Nie kocham swojej matki

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 28 sie 2013, 21:17
W tym artykule najbardziej 'spodobały' mi się dwa fragmenty:
na prawdziwą miłość dorosłego dziecka matka czy ojciec musi sobie zasłużyć.
Osoby, chowające urazę wobec swych rodziców, często izolują się od nich, właśnie wtedy, gdy jako osoby starsze, potrzebują wsparcia i pomocy. Aga proponuje, by zastanowić się nad samotnymi staruszkami, nieodwiedzanymi przez dzieci w domach opieki czy szpitalach. "Zanim ocenimy dzieci, litując się nad biednym staruszkiem czy staruszką zapytajmy, jakimi byli rodzicami. Może całe życie pracowali na swoją samotność?" - pyta. Internautka nie wierzy, że osoby, mające dobre relacje z własnymi dziećmi, mogą być przez nie opuszczone.
Może to i okrutne, ale 'sprawiedliwość' nie zawsze jest słodka i śliczna. :roll: Z resztą 'We didn't start the fire' :?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez mark123 28 sie 2013, 21:31
Moi rodzice obecnie raczej zasługują, by ich kochać; ale moja psychika nie obsługuje miłości.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez Pieprz 28 sie 2013, 21:34
Zanim ocenimy dzieci, litując się nad biednym staruszkiem czy staruszką zapytajmy, jakimi byli rodzicami.

A czy bycia rodzicem gdzieś uczą? To być może najwazniejsza rzecz jaką każdy dorosły powinien umieć ale jeśli nie nauczą go tego jego rodzice to skąd ma wiedzieć jak być dobrym rodzicem?
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 sie 2013, 21:40
A czy bycia rodzicem gdzieś uczą?

Niestety nie. Trzeba zdac sie na intuicje. Mysle, ze bylam w miare dobrym rodzicem chociaz niestety i bledy popelnialam
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 sie 2013, 21:44
A czy bycia rodzicem gdzieś uczą? To być może najwazniejsza rzecz jaką każdy dorosły powinien umieć ale jeśli nie nauczą go tego jego rodzice to skąd ma wiedzieć jak być dobrym rodzicem?
Nigdzie nie uczą, dlatego ja nie chcę miec dzieci. Obawiam sie, że nieswiadomie kopiowałabym postawy swoich rodziców, a tego za wszelka cene chce uniknąć.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 28 sie 2013, 22:09
Rolę rodzica 'dziedziczy się' przede wszystkim poprzez naśladownictwo własnych rodziców. Ale coraz częściej są dostępne warsztaty dla rodziców, bogata literatura na ten temat. Możliwości są, ale i tak najważniejsza jest samoświadomość. Jeśli rodzic zdaje sobie sprawę z tego, że popełnia błędy, że ma prawo je popełniać, to chętniej zajmie się doskonaleniem się w tej roli (podobnie jak w nałogach - zaprzeczanie niczemu dobremu nie służy).
Chyba najbardziej szkodliwym mitem odnośnie rodzicielstwa jest ten, który głosi właśnie, że trzeba być 'dobrym rodzicem'. Bzdura! Rodzic 'dobry', 'doskonały' byłby zbyt przerażający dla dziecka jako wzór do naśladowania. Dziecko czuło by się 'nikim' przy tak 'idealnym' rodzicu (a o tym, jakie to poczucie wiedzą Ci, którzy byli deprecjonowani przez rodziców). :?

Sztuką rodzicielstwa jest to, by nawet własne błędy wykorzystać jako 'lekcję' dla dziecka, np. tego, jak się zachowywać w obliczu błędów, czy i jak się do nich przyznawać, jak je naprawiać...
Rodzicielstwo świadome, poszukujące.. to jest to. :great:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 sie 2013, 22:11
Możliwości są, ale i tak najważniejsza jest samoświadomość. Jeśli rodzic zdaje sobie sprawę z tego, że popełnia błędy, że ma prawo je popełniać, to chętniej zajmie się doskonaleniem się w tej roli (podobnie jak w nałogach - zaprzeczanie niczemu dobremu nie służy).

