Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez black swan 28 lut 2015, 15:04
Muszę stwierdzić, że niestety każda "miłość" kiedyś umiera... Nawet taka dająca najwspanialszy psychiczny odlot potem zamienia się w piekło. Przynajmniej u mnie.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 28 lut 2015, 15:32
black swan, Zjebało się u ciebie Łabądku?
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3535
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez black swan 28 lut 2015, 18:13
Kontrast, tak zjebało się. :(
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Kot_ 01 mar 2015, 23:29
A ja miłości unikam bo jest bolesna dla mnie, nawet taka odwzajemniona, chociaż to przyjemne bywało czasami jak nie miałem jeszcze depresji. No i patrzę na nią od bardziej naukowej strony.

-- 01 mar 2015, 22:37 --

Miłość jest potrzebna do zawiązania związku i wychowania potomstwa, później znika i zostaje tylko przywiązanie, przyzwyczajenie, zżycie.
Kot_
Offline

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 mar 2015, 21:33
Kot_ napisał(a):A ja miłości unikam bo jest bolesna dla mnie, nawet taka odwzajemniona, chociaż to przyjemne bywało czasami jak nie miałem jeszcze depresji. No i patrzę na nią od bardziej naukowej strony.

A mógłbyś coś więcej napisać, ja pojmujesz miłość od naukowej strony ?

Kot_ napisał(a):Miłość jest potrzebna do zawiązania związku i wychowania potomstwa, później znika i zostaje tylko przywiązanie, przyzwyczajenie, zżycie.

Dlatego właśnie uważam, że białe związki mają głębszy sens ( o ile oboje partnerów są na nie gotowi ), bo otwierają szerszą perspektywę, nowe horyzonty, a w efekcie mają szanse być trwalsze. No, bo pożądanie w końcu wygaśnie, we wspólne życie oparte na słabych fundamentach wkradnie się rutyna i ludzie szukają czegoś "na zewnątrz". Zaspokajanie wyłącznie potrzeb cielesnych nie jest gwarantem stałości i nierozerwalności relacji między dwojgiem partnerów. Dla niektórych może dobre na początek znajomości, ale zazwyczaj szybko się wypala i pozostaje jakaś pustka i niedosyt. Tylko znajdź tu drugą osobę, która podobnie myśli i niech jeszcze dojdzie do tego porozumienie dusz, to już w ogóle marzenie :105:

A przywiązać to się można równie dobrze do jakiegoś czworonoga.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Nicholas1981 02 mar 2015, 21:58
Arasha napisał(a):Dlatego właśnie uważam, że białe związki mają głębszy sens ( o ile oboje partnerów są na nie gotowi ), bo otwierają szerszą perspektywę, nowe horyzonty, a w efekcie mają szanse być trwalsze. No, bo pożądanie w końcu wygaśnie, we wspólne życie oparte na słabych fundamentach wkradnie się rutyna i ludzie szukają czegoś "na zewnątrz". Zaspokajanie wyłącznie potrzeb cielesnych nie jest gwarantem stałości i nierozerwalności relacji między dwojgiem partnerów. Dla niektórych może dobre na początek znajomości, ale zazwyczaj szybko się wypala i pozostaje jakaś pustka i niedosyt. Tylko znajdź tu drugą osobę, która podobnie myśli i niech jeszcze dojdzie do tego porozumienie dusz, to już w ogóle marzenie :105:

Dlaczego uważasz, że tylko białe związki mają trwałe podstawy? Związek powinien zawierać wszystkie aspekty, żeby mógł być pełny. A więc nie powinien być pozbawiony owego elementu cielesnego (gdyby mówić językiem Biblii - jak wówczas mogliby być jednym w dwojgu ciałach?), jak i elementu więzi duchowej. Zatem oczywiste, że zaspokajanie WYŁĄCZNIE potrzeb cielesnych nie jest właściwe, tym bardziej nie jest dobre na początek znajomości. Jeśli "miłość" jest miłością wyłącznie z nazwy i opiera się tylko na seksie - nie przetrwa. Ale moim zdaniem bez bliskości cielesnej też o to trudno. Masz jednak rację, że najważniejsze jest porozumienie dusz, wspólnota myśli, rozumienie się bez słów, wspieranie w trudnych chwilach...
Nicholas1981
Offline

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 02 mar 2015, 22:06
Arasha napisał(a):Dlatego właśnie uważam, że białe związki mają głębszy sens ( o ile oboje partnerów są na nie gotowi ), bo otwierają szerszą perspektywę, nowe horyzonty, a w efekcie mają szanse być trwalsze.
No, bo pożądanie w końcu wygaśnie, we wspólne życie oparte na słabych fundamentach wkradnie się rutyna i ludzie szukają czegoś "na zewnątrz".


