Parapsychologia... wierzyć, nie wierzyć?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 17 cze 2006, 22:48
sorrow....ogólnie mówiąc Twoja ideologia jest chora.... Przestepczość, patologia istniała od poczatku swiata (tylko teraz sie tak to nagłaśnia przez media).... Wogóle nie rozumiem Twojego toku myslenia.... Chcesz zmienić świat na lepsze stosując przemoc i swojego rodzaju obozy koncentracyjne(pracy).....Chłopie co Ty piszesz!!!! A kogoś kto mimo "resocjolizacji" się nie zmieni usmiercać!!!! Chłopie z taką ideologią niedaleko odbiegasz od Hitlera.... Powinienes zacząć ją leczyć...bo z tej Twojej wizji swiata może wyjśc niezły cyrk...

Co do "braku reakcji" ze strony zwykłego obywatela zgodze sie z kochającym ( ;) kochający, pewnie Cie zaskoczyłem). Ma rację mówiąc że:

kochający napisał(a):....jesli widze cos takiego co choc tylko troche mnie niepokoi to dzwonie i informuje o tym policje ,straz miejska, straz pozarna lub pogotowie ratunkowe.
to instytucje oplacane z naszych podatkow i kazdy z nas ma swoj wklad pieniezny ktory daje od siebie po to by powyzej wymienione organy dbaly o porzadek i nasze bezpieczenstwo.
a to ze powiesz mi to ze Policja jest nieskuteczna to bardzo malo znaczacy argument dlatego ze inne metody nie leza juz w gestii normalnego obywatela....


Tak wiec nie wyjeżdżaj nam z takim stwierdzeniem:

sorrow napisał(a):...Pozwalasz, by naziści żyli i działasz przeciwko usunięciu ich.
Pomagasz im w ten sposób istnieć.
Przez to, że istnieją, że czynią zło cierpią ich ofiary.
Pomagając im istnieć pomagasz im czynić zło.
Przez Ciebie cierpią ich ofiary.
Jesteś taki jak oni....


Zakonczę swoją wypowiedź stwierdzeniem...że czas udać sie do lekarza...sorrow...
Pozdrawiam!!!! :twisted:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez Sorrow 17 cze 2006, 23:15
Sam idź sie leczyć wielbicielu nazistów.

DarkAngel napisał(a):sorrow....ogólnie mówiąc Twoja ideologia jest chora.... Przestepczość, patologia istniała od poczatku swiata (tylko teraz sie tak to nagłaśnia przez media).... Wogóle nie rozumiem Twojego toku myslenia....

I co z tego? Nie powinno jej być, nie powinno być zła. Ja nie rozumiem Twojego toku myślenia.
Że co?
Że niby można być złym i krzywdzić ludzi bez konsekwencji?
Czemu tą konsekwencja nie miałaby być śmierć?

Tak samo jak śmierć jest konsekwencją stania przed pędzącym pociągiem?

DarkAngel napisał(a):Chcesz zmienić świat na lepsze stosując przemoc

Przeczytaj sobie co to jest przemoc.
Wyobraź sobie, że policja od dawna stosuje przemoc do zmieniania świata na lepsze. Bez tego bandyci bylliby całkowicie nieuchwytni.
Ale nie, zamiast myśleć, wolisz bezmyślnie stosować nic nie znaczące hasła.

DarkAngel napisał(a):Chcesz zmienić świat na lepsze stosując przemoc i swojego rodzaju obozy koncentracyjne(pracy).....Chłopie co Ty piszesz!!!! A kogoś kto mimo "resocjolizacji" się nie zmieni usmiercać!!!! Chłopie z taką ideologią niedaleko odbiegasz od Hitlera.... Powinienes zacząć ją leczyć...bo z tej Twojej wizji swiata może wyjśc niezły cyrk...

Raczej Ty masz sporo wspólnego z Hitlerem, skoro słowa "obóz pracy" kojarzą Ci się z głodzeniem ludzi i wsadzaniem ich do komór gazowych.
Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że istnieje coś takiego jak zarządzona sądownie praca na rzecz społeczeństwa?

