"Spotykam się" z zajętym facetem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez NN4V 24 kwi 2015, 09:31
MalaMi1001 napisał(a):NN4V, wybacz, ale strasznie pieprzysz. Całowała się z facetem, który ma dziewczynę. ...

No i czego to dowodzi?
Facet jest w bliżej nieokreślonej relacji z kobietą mieszkającą w innym mieście. Nic o tym związku nie wiadomo. W szczególności nie wiadomo, jakie między nimi zadeklarowano zobowiązania. Skąd wiesz, że ta druga nie wie o fakcie całowania? Na jakiej podstawie zakładasz, że w tym związku obowiązują ustalenia, że całowanie z inną kobietą nie jest dozwolone? Bo u Ciebie nie byłoby? Wybacz, ale ich To nie dotyczy. Mogą miec kompletnie różną od Twojej wizję związku. Stąd zakładanie oszustwa jest daleko idącą nadinterpretacją.

Typowy przykład myślenia stereotypem i upraszczanie sobie myślenia.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4347
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 24 kwi 2015, 09:42
NN4V napisał(a):Typowy przykład myślenia stereotypem.

Jeżeli dla ciebie trzymanie się "czystych" relacji i nie wikłanie się w te, które w dużym stopniu zagrażają emocjonalnemu spokojowi to myślenie stereotypami to wybacz, ale dalsza dyskusja jest bez sensu. Sama autorka zatytułowała temat "Spotykam się" z zajętym facetem, więc nie ja jadę po stereotypach, tylko ty dopowiadasz sobie historyjkę i teorie do czegoś, co nie zostało powiedziane. Nie zamierzam gdybać jaka jest relacja między owym panem, a jego dziewczyną/kochanką/sex koleżanką, oceniam tylko to, co napisała autorka o jego stosunku DO NIEJ. Może powinieneś prześledzić wątek jeszcze raz i wtedy dojdziesz do jakichś wniosków bez snucia domysłów. Niestety, nie wikłania w skomplikowane, niejasne układy zanim zawładną naszymi emocjami trzeba się nauczyć, wszystko przed autorką. Chyba, że odpowiadają jej takie układy, to inna sprawa, ale z tego, co tutaj napisała wynika coś zupełnie innego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez Follow_ 24 kwi 2015, 10:43
Widać, że temu facetowi nie da się dogodzić... szkoda mi i autorki tematu i tej dziewczyny. Nie widać w tym jakiejkolwiek przyszłości... chyba, że usłanej zdradami...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez bittersweet 24 kwi 2015, 12:45
Mozna teraz zgadywac, co koles obiecywal lub nie swojej dziewczynie, ale po co? Wenusjanka jest traktowana jak kolo zapasowe, nie ma partnera, jej potrzeby emocjonalne czy seksualne sa niezaspokajane, wiec wniosek jest prosty- ze szkoda dla niej jest kontynuowanie tej relacji. Czy skonczy to radykalnie czy stopniowo bedzie schladzac kontakty to juz zalezy od niej. Ja na jej miejscu zaczelabym sie spotykac z innymi , predzej czy pozniej znajdzie kogos sensownego i sprawa sie rozwiaze sama.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez Niutek 24 kwi 2015, 16:55
Bossssze, ten wątek jeszcze się ciągnie :?:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
20 mar 2015, 17:48
Lokalizacja
tuż za lasem

