weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez lukk79 28 maja 2013, 12:00
veganka napisał(a):zna ktoś z Was przepisy takie powiedzmy oczyszczające i dodające sił?

wstałam dziś o 6:00, pojechałam coś zawieźć na pragę, wróciłam to było koło 8:00, zjadłam 2 kromki z tofu, pomidorem i sałatą i poszłam spać.
obudziłam się teraz, koło 11, z bólem głowy, w ogóle wszystko mnie boli, mięśnie, wszystko. wczoraj zjadłam za dużo ogórków, które ubóstwiam, i wieczorem było mi niedobrze, wyraźnie czułam, że te ogórki są jakoś sztucznie pędzone, ten dzisiejszy pomidor też.
siedzę i popijam mleko sojowe, też sztuczne jakby nie patrzeć.

normalnie to bym się napiła kawy, poprawiła czymś słodkim i już. ale kawę odstawiłam dobre 3tyg temu, nie mam pomysłu czym się postawić na nogi. mam ochotę na jakąś dietkę oczyszczającą. może jakieś soki warzywne lub koktajle?

wczoraj byłam na bazarze i te warzywa wyglądały tak pięknie i bajkowo, ani jednej skazy, bosz co ja jem. kiedyś ziemniaki były brudne prosto z ziemi wykopane a teraz czyste i wszystkie w jednym kształcie, zgodnym z unijną normą :-|

łeb mnie boooli a za oknem wciąż leje :hide:


Co by tu, hm. Postawić na nogi ale w sensie, że teraz, w dniu dzisiejszym, w tej chwili czy ogólnie? Ja miałem krótki epizod z dietą witariańską, czyli weganizm na surowo. Jakoś 3 tygodnie na przełomie czerwca i lipca zeszłego roku. Przy czym przez 3 tygodnie to nie była taka ścisła dieta witariańska ale starałem się jak najwięcej w tym duchu. To miało efekt właśnie taki oczyszczający, w ogóle to wtedy zrzuciłem jakoś 7 kg i mi się utrzymuje do teraz. I nie wiem czemu zacząłem tak jeść, po prostu po organizmie jakoś czułem, że coś nie tak, ociężały, za dużo przetworzonych produktów (mimo, że roślinnych ale to w przypadku przetworzonej żywności nie ma akurat większego znaczenia), za dużo smażenia i gotowania, za dużo zwykłej białej mąki (gluten) i białego ryżu, po prostu czułem, że to co jem mało dostarcza mi i energii i wszystkiego innego. I stała się dziwna rzecz bo zacząłem gryźć surową czerwoną paprykę najpierw, potem marchewkę, potem głąby z kapusty i jakieś kalarepy itd. i zauważyłem, że jestem po tym bardzo syty i zaczynam odzyskiwać siły i zamulenie przechodzi. I jakoś po 3 tygodniach zacząłem normalnie jeść znowu i do teraz jem dosłownie wszystko, chociaż przetworzonych dużo mniej - jakiś wstręt mam do nich (gotowe pulpety czy inne kotlety, które wcześniej lubiłem, parówki sojowe które swoją drogą są całkiem niezłe i używam ich do tej pory, frytek mniej).
To był też sprzyjający czas na epizod witariański bo było lato, zimą raczej ciężko by było bo organizm inaczej reaguje. Teraz też zbliża się lato ale ciężko mi polecić czy Tobie, veganka, mogłoby to posłużyć.
A jakieś zioła zaparzasz? Nie wiem, które pobudzają tak bardziej, ja piję melise z miętą często ale ona raczej nie pobudza.

-- 28 maja 2013, 12:20 --

też mnie muli dzisiaj, pogoda taka chyba. u nas nie pada, ma padać koło 17. ale jest pochmurno bardzo.
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 28 maja 2013, 13:36
lukk79, chętnie bym pojadła 3tyg surowe warzywka, ale się obawiam ich jakości. może poczekam do lata jak już wszystko samo wyrośnie, bo to co teraz jest do kupienia to sztucznie pędzone, szklarniowe albo sprowadzanie. czuję się podobnie to tego co opisałeś! może jakiś błąd popełniam i o czymś zapominam w diecie?
na razie wypiłam szklankę muszynianki, co by się nieco nawodnić. a na obiad zjem ziemniaki ze szczypiorkiem. dietetycznie. udało mi się kupić ziemniaki z zeszłego roku, te nowe są jakieś takie podejrzane. mam też marchewkę na sok, wycisnę do obiadu.

