Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

przez jantarek 08 gru 2009, 22:32
Napiszcie czy ktoś kto ma depresję lub inny psychiczne shitowie, to będzie wolniej się rozwijać fizycznie i będzie wyglądać niezbyt atrakcyjnie?
Nie chodzi mi o chudnięcie i tycie tylko czy cera, wyraz twarzy, mimika, głos itd. będzie inaczej wyglądać gdy ta osoba będzie chora lub zdrowa.
jantarek
Offline

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

Avatar użytkownika
przez linka 08 gru 2009, 22:46
jantarek, sama depresja czy nerwica nie są w stanie sprawić, że ktoś będzie gorzej albo "inaczej" wyglądał, gorzejs ię rozwijał.
Niestety konsekwencje choroby już tak, te choroby mają to do siebie że człowiek pod ich wpływem często:
-nie wychodzi z domu
-nie dba o siebie
-nie dba o ubiór
- je zbyt dużo lub nie je wcale
Na skutek tego można być:bladym, zapryszczonym, niezadbanym, niechlujnie ubranym, z nadwagą lub bardzo wychudzonym człowiekiem - ale to wszystko da się szybko zniwelować w trakcie konkretnego leczenia.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

Avatar użytkownika
przez Majster 08 gru 2009, 22:47
Jak mialem nawroty deprechy to wyrastaly mi wlosy w uszach i nosie, psuly mi sie przednie zeby. Na czole wyskakiwala mi lysina i dostawalem garba. Zaczynalem sie skradac po miescie tak aby mnie nikt nie widzial: chowalem sie za latarnie, za drzewa i w krzakach na przystankach. Mialem nieswiezy oddech i brud za paznokciami. Co ja mówie ?! Przeciez ja mialem szpony jak krogulec! Gulgotalem i sapalem, swiszczalem i puszczalem bąki przy ludziach, plulem na chodnik i palilem fajki bez filtra, od których zolkly mi palce wskazujace. Pilem piwo w parku i zbieralem kapsle do kieszeni. W domu spalem w ubraniu w przedpokoju, czasem w wannie, czasem na balkonie. Pisalem na scianach brzydkie wyrazy, rzucalem kamieniami w koty i psy. Znosilem do domu wszelkie robactwo i trzymalem w sloiku po ogorkach...

Jakie pytanie taka odpowiedz.
Idzze Ty wreszcie do psychiatry i on Ci potwierdzi, ze nie masz schizy ani deprechy. Moze cos tam masz, moze on to wskaze, ale my Ci tego nie wywrozymy, zreszta pewnie sam bys nie chcial :P
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

przez zarka70 08 gru 2009, 22:53
Byłeś śliczny...hihihihija jeszcze bym dodała że na wszystkich patrze jakbym chciała zabić.....już mi lepiej :):):)
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
02 gru 2009, 10:49

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

Avatar użytkownika
przez MOCca 09 gru 2009, 00:06
Nie wydaje mi się, żeby był to temat to żartów ;) Potwierdzam taką tezę, depresja ma ogromny wpływ na nasz wygląd zewnętrzy, popieram ją na własnych doświadczeniach. Bardzo często łączy sie to z przeświadczeniem złudnego widzenia - lustro symbolika odbicia własnej duszy. Jak się czujemy tak wygladamy, ma to odbicie w codziennym życiu. Przyznaję, że miałam problemy z wypadającymi włosami, cerą, głosem, czułam się wiecznie chora i zmęczona. Na zmiany w chemii mózgu odpowiadają zmiany warunków naszego organizmu, spłycenie snu np., kiedy to sen jest regeneracją komórek, regulują się wtedy hormony i inne niezbędne dla zdrowego funkcjonowania procesy. I jak tu nie wyglądać koszmarnie kiedy depresja rozwala podstawowe procesy odnowy i regeneracji? Proszę się nie smiać i nie komentować złośliwie, bo to jest bardzo częsta przypadłość. ;)

