Sylwester

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Sylwester

przez Natascha 11 gru 2009, 16:54
Zbliża się najbardziej szalona noc w roku :twisted: . Z tej okazji mam do Was takie pytania:
Jak planujecie spędzić Sylwestra?
Którego Sylwestra wspominacie najlepiej?
I jak wyglądał by Sylwester Waszych marzeń?
Natascha
Offline

Re: Sylwester

przez magdalenabmw 11 gru 2009, 17:07
Ja co roku jeżdżę z moim lubym do Międzyzdrojów nad Bałtyk. Ogólnie odkąd stałam się pełnoletnia to nie wyobrażam sobie Sylwestra bez morza, ogólnie życia bez morza. Zawsze Sylwka spędzałam z rodzicami i siostrą - są okropnie imprezowi, na Sylwka zawsze jest u nich 20 osób i sie przebierają na jakiś dany temat :mrgreen: W sumie na imprezie stricte sylwestrowej byłam tylko raz, jak miałam 17 lat i niewiele z niej pamiętam :mrgreen: .Zastanawiałam się też nad tym, czy by może nie jechać do Berlina bo mam 150km, ale chyba wolę morze. Dla mnie Sylwek to dobra impreza (jeśli nerwica ustępuje trochę), ale ogólnie to lubię jechać z kotem i facetem nad morze, wynająć najdroższy pokój dostępny w pensjonacie, wypić szampana na plaży, obejrzeć wielki pokaz fajerwerek których się strasznie boję a potem zjeść smaczną kolację (oczywiście za pół pensji, bo jak szaleć to szaleć) a potem kochać sie do białego rana. Z drugiej strony równo dwa lata temu, nad morzem, w Sylwka - chyba mi sie nerwica zaczeła. Będzie rocznica....

Rozpisałam się, ale Sylwek to fajny temat i fajne wspomnienia :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Sylwester

Avatar użytkownika
przez Separatysta 11 gru 2009, 20:04
1. Spędzam sam w domu.
2. Ten z 2000 najbardziej zapadł mi w pamięci.
3. Sylwester marzeń? Nie mam jakiś specjalnych życzeń..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 gru 2009, 23:04
Lokalizacja
System Mustafar

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Sylwester

Avatar użytkownika
przez linka 11 gru 2009, 20:14
1. Nie wiem, jak zwykle będzie spontanicznie urządzany pewnie gdzieś u znajomych - na szczęście chłopak ma wolne w tym roku więc gdziekolwiek mi odpowiada byle z nim.

2.Sprzed kilku lat, urządziliśmy sylwestra u kolegi w myjni samochodowej :twisted: (brak innego miejsca) ale byli wszyscy znajomi, świetnie się bawiłam, nie schodziłam z parkietu do rana.

3. Nie myślałam o tym nigdy, ale chciałabym gdzieś albo :
-ośnierzone góry i góralska chata
-jakieś ciepłe kraje - witać nowy rok na plaży
Obie opcje oczywiscie chciałabym spędzić z ludźmi których kocham :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Sylwester

przez Natascha 11 gru 2009, 20:15
Hej Magda :smile: też mam kota, uwielbiam morze i zawsze chciałam pojechac do Berlina- mamy więc coś wspólnego :D
A tak do rzeczy- Ja Sylwka spędzę w moim ulubionym polskim mieście- Wrocławiu. Mam tam paru znajomych, których dawno już nie widziałam. I pewnie będzie tak jak ostatnio- pójdziemy na rynek, wypijemy grzane winko później szampana, a skończymy w jakiejś podziemnej wrocławskiej knajpce albo u kogoś w domu :P
Tak czy inaczej na pewno będzie fajnie :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

linka656 napisał(a):
2.Sprzed kilku lat, urządziliśmy sylwestra u kolegi w myjni samochodowej :twisted: (brak innego miejsca) ale byli wszyscy znajomi, świetnie się bawiłam, nie schodziłam z parkietu do rana.