przestałam pić kawę, napoje energetyzujące, ograniczyłam słodycze i mam taki zjazd, że nie wiem jak się z tego wygrzebać, bez wracania do używek.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez lukk79 28 maja 2013, 14:16
veganka napisał(a):lukk79, chętnie bym pojadła 3tyg surowe warzywka, ale się obawiam ich jakości. może poczekam do lata jak już wszystko samo wyrośnie, bo to co teraz jest do kupienia to sztucznie pędzone, szklarniowe albo sprowadzanie. czuję się podobnie to tego co opisałeś! może jakiś błąd popełniam i o czymś zapominam w diecie?
na razie wypiłam szklankę muszynianki, co by się nieco nawodnić. a na obiad zjem ziemniaki ze szczypiorkiem. dietetycznie. udało mi się kupić ziemniaki z zeszłego roku, te nowe są jakieś takie podejrzane. mam też marchewkę na sok, wycisnę do obiadu.

przestałam pić kawę, napoje energetyzujące, ograniczyłam słodycze i mam taki zjazd, że nie wiem jak się z tego wygrzebać, bez wracania do używek.


A jak z kawą, nie pijesz w ogóle? Raz na jakiś czas nie możesz? Bez kawy to ciężko :o

-- 28 maja 2013, 14:22 --

veganka, ja bym mimo wszystko "zapomniał" trochę o tym skąd mogą pochodzić warzywa i jednak trochę spróbował pogryzać na surowo. Chyba nie są aż tak tragiczne te warzywa, wyszoruj dobrze, no i zawsze to będą mieć więcej wartościowych składników niż ugotowane, których przecież chyba i tak używasz? :) Jeśli nie czujesz się osłabiona w sensie, że potrzebujesz wysokokalorycznych posiłków, a tylko chodzi o lepsze samopoczucie, m.in. pozbyć się tej ciężkości i zmulenia to radzę śmiało spróbować na surowo. Zawsze możesz pogryzać też migdały itp. jeśli poczujesz większy głód, no i sporo pić, chyba wody najlepiej ale też zioła. No i owoce :)
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 28 maja 2013, 16:29
wiesz co, a spróbuję tego witarianizmu, co mi szkodzi. kawy nie piję wcale, jestem na odwyku, a czy później będę piła, na razie nie wiem, piję rooibos, melisę.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez lukk79 28 maja 2013, 16:45
veganka napisał(a):wiesz co, a spróbuję tego witarianizmu, co mi szkodzi. kawy nie piję wcale, jestem na odwyku, a czy później będę piła, na razie nie wiem, piję rooibos, melisę.


ja właśnie jestem z godzinę po wypiciu kawy i cały latam w środku, a z drugiej strony ziewam, taki niepokój, uff, nie powinienem jej pić też, ale zawsze się skuszę. o rooibos nie słyszałem wcześniej, poczytałem trochę i wypróbuję. zjadłem też arbuza, fajnie nawadnia, zawsze arbuzy lubiłem.
do kawy dałem cynamon, okazuje się, że dostarcza wapnia i magnezu.
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 28 maja 2013, 18:44
ja miałam to samo po kawie, a jeszcze piłam z ekspresu ciśnieniowego, nie jakąś lurę. w środku niepokój, takie znerwicowanie ale jednocześnie zmęczenie, jestem z siebie strasznie dumna, że to rzuciłam. bo to nałóg jak każdy inny. w ogóle postanowiłam unikać tego typu rzeczy, pobudzających i wprowadzających poddenerwowanie.
dzisiaj to chyba przez tą pogodę jestem taka nieprzytomna. nic nie pomaga. nawet byłam na 3km spacerze w przerwach między jednym deszczem a drugim.
spróbuj rooibos, w smaku bez rewelacji ale można się przyzwyczaić. a jak poczytasz o właściwościach to będziesz zachwycony :)
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez lukk79 29 maja 2013, 11:24
luk_dig napisał(a):lukk79, a te badania polegały na wstrzyknięciu w usta pstrąga roztworu kwasu siarkowego i zaobserwowaniu zmiany w zachowaniu ryb, ale najnowsze badania już przeczą temu, że ryby odczuwają ból, bo posiadają minimalną ilość włókien C i mózg ryby nie ma rozwiniętej kory jednorodnej odpowiedzialnej za ból. Tak więc trudno stwierdzić jednoznacznie, czy ryby odczuwają ból.


