wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Avatar użytkownika
przez kite 22 kwi 2011, 09:50
my z mamą idziemy do siostry, chociaż mam ogromną ochotę naćpać się lub coś zasymulować aby zostać w domu na forum. życzenia to jest jakaś masakra, nikt nigdy nie wie co powiedzieć, zdawkowe" wesołych świąt", cmok w policzek(jestem przeziębiona więc mnie to może ominie). litania jaki to kamilek cudowny, idealny, jak się dobrze uczy, przystojniak, do pomocy zawsze pierwszy. jowitka nie gorsza, no cud, miód, malina. o mnie nie ma nawet słowa ale wali mnie to. siostry teściowa będzie jęczeć że nie mam depresji(a kto powiedział że mam?). po jakiejś godzince, z młodymi, zrywamy się i łazimy po miasteczku, ot tak, bez celu.
za to śmingus z dzieciakami będzie świetny :D od kilku dni zbierają arsenał. bo oczywiście jak obleję kogoś z rodziny to od razu foch :roll:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

przez paradoksy 22 kwi 2011, 09:56
święta u mnie (obojętnie jakie):
matka robiła w kuchni przez parę dni
ojciec chodził wkurwiony i po wszystkich skakał, że trzeba sprzątać (chociaż i tak najmniej sprzątał)

jak już wszystko zrobione -
wszyscy siadali do stolu, życzenia co roku te sama, szama i oczywiście nie odbyło się bez awantury, bo np. komuś coś spadło na obrus
i już wielka haja, bo ojciec dorzuci swoje 3 grosze typu "bo ty zawsze musisz jeść jak świnia, bo ci zabiorą, bo to bo tamto " - byle kogoś zrównać z ziemią......
w pewnym momencie na tyle się zbuntowaliśmy z bratem, że jak trzeba było iść święcić palmę... to szliśmy sobie z palmą na spacer :pirate:

ostatnia rodzinna wielkanoc - miesiąc po śmierci mamy.
popiekliśmy i porobiliśmy z bratem, ojciec pomógł sprzątać
siedliśmy w ciszy, nawet nie składaliśmy sobie życzeń, tylko wszyscy ryczeliśmy.............

boże narodzenie - podobnie.

potem nie było mnie w domu na wielkanoc.

a teraz?
teraz idziemy z M. do "teściów". nie wiem jak będzie.
paradoksy
Offline

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Avatar użytkownika
przez kite 22 kwi 2011, 10:00
paradoksy, jak będzie? dobrze będzie :)
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

przez paradoksy 22 kwi 2011, 10:05
no nie wiem. znam już najbliższą rodzinę M., ale jakby nie było - to są w końcu obcy ludzie.
a święta zazwyczaj spędza się ze swoją rodziną.
nie wiem sama.
paradoksy
Offline

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

przez agi114 22 kwi 2011, 10:06
Pierwszy dzień przy stole z dalszą i blizszą rodziną - nie lubię obżarstwa i siedzenia przy stole. Drugi dzień - wypad nad jezioro - kocyk, kajaczek, ognisko, las - to uwielbiam.
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
26 lip 2010, 16:14
Lokalizacja
nad morzem

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Avatar użytkownika
przez bliksa 22 kwi 2011, 10:21
jedziemy do teściów mojej siostry, zlot rodzinny, ciężko będzie wytrzymać, w dodatku, ze teściowa jest fanatyczka religijna ... ("nie bierz tych tabletek, trzeba zawierzyć Bogu")
poza tym bierzemy swoje żarcie bo ona nie potrafi gotować :?
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Avatar użytkownika
przez kite 22 kwi 2011, 10:25
bliksa napisał(a):"nie bierz tych tabletek, trzeba zawierzyć Bogu"

jak moja psycholog, " zamiast się ciąć, niech się pani modli" :mrgreen: :roll:
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Avatar użytkownika
przez kite 22 kwi 2011, 10:38
shinobi, ej no, chodzę bo nie ma innego :P
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Avatar użytkownika
przez kite 22 kwi 2011, 10:51
shinobi, a kiedy powiedziałam że jestem z krk?
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Avatar użytkownika
przez linka 22 kwi 2011, 11:05
Niunie, takie pogaduchy to na priv 8)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Avatar użytkownika
przez Pinkii 22 kwi 2011, 11:34
A ja byłam wczoraj na pogotowiu z zębami i już mniej mnie bolą, ale nadal... Chyba jednak zaryzykuję wyjazd. Tak więc mam taki plan: do rodziców nad jezioro, do teściów nad morze i może powrót na ognisko do znajomych.
Potem Majówka i jadę na biwak ze znajomymi na kilka dni, nad jeziorko na domki :P

Paradoksy- aż mi się łza zakręciła :cry:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Avatar użytkownika
przez kite 24 kwi 2011, 12:28
jak zwykle, święta=alkohol
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Avatar użytkownika
przez Korba 24 kwi 2011, 12:39
pierwszy raz w ogóle nie obchodzę świąt i siedzę sama w domu.
niby tak chciałam, ale mimo wszystko smutno.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

wielkanoc, ciemnanoc... czyli święta

Avatar użytkownika
przez LukLuk 24 kwi 2011, 12:43
Powiem Wam szczerze, że mam taka ochote wyjść z domu, zalać się i wrocić na czworaka. albo lodówą/ radiowozem.
mmmmm .. niewazne jak ważne, żeby ktoś potem mnie do domu odwiózł.
.., żeby zapomnieć o wszystkim i usnąć gdzieś pod Pałacem Kultury jak kiedyś :105: hmmm.


a tak to spedza te Swięta w domu. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do