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez zima 24 kwi 2015, 17:08
zycie jest krotkie- ryzyko czasem sie nie placa
dlatego MalaMi1001, ma rację sprowadzajac je do minimum.
natomiast NN4V, snuje nieprawdopodobne bajkowe scenariusze ktore moga sie zdarzyc raz na milion.
facet ktory ma 2 laski ( pomijam tutaj tzw zwiazki otwarte ) ma kurewski charakter, natomiast wenusjanka nie czerpie z tego zadnych korzysci- ani majatkowych ani materialnych i jedyne co z tego ma to emocjonalny rollecoaster - taki uklad nie wydaje mi sie dla niej opłacalny.
pamietaj wenusjanko ze Twoj wybranek jest uzywany niczym gacie z lumpeksu i mozesz byc dla niego odpowiednia partnerka tylko posiadajac przynajmniej dwoch mezczyzn.Kiedys moze zrozumiesz ze facet ktory gra na dwa fronty bedzie to robil do koncza zycia wylaczajac okres gdy jest zakochany. to jest po prostu brak manier, moralna hujnia i porażka czlowieczenstwa-facet nie ma zadnej wartosci jako partner. nawet jesli uda Ci sie go zdobyc to za jakis czas Tobie wywinie ten sam numer. :twisted: :twisted: :twisted:
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez Arasha 25 kwi 2015, 00:38
NN4V napisał(a):Facet jest w bliżej nieokreślonej relacji z kobietą mieszkającą w innym mieście. Nic o tym związku nie wiadomo. W szczególności nie wiadomo, jakie między nimi zadeklarowano zobowiązania. Skąd wiesz, że ta druga nie wie o fakcie całowania?

Tak czy siak, jest to nieuczciwe i żadną z tych relacji nie można nazywać związkiem. Facet, który tak postępuje nie ma żadnych zasad moralnych, kieruje się jedynie własną wygodą albo jest totalnie nieodpowiedzialny, czyli jednym słowem nie rokuje na dłuższą ani bliższą znajomość z kimkolwiek. Ale będzie postępował tak długo, dopóki znajdą się chętne pozwalające na takie traktowanie. Dzięki temu koleś czuje się dobrze i nie ma żadnego moralniaka.

Tym razem całkowicie zgadzam się z zimą i bittersweet ( że najlepsze byłoby przerwanie tej relacji i odnalezienie się w nowej, najlepiej po przeanalizowaniu wszystkiego, być może na psychoterapii, żeby nie powtórzyć w przyszłości podobnego schematu ).
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez NN4V 25 kwi 2015, 12:32
Arasha napisał(a):
NN4V napisał(a):Facet jest w bliżej nieokreślonej relacji z kobietą mieszkającą w innym mieście. Nic o tym związku nie wiadomo. W szczególności nie wiadomo, jakie między nimi zadeklarowano zobowiązania. Skąd wiesz, że ta druga nie wie o fakcie całowania?

Tak czy siak, jest to nieuczciwe i żadną z tych relacji nie można nazywać związkiem. Facet, który tak postępuje nie ma żadnych zasad moralnych, kieruje się jedynie własną wygodą albo jest totalnie nieodpowiedzialny, czyli jednym słowem nie rokuje na dłuższą ani bliższą znajomość z kimkolwiek. Ale będzie postępował tak długo, dopóki znajdą się chętne pozwalające na takie traktowanie. Dzięki temu koleś czuje się dobrze i nie ma żadnego moralniaka.
...

Ok.
Teraz zamiast mentorskiego tonu i wypowiadania prawd absolutnych, uzasadnij:

1. Dlaczego całowanie się z kobietą jest nieuczciwe oraz względem kogo/czego nieuczciwe?
2. Na jakiej podstawie możesz cokolwiek powiedzieć o jego związku z tą drugą?
3. O jakich zasadach moralnych wspominasz?
4. Skąd wiesz, czym w danej chwili ktokolwiek kieruje się?
5. Czy uważasz, że na podstawie jednostkowego zdarzenia masz prawo orzekania kto jaki jest i na co rokuje?
6. Z jakiego konkretnie powodu, w opisanej sytuacji, facet miałby mieć moralniaka?

