Problemy z samym sobą, w związkach, życiu.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problemy z samym sobą, w związkach, życiu.

przez PsychoQuest 20 gru 2012, 17:38
No wlasnie smiem twierdzic ze na dziecko nie przelozyla by tych metod wyniesionych z domu.
Mamy, raczje ona ma kroliczka miniaturke, wiem ze to nie to samo, ale jak widzialem jak sie nim opiekuje ile czasu poswieca i w ogole jaka jest dla niego, ze malo realne.
Duzo swego czasu mowila o dziecku itp.

Z tym ze powieedziala ze oklamala, to bardziej ze by dowalic, zeby zabolalo.

Jak gdzies zobaczyla male dziecko to odrazu jej sie humor psul, pojawialy sie nieraz lzy, i rozmawiac juz nie chciala.

Czasem mialem wrazenie ze o to poronienie ma do mnie wielki zal ... i przez to tak mnie traktuje.
Ale oczywiscie moge sie mylic.
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Problemy z samym sobą, w związkach, życiu.

Avatar użytkownika
przez Candy14 20 gru 2012, 17:49
No wlasnie smiem twierdzic ze na dziecko nie przelozyla by tych metod wyniesionych z domu.

Naiwny... kroolik to nie dziecko...nie placze, nie denerwuje, nie sprzeciwia sie.
Widze, ze przejawiasz wszelkie symptomy uzaleznienia.. wciaz ja usprawiedliwiasz i wybielasz. Tylko przed kim? Przed nami czy przed soba bo masz nadzieje, ze znowu do siebie wrocicie. Widocznie pasuje Ci byc poniewieranym
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problemy z samym sobą, w związkach, życiu.

przez PsychoQuest 20 gru 2012, 17:53
Napisalem ze byc moze sie myle, nie mielismy dziecka wiec nie wiem.

Czy ja usprawiedliwiam, w moim przekonaniu, raczej staram sie zrozumiec pewne zachowania.

Czy wrocimy do siebie ? Na ta chwile jedyne mozliwe spotkanie z mojej strony, to spotkanie w poradni na psychoterapii.

Naiwny tak, milosc jest naiwna :)

-- 20 gru 2012, 17:57 --

Candy14 rozumiem Twoją ocenę, od swoich znajomych od roku slysze dokladnie to samo :)
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy z samym sobą, w związkach, życiu.

Avatar użytkownika
przez Candy14 20 gru 2012, 17:59
PsychoQuest, a dlaczego Ty sam nie zglosisz sie do poradni?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problemy z samym sobą, w związkach, życiu.

przez PsychoQuest 20 gru 2012, 18:01
Zgłoszę się, zgłoszę ... tylko muszę dokładnie przemyśleć gdzie i w jakim celu.
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Problemy z samym sobą, w związkach, życiu.

Avatar użytkownika
przez Candy14 20 gru 2012, 18:04
Cel jest widoczny jak na dloni... z jakiegos powodu pakujesz sie w toksyczne zwiazki i nie potrafisz z nich wyjsc... a gdzie? najblizsza poradnia zdrowia psychicznego
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problemy z samym sobą, w związkach, życiu.

przez PsychoQuest 20 gru 2012, 18:17
Moze przez to ze sam jestem toksyczny ?
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Problemy z samym sobą, w związkach, życiu.

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 20 gru 2012, 18:21
Candy14 ma rację. Ja zresztą też wspominałam, że przejawiasz cechy osoby uzależnionej emocjonalnie od swojej byłej/nie byłej partnerki i to jak najbardziej kwalifikuje się na psychoterapię. Te rozstania-powroty już mówią same za siebie, że nie potrafisz zakończyć relacji, która Cię unieszczęśliwia. Brniesz w to dalej, jakby jakaś dziwna siła nie pozwalała Ci od niej odejść. I myślę, że starasz się usprawiedliwiać swoją partnerkę przed samym sobą, jakby chcąc się przekonać, że zasługuje na kolejną szansę. Ile tych szans zamierzasz dawać? Przecież nie da się tworzyć udanego związku w takiej formie, w jakiej Wy to prezentujecie.
Psycholog
Posty
7581
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Problemy z samym sobą, w związkach, życiu.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 20 gru 2012, 18:21
PsychoQuest napisał(a):No wlasnie smiem twierdzic ze na dziecko nie przelozyla by tych metod wyniesionych z domu.
Naprawdę wierzysz, że sama z siebie magicznym sposobem zmieniłaby swoje zachowanie i charakter ? :shock: ?
Nie zastanawiaj się nad terapią, jeśli pozwalasz jej na takie zachowanie wobec siebie, na pewno jej potrzebujesz :? tkwisz w toksycznym związku :bezradny: @Candy dobrze prawi.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problemy z samym sobą, w związkach, życiu.

przez PsychoQuest 20 gru 2012, 18:53
No w sumie macie racje, bo jak tak pomysle, to generalnie zawsze mialem prawie problem z rostaniami ...
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
02 paź 2012, 14:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do