Rozumiesz?
Obóz pracy - miejsce uwięzienia, gdzie się pracuje. Oczywiście, więźniowie muszą być dobrze odżywieni, dobrze traktowani a praca nie może być niebezpieczna.
Nauka dobrego zachowania, też jest ważna, bo inaczej kara jest nic nie warta, ale w Twoim jakże humanitarnym pojęciu takie traktowanie więźniów obozu pracy na pewno nie pasuje.

Co do tych, co nie zmienią się w trakcie resocjalizacji...
A widzisz może inny sposób. Skoro mówisz, że się nie zmienią, to znaczy, że dalej chcą krzywdzić ludzi i trzeba ich usunąć.

Tak swoją drogą, to przeczytaj sobie, kogo zabijał Hitler.
Żydów, Polaków, homoseksualistów, itd., którzy nic złego mu nie zrobili.

DarkAngel napisał(a):Co do "braku reakcji" ze strony zwykłego obywatela zgodze sie z kochającym ( ;) kochający, pewnie Cie zaskoczyłem). Ma rację mówiąc że:

To sobie oblicz różnicę czasu pomiędzy długością trwania napadu a czasem potrzebnym na przybycie policiji.
Jak się widzi, że kogoś biją, to najważniejszą sprawą jest powstrzymanie napastników a nie dzwonienie na policję i bierne czekanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 18 cze 2006, 00:17
sorrow napisał(a):Jak się widzi, że kogoś biją, to najważniejszą sprawą jest powstrzymanie napastników a nie dzwonienie na policję i bierne czekanie.


Jasne samemu wówcas mozna dostac kosą w plecy, a gosciu którego broniłeś jeszcze cie okradnie....

Mówisz, ze nie powinno byc zła...niestety jest...w swiecie musi być równowaga. Gdyby swiat miał być tylko dobry takim stworzyłby go Bóg.
Żeby zlikwidować "zło" ...ludzi trzeba by pozbawić uczuć i emocji... Bo tzw. zło jest przcież ich wytworem...

Sorrow teraz zastanów się głęboko...nad kwestią stworzenia "obozów pracy". Kto by je utrzymywał? Oczywiście my, podatnicy... Ile trzeba by stworzyc takich obozów? Setki, tysiące, miliony...... Ogólnie mówiąc Twoja wizja swiata pasuje bardziej do scenariusza jakiegoś filmu science-fiction....niż do realiów naszego świata, cywilizacji.....
Mówisz ze w owych obozach wieźniowie byliby dobrze odzywiani, dobrze traktowani, praca nie byłaby niebezpieczna.... Przychodzi mi na myśl jedno, Twój obóz pracy byłby istnym sanatorium, w którym "więźniowie" mieliby lepiej niz nie jedna Polska rodzina....
Zauważ sorrow... że to całe "zło" nie rodzi sie samo z siebie.... To rzeczywistość zmusza ludzi do bycia "złymi"...bieda, nędza, brak pracy a co za tym idzie- patologia..... To ona spycha ludzi na zła drogę...Każe ludziom kraść i zabijać (dla zysku). Temu wszystkiemu jest winien nasz chory system.....
Wracając do kwestii rasizmu i nazizmu...to ja również nie jestem za... Wręcz jestem przeciwny tym ruchom...Ale co ja biedny obywatel mam zrobić? Rzucić się z nozem na każdego rasistę, kazdego nazistę.... Zwyzywać ich? Co to da? Moze tyle, że kiedyś skończe w foliowym worku z poderżnietym gardłem.Te ruchy nie znikną...one bedą zawsze...tak długo, jak długo beda rasy ludzi na Ziemi. Tego nie da się wyplewić... ani dobrymi słowami, ani siłą..... Niestety jedyne co moge zrobić...to współczuć Tobie...Twojego koloru skóry, że tyle przez niego cierpisz... (i nie pisze tego aby cie urazić, czy poniżyć....bo wszyscy jestesmy równi).
Jednak partrzac na to z drugiej strony.... Myślisz, że gdyby czarny kolor skóry był tak powszechny jak biały....rasizm by sie nie narodził??? Nie sądzę....
Pozdrawiam!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Virginia 18 cze 2006, 08:22
Sorrow naprawde, wiesz po prostu Cie nie trawie. Moglbys byc nawet czarny jak smola albo zolty jak banan albo bialy jak farba decoral... wszystko mi jedno....
Obawiam sie, ze raczej nic juz Cie nie wyprostuje. Zyjesz w jakims urojeniu...
:shock: :shock: :shock: :cry: :cry:
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez kochajacy 18 cze 2006, 08:54
Sorrow napisał(a):Nie jest paranoiczna. Jest prawdziwa.
Zło i zagrożenie nie musi dotykać wszystkich, by wymagało likwidacji.
Wystarczy, że dotyka jednostek.
Na tym polega problem. Zamiast dostrzegać przewagę liczebną ludzi chcących żyć spokojnym życiem i wykorzystać ją, chowasz głowę w piasek i mówisz, że problemu nie ma, bo Ciebie nie dotyczy.

