spowiedź szaleńca

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

spowiedź szaleńca

przez bonsai 17 wrz 2015, 09:34
renee.madison, lepiej bym tego nie ujął. :brawo:

To jest jeden z przykładów mówiących o tym, że naprawdę nie wszystko da się wyczytać z książek, a racjonalizowanie życia w każdym aspekcie prowadzi do wynaturzeń i pozbawienia się najwspanialszych uczuć (i tych najgorszych też).

On poznał ją w złym czasie, ona zaś musi sama siebie naprawić, by stworzyć dobry związek. Teoretycznie nie ma tu winnych, ale cierpienie autora aż bije po oczach i na pewno nie jest to powód do szydzenia sobie z niego.
bonsai
Offline

spowiedź szaleńca

Avatar użytkownika
przez NN4V 17 wrz 2015, 10:06
renee.madison napisał(a):
NN4V napisał(a):
renee.madison napisał(a):NN4V, napaliłeś się na cheiloskopie, co widać w jej wątku ....

Co to ma do rzeczy?

Jesteś inteligentnym chłopcem i wiesz, że ma.

Co ma? To Twoje urojenia, czy tylko nieudolny chwyt na podważenie mojego zdania.
Koń by sie uśmiał, bo jestem w (relatywnie świeżym) zwiazku i żadne napały obecnie mi nie w głowie. Zapraszałem cheiloskopię wspólnie z moja partnerką (Mae).
Wytłumacz więc na czym to napalenie mialoby polegać.

renee.madison napisał(a):
cheiloskopia jest inteligentną i wrażliwą dziewczyną, z syndromem DDA. M. o tym wiedział. Przynajmniej z grubsza wiedział o jej przeszłości. Dlaczego więc nie zadał sobie trudu zanabycia wiedzy jakie niesie to konsekwencje. Wali tekstami: "nie chcę cię stracić", "boję się, że cię stracę", "czuję się zagrożony".... etc.

W dorosłym, dojrzałym związku się o takich rzeczach rozmawia się ze sobą. Ja nie oczekuję od partnera, że przed pierwszą randką "nabędzie wiedzę" o moich zaburzeniach. Obwinianie winą tylko jego, że nie zadał trudu poczytania o DDA jest dziecinne.
Nie każdy DDA równy innemu, nie ma jednego schematu z cyklu "związek z DDA, co robić, a czego nie".

Sama jestes dziecinna. Co kogo obchodzi, co Ty oczekujesz, ja wymagam od siebie.
Co z tego, że nie ma jednego schematu - przeciez był przy niej, więc widział co jest na rzeczy.

renee.madison napisał(a):
Przegląda kompa - ja się do Mae kompa nie tykam bez prośby. Czepia się (co sam napisał) fakty, ze w systemie istnieje jakiś użytkownik, podkreślając, że system ma dwa lata. No i co z tego? Co, że ma dwa lata? Co, że istnieje użytkownik?


Bez przesady, piszesz jakby każdy dzień zaczynał od szpiegowania i sprawdzania jej maila. Zrobił to raz i na dodatek się przyznał.


Robił to wielokrotnie.
Problemem dla niego jest nazwa uzytkownika w systemie.
Problemem był fakt, że dziewczyna wpisuje imię byłego w wyszukiwakę fejsa. Cel tego wpisywania już dopowiada sobie sam.
To chore - a nie mam czasu przytaczać innych jego ficzerów.

W jego rozwlekłym tekscie nie ma nic za wyjatkiem rozbuchanych wyobrażeń. Zero jakiegokolwiek rozumowania i zero śladów prób zrozumienia i rozwiazania problemu. Nie jest to tylko moje zdanie, ale również zdanie Mae, ktora miała z podonymi typkami do czynienia w przeszłości. Wystarczy przeczytać bełkot kolesia, by wiedzieć, że jest głupi, nie panuje nad emocjami, a jego myślenie do zestaw mechanizmów z samospełniającym proroctwem na czele.