Mimika twarzy także, i ten ciagły smutny wyraz, kąciki ust opadają same, albo wygląd jakby się chiało komuś krzywde zrobić, tak było....
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

przez magdalenabmw 09 gru 2009, 13:49
Niewiem jak jest z depresją, ale nerwica zmobilizowała mnie do tego aby dbać o siebie. Nie chcę myśleć o nerwicy więc zajmuję się sportem i wyglądem ogólnie, zawsze to jakieś zajęcie myśli... Zresztą jeśli ktoś całe życie dba o siebie to mając nerwicę nie przestanie, najwyżej nie będzie sie uśmiechać. A jeśli chodzi o samoczynne zmiany- w nerwicy włosy mi zmatowiały, paznokcie sie łamią, ogólnie tak jakoś bardziej trzeba dbać o to wszystko aby jakoś wyglądać...
magdalenabmw
Offline

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

Avatar użytkownika
przez linka 09 gru 2009, 14:15
magdalenabmw napisał(a):Zresztą jeśli ktoś całe życie dba o siebie to mając nerwicę nie przestanie

Nie zgodziłabym sie z tym twierdzeniem.......niestety :-|
Cięzko o soiebie dbać jak człowiek boi się własnego cienia, nie wychodzi z domu, nie jest w stanie wysiedzieć u fryzjera, iść na basen czy wejść do sklepu.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

przez magdalenabmw 09 gru 2009, 14:35
Dlatego zakupy robię przez Allegro, włosy farbuję sama itd ;) Ale faktycznie są dni że wszystko mam gdzieś, także to jak wyglądam. Jednakże tak mam już wpojone że jak wychodzę z domu to musżę wyglądać schludnie, i nerwica tego nie zmieniła, nawet jak było tragicznie.
magdalenabmw
Offline

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

przez Natascha 09 gru 2009, 21:08
linka656 napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):Zresztą jeśli ktoś całe życie dba o siebie to mając nerwicę nie przestanie

Nie zgodziłabym sie z tym twierdzeniem.......niestety :-|
Cięzko o soiebie dbać jak człowiek boi się własnego cienia, nie wychodzi z domu, nie jest w stanie wysiedzieć u fryzjera, iść na basen czy wejść do sklepu.......


Sama prawda. Linka jak zwykle trafiasz w samo sedno
Natascha
Offline

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

Avatar użytkownika
przez MOCca 09 gru 2009, 22:03
Może depresja a nerwica różnią się postrzeganiem samego siebie. Dobrze jeśli dbasz o siebie widać, że zależy Ci na Twoim wizerunku, masz do siebie szacunek i do swojego ciała. Inaczej kiedy ta chęć zanika, jest to niepokojący sygnał, póżniej już tylka stagnacja i wegetacja. Nie ma to jak przez kilka dni nie mycie się i jedyne co jest się w stanie zrobić to wyjść z łóżka na siku, choć i to czasami staje się problemem, wrócić do niego i spac ;]
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

Avatar użytkownika
przez linka 09 gru 2009, 22:07
MOCca napisał(a): Nie ma to jak przez kilka dni nie mycie się i jedyne co jest się w stanie zrobić to wyjść z łóżka na siku, choć i to czasami staje się problemem, wrócić do niego i spac ;]

Nie chciałam o tym pisać....ale taka prawda...ja przeszłam taki etap....tyle, że nawet nie spałam a leżałam i sobie tępo patrzyłam w sufit, w ścianę....:-| kwintesencja depresji......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

przez magdalenabmw 09 gru 2009, 22:13
Też przez to przechodziłam, ale myślałam że to część nerwicy.
magdalenabmw
Offline

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

Avatar użytkownika
przez MOCca 09 gru 2009, 22:13
Ja też nie chciałam. Może nie bedę się rozpisywać o tym ...;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Zaburzenia psychiczne, a wygląd zewnętrzny

przez monika03 10 gru 2009, 13:40
przed byłam usmiechnieta zadbana laska a teraz nic juz nmie zostało tylko wew ból
monika03
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do