Sorrow chowam glowe w piasek :?:
a co moge wiecej zrobic niz zawiadomic Policje kiedy widze napad, rabunek czy kradziez :?: mam walczyc w obronie slabszych golymi rekami z kolesiami ktorzy sa uzbrojeni w noze, baseballe czy tez gnaty :?:

Sorrow napisał(a):To sobie oblicz różnicę czasu pomiędzy długością trwania napadu a czasem potrzebnym na przybycie policiji.
Jak się widzi, że kogoś biją, to najważniejszą sprawą jest powstrzymanie napastników a nie dzwonienie na policję i bierne czekanie.


sprawa oczywista jest to ze gdy dostrzegam krzywde innego czlowieka i kiedy tylko jestem w stanie mu pomoc to bez zastanowienia staje w jego obronie,ale na Boga nie robmy z siebie Kamikadze :!: tyle piszesz o tym ze jestes gotow stawac do walki zawsze i wszedzie w obronie slabszych ale wiesz co :?: z doswiadczenia wiem ze zawsze ci co najwiecej w tym temacie gadali w "praniu" okazywali sie najmniej warci :idea: bo ci ktorzy naprawde poczuli smak piesci nie opowiadali o tym wszystkim wokolo ale pokazywali to co potrafia wtedy kiedy na przeciwko stal przeciwnik :!:
myslisz ze jestes armia zbawienia :?:
ilu osobom jestes w stanie dac rade :?: jednej ,dwom :?:
pewnie powiesz mi ze to dla ciebie zaden problem :)
ale jesli jak to stwierdziles "jestes obity" to wiesz ze jak trafisz na dwoch gosci ktorzy cokolwiek soba prezentuja to po takim spotkanku najprawdopodobniej wyladujesz w szpitalu :!:
i na tym sie skonczy twoja zabawa w wojownika
to ze czujesz potrzebe bawienia sie w Johna Rambo wcale nie musi oznaczac ze i inni maja na to ochote
obudz sie chlopcze :!: zejdz na ziemie :!: to nie Afryka :!:
jednostka pozostaje zdrowa dopoki dopoty swoje dobro przedklada ponad dobro innych. to wg ciebie jest egoizm a wg. mnie zdrowie psychiczne
dobro innym mozesz starac sie zapewniac wtedy kiedy sam bedziesz mial zapewnione pewny podstawowy byt i bezpieczenstwo.
jesli nie zadbasz o swoje bezpieczenstwo nikt o nie nie zadba :!:

Sorrow napisał(a):Jak już mówiłeś, Ciebie nikt nie prześladuje za to, kim jesteś.
Mnie tak.