To musiało byc ciekawe :D

linka656 napisał(a):



Obie opcje oczywiscie chciałabym spędzić z ludźmi których kocham :smile:


Jasne! To jest zawsze najważniejsze

[Dodane po edycji:]

[quote="Separatysta"]1. Spędzam sam w domu.

Mam kilka takich Sylwestrów na swoim koncie. Nie polecam :(
Natascha
Offline

Re: Sylwester

przez Amy Lee 11 gru 2009, 22:16
Ja jakoś nie przeżywam sylwestra jak szczerbaty sucharów :P Bo jakbym się zamartwiała za każdym razem, kiedy nikt mnie nie zaprosił na jakąś fajną imprezę... Jakoś nigdy nie umiem znajomych zgarnąć w takim okresie.

1. W tym roku zabieram mojego Jeża do kina, to nasz pierwszy wspólny sylwester, ale już wiem, że lubimy razem oglądać filmy. Będzie popcorn! I Johnny Depp :mrgreen:

2. Najfajniejszy sylwester - chyba zeszłoroczny, było nas 6-cioro, zrobiliśmy sobie sushi, a potem poszli z szampanem do lasu. Jak szampona nie lubię, tak mi wtedy smakował :mrgreen: Kolega zrobił sam petardę, nikt nie został ranny, więc na prawdę udało nam się.

3. Wymarzony sylwester? Nie mam marzeń co do sylwestra, nie jest to dla mnie aż tak wielkie święto. Poza tym alkoholu pić na razie nie mogę.
Ale jakby co, to bieganie po lesie i mocna muzyka :twisted:
Amy Lee
Offline

Re: Sylwester

przez Niewidzialna 12 gru 2009, 15:13
To ja się trochę wyłamię i pochwalę się, że tegorocznego sylwestra, jak wszystkie poprzednie, spędzam w domu z rodziną. Nie mam nikogo, kto mógłby mnie gdzieś zaprosić i sprawić, bym wkroczyła w nowy rok z uśmiechem na twarzy. Gdy rozmawiam z ludźmi, tematu sylwestra unikam jak ognia. Zastanawiam się, co im znowu nakłamię po nowym roku. Jest jedna dziewczyna, która w żadne moje kłamstwo nie uwierzy, bo za dobrze mnie zna. Ten fakt bardzo mnie martwi i przygnębia.
Sądzę, że w sylwestra będę płakać od rana do nocy, albo zamulać przy radiu, myśląc o tym, który mnie nie kocha. A on pewnie nawet o mnie nie pomyśli; będzie imprezował do upadłego. Na złość sobie i całemu światu nie wypiję szampana, chociaż wcale nie jestem abstynentką. A może nawet nie będę czekała do północy, i mimo że codziennie kładę się spać grubo po zmianie daty, to tego jednego wieczoru zasnę wcześniej niż kiedykolwiek? Bo przecież jakiekolwiek celebrowanie w moim przypadku zupełnie nie ma sensu... W zeszłym roku słuchałam tylko muzyki, nawet nie wyglądałam przez okno, kiedy sąsiedzi (głównie rodziny z dziećmi, bo nikt normalny w moim wieku nie spędza sylwestra w domu) odpalali sztuczne ognie. Dwa lata temu było jeszcze lepiej, bo cały wieczór spędziłam przed komputerem.
Podsumowując, ostatniego dnia roku nie liczę na żaden cud. Nic się nie wydarzy, nic się nie zmieni, nie dostanę żadnych życzeń, nikt do mnie nie zadzwoni. Nie zadbam nawet o kreację, bo i po co, skoro nosa nie wychylę ze swojego pokoju. Jedyną atrakcją w tym dniu będzie dla mnie - jak co roku - wysłuchanie w radiu zestawienia 100 największych przebojów minionego roku.