Nie ma na to żadnych dowodów. Po pierwsze, skąd od razu założenie, ze związki, które obejmują seks, są oparte na słabych fundamentach? Oprócz seksu ludzi przecież łączy wiele innych rzeczy, z których seks jest jednym z komponentów. Oczywiście, w niektórych związkach będzie tym jedynym, i takie związki nie przetrwają, ale to tylko świadczy o złym dobraniu się. Tak samo nie ma żadnych powodów, aby biały związek był bardziej trwały, bo ludzie mogą się również źle dobrać - jako że wybór jest mały, powiedziałabym, bardzo mały, to szansa na kiepskie dobranie się na innych polach może być jeszcze większa niż w przypadku związków z seksem w tle. I takie związki też nie przetrwają. A jeśli jednej stronie kiedyś się "odwidzi"? I zmieni zdanie. Nie rozumiem tego założenia, ze brak seksu otwiera szersze perspektywy i nowe horyzonty. Na co? Szerokie horyzonty moga być w każdym związku, jeśli ludzie się szczęśliwie dobiorą, a wtedy seks nie tylko tego nie zamyka, ale taki związek upiększa.


Zaspokajanie wyłącznie potrzeb cielesnych nie jest gwarantem stałości i nierozerwalności relacji między dwojgiem partnerów. Dla niektórych może dobre na początek znajomości, ale zazwyczaj szybko się wypala i pozostaje jakaś pustka i niedosyt.


Nie wyłącznie. To tylko zero-jedynkowe założenie. to tak, jakby załozyć coś w drugą stronę - że biały związek nie może być pełny, bo zadowala tylko określone potrzeby, pomijając inną. Każdy ma prawo wybrać sobie taki rodzaj związku, jaki chce, więc po co deprecjonować inne, robiąc takie założenia? :mrgreen: Życie bez seksu nie jest niczym lepszym od życia, w którym seks odgrywa rolę. I odwrotnie. I oczywiście, nie mówię tutaj o ludziach uzależnionych od seksu, bo to już zupełnie inny temat :D
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 mar 2015, 23:01
zmęczona_wszystkim napisał(a):Tak samo nie ma żadnych powodów, aby biały związek był bardziej trwały, bo ludzie mogą się również źle dobrać - jako że wybór jest mały, powiedziałabym, bardzo mały, to szansa na kiepskie dobranie się na innych polach może być jeszcze większa niż w przypadku związków z seksem w tle. I takie związki też nie przetrwają. A jeśli jednej stronie kiedyś się "odwidzi"? I zmieni zdanie.

I to jest właśnie sprawa, która mi nie daje spokoju ... co, jeśli :zonk: zwł. gdyby na początku było tak pięknie, a potem któraś ze stron poczuje jednak chemię :bezradny: ( bo jak obie, to w sumie tragedii nie będzie, tylko trza będzie życie z deczka przeorganizować :mrgreen: ale jeżeli jedna ze stron poczuje w pewnym momencie, że potrzebuje czegoś więcej, to może być zgrzyt i niepotrzebna przykrość :( ). Kurczę, w ogóle strasznie mało można poczytać o białych związkach i dobrowolnej abstynencji seksualnej. Przy wszystkich pseudo opracowaniach na temat seksu, to jak kropla w morzu :( A przecież tacy ludzie też są i gdzie mają szukać tej drugiej połówki :roll: ? Na księżycu ?

zmęczona_wszystkim napisał(a):
Zaspokajanie wyłącznie potrzeb cielesnych nie jest gwarantem stałości i nierozerwalności relacji między dwojgiem partnerów. Dla niektórych może dobre na początek znajomości, ale zazwyczaj szybko się wypala i pozostaje jakaś pustka i niedosyt.


Nie wyłącznie. To tylko zero-jedynkowe założenie. to tak, jakby załozyć coś w drugą stronę - że biały związek nie może być pełny, bo zadowala tylko określone potrzeby, pomijając inną. Każdy ma prawo wybrać sobie taki rodzaj związku, jaki chce, więc po co deprecjonować inne, robiąc takie założenia? :mrgreen: Życie bez seksu nie jest niczym lepszym od życia, w którym seks odgrywa rolę. I odwrotnie.