Ryby posiadają scentralizowany układ nerwowy, do którego napływają informacje z komórek czuciowych rozmieszczonych szczególnie licznie w skórze, skrzelach i na głowie ryby. Są to między innymi nocyceptory, czyli receptory bólowe, których obecność została u nich potwierdzona co świadczy o umiejętności percepcji nieprzyjemnych bodźców (bodźców uszkadzających tkanki) u tych zwierząt. To, co naukowcy próbują naprawdę udowodnić to nie tylko to, że ryby odczuwają negatywną stymulację wywołującą niszczenie ich ciała, ale że również mimo różnic między ich mózgiem a ludzkim, mają one zdolność łączenia emocji ze zniszczeniami, jakie je wywołały. W świecie nauki połączenie pomiędzy prostymi reakcjami na stymulację negatywnymi bodźcami i „odczuwanie bólu” jest ściśle związane ze zdolnością przetwarzania i wyrażania emocji. Badacze przeprowadzili szereg takich eksperymentów. Nocyceptory występują w postaci wolnych zakończeń nerwowych neuronów otaczających tkanki takie jak skóra czy rogówka oka, lecz także w narządach wewnętrznych jak mięśnie czy jelita. Źródła tych neuronów są zlokalizowane w grzbietowym korzeniu zwoju lub w zwoju trójdzielnym. Mogą być pobudzane przez różne bodźce: mechaniczne, termiczne, chemiczne lub elektryczne. Intensywność czucia bólu jest regulowana przez układ przeciwbólowy, którego działanie polega na ograniczeniu impulsów bólowych docierających do ośrodków bólowych w mózgu. Wiąże się to między innymi z działaniem takich hormonów jak kortyzol, kortykosterol, adrenalina, dopamina i oksytocyna, których obecność także wykryto u ryb. W porównaniu z innymi receptorami, nocyceptory mają wysoki próg pobudliwości. Anatomia ryb jest tak skomplikowana, że wytworzyły one nawet te same „blokujące-ból” substancje, czyli endorfiny, jakie mają ludzie. Wiemy, że endorfiny pomagają zwierzętom tolerować ból pochodzący z niesamowicie dotkliwych urazów chociaż ich rola w organizmie jest bardziej złożona. Nasuwa się więc pytanie: dlaczego ryby miałyby mieć endorfiny oraz wspomniane substancje skoro nie mogą odczuwać bólu?
Z kolei ścieżki sygnału płynącego z receptorów bólowych do mózgu i sama budowa mózgu ryby dowodzą, iż nie tylko są one zdolne do rozpoznawania i unikania bólu, ale także jego świadomego odczuwania, zapamiętywania i kojarzenia z konkretną sytuacją lub obiektem. Do tej pory sądzono, że ryby nie mają zdolności poznawczych, gdyż nie posiadają w mózgu rozwiniętej istoty szarej kory nowej (tzw. neocortex). Jednakże po dokładniejszych badaniach okazało się, że mózg ryb jest funkcjonalnie jakby "odwrócony na lewą stronę" w stosunku do naszego mózgu. Mianowicie warstwy mózgu odpowiedzialne za odczuwanie, emocje i myślenie, są u ryb położone głębiej tj. poniżej istoty białej, w przeciwieństwie do innych grup kręgowców, u których warstwy o takiej funkcji znajdują się na jej powierzchni. Ponadto funkcję kory nowej mogą być częściowo podejmowane przez inne partie mózgu ryby, podobnie, jak ma to miejsce u ludzi z uszkodzeniami mózgu. U ryb wykryto także obecność specjalnych włókien nerwowych i układu przypominającego nasz układ limbiczny, odpowiedzialnych za świadome odczuwanie, co potwierdzają też inne liczne badania neuroanatomiczne oraz behawioralne. Dlatego, ku zaskoczeniu badaczy, nie tylko trzeba pytać, czy ryby odczuwają ból, cierpienie i inne emocje, ale również czy są samoświadome. Wbrew obiegowej opinii, ryby są zdolne do pamiętania obiektów i swoich tras przez dni, a nawet miesiące, choć wielu ludzi nadal w nich widzi zwierzę z trzysekundową pamięcią. Jak dowodzą badacze Uniwersytetu Oksfordzkiego, ryby przechowują w pamięci wspomnienia oraz trójwymiarowe mapy przestrzeni, ponadto pamiętają i rozpoznają swoich pobratymców. Nawiązują z innymi rybami kontakt wzrokowy i potrafią rozpoznać ich emocje. Wbrew poglądowi, iż ryby głosu nie mają, zwierzęta te komunikują się ze sobą wydając różne dźwięki oraz poprzez impulsy elektryczne i chemiczne i inne złożone zachowania. Bronią również swoich gniazd i opiekują się swoim potomstwem. Głaszczą płetwy swoich towarzyszy, aby przeprosić za swoje złe zachowanie.
Profesor Patrick Bateson, profesor etologii na Uniwersytecie w Cambridge uważa: "Sposób, w jaki ludzie okazują swoje emocje i intencje wobec niektórych zwierząt, a nie tylko względem ich samych, jest kwestią godną uwagi. Tylko nieliczni mają znacznie bardziej przyjacielskie podejście do ryb, mimo że wiele z nich są długo żywotne, mają szalenie skomplikowany układ nerwowy oraz są zdolne uczyć się skomplikowanych zadań."

