Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 30 sie 2015, 23:33
Też biorę 40 mg (zaczynałam od 20) i 100 mg trazodonu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Witam

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 30 sie 2015, 23:55
cheiloskopia Ponoć paroksetyna ma najsilniejsze działanie antylękowe w rankingu wszystkich SSRI, jest zalecana i na fobię społeczną i agorafobię, zespół lęku uogólnionego, zespół stresu pourazowego PTSD, ale oczywiście główną metoda leczenia powinna być z tego co podaje literatura psychoterapia
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Witam

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 01 wrz 2015, 01:57
Przemek_44 napisał(a):cheiloskopia Ponoć paroksetyna ma najsilniejsze działanie antylękowe w rankingu wszystkich SSRI, jest zalecana i na fobię społeczną i agorafobię, zespół lęku uogólnionego, zespół stresu pourazowego PTSD, ale oczywiście główną metoda leczenia powinna być z tego co podaje literatura psychoterapia

No, generalnie "dokucza" mi nerwica lękowa przejawiająca się paraliżującym strachem przed czymś bliżej niezidentyfikowanym, bezsennością, atakami paniki w miejscach publicznych (szczególnie tam, gdzie jest kolejka - na sam widok kolejki do kasy potrafię dostać szału, zacząć płakać, chcieć uciekać i nie mam bladego pojęcia, co się wtedy za mną dzieje; bez ataku paniki stanie w jakiejkolwiek kolejce tez nie wygląda kolorowo, bo podskakuję na każdy nagły dźwięk, strasznie się denerwuję, ciągle oglądam się za siebie, zapominam wziąć reszty albo spakować części zakupów, albo po prostu słyszę kwotę do zapłaty i tak, jakbym nie rozumiała, o co chodzi - patrzę na kasjerkę jak cielę i nie wiem, o czym o na do mnie rozmawia. Malo tego - wszyscy dookoła mnie wydają mi się podobni, znajomi; jakby mieli takie same, nieco karykaturalne twarze, co też mnie przeraża).
I epizody depresji regularne jak rymy u Baczewskiego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

przez uolesia1985 03 wrz 2015, 08:21
Dziś kolejny dzień zmagań, wczoraj masakra dziś zobaczymy. Ale póki co czuje się źle. Jest mi nie dobrze i telepe się cała wewnątrz. Na zewnątrz podobno ok i ciśnienie i puls też ok. A ja mam wrażenie że mi serce zaraz wyskoczy. Na 12ta idę do lekarza. Lek biorę już 16 dzień...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sie 2015, 15:31

Witam

przez uolesia1985 04 wrz 2015, 21:18
Byłam u lekarza i po wizycie od razu lepiej. Tak mam zawsze bo ta babeczka dodaję optymizmu. Mam nadzieję że na długo wystarczy. Dzis wzięłam 20mg bo tak mi kazała, co 2 dzień. Ciekawe jak będzie ze snem. Dzis mam w ogóle okropne odrealnienie. Nie wiem co gorsze to czy panika. Z drugiej strony cały czas nie skupiam się na tym dziadostwie. Bardzo już chciałabym normalnie zyc
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sie 2015, 15:31

Witam

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 05 wrz 2015, 09:42
Widzisz - zaczyna dzialać :) teraz bedzie już tylko lepiej - glowa do góry ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Witam

Avatar użytkownika
przez filip133 05 wrz 2015, 10:57
Będzie teraz lepiej, trzeba patrzeć pozytywnie.. :D
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Witam

przez uolesia1985 05 wrz 2015, 12:52
Kurde nie wiem czy lepiej bo biorę leki czy ona mnie tak optymistycznie nakrecila.... I tak się cały czas boję albo mam to odrealnienie i lęk.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sie 2015, 15:31

Witam

przez uolesia1985 06 wrz 2015, 18:10
Chyba macie rację coś idzie do przodu... Boję się póki co wyglaszac wielkich słów ale zauważyłam że jestem trochę spokojniejsza i łapę się ze jak coś robię to coraz mniej o tym myślę...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sie 2015, 15:31

Witam

przez damaged 06 wrz 2015, 19:34
Cześć,
w zasadzie witam się po raz drugi. Po 10 latach nerwica do mnie wróciła. Zaczynam mieć wrażenie, że jest jak alkoholizm. Można ją zaleczyć ale jej więźniem będzie się już zawsze.. Niewykluczone, że sam zawdzięczam sobie ponowne nękanie. Brałem przez dwa lata Paxtin. Wyszedłem na prostą. Pojawiło się dziecko, nowe zobowiązania a ja obwiniałem lek za uczucie wyjałowienia, marazm. Sam stopniowo odstawiłem. Czułem się silny. Po roku pojawiły się kłopoty w małżeństwie i w pracy. Rozwód i bezrobocie. Dałem radę. Byłem twardy. Do czasu. Stopniowo lęki zaczęły powracać. Przyszła, co tydzień, dokładając nowe objawy. Nie będę ich wymieniał, znacie je doskonale. Tym razem zostałem sam. W pustym mieszkaniu. Po raz kolejny odbyłem wycieczkę po lekarzach. Znaleźli niedomykalność zastawki aortalnej. Łagodną, nie wymagającą, poza lekami typu betaloc i kontroli, żadnych drastyczniejszych zabiegów. Psychiatra zaordynował Mirzaten i Asentę. Od tygodnia znowu jestem na "prochach" i tak się zastanawiam czy tak będzie już zawsze..
Czekam na efekty leczenia starając się bagatelizować skutki uboczne leku. Jestem tylko już tym wszystkim zmęczony. Bardzo zmęczony..
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
31 lip 2006, 21:06
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Witam

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 07 wrz 2015, 14:22
uolesia1985 napisał(a):Kurde nie wiem czy lepiej bo biorę leki czy ona mnie tak optymistycznie nakrecila.... I tak się cały czas boję albo mam to odrealnienie i lęk.