Ponadto pytanie dodatkowe:
Deklarujesz, że jesteś AS-em. Czy w swoim związku dałabyś zgodę partnerowi na seks z innymi kobietami? Jeśli nie, dlaczego?
=======================================================================================

Rozważania na temat tego faceta, jaki jest, nie są dla autorki istotnymi. Znacznie bardziej istotną wydaje się jej postawa w opisanej sytuacji. Postawa zapewniająca atrakcyjne trwanie w psychicznej traumie.
Jestem przekonany, że z większością (niezainteresowanych) facetów zażyłość autorki była by zdecydowanie głębsza niż li tylko całowanie. Zastanawiam się, dlaczego ten gość nie wykorzystał okazji - Ty tworzysz bajki, jaki on jest. Jest dziwny - to bezsprzeczny fakt.
Jesli chcesz pomóc autorce (bo czemu nie), zostaw moralność kolesia i przyjrzyj się racjonalności postępowania autorki.
Chyba, że chodzi tylko o racjonalizację decyzji i zamiecenie zagadnienia pod dywan - co w przyszłości zaprocentuje replayem.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4347
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez Arasha 25 kwi 2015, 16:26
NN4V napisał(a): Teraz zamiast mentorskiego tonu i wypowiadania prawd absolutnych, uzasadnij:

Prawie każdemu zarzucasz mentorski ton i absolutyzowanie. To tak btw ;)

NN4V napisał(a):1. Dlaczego całowanie się z kobietą jest nieuczciwe oraz względem kogo/czego nieuczciwe?

Nieuczciwe jest całowanie się z inną kobietą, mając partnerkę ( wobec obu dziewczyn )

NN4V napisał(a):2. Na jakiej podstawie możesz cokolwiek powiedzieć o jego związku z tą drugą?

Tu masz rację, że tylko na podstawie relacji autorki tematu.

NN4V napisał(a):3. O jakich zasadach moralnych wspominasz?

Spotykanie się z dwoma osobami naraz.

NN4V napisał(a):4. Skąd wiesz, czym w danej chwili ktokolwiek kieruje się?

Tego rzeczywiście nie może wiedzieć nikt, poza daną osobą. Ale to nie znaczy, że osoba z boku nie może ocenić czyjegoś zachowania.

NN4V napisał(a):5. Czy uważasz, że na podstawie jednostkowego zdarzenia masz prawo orzekania kto jaki jest i na co rokuje?

Nie jest raczej jednostkowe, bo autorka wspomina, że taki stan trwa od dłuższego czasu.

NN4V napisał(a):6. Z jakiego konkretnie powodu, w opisanej sytuacji, facet miałby mieć moralniaka?

Że gra na dwa fronty. To nie ja to napisałam, ja jedynie oceniam takie postępowanie.

NN4V napisał(a):Czy w swoim związku dałabyś zgodę partnerowi na seks z innymi kobietami? Jeśli nie, dlaczego?

Parę lat temu rozważałam taką opcję i wydawała mi się niezłym rozwiązaniem. Na chwilę obecną nie widzę takiej możliwości :bezradny:
Nie sądzę, żeby to było dobre dla jakiegokolwiek związku.

NN4V napisał(a):Jesli chcesz pomóc autorce (bo czemu nie), zostaw moralność kolesia i przyjrzyj się racjonalności postępowania autorki.
Chyba, że chodzi tylko o racjonalizację decyzji i zamiecenie zagadnienia pod dywan - co w przyszłości zaprocentuje replayem.

Nie namawiałam nikogo do udawania, że wszystko jest ok. Wprost przeciwnie, od początku twierdziłam, że rozmowa jest konieczna, żeby wyjaśnić wszystkie nieporozumienia
i coś wspólnie ustalić, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony w tym dziwnym układzie ! Uważam, że najgorsze są wszystkie takie niejasne sytuacje ... na dłuższą metę to nikomu nie służy !
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez zima 25 kwi 2015, 18:46
NN4V, proponuję pozyc troszkę w nihilistycznym tonie, gdzie relatywizm jest bogiem, a granice są po to by je przekraczac. zobaczysz co z tego wyniknie.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

