Uzależnienie od domu...

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od domu...

Avatar użytkownika
przez psyche_ 23 lip 2012, 10:58
Hej Wam, juz prawie wyszedlem z fobii spolecznej. Depresji tez od dluzszego czasu u siebie nie widze poza negatywnym mysleniem. Ale mam oto taki inny problem. Otoz prawie cale zycie przesiedzialem w domu :/ To juz sa x ktores wakacje z kolei, ktore spedzam w czterech scianach, od ktorych dostaje juz szalu. Mam ochote spedzac czas na powietrzu, wyjsc gdzies. Ale problem jest taki, ze nie wiem gdzie mam wyjsc. Jak czasem wyjde na chwile, to od razu mnie ciagnie do domu. Nie mam tez za bardzo pieniedzy by gdzies wyjechac na wakacje. Nie wiem jak spedzac czas na zewnatrz. A siedze w tym ******** domu i sie nudze. Troche paradoks nie? Ale po prostu naprawde nie wiem gdzie wyjsc, bo i tak to wszystko na sile. Moze pomozecie? :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
14 paź 2010, 15:18

Uzależnienie od domu...

przez shinobi 23 lip 2012, 11:13
Jak masz trochę grosza, czyli np 500 zł, zainwestuj w rower. Jeśli masz psa, wychodź z nim na spacer i wyrywaj dziewczyny, najlepiej takie z psami. ;)
Jesli mieszkasz w dużym mieście poszukaj jakichś ludzi, pewnie gdzieś ktoś gra w kosza, albo w nogę.
Zapisz się na jakieś kółko zainteresowań.
itd.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Uzależnienie od domu...

przez Paleli 23 lip 2012, 22:27
Wychodzę z domu. Widzę ludzi. Oni mnie widzą. Mam ochotę nawiązać z nimi kontakt. Oni mają ochotę nawiązać ze mną kontakt. Oni próbują nawiązać ze mną kontakt. Napada mnie paraliżujący strach, sztywno przechodzę patrząc obojętnie przed siebie. Wiem, jakie to jest bez sensu, ale wtedy to nie ma znaczenia, daję się przytłoczyć temu uczuciu. Przez to raczej nie będę już miała okazji poznać tamtych chłopaków. I tak pewnie myślą, że zadzieram nosa, jestem wyniosła, itp, bo kto normalny tłumaczy sobie dziwne zachowanie nieznajomych depresją i stanami lękowymi?
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 wrz 2010, 18:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od domu...

przez CichoCiemny 23 lip 2012, 23:18
To poznawaj ludzi przez Internet, ale nie na portalach randkowych, itp tylko przez fora internetowe, takie jak to chociażby. Często można trafić na fajnych ludzi, tylko trzeba zacząć rozmawiać prywatnie, ale naprawdę polecam. Obecnie 90% moich znajomych to ludzie poznani na forach (akurat większość z for komputerowo-sprzętowych, bo tym się interesuję), kanałach IRC czy w grach online. Swoją dziewczynę poznałem dzięki forum :) Z tego forum też znam kilka osób i cieszę się, że ich poznałem. Moja siostra poznała swojego narzeczonego przez forum. Kontakt przez Internet naprawdę pomaga przełamać nieśmiałości i fobie, tylko trzeba znaleźć wspólny temat, język i zacząć się interesować innymi ludźmi.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Uzależnienie od domu...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 27 lip 2012, 10:32
Jejku, mój problem . Mam, to samo, też lubię , dom czasem wyjdę , gdzieś , ale szybko , chcę tam wracać , kocham, moje 4 ściany .Też , się nudzę .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16519
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Uzależnienie od domu...

przez nomorewords43 27 lip 2012, 13:04
psyche_ napisał(a):Hej Wam, juz prawie wyszedlem z fobii spolecznej.
Depresji tez od dluzszego czasu u siebie nie widze poza negatywnym mysleniem.

