46

Matrix

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 05 paź 2016, 20:10
Bardzo ciekawy temat.

Baley napisał(a):To co mnie strasznie uwiera ostatnio to... ludzkość :bezradny: Lubię obserwować świat i wydaje mi się, że generalnie cała przyroda, kosmos - wszystko co składa się na wszechświat - samo w sobie jest bardzo harmonijne i uporządkowane. Wszystko jest po coś i tworzy spójną całość. Na tle tego wszystkiego ludzie mi się wydają anomalią i to idiotyczną.

Ludzie są częścią tej harmonii. Posiadają to samo tchnienie życiowe, co inne stworzenia.
Naszą cechą jest samoświadomość, którą można przekuć w coś wspaniałego i monumentalnego bądź też uczynić z niej narzędzie do samounicestwienia.


Baley napisał(a):Ten cały "system", na który się składają polityka, finanse, religia, obyczajowość to jest chaos i chyba nikt tak naprawdę nad nim nie panuje. Są te wszystkie teorie spiskowe o jakiś tajnych organizacjach i wiecie co? Myślę, że to gówno. Szkoda, bo szczerze mówiąc czułbym się nawet bezpieczniej z myślą, że ktoś to wszystko kontroluje, nawet jeśli ma złe intencje. A tak mam nieodparte wrażenie, że wpadliśmy w jakieś błędne koło na wielu płaszczyznach.

Teorie spiskowe stały się nową religią ludzi, którzy utracili poczucie bezpieczeństwa z powodu postępującej laicyzacji i kultu indywidualizmu.
Niestety masz rację. Wpadliśmy w błędno koło duchowego regresu.
Przez "duchowy" rozumiem integralną intelektualnie i uczuciowo postawę jednostki samoświadomej, która nie myśli magicznie i dostrzega swój subiektywizm w obiektywnym świecie.


Baley napisał(a):Staram się spojrzeć na naszą cywilizację z przysłowiowego lotu ptaka i stwierdzam, że nic nas tak nie drenuje jak my sami. Oczywiście mamy dobre strony i potrafimy być wspaniałą siłą twórczą jako jednostki, ale ostatecznie gatunek tak wykorzystuje "osiągnięcia" jednostek, aby drenować innych. Ten cały "system", na który się składają polityka, finanse, religia, obyczajowość to jest chaos i chyba nikt tak naprawdę nad nim nie panuje.

Wykorzystywanie innych dla własnych celów świadczy o nieświadomości człowieka jako istoty będącej czymś więcej niż tylko zwierzęciem. Nie ma poczucia uniwersalności pewnych zasad moralnych, dlatego kieruje się relatywizmem, którym jest w stanie zracjonalizować swą niewiedzę i lęki.


Baley napisał(a):Każdy kraj ma mityczny "dług publiczny" i to strasznie dookoła, że "świat może zbankrutować". I co się stanie? Marsjanie nas zwindykują,,,? :zonk: Mamy niesamowite możliwości do tego żeby eksplorować i zmieniać rzeczywistość, a na własne życzenie dajemy się zamknąć w jakiejś niezrozumiałej dla mnie klatce. Może to idiotyczny przykład, ale nie leczymy, nie rozwijamy nauki etc. "bo nie ma pieniędzy". Rozumiem gdyby nie było surowców albo kompetencji, ale pieniądze to strasznie umowna rzecz. Pozwalają na jakąś organizację społeczeństwa, ale ich rola urosła do tego stopnia, że stoją ponad wszystkim.

Dlatego nie wierzę, że kiedykolwiek naszemu gatunkowi uda się przekroczyć pewne bariery, pozwalające pokonać jego kruchość. Do tego potrzebna jest współpraca ponad wszelkimi podziałami i poczucie bezsensowności naszych ludzkich słabości w obliczu tego, co możemy dokonać w sferze duchowej jako ludzie.

Generalnie panuje kult intelektu i materializmu, przysłowiowe "mieć" z jednoczesną marginalizacją "być", czyli dojrzałości i mądrości.

Operuję na abstraktach, dlatego może się to wydać trochę niezrozumiałe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Matrix

Avatar użytkownika
przez NN4V 05 paź 2016, 20:40
Baley napisał(a):....Może to wszystko trochę chaotyczne, ale jakbym miał wyrazić swój niepokój w jednym zdaniu to tak. "Bardzo mnie irytuje to, że obserwując rzeczywistość i system jaki sobie stworzyliśmy, widzę jaki on jest nieefektywny i niewydolny".

