Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez tahela 21 gru 2013, 03:14
kokos84,
sorki , ale podejrzewam ,że ciebie nikt nie dusił trzymajac za gardło patrząc ci w oczy i pytając czy bedziesz to robic i jak odpowiedz była nie to dusił bardziej, mowiłam zawsze ,ze nie bede dopiero jak naprawde juz czułam,ze umieram bo nie mam czym oddychac, czasami sie zastanawiam czy by mnie zabił jakbym powiedziała w tych sytuacjach wtedy, ze bede, podejrzewam ,ze tak wiec wal sie ze swoimi radami i zapomnieniem i ze swoja modlitwa,
miałam 5,6 lat wtedy a skończyło sie jak umarł miałam 22 lata ,wątpie czy zapomne i wrzaski typu ,ze woli mnie zabic i pójdzie siedzieć niz zebym zyła, duszenie było w wiekku 5,6 lat byłam małym bardzo dzieckiem i sie kończyło nerwowym szczekosciskiem u mnie trwajacym około 40 minut, nie mogłam poluzowac miesni szczeki i slowa wydusic z siebie, daruj sobie nawracanie mnie i tak sobie dobrze radze na te sytuacja a inni, którzy mieli mniejszy hardkor narzekaja ,a modlitwy mam w duzym powazaniu, byl trzeźwy w tych sytuacjach lubiał wypić,ale do alkoholizmu było mu daleko był jakims psycholem jak dla mnie, jak to nawet obcy zacznie cie dusic tak ,ze bedziesz sie bał,ze cie zabije to porozmawiamy i jak dostaniesz z nerwów 40 minutowego szczękoscisku , i tak bedziesz w lepszej sytuacji bo bedziesz dorosły i bedziesz miał wieksza swiadomosc , modlitwa raczej tez nie pomoże to sie wydarzyło i zostanie na zawsze w pamieci, ja miałam 5,6 lat ii przeszkadzałam gnojowi,
mogłabym opisac jeszcze pare innych fajnych sytuacji,ale nie mam na to ochoty
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 21 gru 2013, 03:30
tahela, straszne. Chryste ciężko się to czyta a co dopiero to przeżyć. Byłaś maleństwem...
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Tyrr 21 gru 2013, 06:37
kokos84, na prawdę nie wiem co ma wspólnego modlitwa/religia z takim postępowaniem wobec dziecka (zresztą wobec kogokolwiek). Wierzysz w to, że jeśli tahela pójdzie na jakieś "modlitwy o uzdrowienie wspomnień" to nagle życie stanie się piękne, a te trudne wspomnienia znikną? Na dodatek wybaczy ojcowi czegoś takiego? Bądźmy poważni.
"Siadaj koło mnie,
to dla Ciebie jest ławka.
Posłuchaj, jak pięknie o miłości gada,
ten który miłości nigdy nie zazna"
:yeah: :yeah: :yeah: :yeah: :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2691
Dołączył(a)
22 sie 2013, 14:30
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez true 21 gru 2013, 11:00
tahela napisał(a):kokos84,
sorki , ale podejrzewam ,że ciebie nikt nie dusił trzymajac za gardło patrząc ci w oczy i pytając czy bedziesz to robic i jak odpowiedz była nie to dusił bardziej, mowiłam zawsze ,ze nie bede dopiero jak naprawde juz czułam,ze umieram bo nie mam czym oddychac, czasami sie zastanawiam czy by mnie zabił jakbym powiedziała w tych sytuacjach wtedy, ze bede, podejrzewam ,ze tak wiec wal sie ze swoimi radami i zapomnieniem i ze swoja modlitwa,
miałam 5,6 lat wtedy a skończyło sie jak umarł miałam 22 lata ,wątpie czy zapomne i wrzaski typu ,ze woli mnie zabic i pójdzie siedzieć niz zebym zyła, duszenie było w wiekku 5,6 lat byłam małym bardzo dzieckiem i sie kończyło nerwowym szczekosciskiem u mnie trwajacym około 40 minut, nie mogłam poluzowac miesni szczeki i slowa wydusic z siebie, daruj sobie nawracanie mnie i tak sobie dobrze radze na te sytuacja a inni, którzy mieli mniejszy hardkor narzekaja ,a modlitwy mam w duzym powazaniu, byl trzeźwy w tych sytuacjach lubiał wypić,ale do alkoholizmu było mu daleko był jakims psycholem jak dla mnie, jak to nawet obcy zacznie cie dusic tak ,ze bedziesz sie bał,ze cie zabije to porozmawiamy i jak dostaniesz z nerwów 40 minutowego szczękoscisku , i tak bedziesz w lepszej sytuacji bo bedziesz dorosły i bedziesz miał wieksza swiadomosc , modlitwa raczej tez nie pomoże to sie wydarzyło i zostanie na zawsze w pamieci, ja miałam 5,6 lat ii przeszkadzałam gnojowi,
mogłabym opisac jeszcze pare innych fajnych sytuacji,ale nie mam na to ochoty

Ja do 16 roku zycia mialam takie sceny , bicie , duszenie , kopanie po brzuchu , po glowie , plecach ,twarzy gdzie popadnie , najpierw nierobilam nic , a pozniej juz sie bronilam i kopalam z calych sil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez kokos7 21 gru 2013, 12:46
Tyrr, to są bardzo trudne sytuacje nie wiem co tak naprawde napisac
chodzi o to zeby nie plawic sie przed nim na kolanach, ale miec w sobie czyste serce bez złych emocji
tahela codzienie wspominasz ojca i mówisz ze go nienawidzisz?