Ale mam oto taki inny problem. Otoz prawie cale zycie przesiedzialem w domu :/ To juz sa x ktores wakacje z kolei,
ktore spedzam w czterech scianach, od ktorych dostaje juz szalu. Mam ochote spedzac czas na powietrzu, wyjsc gdzies. Ale problem jest taki, ze nie wiem gdzie mam wyjsc. Jak czasem wyjde na chwile, to od razu mnie ciagnie do domu. Nie mam tez za bardzo pieniedzy by gdzies wyjechac na wakacje. Nie wiem jak spedzac czas na zewnatrz. A siedze w tym ******** domu i sie nudze. Troche paradoks nie? Ale po prostu naprawde nie wiem gdzie wyjsc, bo i tak to wszystko na sile. Moze pomozecie? :/


Tzn. ja tu widze 3 aspekty:
1. Czy masz fundusze na wakacje, czy to kwestia finansowej niemożliwości?
2. Czy fobie społeczną masz wyleczoną na 100%
i czy nie możnośc wyjścia z domu to przyczajony powrót fobii społecznej?
3. Pytanie głupie, ale czy masz w okolicy parki / lasy - od czegoś trzeba zacząć?
pozdrawiam - nomorewords43
nomorewords43
Offline

Uzależnienie od domu...

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 27 lip 2012, 13:31
psyche_, a masz się do kogo odezwać, w sensie umówienia się?
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Uzależnienie od domu...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 27 lip 2012, 18:06
Psyche , ten temat mogłaś , założyć , razem ze mną :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16519
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Uzależnienie od domu...

Avatar użytkownika
przez psyche_ 27 lip 2012, 20:03
nomorewords43,
nomorewords43 napisał(a):Tzn. ja tu widze 3 aspekty:
1. Czy masz fundusze na wakacje, czy to kwestia finansowej niemożliwości?
2. Czy fobie społeczną masz wyleczoną na 100%
i czy nie możnośc wyjścia z domu to przyczajony powrót fobii społecznej?
3. Pytanie głupie, ale czy masz w okolicy parki / lasy - od czegoś trzeba zacząć?
pozdrawiam - nomorewords43


1. W pewnym sie tak, jest to kwestia finansowej niemozliwosci tzn. brak funduszy na wyjazd za granice, czy nad morze. Bo na np. kino to mam.
2. Nie wiem. Sam lecze swoja fobie spoleczna, ale widze u siebie znaczne postepy.
3. W mojej okolicy to najblizszy park 2-3km ode mnie. Poza tym wszedzie samochody, ruch uliczny i spaliny zle dzialajace na zdrowie fizyczne i psychiczne.

Fleure_De_Violette,
Mam przyjaciela, to czasami z nim wychodze. Ale on ma wlasne zycie, wiec nie moze mnie sam wyprowadzac z domu jak psa na ulice.

detektywmonk,
Ja tam swoich 4 scian nie kocham. Frustruja mnie od dluzszego czasu. Czasem cale dnie sie nudze, bo siedzac w domu nie mam nawet ochoty na robienie fajnych rzeczzy jak kultywowanie swoich hobby. Niestety u mnie dziala wielka sila przyzwyczajenia do siedzeina w domu i niewiedza jak spedzac zycie poza domem. Np. moglbym gdzies wyjechac do jakiegos lasu, pobyc w ciszy i spokoju. Ale jest sila duzo wieksza od tej, ktora mi mowi, ze nie, nie warto wychodzic i tracic dnia i w szczegolnosci czasu na samo przemieszczanie.

Staram sie w miare moich malych mozliwosci poznawac nowych ludzi i utrzymywac kontakty takze ze starymi. Ale nikt mnie nie zaprasza na wyjscie na miasto czy gdzies. Wszystkie inicjatywy raczej wychodza ode mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
14 paź 2010, 15:18

Uzależnienie od domu...

Avatar użytkownika
przez Lajka04 27 lip 2012, 20:59
psyche_ napisał(a):Otoz prawie cale zycie przesiedzialem w domu :/ To juz sa x ktores wakacje z kolei, ktore spedzam w czterech scianach, od ktorych dostaje juz szalu.


to też mój problem, tak dla pocieszenia;)

Ale wiesz... z własnego dośwaidczenia mogę powiedzieć, że okzaji aby wyjść jest mnóstwo i każdy je ma. Inna sprawa, że mnie i prawdopodobnie Ciebie coś w domu trzyma, albo nie pozwala z niego wyjść. No i musisz naleść co to jest;)
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Uzależnienie od domu...

przez nomorewords43 27 lip 2012, 22:25
detektywmonk,
Ja tam swoich 4 scian nie kocham. Frustruja mnie od dluzszego czasu. Czasem cale dnie sie nudze, bo siedzac w domu nie mam nawet ochoty na robienie fajnych rzeczzy jak kultywowanie swoich hobby. Niestety u mnie dziala wielka sila przyzwyczajenia do siedzeina w domu i niewiedza jak spedzac zycie poza domem. Np. moglbym gdzies wyjechac do jakiegos lasu, pobyc w ciszy i spokoju. Ale jest sila duzo wieksza od tej, ktora mi mowi, ze nie, nie warto wychodzic i tracic dnia i w szczegolnosci czasu na samo przemieszczanie.