Etologia mam nadzieję będzie okazywać się bardzo pomocna w badaniu emocji u zwierząt, które to emocje stałyby się podstawą do uznania, że zwierzęta mają swoje własne interesy, nie wykluczając z tego grona ryb.
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez agat 7 29 maja 2013, 12:37
Witajcie :D , Ja również jestem wegetarianką , mój wege- staż jest bardzo długi , będzie ponad 20 lat . Jest to dla mnie tak normalna i oczywista sprawa ,że na co dzień w ogóle się nad tym nie zastanawiam , nikomu już nie tłumacze dlaczego przeszłam na tą dietę,a jak ktoś pyta odpowiadam ,że to było tak dawno ,że już nie pamiętam powodów , hehe . Oczywiści z początku było mnóstwo pytań , krytyki , dogryzania, ale z czasem przestałam się tym przejmować , czasami tylko się uśmiecham jak ktoś robi uwagi albo się dziwi,. Nigdy też nikogo nie próbowałam '' nawrócić'' na wegetarianizm .Przyznam ,że trochę zaskoczyła mnie dyskusja na tym forum , a raczej jej poziom oraz ilość przeciwników wegetarianizmu :shock: . 20 lat temu było ciężko , mniejsza była świadomość ludzi i tolerancja , dla takiej inność , ale widzę że niewiele się pod tym względem w Polsce zmieniło, niestety. 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
06 paź 2011, 10:13

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez TAO 29 maja 2013, 15:04
agat 7,

No to witam, z takim samym stażem :D
Tak te dyskusje tutaj w dużej mierze są typowe dla tzw. neofitów, tak jakby siebie chcieli przekonać
do słuszności podjętej decyzji. oczywiście nawracanie na vege jest pewnego rodzaju misją.
Zatem i takie dyskusje czasem mogą dać wiele do myślenia.
Zawsze gdzieś w głowie zostaną zapisane... A to już dużo, jak nie w tym to w następnym wcieleniu się zrealizują ;)
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez lukk79 29 maja 2013, 15:44
dyskusja wynika stąd, że raczej ciężko nie odnieść się do stwierdzeń "ryby nie czują", "rośliny też czują", "mięso jest niezbędne do życia" itp. nie widzę w tym nawracania kiedy wyraża się jedynie opinie na ten temat. nawrócić można się tylko samemu :smile: pod wpływem takich czy innych doświadczeń.
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 29 maja 2013, 21:44
lukk79, widać, że bardzo mocno się w to angażujesz :) ja przy tym tekście o rybach wymiękłam.
agat 7, witaj, zazdroszczę Ci tych 20 lat, ja jestem wege rok i 29 dni, ale lepiej późno niż wcale :)
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez lukk79 29 maja 2013, 22:55
A w Żabce pojawiły się przepyszne wegańskie markizy :D Odkąd się pojawiły, czyli jakieś 1,5 tygodnia temu zjadłem już chyba ze 4 paczki :smile:
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 30 maja 2013, 09:35
wegańskie markizy?? jutro lecę do żabki :)
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez lukk79 30 maja 2013, 09:45
veganka napisał(a):wegańskie markizy?? jutro lecę do żabki :)


No, naprawdę świetne, kakaowe, przypominają mi te z dzieciństwa jak nic. Mam nadzieję, że u Was w Żabce też są.
Ja jadę na misję zaraz, rok temu zrywałem miętę w pewnym miejscu i mam nadzieję, że znowu tam jest, nie pamiętam tylko czy to był też koniec maja wtedy, chyba później jednak. Ale zobaczę, taka świeża mięta, później ususzona do herbaty jako dodatek jest świetna.
Fajna pogoda u nas, słońce, a wczoraj na wieczór duża burza, jak się w pewnym momencie wiatr zerwał to zrobiło się groźnie, a niebo jak wyglądało! takiej feerii barw dawno nie widziałem, to było coś pięknego.

-- 30 maja 2013, 09:46 --

veganka, a dlaczego dopiero jutro?? jutro może już nie być :P
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do