wstydzę się swojej rodziny

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

wstydzę się swojej rodziny

przez eura28 10 paź 2014, 23:10
Pewnie sporo osób oceniło mnie już negatywnie w myślach przez sam tytuł, no ale trudno. Mam nadzieję, że jednak znajdą się tacy, którzy choć w małym stopniu zrozumieją (albo spróbują zrozumieć) moje położenie i podzielą się jakimiś ciekawymi refleksjami, które dadzą mi do myślenia... A więc przechodząc do rzeczy:

Mam 18 lat. Nie pochodzę z bogatej, ani wykształconej rodziny. Ojciec - pracownik fizyczny po zawodówce. Matka - pracownik biurowy po technikum. Przełożenie poziomu wykształcenia na zachowanie nie jest regułą, ale akurat w ich przypadku się sprawdza. W domu nie brakuje na żadne podstawowe rzeczy, ale oszczędzanie na czym się da jest na porządku dziennym. Rodzice są usatysfakcjonowani życiem kończącym się na pracy i siedzeniu przed telewizorem... Przejdźmy teraz do mnie - nauka w szkole od zawsze przychodziła mi bardzo łatwo i zaowocowało to tym, że wylądowałam w bardzo dobrym liceum. Wszyscy (oprócz mnie...) w klasie pochodzili z tzn. "dobrych rodzin". Spróbujcie sobie wyobrazić, jak się czułam, kiedy w trakcie rozmowy inni chwalili się, gdzie pracują ich rodzice, jaki doktorat właśnie robią, albo na jak drogie wakacje wyjeżdżają. A czym ja mogę się pochwalić? Małym mieszkaniem w bloku i rodzicami , którzy w sumie niczego się nie dorobili (i nawet im się nie chce). Raz zostałam wyśmiana za stary telefon, nawet nie wspominam o szydzeniu z ludzi bez studiów, albo mniej zamożnych w wykonaniu nauczycieli. Strasznie podobał mi się wtedy pewien kolega (z resztą z wzajemnością...), ale pochodził z bogatej prawniczej rodziny i go "spławiłam", bo stwierdziłam, że to nie ma szans zadziałać. Nie uważam się za lepszą, bo studiuję i jak najbardziej szanuję moich rodziców, bo to dobrzy i uczciwi ludzie. Nie mówię też, że wykształcenie przesądza o tym, co kto sobą reprezentuje. Po prostu jest mi głupio, jak inni się chwalą, że ich rodzice do czegoś doszli w życiu, że im się chce (nawet nie wspominam o pieniądzach), a mi pozostaje milczenie z nadzieją, że nikt mnie nie zapyta o moich. Chciałabym mieć chłopaka, ale kompletnie nie jestem w stanie wyobrazić sobie sytuacji, kiedy zapraszam go do siebie, albo zapoznaję z rodzicami. Studiuję na "prestiżowym" kierunku, na który bardzo ciężko się dostać (co zawdzięczam swojej ciężkiej pracy), ale i tak będę przez niektórych spostrzegana jako "ta z biednej rodziny"....

Po prostu boli mnie to, że często jestem oceniana przez pryzmat mojego pochodzenia, na które nie mam wpływu i naprawdę nie wiem, jak sobie z tym poradzić, pomimo że rozmyślam nad tym od bardzo długiego czasu.
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
15 sie 2013, 23:11

wstydzę się swojej rodziny

Avatar użytkownika
przez zima 10 paź 2014, 23:18
e tam. po prostu brak Ci odpowiedniej nawijki.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

wstydzę się swojej rodziny

Avatar użytkownika
przez Follow_ 10 paź 2014, 23:28
jesteś dorosła, bierz się za robotę i teraz sama zarób...
oni są szczęśliwi z tym co mają to Twój problem by mieć i osiągnąć co Ty chcesz,
nie mają Ci obowiązku tego dawać...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wstydzę się swojej rodziny

Avatar użytkownika
przez monk.2000 10 paź 2014, 23:49
Też nieraz o tym myślałem. To kim jesteśmy w dużej mierze zależy od naszego dzieciństwa i tego gdzie się wychowaliśmy. Od tego może zależeć sukces/porażka w wymarzonej przez nas dziedzinie. Dla jednego problemem jest rodzina, dla drugiego pochodzenie w sensie narodu, a może nawet koloru skóry.

