Jak pogodzić się z samotnością?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak pogodzić się z samotnością?

przez 0Rh+ 02 wrz 2013, 19:41
torres napisał(a):Wiadomo, że lepiej być singlem niż być w toksycznym związku ale Twoje podejście bierze się ze złych doświadczeń, a nie z własnej woli i przekonania.


Czy Ciebie ktoś zamknął w piwnicy , że nie masz dostępu do dziewczyn ? Za Twój stan też jest odpowiedzialna Twoja wola i przekonania.
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Jak pogodzić się z samotnością?

przez Tube 02 wrz 2013, 19:46
0Rh+ napisał(a):Czy Ciebie ktoś zamknął w piwnicy , że nie masz dostępu do dziewczyn ? Za Twój stan też jest odpowiedzialna Twoja wola i przekonania.


Po części masz rację po części nie. Z tym się zgadzam. Dotyczy mnie to tak samo.
Tube
Offline

Jak pogodzić się z samotnością?

przez 0Rh+ 02 wrz 2013, 19:52
Tube napisał(a):
0Rh+ napisał(a):Czy Ciebie ktoś zamknął w piwnicy , że nie masz dostępu do dziewczyn ? Za Twój stan też jest odpowiedzialna Twoja wola i przekonania.


Po części masz rację po części nie. Z tym się zgadzam. Dotyczy mnie to tak samo.


A może troszkę jaśniej ? Ta piwnica jest trochę ciemna ;)
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak pogodzić się z samotnością?

przez rotten soul 02 wrz 2013, 20:20
socorro,
Faktycznie przykład ekstremalny, bo to tego rodzaju substytut akurat ratuje życie lub zdrowie i pewnie sam bym się na taki zgodził, nawet jeśli tylko przez instynkt. Mnie chodziło raczej o coś innego, jednakże obecnie nie mogę ując tego słowami, a w podawaniu przykładów jestem okropny (dobrzy przykład to czasami po kilku dniach dopiero przychodzi mi do głowy, jeśli w ogóle) więc ciężko mi będzie to wyjaśnić.
rotten soul
Offline

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez socorro 02 wrz 2013, 22:11
rotten soul, rozumiem że chodziło Ci np. o samotność- kontra bycie z ,,byle kim,, (w sensie TYLKO po to, żeby kogoś mieć, żeby zaspokoić jakieś tam fizyczne potrzeby) - kontra bycie z kimś takim ,,dla Ciebie,, . w dobrym kierunku idę?
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Jak pogodzić się z samotnością?

przez rotten soul 02 wrz 2013, 22:31
socorro,
W bardzo dobrym. Wiesz co jest pięć.
rotten soul
Offline

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez socorro 02 wrz 2013, 22:36
rotten soul, w takim przypadku w 100% się z Tobą zgadzam z tymi substytutami 8)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Jak pogodzić się z samotnością?

przez torres 03 wrz 2013, 09:54
socorro napisał(a):myślisz że dlaczego jestem singlem? właśnie dlatego że taka była moja wola ;)


Ale nie jest to bycie singlem z wyboru bo tak jest lepiej niż być w związku tylko jesteś singlem bo to jest lepsze niż toksyczny związek. Jeśli jadę samochodem i na ulicę wyskakuje mi dziecko, a ja skręcam i uderzam w drzewo to niby robię to z własnej woli ale jednak nie jest to mój wolny wybór tylko wybranie mniejszego zła.

jetodik napisał(a):to nie jest abstrakcja, tylko sposób funkcjonowania umysłu, jak ulegasz nawykowi myślenia to nie możesz się skupić, ale próbując od nowa i tak wytrwale, koncentracja wzrasta.
tak działa umysł. wie to kazdy kto solidnie cwiczy koncentracje, a ma z tym problem, z początku co chwila mysli biora gore, ale trening to zmienia i pozniej mysli nie stanowia przeszkody.

a migrena to coś zupełnie innego, dlatego przyklad byl nietrafiony.


Ale to nie jest problem z koncentracją, widzę że nie zrozumiałeś tego co piszę.Potrafię się na czymś skoncentrować ale to nie sprawia mi przyjemności, potem zastanawiam się po co to robię. Przecież człowiek nie koncentruje się 24/h na jakiejś czynności, a zawsze potem nadchodzi czas na przemyślenia. Tutaj chodzi o myśli, które przeszkadzają w robieniu czegoś w ogóle, we wzięciu się za coś. Przykład z migreną jest trafiony, a Ty mylisz problem. Ludzie zapracowani, poświęcający się czemuś też odczuwają samotność, a mogą mieć jeszcze nadzieję, że kiedyś kogoś znajdą, a jeśli samotność ma być na zawsze to skupienie się na niczym nie jest możliwe bo umysł zadaje pytanie po co się na tym skupiać skoro i tak będę samotny.