czujesz sie zagrozony :?: dzwon na policje lub kup sobie gaz paralizujacy ,psa albo paralizator :idea:
ale nie popadaj w paranoje :!: piszesz o roznych przedziwnych rozwiazaniach takich jak uzycie "uzbrojonej milicji" w celu fizycznej likwidacji przestepcow ,budowie obozow pracy i wielu innych tego typu przedsiewzieciach.
ale kolego oboje wiemy ze wszystko to o czym piszesz jest nierealne :!:
czasy PRL-u juz minely
to nigdy nie zostanie zrealizowane i warto bys zdal sobie z tego sprawe
bo jak narazie to lawirujesz po nieprzytomnych tematach i ma to forme "mlocenia siana"
nogi odrywaja ci sie od ziemi a glowe masz wysoko w chmurach
wiec proponuje ze jesli juz o czyms rozmawiamy to moze skupmy sie na tym co jest mozliwe :idea:

twoje poglady maja w sobie duza doze radykalnego fanatyzmu
czyms takim rowniez charakteryzuja sie np. oblakancy z Alkaidy
ktorzy to poddani praniu mozgu sa gotowi poniesc smierc zeby tylko zrealizowac "wspolny" cel w imie Allacha
ten cel to eliminowanie wrogow ideologicznych i niewiernych
tacy ludzie to nie sa zdrowe jednostki poniewaz dla nich wyzszym dobrem (niz wlasne zycie) jest dobro struktury i celow organizacji w jakiej sie znajduja.
u ciebie mozna zaobserwowac podobne elementy

pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez Arek 1977 19 cze 2006, 18:16
Przejrzałem sobie dość szczegółowo tą "wymianę poglądów" i ...ręce mi opdały. Chodzi mi głównie o adwersarzy sorrow'a i sposobu w jaki starają się mu tłumaczyć na czym polega różnica między regułami rządzącymi światem i rzeczywistością w której żyjemy a utopijną, fanatyczną wizją jego chorego (ktoś sugerował aby natychmiast rozpoczął leczenie) umysłu. Porażający jest Wasz brak empatii, nie mówiąc o zwykłym wyczuciu, wystarczy przeczytać dwa posty sorrow'a aby ODKRYĆ,że jest naprawdę zdesperowany co z kolei z łatwością pozwala przewidzieć jak będzie reagował na próby dobitnego wykazywania kto ma rację a kto jej nie ma (podczas gdy nie możliwe jest spotkanie się we wspólnej przestrzeni) w tak subtelny sposób. Zawartośc wypowiedzi sorrow'a jest absolutnie oczywista.Jego pomysły na wprowadzenie szeroko rozumianego porządku i sprawiedliwości, oraz przede wszystkim mocne nacechowanie treści jego postów czystą agresją, bezsilnością, lękiem, frustracją etc etc ( to wręcz wulkan emocjonalny), to drogi, którymi wszystko co w nim nagromadzone znajduje ujście. W dyskusji zabierały głos osoby, które ogólnie mówiąc, uważają się za tych, którzy wiedzą "co nieco" o nerwicy, czyli chorobie emocji, często na forum się udzielają i wskazują potrzebującym drogę, dzięki której oni sami z nerwicy wyszli. Jak widać nie do końca...żałosny jest sposób prowadzenia rozmowy, w którym do głosu dochodzi ego, nie pozwalające na to aby pochylić się nad człowiekiem w sytuacji gdy, trzeba się najpierw przebić przez bastion zbudowany na kanwie jego kontrowersyjnych(delikatnie mówiąc) wizji i argumentów , które jak się okazuje nie są bezpodstawne, wręcz przeciwnie - i od zrozumienia tego faktu należy rozpoczynać rozmowę. Po pierwsze nie każdy czuje się na siłach aby to uczynić ( ja np. uważam to za ogromne wyzwanie z uwagi na niesamowitą złożoność i ciężar gatunkowy problemu jakim jest dyskryminacja rasowa, oraz fakt, że sorrow jest jedną z jej ofiar.) Osobiście nie zgadzam się z 80% jego wypowiedzi ale w 100% rozumiem dlaczego tak myśli. Myślę, że zawsze pierwszą rzeczą, którą należy ucznić, zanim podejmiemy się rozmowy z drugim człowiekiem (szczególnie w miejscu do tego stworzonym, czyli na forum dyskusyjnym, a w absolutnej szczególności, ponieważ nie jest to zwykłe forum, tylko ludzi, którzy cierpią i wielu z nich ze swoimi problemami zupełnie nie potrafi sobie poradzić) to zrozumieć drugiego człowieka. Najpierw wysłuchać, a potem zrozumeć.A dopiero na końcu ocenić, czy to w jaki sposób chcę mu odpowiedzieć, może nas doprowadzić do przestrzeni dialogu, czy choćby stworzyć sznsę na jego podjęcie. Aby to lepiej zobrazować (to naprawdę podstawy dojrzałego sposobu na prowadzenie z drugim człowiekiem rozmowy) wstawię kilka cytatów, doświadczonych forumowiczów, próbujących zrozumieć sytuację sorrow'a i ewidentnie mu pomóc:

