ZDRADA - Czy to dalej ma jeszcze sens?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

ZDRADA - Czy to dalej ma jeszcze sens?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 15 lip 2013, 14:53
mysia78, czy ta zdrada i pornole to były podczas jego pobytu poza domem, kiedy przebywał zagranicą ? czy kiedy przebywał w domu ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

ZDRADA - Czy to dalej ma jeszcze sens?

Avatar użytkownika
przez libertynka 15 lip 2013, 15:34
skoro nie było historii w kompie to znaczy, że ją kasował. jakby nie miał nic do ukrycia to by nie kasował. a skoro kasował no to chyba jasne, że z tą pornografią nie skończył. gdyby chciał się uwiarygodnić to by zostawił historię abyś mogła sprawdzić i się upewnić.
mysia78, bardzo mi przykro, miałaś piękne poukładane życie, trudno będzie się z tym pogodzić, że coś się popsuło, że mąż nawalił. według mnie nie ma sensu rozmyślać dlaczego to zrobił, ani siebie obwiniać i rozgrzebywać ran. nie szukaj dla niego usprawiedliwienia, to że ciężko pracuje nie znaczy, że ma prawo zdradzać. miałaś w nim oparcie i byliście dwoma połówkami jabłka, teraz musisz zacząć myśleć o sobie inaczej. sama jesteś całym jabłkiem, jesteś osobną jednostką, samowystarczalną. i dasz sobie radę. niestety, mąż zrobił to, co zrobił. Ty powinnaś się zająć sobą, a nie nim. idź do kina, do fryzjera, zapisz się na jogę, poukładaj sobie swoje życie i przestań próbować rozwiązywać problem, który stworzył Twój mąż. minie trochę czasu to się wszystko wyjaśni. na pewno za pół roku będziecie inaczej rozmawiać niż teraz. przez ten czas powinnaś przestać żyć jak zombie i się zamartwiać. nie analizuj tego tylko odpuść, będzie Ci lżej. jak czujesz potrzebę to idź do psychologa, ale nie na terapię małżeńską, tylko do psychologa, który zajmie się Tobą, Twoim samopoczuciem i Tobie pomoże. odzyskasz pewność siebie, zobaczysz, że świat się nie kończy na małżeństwie. możesz to zrobić teraz, albo możesz się męczyć z tym ze 2 lata i zrobić to później. tylko po co się tyle męczyć?
skoro mąż jest za granicą to wykorzystaj ten czas dla siebie. nie szukaj rozwiązania tej sytuacji już teraz. rozwiąże się samo. czas jest najlepszym lekarstwem. może się Wam uda dogadać, a może nie. ale potrzeba na to czasu. i ja Cię gorąco namawiam, abyś ten czas wykorzystała z korzyścią dla siebie. jak dalej będziesz się zamartwiać, to osiwiejesz i wpędzisz się w głęboką depresję. nie pozwól żeby zdrada zniszczyła Cię jako kobietę i jako człowieka. ja wiem, że jak rani ukochana osoba to ma się wrażenie, że nie można oddychać. ale trzeba oddychać mimo wszystko, bo nikt za nas tego nie zrobi.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

ZDRADA - Czy to dalej ma jeszcze sens?

przez mysia78 22 lip 2013, 12:22
Do bittersweet Tak maz zdradzil mnie bedac za granica,z pornografia tam tez zaczela sie jego przygoda .Pomogli koledzy podsylajac mu linki ze stronkami,nazywali to edukacja ,dla nas zaczal sie wtedy poczatek konca....

-- 22 lip 2013, 12:35 --

Do veganki dzieki z calego serca za to co napisalas,bardzo madre sa twoje slowa ,bardzo podnioslas mnie na duchu,ale dzis znow mam dola .Wczoraj poklocilismy sie z mezem a wlasciwie klocilismy sie ze 4 godziny na skype.nie mozemy sie dogadac ,on obwinia mnie za wszystko ,nie posiada rzetelnych argumentow to wymysla jakies bajki ,przykre to wszystko i tak bardzo rani .Rania slowa kiedys najblizszego czlowieka ,teraz podwojnie bo sa nieprawdziwe.Rozwazam rozwod.Dzis powiem mu ze daje mu 3 tygodnie, zeby sie okreslil co zamierza ,bo dosc mam juz jego grania na zwloke i odwlekania powrotu.Za 3 tyg. ma przywiezc corke ,wtedy wszystko sie rozstrzygnie.Mam dosc walki o niego ,o malzenstwo,czemu mam walczyc wbrew jemu.on rozpieprzyl wszystko ,niech teraz sie okresli co zamierza ,bo chce miec ciastko i zjesc ciastko ,nie dociera do niego ze musi sie opowiedziec ,albo za Anglia albo za rodzina.Ciezki jest dialog z kims,kto ogradza sie murem obojetnosci i nieczulosci.Wlasciwie to nie jest dialog tylko moj monolog,smutne to wszystko ,juz niemam sil ....
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
12 lip 2013, 15:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 4 gości

Przeskocz do