Każdy się czegoś wstydzi.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

wstydzę się swojej rodziny

Avatar użytkownika
przez Follow_ 10 paź 2014, 23:54
Nie - sukces czy porażka zależne jest tylko i wyłącznie od NAS.
Historie ludzi z wielu miejsc pokazują, że jak się chce osiągnąć sukces to się go osiąga - CIĘŻKĄ PRACĄ
a nie czeka aż mu podadzą tatuś i mamusia...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

wstydzę się swojej rodziny

przez eura28 11 paź 2014, 00:18
sukces czy porażka zależne jest tylko i wyłącznie od NAS

Jeśli mówimy o sukcesie w znaczeniu zdobycia dobrej pracy i "ustawienia się", to tak. Ale w relacjach z innymi to już nie działa tak prosto i właśnie dlatego założyłam ten wątek...
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
15 sie 2013, 23:11

wstydzę się swojej rodziny

Avatar użytkownika
przez Bipolarny 11 paź 2014, 00:24
Przejmujesz się takimi głupotami że aż wstyd :D Olej to.Moi rodzice mają takie samo wykształcenie a i tak jestem dumny że mnie i brata wychowali na dobrych ludzi.Mimo że mam Chad to mnie akceptują jako członka rodziny.Że zawsze mieliśmy co jeść itp.Ale to może dlatego ze masz 18 lat a ja 20 ale w sumie jak miałem jakieś 15 to trochę się czasem wstydziłem ale od 16 lat kiedy zobaczyłem co to problemy w życiu to wiem że to była głupota i myślę że Ty też kiedyś będziesz się z tego śmiać i tak sobie powiesz.Pozdrawiam :)
Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Lamotrygina 150mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
181
Dołączył(a)
09 paź 2014, 10:37

wstydzę się swojej rodziny

przez mala_milka 11 paź 2014, 00:41
Jak możesz mówić, że wstydzisz się swoich rodziców, bo są bez wykształcenia? Masz bardzo głupie podejście do życia. Oni z tego co piszesz nie są menelami ani żebrakami, nikomu też krzywdy nie robią, więc o co chodzi? Co to kogo obchodzi, że nie jeździsz na wakacje? Zresztą naprawdę wszyscy wszyscy Twoi znajomi są tacy zajebiści i z "dobrych rodzin" ? Nie chce mi się w to wierzyć, bo widzisz ja też chodziłam do jednego lepszych liceów w Polsce i jakoś nie przeszło mi przez myśl, żeby powiedzieć, że wstydzę się moich rodziców. Pomimo, iż w kontaktach z rówieśnikami nie układało się tak jakbym sobie tego życzyła, nie zauważyłam ani razu, by ktokolwiek zaśmiał się z moich rodziców. Było tam dużo osób takich ja. Mój tata tez jest po zawodówce, mama po liceum. I co? Trzeba być okropnym człowiekiem, żeby nie szanować kogoś tylko ze względu na takie rzeczy. Poza tym, mamy takie czasy, że praca fizyczna jest bardziej opłacalna aniżeli naukowa, w związku z czym nie mam się czego wstydzić. Wiem, że dzieci doktorów i lekarzy są rozpuszczone jak dziadowski bicz, momentami mam wrażenie nawet że to oni wywodzą się z nizin intelektualnych. Nie rozumiem jak to mozliwe, że osoba młoda, która w zyciu się nie narobila, nie doznała biedy może kogos oceniać w ten sposób, przez pryzmat takich spraw. Tobie bym radziła żebys się ogarnęła. Mój tata bardzo cięzko pracuje, ale zarabia konkretną sumę. Jest mi przykro gdy wieczorami wraca do domu, siada przy stole i wszystko trzeba mu podac, bo kolana bolą po całym dniu dźwigania. Pracuje od 8 do 19. Nie zawsze podoba mi się jego zachowanie, bywa przeświadczony o swoich racjach, kobieta to jego zdaniem kura domowa, ze mną w ogóle się nie liczy, jest mi wstyd gdy zawsze za mnie odpowiada w towarzystwie, bo ja mam być ta nieśmiała, ale nigdy nie powiedziałabym, że się go wstydzę, bo nie ma wykształcenia ani takich "milionów" jak inni.
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
28 sie 2014, 23:40

wstydzę się swojej rodziny

Avatar użytkownika
przez monk.2000 11 paź 2014, 00:57
mala_milka, wartościowy post.
Pokazałaś moim zdaniem sprawę obiektywnie. Z plusami i minusami. Lubię oglądać filmy dokumentalne, gdzie świat jest pokazany zarówno od dobrej i złej strony. Dzięki.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

