witam..

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam..

Avatar użytkownika
przez brum 06 wrz 2013, 21:42
Pewnie jak każdy, zakładam konto, bo mam jakiś gorszy okres. tak jest. Kiedyś bywałam na innych forach o podobnej tematyce, ale.. były powody do zniknięcia stamtąd...
Nie lubię pisać "pierwszego posta", to trochę jak być nowym w klasie, a ja zawsze miałam problem z asymilacją w nowym otoczeniu, choćby wirtualnym.
Ja to osoba wystarczająco dojrzała, żeby wiedzieć, że przydałby mi się psycholog, wystarczająco dojrzała, żeby wiedzieć, że psychiatra to nie wszystko, aczkolwiek głupio było tak nagle do niego przestać chodzić.
Teraz wiem, że czas może być znowu dla mnie bardzo trudny, chyba bardziej niż wcześniej. Nie wiem, czy przez to, co waży się na szali, czy przez upływający czas i to, że tyle go upłynęło w ściek.
To chyba tyle słowem wstępu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 21:27

witam..

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 22:13
brum,

Witaj :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

witam..

Avatar użytkownika
przez monk.2000 06 wrz 2013, 22:21
brum, cześć. Doświadczenie się w tym przydaje, ale widocznie nie wystarcza, może czasem potrzeba po prostu czegoś co się nazywa szczęściem?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

witam..

Avatar użytkownika
przez Zorek 07 wrz 2013, 07:14
Cześć, jestem Marek, pochodzę i mieszkam w Poznaniu. Jak wiekszosc z was zalozylem konto na nerwicy, by sie was poradzic. mam nadzieje, ze w jakis sposob mi pomozecie.
"Zagłębiamy się da­leko w przyszłość, cho­ciaż nie wiemy, co będzie jut­ro, ale pla­nować trzeba. "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 wrz 2013, 07:11
Lokalizacja
Poznań

witam..

przez wyscigszczurow 07 wrz 2013, 11:40
Przeanalizuj jak przebiegają te "gorsze okresy" i w jaki sposób sie objawiają, jak się wtedy czujesz, co sądzisz o sobie, innych. Jak możesz wyjść z takiego stanu i co go pogłębia. Wedlug mnie świetnym pomyslem byloby opowiedzenie o takim stanie psychologowi, a On powinien przedstawić Ci kilka mozliwych alternatyw dla calej sprawy.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2013, 22:43

witam..

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 wrz 2013, 12:04
brum, Zorek, witamy na forum ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

witam..

Avatar użytkownika
przez agat 7 07 wrz 2013, 12:12
Witaj brum, mam nadzieje ,że wsparcie jakie z pewnością :smile: otrzymasz na tym forum pomoże Ci przejść łagodniej przez ten trudny dla Ciebie czas.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
06 paź 2011, 10:13

witam..

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 07 wrz 2013, 13:10
Jeloł Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2130
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

witam..

Avatar użytkownika
przez brum 08 wrz 2013, 09:06
Dziękuję za odpowiedzi.
monk.2000 - może i się przydaje takie doświadczenie, ale chyba nie w moim przypadku. Popełniłam ten błąd, że zamiast próbować radzić sobie ze swoją naturą i emocjami u psychologa, poszłam od razu do psychiatry. A psychiatra tylko wypisuje psychotropy. Właściwie niewiele go interesują problemy pacjenta jako coś do rozwiązania, trochę ignoruje potrzeby emocjonalne pacjenta podczas wizyty i to mnie zraziło. Przez to trudniej mi teraz się zdecydować na psychologa i ew. psychiatrę.
wyscigszczurow - potrafię rozłożyć na czynniki pierwsze wszystkie moje emocje w "gorszych okresach". Tylko, ze nic mi to nie daje. Problemem jest to, że gorsze okresy teraz są trudniejsze do wytrzymania. Trzeba coś robić, pracować, a ja najchętniej zwinęłabym się w kłębek w łóżku i wegetowała. Mam problemy ze snem i z koncentracją. Częste bóle głowy.
Chciałabym, żeby mi już przeszło.
Rozejrzę się bardziej po forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 21:27

witam..

Avatar użytkownika
przez Keraj 08 wrz 2013, 11:20
hej brum :) witaj na forum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
22 paź 2012, 19:04
Lokalizacja
wlkp

witam..

