Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 10 kwi 2016, 20:18
takie tam napisał(a):Dobry wieczór, co u Państwa słychać?

Witaj.
Jak to w życiu: raz człowiek zdycha, raz umiera, a potem żyje dalej. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5858
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 10 kwi 2016, 20:20
takie tam, jestem sfochana na Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2802
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 10 kwi 2016, 20:28
Purpurowy, to mogło być po wszystkim. Ale dobrze, że minęło. Idziesz pięknie, odważnie, tak trzymaj :great:
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1334
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 10 kwi 2016, 20:33
platek rozy, No taki kalendarzyk by mi się przydał... :105: Zwłaszcza za taki piniondz. ;)
Kochana zjadłam jak zwykle gryczaną, ale tym razem z sosem pieczarkowym suto posypałam świeżym szpinaczkiem baby, do tego gulasz z soczewicy. Na jutro na śniadanie kupiłam sobie kubeczek jaglanki na mleku sojowym z musem truskawkowym, a do pracy sałatkę z ciecierzycy.
Ogarniesz pracę zobaczysz, Ja w najgorszej fazie, która prawie uniemożliwiała mi funkcjonowanie ( łącznie też z zanikami pamięci) chodziłam. Po prostu na ten moment człowiek mobilizuje wszystkie siły. Dasz radę, choć będziesz potem pewnie bardzo zmęczona.

Purpurowy, Grunt, że Ci ulżyło i jesteś świeży rześki!

cyklopka, jak mam napady niekontrolowanych zakupów, zwykle idzie to w parze z hipomanią. Musze wtedy mieć się na baczności bo zapowiada to zjazd. Na całe szczęście dotyczy to najczęściej moich aktualnych koników - odlewki, artykuły plastyczne... Kiedyś było to stare szkło i porcelana (miałam kiedyś takie zainteresowanie), jednak nad tym już panuję i trzymam się w ryzach. Jednak i tak uważam się za zbieracza, może nie patologicznego, ale jednak.

Carica Milica, Podobał mi się Cień wiatru.... :105: Dobry sposób na naukę, ja tak szlifuję angielski, choć zwykle brakuje mi cierpliwości, Ja rozumiem kontekst to przechodzę dalej, więc podziwiam za to "ołówkowanie".

takie tam, :papa: Witaj, co u Ciebie, bo zaginąłeś w akcji?

misty-eyed, Ciekawe, czy oddadzą pieniądze? Mogą kręcić nosem, bo już wyprałaś... Kochana niech ten poniedziałek będzie dla ciebie lepszy, może głowa boleć przestanie. Tego Ci życzę.

rolosz, Zwykle na wieczór lepiej się czujemy, choć niepokoi mnie to, że u Ciebie jest albo górka, albo dół...Może to ten lek?
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7410
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 10 kwi 2016, 20:43
kosmostrada, Kochana,czy już lepiej się czujesz? Jak to się dzieje u Ciebie? Czy fizyczna słabość powoduje słabe samopoczucie ogólne, czy też jakieś konkretne zdarzenia, emocje, osłabiają Cię?
U mnie zachodzi efekt domina, niestety...zła emocja, spięcie, ból, zawroty głowy, itd...

Co do tej pościeli, rozmawiałam z właścicielem w piątek, myślałam, że niedoróbki dotyczą tylko jednej części, ale wczoraj okazało się, że jest ich więcej... Z rozmowy wynikało, że człowiek jest uprzejmy, niezłośliwy, przekonam się jutro.
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1334
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 10 kwi 2016, 20:53
Carica Milica, ja unikam książek obcojęzycznych w tłumaczeniu na inny język obcy, np. książkę hiszpańską przeczytam po polsku, nie zaś po angielsku. To też mnożenie bytów ponad potrzebę.

HoyaBella, wyszłam na chwilę po 19:20, było jeszcze widno, ale szaro-niebiesko, lekko korpiło, wyobraziłam sobie co by było, gdyby w ciągu dnia nigdy nie robiło się jaśniej, a w budynkach też nie wolno by było imitować pełnego dziennego światła. Jezu, jaka faza :hide:

Kosmostrada, na szczęście moja mama rozdaje część zakupów, głównie się to tyczy używanej odzieży, a ja też potrafię zlikwidować kolekcję, w którą kiedyś wiele włożyłam. Ale zbieranie by rozdawać jest fascynujące. Na przykład te nalepki.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7963
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 10 kwi 2016, 21:00
Jestem wybrana przez Boga, Jahwe
Wydawało mi się wtedy ze chcę żebyśmy się zjednoczył
Głupie to było.
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6822
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 10 kwi 2016, 21:04
cyklopka, Nacieszyć się i puścić dalej... Fajna idea, z wieloma książkami tak zrobiłam, czy z ciuchami.