Dlatego napisałam, że nie jest gwarantem, co nie oznacza, że nie może taki związek scalić, jak ludzie traktują się poważnie także poza sypialnią. Ale bardzo często okazuje się, że seks to za mało, żeby stworzyć szczęśliwą i trwałą relację. Ja mam wrażenie, że współżycie daje chwilową przyjemność, ale życie składa się z wielu aspektów, niekoniecznie przyjemnych. Dla mnie osobiście podstawą każdego związku, a właściwie to każdej relacji międzyludzkiej powinien być szacunek dla drugiego człowieka i otwarcie się na jego potrzeby :mhm:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez AlexCCC2 02 mar 2015, 23:09
ja wierzę ale chyba w miłość do kilku kobiet bo czasem kocham się w kilku dziewczynach i nie sprawia mi to kłopotu bo wybrał bym je wszystkie
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
05 sty 2015, 23:31

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 mar 2015, 23:19
AlexCCC2, :lol: :lol: :lol:
Umiesz poprawić humor na wieczór :D
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Nicholas1981 02 mar 2015, 23:22
AlexCCC2, załóż sobie harem
Nicholas1981
Offline

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez noszila 03 mar 2015, 13:35
Arasha napisał(a):I to jest właśnie sprawa, która mi nie daje spokoju ... co, jeśli :zonk: zwł. gdyby na początku było tak pięknie, a potem któraś ze stron poczuje jednak chemię :bezradny: ( bo jak obie, to w sumie tragedii nie będzie, tylko trza będzie życie z deczka przeorganizować :mrgreen: ale jeżeli jedna ze stron poczuje w pewnym momencie, że potrzebuje czegoś więcej, to może być zgrzyt i niepotrzebna przykrość :( ). Kurczę, w ogóle strasznie mało można poczytać o białych związkach i dobrowolnej abstynencji seksualnej. Przy wszystkich pseudo opracowaniach na temat seksu, to jak kropla w morzu :( A przecież tacy ludzie też są i gdzie mają szukać tej drugiej połówki :roll: ? Na księżycu ?


Ależ po co się tym zawczasu przejmować i zawracać sobie główkę? Takimi rozmyślaniami tylko zamykasz sobie drogę do czegos fajnego bo z góry kierują Tobą wyłącznie obawy i przemyślenia "a co jeśli?". To nie pozwala na swobodę i stopniowe odkrywanie drugiej osoby (i siebie zarazem w nowej sytuacji), lecz sprawia że z góry będziesz doszukiwać się znaków świadczących o niedopasowaniu lub zbliżającym się momencie rozstania z powodu "niezgodności potrzeb".... A przecież nie jest tak, że spotykają się dwie pasujące do siebie w 100% osoby, które po prostu spinają się jak puzzle z układanki i nic nie muszą robić. Związek to ciągła praca, odkrywanie, kształtowanie, dopasowywanie.... zaciekawienie innością i zachwyt podobieństwem.

I wcale moja droga nie na księżycu, bo są takie osoby tu na tej planecie.

A co do małej ilości opracowań w tym temacie, polecam np. witrynę www.deon.pl
Tam często są artykuły o tzw. czystości przedmałżeńskiej.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 03 mar 2015, 15:17
Ja mam wrażenie, że współżycie daje chwilową przyjemność, ale życie składa się z wielu aspektów, niekoniecznie przyjemnych.
ofc, dlatego nawet z tych chwilowych przyjemnych aspektów trzeba zrezygnować :blabla:

a wierzę ale chyba w miłość do kilku kobiet bo czasem kocham się w kilku dziewczynach i nie sprawia mi to kłopotu bo wybrał bym je wszystkie
wszystkie w białym związku ? tez jestem poliamoryczna, ale nie aseksualna.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez AlexCCC2 03 mar 2015, 16:56
Wybrał bym je wszystkie ale nie razem tylko jedną bo wszystkie to nie wiem czy by się zgodziły chodziło mi tylko,że chyba tej miłości to nie ma skoro jestem ''zakochany'' w paru i z każdą bym mógł chodzić ale na ogół trzeba wybrać jedną
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
05 sty 2015, 23:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do