Potwierdza się jedynie fakt, że DDA przyciąga toksyczne osobniki. Ten jest emocjonalnym szantażystą z tendencja chorobliwej zazdrości.
Wyjasnij jakim prawem miesza 12 letniego brata cheiloskopii w sprawy ich związku?
Odnoszenie stringów na ławkę to tez zwykła rzecz?

renee.madison napisał(a):Życie nie jest czarno-białe.

I co z tego wynika w kontekście?


Zwiędłu Korzeniu, skończ juz przynudzać o książkach. Już wiem, że na żaden kreatywny pomysł Cię nie stać, a powtórzenia czynią z Ciebie zwykłego nudziarza. Zafiksowałeś się.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4354
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

spowiedź szaleńca

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 17 wrz 2015, 10:08
Jestem w szoku. Ciężkim jak cholera szoku.

Laptopa kupiłam wiosną tego roku w lombardzie - wtedy już nie utrzymywałam kontaktów z K.; nie był w ogóle sformatowany, tylko z grubsza pousuwano pliki. Dwa konta użytkowników: Dżejkob jako administrator i Oskar. Naprawdę znowu muszę tłumaczyć się z takich pierdoletów?

M. - dlaczego nie wspomniałeś o tym, że poczytałeś wątek tutaj (i nie opowiadaj, że tylko wstęp i tylko do tego jednego, bo w rozmowie ze mną sypnąłeś się niechcący prawie że cytując to i owo), przyznałeś się wiedząc, że nienawidzę inwigilacji, przepraszałeś i obiecywałeś, że więcej tak nie zrobisz, a gdy poszłam pod prysznic - sprawdziłeś historię przeglądarki?
Dlaczego nie wspomniałeś, że poprosiłam tylko o chwilę samotności, o kilka dni rozłąki, podczas których złapię oddech, a Ty - zamiast uszanować moją prośbę - zachowywałeś się jak świr, pisałeś smsy o gwałtach emocjonalnych i list do mojego brata etc. ? Tłumaczyłam Ci setki razy, czego potrzebuję w tym momencie - spokoju.
Dlaczego nie napisałeś, że w kółko mi coś obiecywałeś i nie dotrzymywałeś słowa?
Żegnałeś się ze mną już tyle razy, że mi się rzygać tym chce.

Wybaczcie, ale nie mam ochoty brać udziału w tej telenoweli - M. zrobił to specjalnie; zablokował mnie na facebook'u (a to podobno ja nie dorosłam do związku; M. gdy poprosiłam o chwilę samotności usunął mnie ze znajomych, potem zaprosił, a następnie usunął zaproszenie, teraz zaś mnie zablokował i podobnie robił z moim nr telefonu), a wie, że lubię to forum i w ten właśnie sposób chciał mi przypomnieć, jakim potworem jestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

spowiedź szaleńca

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 17 wrz 2015, 10:17
Swoją drogą nie wiem jak to możliwe, że tyle osób zauważa, że ja i NN4V się na siebie napalamy - tylko nie my dwoje. Po prostu lubię jego i Mae, ich poczucie humoru, a ponadto zrobiło mi się bardzo miło, że chcą pokazać mi Wrocław. Gdybym wiedziała, że forumowicze w ten sposób interpretują nasze żarty - napisałabym takie sprostowanie już wcześniej :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

spowiedź szaleńca

przez bonsai 17 wrz 2015, 10:20
Zdechły Kocie, zrozum w końcu, że Twoje socjopatyczne podchodzenie do każdego, kto ma inne zdanie, wzbudza litość i zażenowanie. Sam rzekłeś, że jesteś "toksyczny" i jest to widoczne aż nadto, nie tylko w Twoim świeżym "związku", ale i na tym forum. Ludzie mają prawo wyrażać swoje zdanie, a Ty powinieneś nauczyć się jakiejkolwiek kultury wypowiedzi, bo bardzo na tym polu kulejesz. Nie wiem skąd bierzesz przekonanie o swojej wyższości, ale jest ono mocno nieuprawnione. :bezradny:

Nie trzeba być ekspertem by zauważyć, że nie jesteś obiektywny w tym wątku, bo cheiloskopię darzysz sympatią od samego początku, co podkreślasz w sumie na każdym kroku (nie twierdzę, że jesteś na nią napalony). Przyjmij może zatem do wiadomości, że ludzie to widzą i Twoje pseudopsychologiczne wywody nic już tu nie pomogą.
bonsai
Offline

spowiedź szaleńca

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 17 wrz 2015, 10:37
Bonsai, NN4V - dejta se po razie, a potem łapka na zgodę...

M. jak widać tylko napisał, co mu na sercu leży i tyle. Nawet setki kilometrów stąd musi robić zamieszanie - jak nie wplątanie mojego brata w całą tą komedię, to wywołanie poruszenia wśród ludzi, których lubię i cenię na forum...

Wiem, że postąpiłam źle, nawet bardzo. Zbyt szybko, zbyt ufnie, zbyt naiwnie... ale mimo wszystko uważam, że M. w tym momencie przesadza. Wie, w jakim byłam stanie niedawno; wie, ze otarłam się o wariatkowo, wie, jak mi ciężko, a ponadto wie, że niniejsze forum jest dla mnie w pewnym sensie ważne - dlatego "uderzył" tutaj, by zdyskredytować mnie w Waszych oczach.

Jeszcze zanim wyjechał, błagałam go wręcz, żeby dał na wstrzymanie, bo czuję się jak wrak człowieka, a on ewidentnie próbował brać mnie na litość, co skutkowało strasznym poczuciem winy. Jak myślicie - walcząc z samą sobą, z setkami myśli samobójczych i brakiem chęci do czegokolwiek, ciągłe zarzuty i wyrzuty z jego strony poprawiały mi humor?
Bałam się facebook'a odpalać, bo często-gęsto czekała tam na mnie jakaś wiadomość od niego. Po każdej takiej "rozmowie" przepraszał, żegnał się i mówił, że da mi ten czas, o który proszę i pogadamy w listopadzie. Dwa dni później znów pisał "dlaczego mi to zrobiłaś?"...
Naciskał, męczył, przepraszał i tak w kółko. Ileż można?
Jestem na etapie załatwiania terapii, na dodatek tracę pracę, nie mam pieniędzy, żyć mi się nie chce, a on tylko mnie dobijał co raz bardziej.
Gdy w końcu, zmęczona sytuacją, przerażona jego natręctwem, ciągłymi obietnicami bez pokrycia, napisałam kategorycznie, ze nie chcę z nim być. A on mi na to "ale ja to zmienię"...
A teraz napisał tutaj. Niedługo napisze pewnie do papieża...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

spowiedź szaleńca

Avatar użytkownika
przez Eragon 17 wrz 2015, 11:50
Dla mnie cały ten watek jest bez sensu. Współczuję M., bo widać, ze bardzo cierpi, ale wybór akurat tego forum jest po prostu podłym i dziecinnym działaniem. On bardzo dobrze wiedział, ze ona to przeczyta. To jest UZALEŻNIENIE i to tak toksyczne, ze aż głowa boli. Cheiloskopia nie powinnaś się teraz w żaden sposób tłumaczyć - to działanie jest niczym innym jak próbą zmuszenia Ciebie do interakcji z nim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

spowiedź szaleńca

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 17 wrz 2015, 11:57
Eragon napisał(a):Dla mnie cały ten watek jest bez sensu. Współczuję M., bo widać, ze bardzo cierpi, ale wybór akurat tego forum jest po prostu podłym i dziecinnym działaniem. On bardzo dobrze wiedział, ze ona to przeczyta. To jest UZALEŻNIENIE i to tak toksyczne, ze aż głowa boli. Cheiloskopia nie powinnaś się teraz w żaden sposób tłumaczyć - to działanie jest niczym innym jak próbą zmuszenia Ciebie do interakcji z nim.