0Rh+ napisał(a):Czy Ciebie ktoś zamknął w piwnicy , że nie masz dostępu do dziewczyn ? Za Twój stan też jest odpowiedzialna Twoja wola i przekonania.


Już któryś raz piszę, że problemem nie jest dostęp do dziewczyn tylko dwie rzeczy - znalezienie takiej, która mi się spodoba i upodobania, które są sprzeczne z miłością. Na te dwie rzeczy nie mam wpływu.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez socorro 03 wrz 2013, 11:10
Ale nie jest to bycie singlem z wyboru bo tak jest lepiej niż być w związku tylko jesteś singlem bo to jest lepsze niż toksyczny związek. Jeśli jadę samochodem i na ulicę wyskakuje mi dziecko, a ja skręcam i uderzam w drzewo to niby robię to z własnej woli ale jednak nie jest to mój wolny wybór tylko wybranie mniejszego zła.


od czasu zakończenia toksycznego związku cały czas jestem sama. mogłabym mieć od tamtej pory chłopaków, ale NIE CHCĘ. zresztą mi to obojętne czy ktoś powie że jestem wolna, czy że jestem singlem, czy że jestem singlem z wyboru, czy że nie jestem w związku. liczy się fakt samotności i tak naprawdę nie obchodzi mnie związana z tym nomenklatura ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Jak pogodzić się z samotnością?

przez torres 03 wrz 2013, 11:21
A to jest właśnie tutaj kluczowe. Nie chcesz bo byłaś w nieudanym związku i to doświadczenie sprawia, że nie chcesz. A mi chodzi o singli z wyboru, którzy nie mają złych doświadczeń ale nie potrzebują związku. Bo to tak samo jakbyś jechała samochodem i miała wypadek i później już nie chciałabyś jeździć. A co innego gdybyś nie jeździła bo nie lubisz albo nie masz takiej potrzeby.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez socorro 03 wrz 2013, 11:33
torres, jest też taka opcja, że miałeś wypadek- a mimo wszystko przełamujesz się i jeździsz, z czasem lęki przed jeżdżeniem zmniejszają się, aż w końcu jeździsz i nie tworzysz sobie w głowie obrazów wypadku, który za chwile może się wydarzyć. ;)
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Jak pogodzić się z samotnością?

przez 0Rh+ 03 wrz 2013, 11:42
0Rh+ napisał(a):
Czy Ciebie ktoś zamknął w piwnicy , że nie masz dostępu do dziewczyn ? Za Twój stan też jest odpowiedzialna Twoja wola i przekonania.

torres
Już któryś raz piszę, że problemem nie jest dostęp do dziewczyn tylko dwie rzeczy - znalezienie takiej, która mi się spodoba i upodobania, które są sprzeczne z miłością. Na te dwie rzeczy nie mam wpływu.




,ale dalej to zależy od Twojej woli i przekonania . To ,że Twoje przekonania uniemożliwiają Ci wyjście z samotności ,to inna para kaloszy.
Nawiasem mówiąc odtrącasz każdą sugestię. Może załóż nowy watek " jak znaleźć dziewczynę która odpowiada moim wyobrażeniom o idealnej dziewczynie " ?
Po drugie ,aby ułatwić życie ;) swoim rozmówcom może trochę się wysil i opisz które rozwiązania z zakresu radzenia sobie z samotnością Ciebie nie interesują ,które już przerabiałeś ,a na które nie masz odwagi itp. ;)
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Jak pogodzić się z samotnością?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 03 wrz 2013, 11:51
To ,że Twoje przekonania uniemożliwiają Ci wyjście z samotności ,to inna para kaloszy.
Nawiasem mówiąc odtrącasz każdą sugestię.
Imo torres stworzył sobie sytuacje bez wyjścia i chce żeby mu teraz podać sposób na to wyjście ;)
Przypomina mi trochę dylematy mojej znajomej, która caly czas jęczała, że chce wziąć ślub w kosciele, bo to jej marzenie, a jednocześnie wyła że..... nie chce miec męża :lol:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak pogodzić się z samotnością?

przez torres 03 wrz 2013, 12:01
0Rh+, nie, to nie przekonania tylko upodobania, a na to nie mam wpływu. Nie chodzi o znalezienie idealnej dziewczyny tylko takiej, która mi się spodoba na tyle żeby mogła być moją dziewczyną.

Z zakresu radzenia sobie z samotnością próbowałem poradzić się psychologów - nie mają rozwiązania. Próbowałem znaleźć sobie pasję ale nie dało rady. Wychodzenie ze znajomymi, imprezy - nic z tego. NLP - pomogło mi w wielu rzeczach ale tutaj też nic. Nie bardzo wiem co jeszcze można zrobić.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do