Avatar użytkownika
przez beedee 08 wrz 2013, 11:50
A psychiatra tylko wypisuje psychotropy. Właściwie niewiele go interesują problemy pacjenta jako coś do rozwiązania, trochę ignoruje potrzeby emocjonalne pacjenta podczas wizyty


Właśnie ostatnio trafiłam na psychiatrę która taka nie jest i jestem taka zachwycona że najchętniej poszłabym do niej na terapię, niestety tak się nie da :D
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

witam..

Avatar użytkownika
przez monk.2000 08 wrz 2013, 14:00
brum, czyli być może masz potrzebę ludzkiego traktowania. To normalne w tym zbiurokratyzowanym świecie rządzonym przez pokręcone teorie. Taki lekarz, który łączy intelekt i ludzką twarz to skarb. Stąd niekoniecznie ufam terapeutom.

Nikt nie zaprzeczy, że istnieją ogniska zepsucia w społeczeństwie. Patologie, itd. Skąd taka wiara, że jakaś część jest od tego wolna. To choroba całościowa. Jak masz raka nerek to mózg sam sobie nie poradzi, bez tego organu. Ot wiara w pojęcie pracy u podstaw i tego jak tam, czegoś tam. :P

Stąd moje zdanie, że pomóc możemy sobie przede wszystkim sami, albo znajdując kompetentne osoby. A nie psychiatrę, który nawołuje jak żyć a w domu ma za przeproszeniem burdel. To tak nie działa.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

witam..

Avatar użytkownika
przez brum 09 wrz 2013, 09:48
Mi psychiatra oprócz przepisania piguł na pierwszej wizycie, zalecił więcej ruchu, zdrowe odżywianie i coś tam jeszcze (wujek dobra rada..). Przepisywał mi leki stricte antydepresyjne, ale też na zszargane nerwy ;P, ale..nie powiedział mi jasno, co w jego opinii mi dolega, a ja nie pytałam..
Żeby bardziej opisać swoje problemy, to wygląda tak: dzieciństwo w rodzinie z problemem alkoholowym (kiedyś usłyszałam od znajomego "a kto w Polsce nie jest DDA.."), problemy w kontaktach z rówieśnikami wtedy (miałam bardzo zaniżoną samoocenę, głównie przez sytuację w domu), w okresie szkoły średniej było jeszcze gorzej i mniej więcej wtedy pojawił się stan permanentnego doła. Były głośne awantury też. Może, jakby wtedy ktoś wysłał mnie do psychologa, to teraz nie szukałabym sobie forów takich jak to. Nie wyrosłam z tego. Pakowałam się w nieciekawe relacje z ludźmi i za wiele rzeczy teraz mi wstyd. Jestem teraz dorosła i chciałabym, żeby moje życie było poukładane, ale nie jest. Jeszcze niedawno pochopny wybór partnera (sprawa już zakończona, ale było nieciekawie), strach przed przyszłością i poczucie zawieszenia w próżni. Przeświadczenie, że nic dobrego mnie nie spotka, nawet jeśli są ku temu przesłanki. Najmniejszy problem wywołuje u mnie lawinę złego myślenia. Łatwo "puszczają mi nerwy". Jako dorosła osoba zrobiłam coś tak głupiego, jak cięcie się po rękach (wstyd, cale lato do pracy trzeba było nosić koszule z długim rękawem). Często piję. Rzadko udaje mi się skoncentrować na czymś relaksującym.
Tak w zarysie wyglądają moje problemy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 21:27

witam..

Avatar użytkownika
przez monk.2000 09 wrz 2013, 11:20
brum, czytałem książkę psychiatryczną o karykaturalnej filozoficzności w psychozach i się zastanawiam czy nie ograniczyć swoich teorii tu na forum. :P

Wydaje mi się, że podstawa to twoja inicjatywa i twoja ekspresja. Dlatego często stosuje się warsztaty terapii zajęciowej. Chodzi o takie uzewnętrznienie. Psycholog pomaga to wyciągnąć. Może zastanów się co ci najbardziej przeszkadza. Da się wyjść z tego, z tym, że niektórzy tak w to wdepnęli, że są jak samochód, który wjechał w piaski i tylko szoruje kołem.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 7 gości

Przeskocz do