weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez lukk79 27 maja 2013, 19:50
bo ja właśnie muszę iść do sklepu żeby je kupić :roll:

-- 27 maja 2013, 19:51 --

Kalebx3 napisał(a):
mleko sojowe

mleko sojowe , pfffuuuu ,a fe . jak to można pić ? Komuś poważnie to smakuje? jakby mi dopłacali jeszcze to bym tego świństwa nie ruszył.


nie, tylko udajemy, że nam smakuje, oszukujemy się.
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 maja 2013, 19:54
nie, tylko udajemy, że nam smakuje, oszukujemy się.

tak własnie myślałem ,że pakujecie w siebie to tylko dlatego ,że jest to "made in wegetariana"
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 27 maja 2013, 20:07
Kalebx3, Ja jem bo lubię, mięso też jem ;) Teraz akurat nie mogę mleka krowiego więc zastępuję sojowym , albo kozim;)

lukk79 Moja ulubiona pasta na to humus <mniam>
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez bittersweet 27 maja 2013, 20:07
Mleko sojowe smakuje w zalezności od producenta, ja je lubie bo ma lekko orzechowy smak. Sa jeszcze mleczka ryzowe, migdałowe.. tylko te smaczne najczesciej sa drogie. Mleko krowie lekko mnie wzdraga, pewnie na wspomnienie sniadaniowej zupy mlecznej z kozuchami i makaronem, brrr... czesto ją serwowano za komuny nieszczęsnym dzieciakom, błee.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez zmienny 27 maja 2013, 20:08
*Wiola*, ja jadłem kotlety sojowe w panierce, ale słyszałem, że od tego cycki rosną to już nie jem.
zmienny
Offline

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 maja 2013, 20:09
mam jeszcze do Was takie pytanie .
czy wegetarianie maja wewnętrzna potrzebą jedzenia czosnku i cebuli i chrzanu? Pytam na poważnie , ponieważ jak wiadomo warzywa te odtruwają z mięsnych toksyn organizm.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 27 maja 2013, 20:13
bittersweet, Mojej produkcji jest oki ;)


zmienny, moje mogą rosnąć :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 maja 2013, 20:16
Czytałem kiedyś ,że tam gdzie króluje mleko sojowe ( w biednej Azji) rarytasem jest mleko krowie .
U nas odwrotnie . I dlaczego to mleko sojowe w Polsce jest takie drogie ( w stosunku do mleka krowiego)?
Z kitu pszczelego to wyciskają czy cóś?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez TAO 27 maja 2013, 20:17
zmienny,

Oddziesieciu lat jem kotlety sojowe i cycki mi kurde nie chcą rosnąć. :twisted: :P
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez Anna Maria 27 maja 2013, 20:18
Kalebx3, lubię cebulę i czosnek ale nie mam wewnętrznego przymusu.Niektórzy wegetarianie zwłaszcza medytujący unikają tych specjałów gdyż są pobudzające jak i imbir oraz kawa,herbata.
Anna Maria
Offline

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 27 maja 2013, 20:19
lukk79 napisał(a):
Kalebx3 napisał(a):
stnieje tyleż dowodów, że ryby odczuwają ból i cierpienie, co w przypadku ptaków i ssaków - i więcej niż w przypadku ludzkich noworodków i wcześniaków - Victoria Braithwaite z ksiązki Do fish feel pain? (Czy ryby odczuwają ból?), współautorka słynnych badań nad pstrągami tęczowymi, dzięki którym udowodniono istnienie u ryb bardzo czułych receptorów bólu.
Najpierw są odławiane, sortowane, transportowane do sklepów, gdzie trzyma się je w niedostatecznie napowietrzonych zbiornikach. Przeżywają ogromny stres, szok temperaturowy. Ryby mają rozwinięte zmysły słuchu, węchu, smaku i dotyku. Szczególnie dobrze rozwinięty słuch mają m.in. karpie, sumy oraz większość gatunków ryb żyjących w ławicach. W roku 2003 naukowcy z Instytutu w Roslin potwierdzili, że receptory bólu u pstrągów są porównywalne do tych na skórze ssaków! Co więcej, reagują one na o wiele słabszy nacisk. Według nich, reakcje pstrągów na bodźce spełniają wszystkie kryteria, jakie stawia definicja bólu.