Ja tez miałem trudna relację z ojcem, bardzo duzo mnie wyzywał,
ale dzieki sakramentom modlitwie wstawienniczej potrafiłem ojcu przebaczyc w sercu, czuje sie lzej
co do twojego ojca, to ja gdybym mial takie rzeczy robic corce, to wolalbym zeby mi zalozyli kajdanki i zamkneli mnie.

-- 21 gru 2013, 11:48 --

złe wspomnienia nigdy nie znikna, jedynie mozesz na nie patrzec poprzez pryzmat wiary
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 21 gru 2013, 13:58
kokos84, chodzi o to, że lżej by było Theli by spróbowała oczyścić umysł, emocje z tych koszmarnych wspomnień poprzez przebaczenie. I oczywiście zgadzam się z nim tylko po pierwsze - przebaczenie nie przychodzi od tak! Moja terapeutka mi to uświadomiła już na pierwszym spotkaniu. Pracuję z nią nad tym, żeby w końcu przerobić to złe co było i przebaczyć ojcu, zneutralizować żal, złość nienawiść - ale tego nie da się osiągnąć na pstryknięcie palca! Chodzę na terapię 5 miesiąc i nadal go nienawidzę!
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez kokos7 21 gru 2013, 19:58
Luktar, masz rację, ja oprócz terapii szukałem pomocy w wierze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 22 gru 2013, 00:10
"kochany tatusiu " "kocham Cie za "
- Twoje pijaństwo (bardzo sie bałam wtedy o Ciebie , aby Ci sie nic nie stało )
- za ciągły strach czy nie jesteś pijany
- za Twoje usposobienie
-za choleryczny charakter
- za ciągłe przeklinanie
- za mszczenie się
- wymądrzenie
- wścibstwo
- za to , że po mimu 22 lat mój chłopak nie mógł u mnie nocować
- za niewyparzony język
- za ciekawość
-za traktowanie swojej matki jak śmiecia (mojej babci )
- za obgadywanie wszystkich z rodziny
- za zrzędzenie
-za bycie "ekspertem" wszystko zawsze wiesz lepiej .
Po krótce mojego ojca nienawidzę , nie czuje do niego nic , jest mi obojętny , kiedyś pił (2 dni w tyg.) bardzo się wtedy bałam , bo zaczynał się kłócić z moją mamą ( nigdy nie dochodziło do rękoczynu , ale sama awantura była okropna , kończyło się trzaśnięciem drzwi . Nienawidzę go za to , że zniszczył mój związek z chłopakiem , za to , że traktuje swoją matke jak śmiecia , babcia ma prawie 90 lat i ciągle w raz ze swoją głupią siostrą zarzuca jej , że nie chce się myć , że wymyśla choroby , że nie chce chodzić , ze jest obojętna , mając 90 lat ma się ochote umrzeć i mieć świety spokój ... Mam nadzieje , że karma do niego wróci , niech będzie pewny , że któregoś dnia oddam go do domu starców i oleje , tak jak to zrobił swojej matce .Szczerze myśle , że lepiej by było aby babcia umarła i miała świety spokój , ciężkie jest życie z parkinsonem i bez męża którego się kocha najbardziej na świecie . Na szczeście przestał mój ojciec pić , nie pije od 4 lat , na miejsce alkoholu , pojawiła zrzędliwość , wścibstwo , ciekawość i cała masa rzeczy która doprowadza mnie do szału .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez Lola Rose 05 sty 2014, 21:27
Za planowanie mi życia tak żeby jemu wyszło to na korzyść.
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 05 sty 2014, 21:37
Ja w sumie staram się nie chować urazy do taty. Boję się, że przez to mógłbym powtórzyć jego błędy. Zawsze twierdziłem, że od bycia krzywdzonym, gorszą tragedią jest krzywdzić innym. Wątpię, żeby to tak znikało, to wszystko co się robiło innym. Jak to ktoś tu powiedział, karmy nie oszukasz.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

przez Lola Rose 17 sty 2014, 22:17
Za to, że przed chwilą oświadczył mi, że nie zawiezie mnie jutro do szkoły spod której mam jechać dość daleko na konkurs :evil:
Jestem jaka jestem
Offline
Posty
664
Dołączył(a)
23 kwi 2013, 19:50

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez libertynka 23 sty 2014, 18:17
za to, że mnie zostawił, wyjechał za granicę bez słowa, za to że wychowywał swojego siostrzeńca zamiast mnie i faworyzował go, za to że mi mówił, że jestem głupia i nie chciał ze mną nic wspólnie robić dopóki nie umiałam czegoś bardzo dobrze, za to że nie uwierzył w moją chorobę, kiedy było ze mną na prawdę źle i brałam ciężkie psychotropy on mi powiedział w twarz, że osobiście mnie odwiezie do psychiatryka.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez mark123 04 kwi 2015, 21:23
Za to, że jego styl zachowania działa bardzo negatywnie na moje emocje.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 04 kwi 2015, 21:50
za meblowe traktowanie i faszyzm
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7866
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do