Później za to, wysłuchując opowieści znajomych, jak to oni cudownie spędzili sylwestra, doznawać będę przykrego skrętu kiszek, z zazdrości, oczywiście. I po głowie chodzi my tylko jedna myśl, jak odpowiem na pytanie, którego nienawidzę (czytaj: Jak minął ci sylwester?). Może najlepiej "rozchorować" się tuż po nowym roku i opuścić parę zajęć do czasu, gdy ludzie już "ochłoną" po hucznej zabawie, a na tapecie pojawi się temat sesji?

Moja wypowiedź zdecydowanie nie jest optymistyczna, ale za to jest prawdziwa. A wierzcie mi, mało jest okazji ku temu, bym mówiła czystą prawdę. I szczerze mówiąc, mam już dość udawania kogoś, kim nie jestem.

Sylwester moich marzeń - wyjść gdzieś z ludźmi. Gdziekolwiek. Z byle kim. Byle gdzie. Byle uniknąć tej potwornej samotności.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
22 wrz 2009, 20:19
Lokalizacja
Kalisz

Re: Sylwester

przez magdalenabmw 12 gru 2009, 15:29
Niewidzialna- do 17 roku życia każdego Sylwka spędzałam z rodziną i wiem, że może być naprawdę super ! Usiądz z rodzicami, możecie spędzić naprawdę miło razem czas!
A jeśli bardzo nie chcesz to może rzuć na Uczelni temat że chcesz zrobic domówkę, napewno znajdą się chętni aby przyjść :)
Albo wyjdz sama(!) do klubu, usiądz przy barze, kup najdroższego drinka i czekaj na księcia ? :)
magdalenabmw
Offline

Re: Sylwester

przez Amy Lee 12 gru 2009, 16:32
Ja też niejednego sylwestra przymulałam w domu. Raz sobie z rodzicami puściliśmy koncert starych niemieckich przebojów i się śmialiśmy :lol:

Podobają mi się pomysły Magdy :smile:

A jakby co, to zawsze można powiedzieć, że się jest wyznawcą starożytnego kultu Różowych Kartofli gdzie Nowy Rok wypada 17-tego kwietnia w lata parzyste, a 2-go sierpnia w lata nieparzyste :P
Amy Lee
Offline

Re: Sylwester

Avatar użytkownika
przez Donkey 14 gru 2009, 15:49
Ja też wybieram się nad morze :)
Spacery nad brzegiem morza mhhh już się nie mogę doczekać !
Tylko mam nadzieje ze pogoda dopisze i pogoda bedzie zimowa a nie jesienna ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Sylwester

przez magdalenabmw 14 gru 2009, 17:29
Donkey- jak daleko zajdziesz plażą to sie może spotkamy ;)
magdalenabmw
Offline

Re: Sylwester

Avatar użytkownika
przez Donkey 14 gru 2009, 17:53
Jak spedzasz Sylwestra w Miedzyzdrojach to wydaje mi sie ze nie ma szans zebym tak daleko zaszla :)
Jakies 50 km na wschod bede :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Sylwester

przez KaroLina> 14 gru 2009, 18:02
1. Tego Sylwestra spędzam w domu lub w klubie. Oczywiście pierwsza opcja bardziej mi się podoba, ale zobaczy się.

2. Najbardziej utkwił mi w pamięci Sylwester z 2006/2007. Domowo wśród przyjaciół i śpiewająco :).

3. Co do wymarzonego... Nie mam. Tak na dobrą sprawę, to wszystko mi jedno.

P. S. Mój pies ma na imię Sylwester :D , znaleziony w Sylwestra rzecz jasna:p
KaroLina>
Offline

Re: Sylwester

przez magdalenabmw 14 gru 2009, 18:10
Donkey- albo Międzyzdroje, albo Świnoujście, albo Rewal. Być może Kołobrzeg... ogólnie biorę pod uwagę okolice od Świnoujścia do Kołobrzegu :smile: Mam tylko nadzieję że nerwica mi troszkę odpuści i da wogóle wyjechać z domu!
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 7 gości

Przeskocz do