1. jak chcesz walczyc o lepszy swiat Question w jaki sposob Question kupisz sobie karabin i zabijesz wszystkich wrogow Question a moze baseballem polamiesz kosci dresom a potem bedziesz bal sie wyjsc na ulice Question Exclamation albo podlozysz bombe pod ich Bmki a potem oni spala ci chate Question
chcesz walczyc ze zlem za pomoca zla i napedzac spirale nienawisci Question

2.to pytanie swiadczy o Twojej ignorancji, zeby nie powiedziec glupocie!! na Boga nie mozna sie nadawac. Evil or Very Mad

3.Wybacz ale tego rodzaju pogladow nie powstydziilby sie sam Nitsche Exclamation

4.Sorrow to może usypianie zaczeliby od Ciebie? W sumie w swoich wypowiedziach niczym nie różnisz sie od rasistów, nazistów o których piszesz....

5.o matko Exclamation Shocked
to przekonanie to jakas koszmarna paranoiczna wizja swiata

6. sorrow....ogólnie mówiąc Twoja ideologia jest chora....

7.Zakonczę swoją wypowiedź stwierdzeniem...że czas udać sie do lekarza...sorrow...

8.Sorrow naprawde, wiesz po prostu Cie nie trawie. Moglbys byc nawet czarny jak smola albo zolty jak banan albo bialy jak farba decoral... wszystko mi jedno....
Obawiam sie, ze raczej nic juz Cie nie wyprostuje. Zyjesz w jakims urojeniu...

9.to ze czujesz potrzebe bawienia sie w Johna Rambo wcale nie musi oznaczac ze i inni maja na to ochote
obudz sie chlopcze Exclamation zejdz na ziemie Exclamation to nie Afryka Exclamation

10. twoje poglady maja w sobie duza doze radykalnego fanatyzmu
czyms takim rowniez charakteryzuja sie np. oblakancy z Alkaidy
ktorzy to poddani praniu mozgu sa gotowi poniesc smierc zeby tylko zrealizowac "wspolny" cel w imie Allacha
ten cel to eliminowanie wrogow ideologicznych i niewiernych
tacy ludzie to nie sa zdrowe jednostki poniewaz dla nich wyzszym dobrem (niz wlasne zycie) jest dobro struktury i celow organizacji w jakiej sie znajduja.
u ciebie mozna zaobserwowac podobne elementy (...)