Bo czuję się winna, dlatego próbuję się tłumaczyć. Poza tym zaczynam się go po prostu bać - skoro w NL tak się gimnastykuje, by zwrócić na siebie moją uwagę, co może wymyślić po powrocie do Miasta Świętej Wieży?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

spowiedź szaleńca

przez bonsai 17 wrz 2015, 12:02
Przysięgam wam, że płynie czas!
Że płynie czas i zabija rany!
Przysięgam wam, przysięgam wam,
Przysięgam wam, że płynie czas!
Że zabija rany - przysięgam wam!

Tylko dajcie mu czas,
Dajcie czasowi czas.

Jest taka ładna piosenka Starego Dobrego Małżeństwa... :)
bonsai
Offline

spowiedź szaleńca

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 17 wrz 2015, 12:05
Bonsai - właśnie o CZAS go tak prosiłam, chyba ze sto razy - czas dla siebie, czas na oddech, czas na pozbieranie mysli...
Nie dał mi go.
Daje mi za to mnóstwo adrenaliny, która w tym momencie wdeptuje mnie w ziemię...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

spowiedź szaleńca

przez TruchłoBoga 17 wrz 2015, 12:19
Według mnie za dużo tu wywalania prywatnych spraw i rozdrapywania ran. Tak nie powinno się robić.
TruchłoBoga
Offline

spowiedź szaleńca

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 17 wrz 2015, 13:20
TruchłoBoga napisał(a):Według mnie za dużo tu wywalania prywatnych spraw i rozdrapywania ran. Tak nie powinno się robić.


... racja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

spowiedź szaleńca

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 17 wrz 2015, 13:26
TruchłoBoga napisał(a):Według mnie za dużo tu wywalania prywatnych spraw i rozdrapywania ran. Tak nie powinno się robić.



w obu wątkach zranionych osób jest tego za dużo ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

spowiedź szaleńca

Avatar użytkownika
przez renee.madison 17 wrz 2015, 13:40
NN4V napisał(a):Co ma? To Twoje urojenia, czy tylko nieudolny chwyt na podważenie mojego zdania.
Koń by sie uśmiał, bo jestem w (relatywnie świeżym) zwiazku i żadne napały obecnie mi nie w głowie. Zapraszałem cheiloskopię wspólnie z moja partnerką (Mae).
Wytłumacz więc na czym to napalenie mialoby polegać.

Mogłabym, ale szkoda mi czasu. Twoja agresja jednak utwierdza mnie jeszcze bardziej w tym przekonaniu ;)

Sama jestes dziecinna.

Jesteśmy w przedszkolu?

Co kogo obchodzi, co Ty oczekujesz, ja wymagam od siebie.

Co kogo obchodzi, czego Ty oczekujesz i czego wymagasz od siebie?


Robił to wielokrotnie.
Problemem dla niego jest nazwa uzytkownika w systemie.
Problemem był fakt, że dziewczyna wpisuje imię byłego w wyszukiwakę fejsa. Cel tego wpisywania już dopowiada sobie sam.
To chore - a nie mam czasu przytaczać innych jego ficzerów.

Chłopie trochę dystansu, widać, że emocje w Tobie buzują, ale wrzuć na luz. To internet tylko.

Nie jest to tylko moje zdanie, ale również zdanie Mae

Nie wiem kim jest Mae, ale rozumiem, że Wasza dwójka ma licencję na prawdę. Jeśli tak to sorki. :uklon:
all I wanna do is get high by the beach, get high by the beach

sertralina 250 mg / kwetiapina 25 mg /alprazolam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
08 maja 2013, 22:49
Lokalizacja
tam gdzie rosną poziomki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do