nawet jeśli tak jest , czy to oznacza , że mam zrezygnować z ryb? i innego mięsa.
jesteśmy rasą niedoskonałą , jesteśmy drapieżni ( po grzechu pierworodnym ) i tak sie dzieje ...
Żona nie jadła koło 15 lat mięsa.dopiero jak mnie poznała to siła rzeczy musiałła sie przerzuić na mięso, albo robic podwójne obiady . Nie poczuła w samopoczuciu , odporności na choroby żadnej różnicy.


No cóż, biorąc pod uwagę to co już wiemy wydaje się, że jest to powód do rezygnacji z mięsa, a jeśli nie to ograniczenia go w takim stopniu kiedy dostrzeżemy zależność między tym co mamy na stole, a tym skąd się to wzięło. Te dostrzeżenie zależności postrzegam w ten sposób, że kiedy robimy zakupy w dziale mięsnym to gdzieś w głowie, w końcu pojawia się myśl, że "cholera, może coś tu jest nie tak?". Mięso nie rośnie na drzewie. Ze swej strony mogę powiedzieć tylko tyle, że taka rezygnacja to nie jest taki dramat jak się potocznie wydaje :smile: , dostajemy także coś w zamian, u każdego przebiega to inaczej i dlatego uważam czasem warto sprawdzić na sobie. Jesteśmy niedoskonali ale mamy też potencjał by do doskonałości dążyć, jestem prawie całkowicie pewien, że weganizm jest krokiem ku czemuś takiemu, może kiedyś opanujemy inny system produkcji mięsa ale to jak wygląda on teraz wymaga zmiany. Wolałbym urodzić się w czasach kiedy był by on bardziej powszechny bo często rzeczywiście mam wrażenie jakbym przebijał się przez barykady uprzedzeń. Czy jesteśmy drapieżni, zapewne, oprócz instynktu mamy jednak również świadomość, nie, mamy przede wszystkim wybór, nie jesteśmy zdeterminowani na bycie takimi, to jest proces. Einstein powiedział: "Tak więc żyję bez tłuszczów, bez mięsa czy ryb, ale czyniąc tak czuję się całkiem nieźle. Zawsze wydawało mi się, że człowiek nie narodził się, aby być drapieżnikiem", natomiast Tołstoj coś takiego: "Jak możemy oczekiwać idealnych warunków na Ziemi, skoro nasze ciała są żywymi grobami pomordowanych zwierząt? Dopóki będą istniały rzeźnie, będą istniały i pola bitew". Zresztą ruch praw zwierząt od lat nie zapomina o tym co Tołstoj powiedział bo krąży wciąż taka sentencja, że "Wyzwolenie zwierząt - wyzwoleniem ludzi". Nie dostrzegam zbytnio w dzisiejszym świecie innej poza weganizmem opcji jak mamy się do tego ujęcia zbliżać. Warto w ogóle coś robić żeby stworzyć im lepsze warunki, a do tego potrzebne jest żeby po części rezygnować z mięsa co pewnie ma lub będzie mieć miejsce pomału. Dlatego warto mówić o weganizmie przynajmniej po to żeby ktoś kto chce go spróbować, tak jak ja kiedyś, miał poczucie, że jest on bezpieczny bo było to zawsze dla mnie bardzo ważne.