Kochający próbował na początku mediować z sorrow'em ( i już po wkrótkiej wymianie zdań powinien był zreflektować swoje podejście) niestety w bardzo krótkim czasie stracił cierpliwość i poszedł na wymianę, której efektem będzie to,że sorrow w jeszcze większym stopniu utwierdzi się w przekonaniu, że ludzie nigdy go nie zrozumieją i ,że jedyną drogą, do osiągnięcia swoich celów jest ta którą obecnie kroczy...czy taka jest Twoja intencja kochający? nie wydaje mi się. Myślę,że chciałbyś temu chłopakowi pomóc, a jeśli nie potrafisz, to przynajmniej nie zaszkodzić.Skoro jedyną interakcją na jego posty miały być kontartaki, to wpółczuje krótkowzroczności. Uznając natomiast brak możliwości i kompetencji aby mu pomóc, i poprzestając na odniesieniu się do jego wypowiedzi można to zrobić w zdecydowanie bardziej neutralny (pokorny) sposób, co wcale nie będzie oznaczało, że ktoś z Was nie posiada tak uporyczywie i wytrwale udowadnianej RACJI, a dodatkowo nie koniecznie musiałby "tak od serca" wspierać sorrow'a.

Sorrow, kilka słów do Ciebie.

Nie przysporzyło mi wiele trudu aby przywołać w sobie wspomnienia z sytuacji, w których czułem się skrajnie zagrożony (myślę, że większość ludzi co najmniej kilka razy w życiu w podobnej sytuacji się znalazła.) Co więcej, przypomniałem sobie również sytuacje, w których byłem świadkiem zdarzeń, w których ludzie (skąd inąd bardzo skrzywdzeni przez zycie i potrzebujacy - choć tak trudno w to uwierzyć - przede wszystkim Miłości) wykorzystują przemoc, brutalną siłę aby się wyżyć na innych, ponizyć ich, dowartościować siebie - bo nikt im nigdy nie dał innej szansy- i rzeczywiście pierwszym moim odruchem była chęc przemówienia im do rozumu ich własną bronią, były to bardzo krótkie aczkolwiek niesamowicie silne emocje, gdyby trwały dłużej to na pewno odcisnęły by na mnie piętno! Mogę powiedzieć nie popieram Twoich poglądów jednak absolutnie Cię rozumiem i jest mi cholernie przykro.Niestety jak wspomniałem wcześniej, problem dyskryminacj rasowej jest bardzo złożony i wielopłaszczyznowy, nadaje się na temat przewodni dla osobnego forum. Jeśli cokolwiek mógłbym Ci doradzić to w pierwszej kolejności pomóż sobie, i to jak najszybciej. Oczywiście zrobisz co uznasz za słuszne i stosowne. Wg mnie w pewnej chwili dojdziesz do wniosku, że świata nie zmienisz a pogłębiająca się frustracja i bezradność zaprowadzą Cię w ślepą uliczkę, gdzie jedynym towarzyszem będzie (dobrz Ci już pewnie znane) ból i samotność. Pomóc sobie możesz poprzez pracę z psychologiem lub terapeutą, który pomoże odzyskać poczucie bezpieczeństwa na poziomie mentalnym. Co do bezpieczeństwa na codzień to przyznam, że sytuację rzeczywiście masz nie do pozazdroszczenia. Nie wiem z jakiego jesteś miasta, ale ogólnie to chyba trzeba zachować podstawowe środki ostrożności (dotyczące nie tylko ludzi z innym kolorem skóry) tzn. unikac "niebezpiecznych dzielnic", nie włóczyć się po nocach, trzymać się w miarę możliwości z kumplami etc etc. Ćwiczenie sztuk walki to również dobry pomysł ( nie koniecznie krav magii), to naprawdę dodaje pewności siebie, i może być pomocne. Osobiście mam kilku znajomych z innym kolorem skóry, i nie narzekali oni na częste postawy dykryminacj rasowej (a romawialiśmy na ten temat) przyznali jednak ,że kilka razy i zdarzyło im się znaleźć w takiej sytuacji.
Co do Twoich poglądów, czy raczej proponowanych opcji na rozwiązanie tego problemu, to jak już napisałem prowadzą wg mnie do nikąd, ale nie zamierzam Cie przekonywać, że tak jest bo jestem pewien, że sam to odkryjesz w którymś momencie Twojego życia (myślę, że już tak jest i w głębi serca to czujesz ale nie koniecznie będziesz to ogłaszał na forum - i dobrze), teraz widocznie jest czas bólu i agresji (każdy przez taki okres w życiu przechodzi, z doświadczenia wiem,że jest on niesłychanie niebezpieczny ale jeszcze bardziej wartościowy, doskonalimy się przecież w ogniu) - masz prawo do takich uczuć, masz prawo o nich mówić, najważniejsze jednak aby zrozumieć, że jesteś od tych emocji silniejszy, i nie musisz pozwolić im aby Tobą kierowały (choć wydaje się to takie właściwe), wierzę ,sorrow, że tak będzie!