misty-eyed, może się uda, w końcu 80 złotych nie chodzi piechotą, za to kupisz inną, z której będziesz zadowolona.
Kochana ostatnio u mnie głównie emocje powodują lawinę, zaczynam być jak sejsmograf i załamania pogody, dolegliwości fizyczne powodują pogłębienie złej fazy. W ciągu ostatniego roku nauczyłam się już bardziej odcinać umysł od "sytuacji" ciała, więc jak mam lepszy okres, to potrafię czuć się dobrze w głowie mimo marnego stanu fizycznego. W ogóle to mam teraz trudny czas w związku z pewną sezonowością mojej choroby, więc wszystko mnie rozwala. Najgorsze jest tak jak mówisz to spięcie, co powoduje bóle karku, kręgosłupa, głowy i dolegliwości żołądkowe... Ale dziś mnie nie telepało, więc to już coś, choć jestem zmęczona po ostatnich dniach. Mam nadzieję, że u Ciebie też odpuści, choć na chwilę, by dać trochę ulgi.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7410
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 10 kwi 2016, 21:08
Lusesita Dolores, asia a co bug muwil o mnie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 10 kwi 2016, 21:25
Witam wieczorową porą
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3831
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 10 kwi 2016, 21:46
kosmostrada, ja wiem, że nasze dolegliwości nie miną zupełnie, bo są utajone, uśpione, czekają tylko na bodziec. Oczywiście są gorsze i lepsze okresy i trzeba ten stan zaakceptować, nie ma rady. Czasem dopada człowieka refleksja, dlaczego tak jest, dlaczego mnie to dotyka? Myślę też, że chyba każdy człowiek ma różnego rodzaju problemy, zmartwienia, trudności. To jest właśnie życie. Jednak jednych to boli bardziej, innych mniej...nas bardziej niestety. Trzeba nieustannie szukać sposobu, by neutralizować ciosy, które otrzymuje nasze ciało i dusza...
Najważniejsze, by chcieć, walczyć, próbować...
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1334
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 10 kwi 2016, 22:07
dzisiaj miałem niedobry dzień straszliwie męczyło mnie napiecię. w zasadzie wiem z jakich powodów, tylko czy to musi tak męczyć.
szukam terapii dziennej w Warszawie gdzie można w przerwach używać komputera. Ktoś zna takie miejsce?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Spamowa wyspa

przez HoyaBella 10 kwi 2016, 22:49
cyklopka napisał(a): HoyaBella, wyszłam na chwilę po 19:20, było jeszcze widno, ale szaro-niebiesko, lekko korpiło, wyobraziłam sobie co by było, gdyby w ciągu dnia nigdy nie robiło się jaśniej, a w budynkach też nie wolno by było imitować pełnego dziennego światła. Jezu, jaka faza :hide:


To to jest mój wymarzony świat <3 Ja nie lubię słońca-jasności-lata-gorąca. To wszystko do mnie za mocno "krzyczy", irytuje mnie i boję się spojrzeń ludzi.


jak wytłumaczyć innym, że ja się nie nadaję do wychodzenia z domu, że ja mam fobię, że się boję?
że ogłupiałam, że sama siebie nie poznaję, że wpadłam w jakiś intelektualny regres cofanie się?
Offline
Posty
1615
Dołączył(a)
16 kwi 2015, 00:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 10 kwi 2016, 23:08
HoyaBella, ja nienawidzę górnego światła, chyba że czegoś szukam po szufladach.

Zwykle w porze późnej wiosny do przesilenia letniego nie mogę sobie miejsca znaleźć (społeczna presja, żeby się dobrze bawić, bo wakacje), jest za długo jasno, to mnie niepokoi. Ale szare lato jest jeszcze smutniejsze. Dla mnie kwintesencja depresji to ciemny, pochmurny dzień po nieprzespanej nocy.

Najbardziej lubię słoneczne dni jesienią i zimą, kiedy słońce jest nisko. A sezonową depresję częściej miewam w tej niby weselszej połowie roku. Summertime Sadness.

Chociaż teraz czekam na słońce, bo przez ostatnie pół roku było mi chłodno -- niedogrzane budynki, przeciągi, przystanki na wygwizdowie. Chcę się w końcu wygrzać jak jaszczurka.

W XII wieku w Anglii opisano przypadek pojawienia się we wsi dwojga zielonych dzieci mówiących w nieznanym języku. Kiedy nauczyły się angielskiego wyjaśniły, że dostały się tam przez jaskinię, a pochodzą z krainy, w której zawsze panuje zmierzch i rosną tylko zielone warzywa.

Ech, nakręciłam się.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7963
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do