"Spotykam się" z zajętym facetem

przez wenusjanka 27 kwi 2015, 15:57
widzę , że w założonym przeze mnie wątku nawiązała się niezła dyskusja. cieszę się, że nie przebieracie w słowach, jeśli chodzi o krytykę mojej osoby. wiadomo, że całej sytuacji nie uda mi się Wam nakreślić, bo wymagałoby to napisania niezłego eseju, a i tak nie wszystko byłoby jasne. może nie postępowałam racjonalnie - a to wszystko przez to, że w grę weszły uczucia. no niestety już tak mam, że mózg mi się wtedy wyłącza. obecnie jestem na etapie delikatnego kończenia relacji - stopniuję to zakończenie, poprzez poradzone mi wcześniej ochłodzenie relacji. nie jest to proste, bo wydaje mi się, że on wpędza mnie w poczucie winy za to, że sytuacja między nami się pogarsza, mam czasem wyrzuty sumienia , że skoro żyłam w świecie złudzeń to nie powinnam mieć teraz pretensji, bo nie mam o co. ale chyba jednak nie da się zachować tej znajomości na poziomie, powiedzmy , przyjaźni czy koleżeństwa.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 13:58

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez Arasha 28 kwi 2015, 00:41
wenusjanka napisał(a):może nie postępowałam racjonalnie - a to wszystko przez to, że w grę weszły uczucia. no niestety już tak mam, że mózg mi się wtedy wyłącza.

Podejrzewam, że nie Tobie jednej ;)

wenusjanka napisał(a):obecnie jestem na etapie delikatnego kończenia relacji - stopniuję to zakończenie, poprzez poradzone mi wcześniej ochłodzenie relacji.

Tylko nie stopniuj zbyt długo :? bo jeszcze Ci to stopniowanie w krew wejdzie. A rozmawiałaś w ogóle z nim o tym, co Ci nie pasuje w tej relacji ? Czy on ma świadomość tego, że tak się nie powinno postępować :roll: ?

wenusjanka napisał(a):nie jest to proste, bo wydaje mi się, że on wpędza mnie w poczucie winy za to, że sytuacja między nami się pogarsza, mam czasem wyrzuty sumienia , że skoro żyłam w świecie złudzeń to nie powinnam mieć teraz pretensji, bo nie mam o co.

Masz prawo do własnych odczuć, jakiekolwiek by one nie były ! A pretensje wiele nie dadzą :bezradny:

wenusjanka napisał(a):ale chyba jednak nie da się zachować tej znajomości na poziomie, powiedzmy , przyjaźni czy koleżeństwa.

Jeżeli liczyłaś na coś więcej, to może być trudne ;) Zresztą ciężko byłoby mi taką osobę nazywać przyjacielem :? Znajomy jeszcze tak. Pytanie - co z tego będziesz miała ?
Ciąg dalszy rozkminek i zastanawiania się, czy może jednak trzeba było siedzieć w dobrze znanym układzie. Dopóki będziesz z tym gościem miała regularny kontakt ( czy to bezpośredni czy tel. bądź sms-wy ) to nie uwolnisz się od tego na dobre !
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

"Spotykam się" z zajętym facetem

Avatar użytkownika
przez zima 28 kwi 2015, 17:57
wenusjanka, rób se co tam chcesz, ale taka relacja nie konczy sie szczesliwie- poprostu w ktoryms momencie zrozumiesz ze on Cię w huja robi. nie da sie zakonczyc takiej relacji na poziomie bo to nie jest relacja na poziomie.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

"Spotykam się" z zajętym facetem

przez wenusjanka 08 maja 2015, 22:48
Jestem tak chujowa, ze nie umiem. Po prostu nie potrafię. staralam się ale gowno z tego wyszlo. Chyba pojde do psychologa. Czuję się cholernie samotna w tym wszystkim
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 kwi 2015, 13:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do