śmierć samobójcza [*]

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

śmierć samobójcza [*]

przez mala_ta 01 lis 2007, 10:29
Nie wiem czy dam radę pójść na cmentarz :( Może ktoś zapali [*] [*] [*] i odmówi modlitwę za duszę młodego chłopca, który z nieszczęśliwej miłości odebrał sobie życie :cry:
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 lis 2007, 11:14
mala-ta , ja dzis takze nie dam rady isc na cmenatrz , tak wogole to nie lubie dzisiejszego dnia , u mnie wszyscy wyszykowani , szczesliwi , a ja w pizamie przed kompem z resztka sil.. smutne jest to ze ludzie popelniaja samobojstwa ale ja rozumiem takich ludzi , trzeba im wybaczyc bo tak na prawde to nie oni sobie nie poradzili tylko ich psychika , to ona nimi zawladnela i zrobila ''sieczke z mozgu'' . pozdrawiam.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Goplaneczka 01 lis 2007, 11:17
zapali, nie martw się
Jovita, ja też w pidżamie- nie chce mi się jej zdejmować. Rodzina się zaraz zwali, jakby była wielka uroczystość...
Nie cierpię dzisiejszego dnia...
Goplaneczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 lis 2007, 11:20
goplaneczka , ja tez nie cierpiue dzisiejszego dnia , kazdy zadowolony , moja siora jak zwykle z mamuska odstrojona jada POKAZAC sie na cmentarz i do rodziny a ja mam to gdzies , zle sie czuje i nie bede robila nic na pokaz , zostaje sama w domu.. z pewnoscia w najblizszym czasie pojde na cmentarz jak tylko nabiore sil!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez magda17 01 lis 2007, 16:14
witam Was serdecznie ja też nie miałam ochoty iść na cmentarz ale moja rodzina tego nie rozumie ubrałam się najnormalniej w świecie i poszłam na chwile z pomocą leków jakoś to zniosłam dobrze że był ze mną syn wolałabym iść w innym czasie ale przynajmniej uniknełam przykrych komentarzy ze strony rodziny
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
29 maja 2007, 13:11
Lokalizacja
Włocławek

Avatar użytkownika
przez pyzia1 01 lis 2007, 17:56
Ja już po cmentarzu, byłam z moimi toksycznymi rodzicami. Mogłam się wykręcić bo jestem przeziębiona ale tego nie zrobiłam. Oni są nie do zniesienia ale żal mi ich, nic na to nie poradzę, wkurzają mnie ale i tak nie zostawię ich w takim dniu. Są po prostu starszymi ludźmi i też nie mieli lekko w życiu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez luthien 01 lis 2007, 20:10
zapalam [*]

Tak a propos cmentarza, to ja zbojkotowałam i nie poszłam, bo mam dosyć tych wystrojonych modniś robiących w takim dniu i w takim miejscu rewię mody. Żygać się chce jak się na to patrzy. Pójdę jutro odwiedzić bliskich, bo ja tam idę dla nich, a nie żeby pokazać nowy kożuch czy buty, takie podejście jak dla mnie to żenada.

[*]
Aha i zapalam jeszcze jedną dla mojego kumpla, który zginął ponad trzy lata temu w tragicznym wypadku. Był super chłopakiem, jakiś bydlak niedosyć, że potrącił go samochodem jak Krzysiek wracał rowerem do domu, to jeszcze perfidnie zepchnął do głębokiego rowu, żeby nikt go nie znalazł. Gdyby znaleźli go wcześniej, to miałby szanse, a tak niestety... Krzysiu wszyscy, którzy cię znali pamiętają jakim byłeś wspaniałym człowiekiem. Mam nadzieję, że tam gdzie jesteś jest ci dobrze...
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez mala_ta 01 lis 2007, 21:43
dziękuje
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 02 lis 2007, 01:09
Szczerze nienawidze tego dnia....no i tej tak zwanej "rewii mody"...
Czyli tego wychodzenia tylko po to aby się pokazać w nowych ciuchach :cry: ,.....to rzeczywiście jest żenujące...
Znam ludzi ktorzy chodzą do kościoła tylko po to aby się pokazać wczymś nowym....ehhh wkurza mnie to :cry: :cry: :cry:
No i w ogóle boje się cmentarzy tzn.nie żebym się bał na sam widok cmentarza...ale jak już tam jestem to zaczynam myśleć o śmierci i zaczynam mieć lęk....
Zapalam[*]
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez luthien 02 lis 2007, 08:43
dżejem napisał(a):I tym samym dowiodłaś, że to one [i tylko one] przychodzą dzisiejszego dnia na cmentarz. A to krzywdzące uproszczenie. Ja zawsze robię tak, że idę ubrana normalnie, jak w każdy powszedni dzień, czyli niedbale.


dżejem ja wcale nie chciałam udowadniać, że tylko takie osoby przychodzą na cmentarz. Nie napisałam, że tylko takie osoby przychodzą, co chcą się pokazać. Nie miałam na myśli niczego takiego. Napisałam, że takie osoby mnie denerwują i wolę iść gdy ich nie ma w spokoju porozmawiać z bliskimi. Niczego nie upraszczam, bo wiem że są ludzie którzy idą na cmentarz normalnie tak jak każdego dnia by poszli i chwała im za to, że są i nie poddają się takim głupim modom. Przykro mi, że źle odebrałaś mój post, bo ja na prawdę nic złego nie miałam na myśli. :( Pisałam o sobie i o moich odczuciach.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 02 lis 2007, 21:08
A ja żałuję, że nie mogłam pójść na groby bliskich. Rozchorowałam się i z nosa leci mi jak z kranu .. A 1 listopada po prostu lubię, dzień zadumy nad życiem. A już szczególnie lubię spacer po cmentarzu wieczorem, kiedy palą się lampy, znicze, wszędzie czuć nawet zapach wosku. I choć skłonna do refleksji jestem codziennie to w ten dzień jakoś szczególnie ;)
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Avatar użytkownika
przez IceMan 03 lis 2007, 00:18
też zapalam [*]

byłem na cmentarzu, rewia mody oczywiście była i spotkania i uśmiechy i wielkie "szczere" hałaśliwe powitania "starych znajomych"... ale ogólnie miałem to wszystko gdzieś i skupiłem się na tym po co się na cmentarz w tym dniu jedzie. Polecam takie podejście innym
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez luthien 03 lis 2007, 06:34
nie mogę spać... :cry:
i tak się zastanawiam, bo wydaje mi się, że w moim przypadku ta "rewia mody" to tylko wymówka, żeby nie iść w miejsce gdzie jest pełno ludzi, którzy patrzą na ciebie i myślą nie wiadomo co... niestety tym razem wygrała moja fobia społeczna 1:0 dla niej... jak dla mnie to za duże skupienie ludzi na 1 metr kwadratowy... przepraszam dziadku, ale moja choroba okazała się silniejsza... :cry:
IceMan chciałabym tak jak ty, iść na cmentarz i nie myśleć o tych wszystkich ludziach, ale moja choroba na razie mi nie pozwala myśleć o takim nawale ludzi bez strachu... mam nadzieję, że za rok wygram ja... postaram się...
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Avatar użytkownika
przez IceMan 03 lis 2007, 16:29
luthien rozumiem Cię. Ja już sobie z f. s. raczej poradziłem ale i tak momentami się nieswojo czułem. Ale trzeba właśnie walczyć. to że teraz jest 1:0 nie znaczy że niedługo nie będzie 1:1 a potem coraz lepiej. Walcz to w końcu wygrasz!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do