wstydzę się swojej rodziny

Avatar użytkownika
przez Łapa 11 paź 2014, 10:43
mala_milka bardzo mądry post. Jak można wstydzić się swojej rodziny, gdy nie są jakąś patologią?! Wykształciuchy, tfu! :evil:
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

wstydzę się swojej rodziny

Avatar użytkownika
przez Kontrast 11 paź 2014, 11:05
Jeszcze gorzej to działa w drugą stronę. Jak ma się wykształconych rodziców, a nic niema. Tu już niema litości ludzie pochodzą z zadowoleniem do takiego stanu rzeczy.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3542
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

wstydzę się swojej rodziny

Avatar użytkownika
przez Follow_ 11 paź 2014, 11:34
eura28 napisał(a):
sukces czy porażka zależne jest tylko i wyłącznie od NAS

Jeśli mówimy o sukcesie w znaczeniu zdobycia dobrej pracy i "ustawienia się", to tak. Ale w relacjach z innymi to już nie działa tak prosto i właśnie dlatego założyłam ten wątek...


To w Tobie jest problem w nawiązywaniu relacji nie w nich. To Ty się wstydzisz i widzisz te różnice (i robisz z nich problem) i to wpływa na relację z rówieśnikami.
Działania patologiczne - alkoholizm, przemoc, molestowanie - zgodzę się wpływają na człowieka ale wciąż uważam, że sporo zależy od osoby która się w takim domu wychowywała ile będzie nad sobą pracować by tych błędów nie powtarzać.

To wszystko jest ciężką pracą, jakby zaczynać grę od razu na najtrudniejszym levelu to od nas zależy czy ją przejdziemy czy zostaniemy na samym początku. Kwestia tego ile wysiłku w to chcemy włożyć.

Zwalanie na rodziców niewiele Ci da i w ogóle nie usprawiedliwia.
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

wstydzę się swojej rodziny

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 11 paź 2014, 15:38
eura28, Problem to mają chyba Twoi rówieśnicy z klasy którzy nie maja za grosz zrozumienia, empatii no ale pewnie mają rodziców bogatych dupków którzy tzw zwykłych ludzi mają w poważaniu. Przecież większość polskiego społeczeństwa w wieku 40 plus ma zawodowe ewentualnie średnie wykształcenie i nie wiem jak można naśmiewać się z ludzi bez studiów.

Mój tata bardzo cięzko pracuje, ale zarabia konkretną sumę. Jest mi przykro gdy wieczorami wraca do domu, siada przy stole i wszystko trzeba mu podac, bo kolana bolą po całym dniu dźwigania
to chyba normalne że nie ma już więcej na nic siły i ochoty, a jedyne pretensje to można mieć do polskiej gospodarki że prości ludzie aby coś zarobić muszą całe dnie tyrać ale te dupki rodzice Twoich kolegów z klasy często za ten stan właśnie odpowiadają wyzyskując klasę robotniczą.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

wstydzę się swojej rodziny

Avatar użytkownika
przez bittersweet 11 paź 2014, 16:45
Po prostu boli mnie to, że często jestem oceniana przez pryzmat mojego pochodzenia, na które nie mam wpływu i naprawdę nie wiem, jak sobie z tym poradzić, pomimo że rozmyślam nad tym od bardzo długiego czasu.
Bolie Cie, bo sama siebie tak oceniasz, sama sie wstydzisz pochodzenia... projektujesz swoje kompleksy na innych, wydaje Ci sie, ze oni tez postrzegaja Cie negatywnie. Najgorzej potraktowałas tego chłopaka z bogatej rodziny, spławiłas go za co ? za pochodzenie !!! czyli zrobiłas to, co innym zarzucasz :?
Nie do końca tez rozumiem, dlaczego sie wstydzisz za kogos - to Twoi rodzice nie zdobyli wykształcenia, nie maja ambicji - oni, a nie Ty. Nie wstydź sie za to, co robią czy czego nie robia inni. Branie odpowiedzialnosci za dorosłych członków rodziny jest jednym z najbardziej toksycznych zachowań. Tak samo idiotyczne jest przechwalanie sie sukcesami rodziców. Ja po prostu bym to olewała tak jak inne objawy pustactwa.
BTW, takie przechwalanie sie jest objawem tylko jednego - leczenia własnych kompleksów, proba dowartosciowania sie. Ludzie pewni siebie i własnej wartosci nie chwala sie, nie musza tego robić. Nie potrzebuja eskponowac kasy ani tytułow naukowych czy stanowisk, nie przywiazuja do tego wagi.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do