luk_dig, popatrzałem za tym trochę, chyba jestem skłonny przyznać, że, tak jak piszesz, trudno to stwierdzić jednoznacznie czy odczuwają ból. Może to być też ból inny od naszego, profesor James Rose, który przewodniczył badaniom o których piszesz, stwierdza jednak, że "literatura odnosząca się do kwestii świadomości w rybach (świadomość odnosi się do możliwości odczuwania bólu) jest podatna na antropomorfizm (przypisywanie zwierzętom ludzkich cech) i opieka jest potrzebna, aby uniknąć błędnie przypisywanych funkcji człowieka do ryb". Temple Grandin twierdzi, że ryby mogą jeszcze mieć świadomość bez kory jednorodnej, ponieważ różne gatunki mogą korzystać z różnych struktur mózgu i systemów do obsługi tych samych funkcji. Wiele innych badaczy uważa obecnie, że świadomość zwierząt nie wymaga kory mózgowej, ale może wynikać z homologiczne podkorowych sieci mózgu - ale nie wiem o co tu chodzi. W 2011 zakończyły się badania norweskiego Instytutu dotyczące sprawdzenia bólu u dorszy ale nie mogę znaleźć wyników tych badań. Pozostają też obserwowanie reakcji behawioralnych, i tak np. "Zewnętrzna powłoka ryby nie składa się z łusek, jak się powszechnie uważa. Łuski znajdują się wewnątrz skóry właściwej. Na jej powierzchni znajduje się naskórek pokryty śluzem. Naskórek jest bardzo delikatną, przezroczystą tkanką, która jest odpowiedzialna za wodoodporne właściwości, czyli zasadniczą część fizjologicznej kontroli równowagi płynowej pomiędzy rybą a jej otoczeniem. Jest to również bariera pomiędzy rybą a najróżniejszymi mikroorganizmami wywołującymi choroby. Trzymanie ryby, w sieci lub w ręku w celu usunięcia haczyka, będzie prawie zawsze pociągało za sobą zniszczenie tej delikatnej warstwy. Dotkliwe urazy są też powodowane trzymaniem ryby w suchym materiale, który niszczy naskórek na znacznej części ciała.” Trudno powiedzieć czy czuje ból tak jak my go rozumiemy ale chyba zbyt szczęśliwa to ona z tego powodu nie jest :smile:

-- 27 maja 2013, 15:28 --

Kalebx3 napisał(a):
pozostaje pytanie czy chcemy jeść rybie trupy czy nie.



Nawet na tak zadane pytanie odpowiadam , TAK chcę jeść rybie trupy( oby tylko były świeże) , mają wiele cennego białka.


Jeśli chodzi tylko o białko to w roślinach znajdziesz równie cenne :) A jeśli chodzi o Omega-3 to z ryb poddanych obróbce cieplnej większość tych kwasów robi "pa pa", w roślinach też są Omega-3. :)



lukk79, zgadzam się z Tobą. Trudno jednoznacznie stwierdzić to, że ryby czują ból.
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8831
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 27 maja 2013, 20:20
Kalebx3 napisał(a):mam jeszcze do Was takie pytanie .
czy wegetarianie maja wewnętrzna potrzebą jedzenia czosnku i cebuli i chrzanu? Pytam na poważnie , ponieważ jak wiadomo warzywa te odtruwają z mięsnych toksyn organizm.

co to znaczy wewnętrzna potrzeba? mam ochotę to jem, nie mam to nie jem. czasem do jakiegoś przepisu pasuje to dodaje.

co do mleka sojowego to teoretycznie mogłabym sama robić, tak samo tofu, mam wyciskarkę wolnoobrotową i w zestawie specjalne sitko do tofu, ale kurcze nie chce mi się, w biedronie jest dobre mleko sojowe po 4 zeta, chociaż samodzielnie robione byłoby zdrowsze.
a ostatnio się napaliłam na mleko owsiane, to już trzeba by samemu zrobić, zna ktoś prosty i sprawdzony przepis?
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez Anna Maria 27 maja 2013, 20:21
luk_dig, ryby czują ból.Z skąd takie stereotypy :shock:
Anna Maria
Offline

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez TAO 27 maja 2013, 20:22
kasiątko,

Gros cebulowatych to afrodyzjaki, podnoszą libido, to jest główny powód dla którego np. w aśramach nie ma w menu cebuli pora i czosnku.
Osobiście bardzo jestem za spożywaniem ich chociażby w celach antyseptycznych.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 18 gości

Przeskocz do