Dokladnie tak Dominik :)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 28 sie 2013, 22:27
Candy14 napisał(a):Jest jeszcze ktos dla kogo rodzic jest obojetny? Kto uciekal przed nim cale zycie? Macie wyrzuty sumienia z tego powodu? Czujecie sie jak niewdzieczne dziwadla bo rodzica przeciez TRZEBA kochac? Ulzylo mi , ze nie tylko ja tak mam
http://blog.onet.pl/41194,1,archiwum_goracy.html


Ja tak mam Obrazek
Edit: Znaczy, że obojętny - nie, że "wyrzuty", czy "uciekał" albo "niewdzięczne dziwadło" :D
Ostatnio edytowano 28 sie 2013, 22:28 przez Powietrzny Kowal, łącznie edytowano 1 raz
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez mark123 28 sie 2013, 22:27
Rolę rodzica 'dziedziczy się' przede wszystkim poprzez naśladownictwo własnych rodziców

Nie zawsze, myślę że czasem wynika ona z własnej osobowości.

Rodzic 'dobry', 'doskonały' byłby zbyt przerażający dla dziecka jako wzór do naśladowania.

Nie wszystkie dzieci chcą kogoś naśladować.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez Pieprz 28 sie 2013, 22:31
Gods Top 10, rany normalnie jestem pod coraz większym Twoim wrażeniem :)
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 sie 2013, 22:33
Gorzej, jeśli rodzic popełnia błędy w dobrej wierze. Tak było w mojej rodzinie i podejrzewam, że w wielu patologicznych rodzinach tak jest, że nikt nie zdaje sobie sprawy, że coś pieprzy. Wtedy też i nie będzie wiedział, ze cos jest do naprawy. Mi rodzice zawsze powtarzali, że wszystko mam i że jestem dzieckiem szczescia :evil: do tej pory nie kumają o co chodzi, podejrzewam, ze ich to przerasta.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Nie kocham swojej matki

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 sie 2013, 22:45
bittersweet, dlatego tak wazna jest samoswiadomosc ..swiadomosc tego co nie tak bylo w rodzinie, co nie tak jest ze mna, czego nie chce powielac przy swoich dzieciach.
A bledy w dobrej wierze sa dosc wygodne i jest ich mnostwo np.
- robie to bo chce zebys miala lepsze zycie ode mnie wiec (nic innego niz nie udalo mi sie spelnic moich marzen wiec ty spelnisz je za mnie bez wzgledu na to czy chcesz)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Nie kocham swojej matki

przez aimx 28 sie 2013, 22:49
bittersweet napisał(a):Gorzej, jeśli rodzic popełnia błędy w dobrej wierze. Tak było w mojej rodzinie i podejrzewam, że w wielu patologicznych rodzinach tak jest, że nikt nie zdaje sobie sprawy, że coś pieprzy. Wtedy też i nie będzie wiedział, ze cos jest do naprawy. Mi rodzice zawsze powtarzali, że wszystko mam i że jestem dzieckiem szczescia :evil: do tej pory nie kumają o co chodzi, podejrzewam, ze ich to przerasta.


Ja zawsze słyszałam od rodziców: "ty to masz dobrze", "masz wszystko", "masz dobrych rodziców"... mam to tak zakodowane we łbie, że nawet teraz nie jestem pewna, czy rzeczywiście mam prawo ich o cokolwiek winić. O to, że mam trudności w kontaktach z ludźmi, niską samoocenę i problemy z wyrażaniem emocji. Jakoś niestety bardziej wierzę, że to ja jestem zła. Z drugiej strony - dzieci nie rodzą się złe! Więc jak to możliwe? Kiedy się ze mnie taka paskuda zrobiła i z jakiego powodu?

Z drugiej strony... Jak sobie przypomnę, że płacząca i drżąca kuliłam się na łóżku, gdy matka rozpoczynała jedną ze swoich godzinnych tyrad... Zawroty głowy ze strachu, agresja wobec rówieśników, wreszcie alienacja. Faworyzowanie mojego brata, traktowanie mnie jak czarną owcę. Wieczne porównywanie mnie do dzieci koleżanek. To na pewno nie wpłynęło na mnie dobrze.

Sama nie wiem, czy kocham matkę. Pewnie tak, ale na co dzień raczej czuję jakiś żal do niej, złość.
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

Nie kocham swojej matki

przez eura28 28 sie 2013, 22:56
Ja czasami aż fantazjuję o tym, że moi rodzice nagle umierają w jakimś wypadku samochodowym. Sama bym ich nie skrzywdziła (nie dlatego, że to akurat moi rodzice, tylko po prostu ludzie), ale jakby coś im się stało, to pewnie bym się zbyt nie przejęła. Skaczę z radości, kiedy gdzieś wyjeżdżają na dłużej i nie muszę się z nimi męczyć. Już naprawdę nie mam skrupułów, sami sobie zasłużyli.
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
15 sie 2013, 23:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do