pzdr wszystkich! ...i proszę więcej empatii, szczególnie w sytuacji gdy mamy do czynienienia z takim "niepokornym typem " jak sorrow, przecież od razu widać, że gość jest w porządku i ma w sobie potencjał ( ja go dostrezgam;>
Stworzony jestem do tego aby być i dokonać tego do czego nikt inny stworzony nie został
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 mar 2006, 14:39
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez kochajacy 19 cze 2006, 19:21
Arek 1977 przeczytalem twoja wypowiedz i nie mam wyboru, musze przyznac ci racje bo to co piszesz jest prawda ,spogladajac na to wszystko z boku to rzeczywiscie bylem zbyt ostry i stracilem cierpliwosc kiedy dyskutowalem z sorrowem
przyznaje sie do bledu
(sorry sorrow)
w kazdym badz razie dzieki za te uwagi
z pewnoscia sie przydadza
pzdr
Ostatnio edytowano 19 cze 2006, 20:42 przez kochajacy, łącznie edytowano 2 razy
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez Virginia 19 cze 2006, 20:07
Arku, nie watpliwie masz racje. Ale problem Sorrowa jest jak napisales bardzo zlozony.
Poglady jakie prezentuje sa niebezpieczne. Najbardziej razi mnie to, ze brak mu zdrowego krytycyzmu do tego o czym pisze. Nerwica nie odbiera czlowiekowi sprawnosci intelektualnej.
Dlatego stwierdzilam, ze nie jestem w stanie w zaden sposob mu pomoc. Nie jestem aniolem i zareagowalam spontanicznie agresja, na bzdury.

Nikt oprocz prawdziwego terapeuty nie jest w stanie mu pomoc. Jednak piszac takie rzeczy Sorrow musial sie liczyc z tym, ze moze to wzbudzic conajmniej kontrowersje.

Naprawde po raz kolejny ujales mnie cierpliwoscia i zrozumieniem, szkoda, ze nieczesto sie udzielasz. Postaram sie byc bardziej wrazliwa. Ale ostatnio mam taki czas, ze jestem bardzo niecierpliwa. Moze powinam zamknac dziob na klodke... Pomysle o tym.

Pozdrawiam serdecznie.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 20 cze 2006, 01:30
Arku.....masz rację..... Może za mocno naskoczyłem na sorrowa......za mocnych słów użyłem..... Jednak nie zmienia to faktu, iz ma on powarzny problem z rozrużnianiem rzeczy wykonalnych, od niewykonalnych...... Zgodze sie również z Virginia, sorrow zaczynając temat powinien byc przygotowany na taka sytuację, jaka zaistniała....

Na przyszłośc spróbuję być bardziej wyrozumiały i tolerancyjny.....

Pozdrawiam!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez jowita 15 lip 2006, 20:48
ja mam takie pytanie do wszystkich czy wierzycie w duchy?moje pytanie jest z czyms zwiazane ale narazie chciałabym poznac wasze odpowiedzi :roll:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez agapla 15 lip 2006, 21:42
Ja wierzę!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez didado1 15 lip 2006, 22:04
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 19:15 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 18 lip 2006, 01:17
duchy??? pewnie istnieją.....Ale bardziej jestem na -tak, niz -nie...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez jowita 18 lip 2006, 22:38
ja mam dziwne doswiadczenie z duchami,nie wiem czy nie wezma mnie tu za walnieta totalnie jak wam opisze moja historie :roll:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do