Jestem ciekaw jaki system proponujesz Ty.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4338
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Matrix

Avatar użytkownika
przez NN4V 05 paź 2016, 20:54
Capricorn napisał(a):Ludzkość obecnie znajduje się na problematycznym skraju dylematu egzystencjalnego. Nie wiemy co mamy z sobą zrobić. Brakuje nam wyższego celu życia. Prędzej czy później ktoś wciśnie czerwony guziczek z napisem nie dotykać i Ci co zostaną docenią wartość samego życia. Może wtedy powstanie jakiś plan dla ludzkości i wyższe idee będą sukcesywnie urzeczywistniane.

W każdej epoce pełno było podobnych frazesów.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4338
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Matrix

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 05 paź 2016, 20:57
Capricorn napisał(a):Może wtedy powstanie jakiś plan dla ludzkości i wyższe idee będą sukcesywnie urzeczywistniane.

Być może planem dla ludzkości jest spędzenie takiego życia, by można było je nazwać godnym. Z nim się również może wiązać idea przetrwania, czyli większe poszanowanie środowiska, w którym żyjemy i eksplorowanie Wszechświata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Matrix

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 05 paź 2016, 21:00
Jestem ciekaw jaki system proponujesz Ty.


System systemem, mnie bardziej interesuje sposób jego "instalacji".

Prędzej czy później ktoś wciśnie czerwony guziczek z napisem nie dotykać i Ci co zostaną docenią wartość samego życia.


Podejrzewam, że po takim "formacie" przy życiu zostaliby głównie ci, którzy - jakby to powiedzieć - w chwili katastrofy potrafili docenić wartość SWOJEGO życia.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8597
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Matrix

Avatar użytkownika
przez Baley 05 paź 2016, 21:19
WOW! Dzięki bardzo za zaangażowanie w tym wątku. Myślałem, że już z nikim nie będzie można na ten temat pogadać :D

NN4V napisał(a):
Baley napisał(a):....Może to wszystko trochę chaotyczne, ale jakbym miał wyrazić swój niepokój w jednym zdaniu to tak. "Bardzo mnie irytuje to, że obserwując rzeczywistość i system jaki sobie stworzyliśmy, widzę jaki on jest nieefektywny i niewydolny".

Jestem ciekaw jaki system proponujesz Ty.


Tutaj chciałbym silnie zaznaczyć, że nie mam żadnej konstrukcji opartej na zasadzie "ten system jest zły, bo to, to i to - lepszy byłby gdyby zmieniło się w nim to, to i to". Nie jestem za projektowanie utopijnej rzeczywistości, bo taka nie istnieje. Po prostu myślę, że ludziom żyłoby się znacznie lepiej, gdyby nie przeważała w nich chęć zysku, prymitywne żądze, a więcej empatii czy umiarkowania. Nie chcę, aby wszyscy dostawali coś za darmo, ani inne socjalistyczne bzdury. Po prostu mnie zaskakuje taki "światowy borderline". Z jednej strony społeczeństwa, gdzie więcej jedzenia i ubrań się wyrzuca niż używa, a inne gdzie luksusem jest ciepły posiłek. A na tym etapie rozwoju technologicznego nie są to duże wyzwania.

NN4V napisał(a):
Capricorn napisał(a):Ludzkość obecnie znajduje się na problematycznym skraju dylematu egzystencjalnego. Nie wiemy co mamy z sobą zrobić. Brakuje nam wyższego celu życia. Prędzej czy później ktoś wciśnie czerwony guziczek z napisem nie dotykać i Ci co zostaną docenią wartość samego życia. Może wtedy powstanie jakiś plan dla ludzkości i wyższe idee będą sukcesywnie urzeczywistniane.

W każdej epoce pełno było podobnych frazesów.


Myślę, że obaj macie racje. W każdej epoce jest miejsce na wieszczenie ostatecznego upadku. Chęć zysku zawsze psuła ludzi. Mam tylko czasem wrażenie, że łatwa dostępność pieniądza przez ostatnie kilkadziesiąt lat zepsuła nas na o wiele większą skalę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 wrz 2016, 13:46

Matrix

Avatar użytkownika
przez Baley 05 paź 2016, 21:30
Capricorn napisał(a):
na_leśnik napisał(a):System systemem, mnie bardziej interesuje sposób jego "instalacji".


Może globalna technokracja? Ta cała demokracja to przecież i tak ukryta oligarchia, więc po co się czarować wolnością woli ludu.


