'Wyjście' z nałogu nikotyny

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez gochka 09 sie 2013, 20:52
To jest tylko zmiana stylu :P O to mi chodzi. Nie ma tu mowy o rzucaniu. Nie ma rzucania, bo palisz. Mniej, bo mniej, ale palisz :) Wiesz to jak alkoholik. Teraz napije sie piwa, bo to nie wodka :P Bede pil jedno co 2 godz, a nie 10 na raz ;)
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:45
Lokalizacja
Legnica

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Michuj 12 sie 2013, 20:40
Są tu jacyś mesh'owcy? ;)

-- 24 sie 2013, 18:15 --

Co tak temat zamarł? mi 100-tka właśnie stukneła :)
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez marcella 05 wrz 2013, 18:21
Ja rzuciłam palenie 7 lat temu. Byłam na "oduczaniu" w pewnym miejcu. Trzyma się jakieś tam kulki i to niby pomaga... tzn nie wiem czy niby, bo mi pomogło. Ale czy faktycznie to działa, czy tylko motywuje i odcina pewien moment to sama nie wiem :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2013, 18:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez NieznanySprawca 05 wrz 2013, 20:49
"oduczanie"? trzyma sie kulki? Mhm :P Opowiedz wiecej, bo jako obsesyjny palacz dowiem sie chociazby z czystej ciekawosci. : )

-----
Kurzylem e-petka przez ponad pol roku- swiecie przekonany, ze nie wroce juz do smoly. Zycie bywa przewrotne, totez wlasnie odpalam ruskiego vajsroja
NieznanySprawca
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez L.E. 06 wrz 2013, 12:22
marcella, NieznanySprawca, ja też byłam na tym odczulaniu, ale na mnie to nie zadziałało.
Trzymałam te kulki podłączona do peta i nic z tego nie wyszło...
W sumie to pierwszy dzień po tym był spoko, może to siła sugestii, ale nawet mi się palić nie chciało, wydawało mi się, że mocniej czuję smaki i zapachy.
Trzy dni potem zapaliłam, bo już mnie mocno ciągnęło i myślałam, że umrę, fatalnie, katastrofalnie się czułam, byłam blada jak ściana, ledwo oddychałam. Minęło kilka dni i znowu paliłam normalnie.
Coś to chyba rzeczywiście zmienia w organizmie, ale nie powiem, żeby jakoś wybitnie pomagało.
Może jak ktoś rzeczywiście ma silną wolę i potrzebę to mu to pomoże.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Michuj 08 wrz 2013, 20:34
Co e- palacze tak zamilikli? 8)
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez NieznanySprawca 08 wrz 2013, 22:23
wlasnie pykam truskawkowe p1, raczej dla hecy, anizeli redukcji nikotyny : )
NieznanySprawca
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez L.E. 09 wrz 2013, 13:12
Michuj, ja byłam w weekend w zagłębiu e-palaczy, czyli na wyjeździe firmowym informatyków :mrgreen:
Co drugi e-fajka pykał, a większość miała je rozmiaru przeciętnego teleskopu :D
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Michuj 16 wrz 2013, 21:52
moja aktualna zabawka do e-palenia ;)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez CórkaNocy 18 wrz 2013, 17:45
dobra to tym razem postaram się tak naprawdę rzucić palenie, zabieram się z tym od stycznia, każdego dnia praktycznie, udało mi się jedynie tydzień nie palić, nawet po kuracji wellbutrinem i w trakcie jej paliłam - może on mi zmniejszał doznania w trakcie palenia i zmniejszył liczbę wypalonych papierosów dziennie, ale po odstawieniu znowu wróciła chęć.
Teraz rzucam bo znowu po wypaleniu czuję się źle - dość silne napady lęku, pewnie przez działanie na noradrenalinę, bo mi ona szkodzi i już rzucałam przez to palenie. ale denerwuje mnie niski poziom dopaminy, brak siły, wykończenie, często senność, ciągłe ziewanie i na to pomaga palenie.
Ale muszę z tym walczyć bez palenia, bo nie chcę mieć więcej napadów lęku.
Już nie tyle zdrowie fizyczne, bo to mnie jakoś nie zniechęcało, ale silne lęki po wypaleniu już tak.

Trzymajcie za mnie kciuki, obym się nie dała, jak dziś bądź jutro zachce mi się bardzo palić.
CórkaNocy
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez NieznanySprawca 18 wrz 2013, 17:59
Michuj, wyglada jak tlumik od poloneza :mrgreen: .

zabieram się z tym od stycznia, każdego dnia praktycznie

Ta sama historia ;)

bo znowu po wypaleniu czuję się źle - dość silne napady lęku,

Tez zauwazylem zwiekszony lek od nikotyny, bardziej mnie "trzesie" somatycznie...

Trzymajcie za mnie kciuki, obym się nie dała, jak dziś bądź jutro zachce mi się bardzo palić.

Powodzenia :mrgreen:
NieznanySprawca
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez CórkaNocy 18 wrz 2013, 18:11
NieznanySprawca, dzięki :) mam nadzieję, że Tobie też uda się rzucić, zamierzasz ostatecznie to zostawić czy raczej się z tym zbierasz?
Też miewam somatyczne dolegliwości po paleniu, bo u mnie lęk idzie zazwyczaj z somatyką niestety :cry:
CórkaNocy
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez NieznanySprawca 18 wrz 2013, 18:31
CórkaNocy, czytalas ksiazke "latwy sposob na rzucenie palenia"? ;) wisi w necie w pdf'ie jak co, dzieki niej raz mi sie udalo rzucic na 2 miesiace (nikt mi nie wierzyl, ze nie pale- taki ze mnie kopciuch), paru znajomych rzucilo po tym na dobre, ale ja glupi zaczalem znowu (nawet po 2 miesiacach bylem strasznie drazliwy, wydzieralem sie o byle co :mrgreen:, zapalilem= nagle spokoj). To zadziwiajace, ze takie kioskowe gowienko moze tak zmieniac samopoczucie... dziala niby subtelnie, ale gdzies pod spodem siedzi diabel :twisted:

Nikotyna, to imo najbardziej uzalezniajaca substancja, jaka istnieje. Ale zamierzam zainwestowac w Tabex/Desmoxan, i pozegnac sie z tym szajsem. Czego jeszcze raz Tobie zycze :mrgreen: Szkoda kasy i pluc na taki syf.
NieznanySprawca
Offline

'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez CórkaNocy 18 wrz 2013, 18:37
NieznanySprawca, heh, czytałam tą książkę i nawet tego samego dnia co skończyłam czytać zapaliłam znowu :P
na mnie nie działają tego typu poradniki, nie przemawiało do mnie to porównywanie do tego, że jest się narkomanem, to prawda i trochę jest, ale rzucić mi to nie pomogło
CórkaNocy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do