A czy to ważne? Grunt, że czujesz się lepiej :yeah:
Czasem rozmowa z terapeutą działa lepiej niż leki :)

uolesia1985 napisał(a):Chyba macie rację coś idzie do przodu... Boję się póki co wyglaszac wielkich słów ale zauważyłam że jestem trochę spokojniejsza i łapę się ze jak coś robię to coraz mniej o tym myślę...


Co cóż ten sceptyzm?? :evil:
Pozytywne nastawieni to połowa sukcesu :) Jest lepiej i tego się trzeba trzymać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Witam

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 07 wrz 2015, 14:37
damaged napisał(a): Zaczynam mieć wrażenie, że jest jak alkoholizm. Można ją zaleczyć ale jej więźniem będzie się już zawsze..

Szczerze mówiąc sama się zastanawiam, czy nerwica jest w 100% uleczalna i... nie wiem, ale jak pisałam Uleosi1985 - pozytywne nastawienie to połowa sukcesu :)
Sama z nerwicą męczę się od dzieciństwa (to nieprawda, że dzieci nie mogą chorować na takie paskudztwa), a regularnie nawracające epizody depresji to refren mojej egzystencji od ponad dekady.
Leki biorę nieustannie od jedenastu lat (w mniejszych lub większych dawkach, różne rodzaje - obecnie paroksetyna i trazodon) z kilkoma krótkimi przerwami i jedną długą, ponad roczną, po której nastąpiła megakumulacja i trafiłam na oddział zamknięty. Potem terapia, bla bla bla... a ja dalej na lekach i, co najlepsze, niedawno po ośmiu miesiącach względnie dobrego samopoczucia musiałam zwiększyć dawkę paroksetyny o 100%, bo nie dawałam rady z lękiem, atakami paniki i natłokiem niechcianych myśli.
Choćbym jednak miała wpieprzać tabsy do końca życia - trudno :D Wszystko mi sumie jedno; byle tylko funkcjonować w mirę znośnie. A kiedy przestanę się orać tym i owym, może akurat się wyleczę albo chociaż podleczę na tyle, by obejść się bez faszerowania sfatygowanego organizmu chemią. :D


damaged napisał(a): Od tygodnia znowu jestem na "prochach" i tak się zastanawiam czy tak będzie już zawsze..
Czekam na efekty leczenia starając się bagatelizować skutki uboczne leku. Jestem tylko już tym wszystkim zmęczony. Bardzo zmęczony..

Zmęczenie też minie :) Kiedy "prochy" zaczną działać, świat stanie się bardziej kolorowy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Witam

przez uolesia1985 07 wrz 2015, 15:47
Dzis znowu gorzej czy to znaczy że leki nie działają? Czy tak wygląda powrót do zdrowia? Jutro minie 3 tygodnie jak biorę leki i nadal nie jestem w stanie wyjść sama z domu albo sama w nim zostać. A jeśli chodzi o pozytywne myślenie to łatwo powiedzieć trudniej zrobić...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 sie 2015, 15:31

Witam

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 07 wrz 2015, 16:02
uolesia1985 napisał(a):Dzis znowu gorzej czy to znaczy że leki nie działają? Czy tak wygląda powrót do zdrowia? Jutro minie 3 tygodnie jak biorę leki i nadal nie jestem w stanie wyjść sama z domu albo sama w nim zostać. A jeśli chodzi o pozytywne myślenie to łatwo powiedzieć trudniej zrobić...

Niekoniecznie nie działają. Po prostu poprawa następuje stopniowo, a zanim stanie się w pełni zauważalna - zdarzy się kilka "wzlotów i upadków".
Moim zdaniem niepotrzebnie wciąż zastanawiasz się nad ewentualnością wystąpienia w Twoim wypadku "nerwicy lekoodpornej", o której wspominałaś wcześniej - skupiasz się wtedy na objawach, sama napędzasz własny strach i koło się zamyka.
Wiem, że łatwo powiedzieć, a ciężej wprowadzić w życie, ale nie jest to niemożliwe.
Domyślam się, że mając zostać sama w domu już wiesz, że będziesz się bać i w efekcie panikujesz na myśl o samotności i towarzyszącym jej strachu, nie zaś przez samotność - przechodziłam to samo, ale w nico innej wersji; ataku paniki dostawałam stojąc w kolejce i czasem sam widok kolejki potrafił wywołać we mnie lęk, bo już od razu wchodząc do sklepu miałam zakodowane w swojej malej okrągłej główce, że stanąwszy w ogonku do kasy stracę nad sobą kontrolę.
Z Tobą jest podobnie - "nie zostanę sama, bo będę się bać" i ta myśl napędza lęk.
Strach ma wielkie oczy, ale przez to łatwo go oślepić; jeśli w Twojej świadomości wciąż nie możesz wyjść z domu albo zostać w nim sama, to się po prostu nie zmieni, bo nie dajesz sobie na to szans - z góry zakładasz, że nie dasz rady.
Nie jest łatwo się przełamać, ale naprawdę się da :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do