Staram sie w miare moich malych mozliwosci poznawac nowych ludzi i utrzymywac kontakty takze ze starymi. Ale nikt mnie nie zaprasza na wyjscie na miasto czy gdzies. Wszystkie inicjatywy raczej wychodza ode mnie.


Czy przez utrzymywanie kontaktów rozumiesz wysłanie message na nasza-klasa lub wpis na facebook'u?
A może sms na urodziny?
Nie. Komputer i komórka zabijają kontakty.
Jak Ci zależy na znajomości to zadzwonisz z komórki, by posłuchać, jak znajomy przez pół godziny narzeka na pogodę.
Słuchając jej / jego głosu za swoje pieniądze puszczasz sygnał "zależy mi na tobie".
Ja nie mam darmowych minut, ale jak mi na kimś zależy to pogadam o pierdołach przez komórkę lub Skype.
To nie literki w słowach budują bliskość tylko barwa głosu, intonacja itp.
Dlatego jestem świadom, że te kilka linijek, które z Siebie wydobyłem, nie uczyniły nas bliższymi ani o cm.
Gdybym cytował mądrości z książek, byłbym pożyteczniejszy, ale podjąłem chwilowo decyzję pozostania głupcem,
którego słowa są mało warte.
-serdecznie pozdrawiam - nomorewords43

p.s.
Wolicie czytać rzeczy po których pomyślicie- o ten, co to pisał to mądry gość,
czy rzeczy, po których pomyślicie o Sobie - W porównaniu do niego to ja jestem mądry gość?
nomorewords43
Offline

Uzależnienie od domu...

Avatar użytkownika
przez monk.2000 27 lip 2012, 22:45
Ja też dość dużo czasu spędzam w czterech ścianach
Nie widzę w tym nic złego tym bardziej jeśli się ma internet, telefon, telewizję, jakieś książki. Druga sprawa że nie za bardzo mam z kim i gdzie wyjść. Mieszkam w małej miejscowości.

A tu przykład jak można w domu spędzić kilkanaście godzin nie ruszając się poza mieszkanie.
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2 ... 1337102046
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Uzależnienie od domu...

przez nomorewords43 27 lip 2012, 23:23
monk.2000 napisał(a):Ja też dość dużo czasu spędzam w czterech ścianach
Nie widzę w tym nic złego tym bardziej jeśli się ma internet, telefon, telewizję, jakieś książki. Druga sprawa że nie za bardzo mam z kim i gdzie wyjść. Mieszkam w małej miejscowości.

A tu przykład jak można w domu spędzić kilkanaście godzin nie ruszając się poza mieszkanie.
http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2 ... 1337102046


Internet , sms, (bo funkcja komórki jako telefonu nie jest jednoznaczna) nie jest zły sam w Sobie.
Nic nie jest złe samo w sobie, no może poza...(censored )
internet jest zły kiedy postujesz zamiast telefonować,
a telefon zły , kiedy telefonujesz zamiast przejść się 3 bloki dalej i porozmawiać w 4 oczy.

Szkoda, że jesteś zbyt dojrzałym człowiekiem, by oglądać South Park.( w końcu to kreskówka dla dzieci )
W jednym z odcinków wspaniale sparodiowano jak facebook niszczy relacje międzyludzkie.
Nie potrafię oddać tego słowami.

Internet i komputer ...chodzi o sposób używania - nadużywania...
Wydaje mi się, że więcej ludzi traci czas na gry komputerowe
niż czyta blogi o tym "jak by lepszym człowiekiem" :D

Świetnie mi się dzisiaj z Wami postowało, szkoda, że czas iść spać.
-pozdrawiam - nomorewords43
nomorewords43
Offline

Uzależnienie od domu...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 28 lip 2012, 09:19
Ja też , wolę kontakt , z żywym człowiekiem,tylko ,że jak jest się chory, to i koledzy uciekają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16519
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do