Myślę, że ta "instalacja" była dawno temu. Czasem się zastanawiam czy systemu w Polsce po komunie od początku do końca nie ukształtowały korporacje. Czasem jak patrzę na system edukacji po Okrągłym Stole, to idealnie ćwiczy ludzi do takiej pracy. Szkoła 5 dni w tygodniu po 8 godzin, z nadgodzinami rzecz jasna. Praca typowo papierkowa. Zrób dokładnie, według wytycznych i zapomnij. Automaty i zero kreatywnego myślenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 wrz 2016, 13:46

Matrix

przez konwalia12 05 paź 2016, 21:32
Witaj
Też obserwuję wszystko dookoła, w sumie to bez przerwy i idąc głupią ulicą widzę, że jest w nas wszystkich dużo znieczulicy.
Pamiętaj, że jeśli to wszystko tak wyraźnie widzisz, to nie tylko mów- podejmij działanie, staraj się coś zmienić. Nie musi mieć to znaczenia dla całej ludzkości. Może mieć tylko dla najbliższego dla Ciebie grona ludzi. Ważne jest przede wszystkim działanie. Polecam posłuchać tego pana, naprawdę chyba nikt tego tak dobrze nie przedstawił:
https://www.youtube.com/watch?v=itvnQ2QB4yc
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 paź 2016, 18:14

Matrix

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 05 paź 2016, 22:02
Baley napisał(a):Myślę, że obaj macie racje. W każdej epoce jest miejsce na wieszczenie ostatecznego upadku. Chęć zysku zawsze psuła ludzi. Mam tylko czasem wrażenie, że łatwa dostępność pieniądza przez ostatnie kilkadziesiąt lat zepsuła nas na o wiele większą skalę.

Może ten upadek sam przez się jest niezmienny, a to implikuje refleksję, że już w zamierzchłych czasach ktoś popełnił poważny błąd i od tego czasu następuje dekadencja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Matrix

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 05 paź 2016, 22:04
Baley napisał(a):Myślę, że ta "instalacja" była dawno temu. Czasem się zastanawiam czy systemu w Polsce po komunie od początku do końca nie ukształtowały korporacje. Czasem jak patrzę na system edukacji po Okrągłym Stole, to idealnie ćwiczy ludzi do takiej pracy. Szkoła 5 dni w tygodniu po 8 godzin, z nadgodzinami rzecz jasna. Praca typowo papierkowa. Zrób dokładnie, według wytycznych i zapomnij. Automaty i zero kreatywnego myślenia.

Ten system przyszedł z Niemiec i zwie się "pruskim".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Matrix

przez Wołodi 06 paź 2016, 23:00
Rabinizm napisał(a):Ten system przyszedł z Niemiec i zwie się "pruskim".

Został natomiast wymyślony przez żydowską masonerię aby trzymać za twarz ogłupiałe społeczeństwo. Co do teorii spiskowych, więcej szacunku mam do człowieka który aktywnie szuka odpowiedzi na ważne pytania na przekór braków w wykształceniu (za co wiesz komu należy podziękować) niż do jego antagonisty który sam wcale nie jest mądrzejszy ale bez wahania popiera oficjalne wersje wydarzeń mimo że ze sam tego nie ogarnia. No jak inaczej można go nazwać jak leminga? Przecież nie powiemy że jest inteligentny i obyty bo papuguje po ryjcach z głównościekowej telewizji :lol:
Offline
zbanowany
Posty
270
Dołączył(a)
09 maja 2016, 15:30

Matrix

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 14 paź 2016, 00:11
Wołodi napisał(a):Został natomiast wymyślony przez żydowską masonerię aby trzymać za twarz ogłupiałe społeczeństwo.

Skąd wiesz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Matrix

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 16 paź 2016, 15:01
Mnie i tak zawsze zadziwia fakt, że na świecie żyje tylu ludzi, jest dosyć wysoka specjalizacja i jednocześnie jakiś ład panuje mimo, że wiele rzeczy jest czysto umownych. Odnośnie Matrixa, ostatnio oglądałem ten film i była scena gdzie agent Smith przesłuchuje Morfeusza i mówi, że we wcześniejszej wersji Matrixa ludziom wgrywano wizję raju, ale budzili się nie mogąc zaakceptować go jako prawdziwego i ich umysły traktowały go jako sen, przeciwstawiając się planom. Może ceną istnienia rzeczywistości jest to że nie jest ona doskonała. Może właśnie ten ciężar i toporność do waluta, którą płacimy za realność. Czasami mam lepsze dni, kiedy mam lepszy humor, coś mi się udaje, potrafię się cieszyć, ale nie uważam, że radość jest lepsza od smutku na wyższym poziomie. Bo subiektywnie wiem, że wolę się śmiać z kolegami w pubie niż cierpieć psychozę w psychiatryku. Ale używając tylko chłodnej kalkulacji widzę, że nawet te tzw. piękne chwile nie są w stanie w pełni mnie nasycić. Może to trochę wina tego, że uprawiałem jakiś czas medytację.
Wcześniej monk.2000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do