Inicjacja z prostytutką

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Paranoja 13 lis 2009, 20:17
oj tam, ja tez mimo 28 lat jestem niezamezna i jak narazie nie zanosi sie zeby sie to zmienilo.
nie wiem wy to na sile szukacie,ja nie szukam, trafi sie jakis to sie trafi, nie to ciac sie nie bede. samotnosc mi nie daje po dupie, a przynajmniej nie tak bardzo bym chciala to zmienic.
Paranoja
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez pk-pk 13 lis 2009, 20:19
Paranoja napisał(a):oj tam, ja tez mimo 28 lat jestem niezamezna i jak narazie nie zanosi sie zeby sie to zmienilo.
nie wiem wy to na sile szukacie,ja nie szukam, trafi sie jakis to sie trafi, nie to ciac sie nie bede. samotnosc mi nie daje po dupie, a przynajmniej nie tak bardzo bym chciala to zmienic.


No dokladnie. Meczyc sie z kims na sile to jest absurd...
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 paź 2009, 19:30

Re: Inicjacja z prostytutką

przez sorensen 13 lis 2009, 20:58
pk-pk napisał(a):To naprawde nie wiem. Mieszkasz w malej miejscowosci? Przeciez nie wszystkie dziewczyny sa zamezne...


Te które znam to są. A poznawać za bardzo nie ma gdzie (np. w pracy są sami faceci)
Mi się do ożenku absolutnie nie spieszy ale jak większość mężczyzn odczuwam czasem potrzebę kontaktów towarzyskich z płcią odmienną od mojej. Szkoda tylko że dość ciężko coś z tym zrobić.

[Dodane po edycji:]

Paranoja napisał(a):oj tam, ja tez mimo 28 lat jestem niezamezna i jak narazie nie zanosi sie zeby sie to zmienilo.
nie wiem wy to na sile szukacie,ja nie szukam, trafi sie jakis to sie trafi, nie to ciac sie nie bede. samotnosc mi nie daje po dupie, a przynajmniej nie tak bardzo bym chciala to zmienic.


Ludzie są różni i mają różne potrzeby. Tobie samotność nie przeszkadza, a mnie zwyczajnie męczy.
I bynajmniej nie oznacza to że sobie żony szukam bo daleki jestem od tego:)
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Inicjacja z prostytutką

przez pk-pk 13 lis 2009, 21:00
Nie wiem, w czym masz problem bo cie nie znam. Boisz sie zagadac do dziewczyny czy co?
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 paź 2009, 19:30

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Paranoja 13 lis 2009, 21:03
no ale siedzeniem w domu nikogo nie poznasz, jesli ci nie sluzy samotnos to wychodz gdzies, na dyskoteke, do kina, do parku, chocby do galerii.
Paranoja
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez sorensen 13 lis 2009, 21:07
Paranoja napisał(a):no ale siedzeniem w domu nikogo nie poznasz, jesli ci nie sluzy samotnos to wychodz gdzies, na dyskoteke, do kina, do parku, chocby do galerii.


Ojej ale przecież wychodzę ciągle. Kino, kurs tego czy owego, spacer po mieście i inne takie. Ale to w żadnej mierze nie sprawia że nie czuję się samotny.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez tet 13 lis 2009, 21:13
sorensen po prostu szuka ciekawego towarzystwa, no już nie czepiajcie się go tak!
poznać kogoś 'spokrewnionego' to nie jest prosta sprawa :roll:
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Inicjacja z prostytutką

przez pk-pk 13 lis 2009, 21:41
Prawda jest taka, ze im wieksze wymagania od plci przeciwnej, tym trudniej jest znalezc kogos. Z drugiej strony nie ma sensu szukac na sile. Ja tez dziewczyny na stale nie mam ale jakos nie narzekam az tak bardzo...
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 paź 2009, 19:30

Re: Inicjacja z prostytutką

przez magdalenabmw 13 lis 2009, 21:57
Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Ja też przeszłam cztery związki i xxxx facetów z którymi sie spotykałam (bez sekszenia sie) i dużo bólu mnie kosztowało to wszystko.. A jak sobie powiedziałam 'Pierd*le, nie szukam!' To ON nagle spadł mi z nieba... Wiem, brzmi banalnie- ale takie jest życie. Nic na siłe.
magdalenabmw
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez bakus 13 lis 2009, 23:26
Magdaleno, kręckisz strasznie.
Nie znasz absolutnie mojej kultury osobistej. To, że pisze jak piszę o niczym nie świadczy.
Wyciągasz wnioski na podstawie króciutkich tekstów i oceniasz mnie jako arogancką osobę. Zapewniam Cie
że tak nie jest. Ale to nie ważne. Tylko widzisz, patrząc teraz twoim tokiem myślenia to ty jesteś głupią idotką.
Patrząc też stereotypami jesteś lachonem bo lubisz BMW. Bo przecież kto jeździ BMW? Wg stereotypów...? Lubisz jak ktoś Cie tak oceina? Wątpie. Pewnie powiesz, że masz gdzieś, ale napenwo
wolałąbyś, żeby tak nie było. Fakt jest taki, że zanim kogoś ocenisz, to lepiej go poznaj. Twój tekst o ludziach co wyjeżdzają do Angli też jest cudowny
i emanuje inteligencją, nie uważasz?? Na tej samej podstawie mógłbym powiedzieć, że w życiu bym sie z tobą nie spotkal skoro tak mówisz o ludziach
ktorzy chcą wyjechać do anglii.
Ten twój ironiczny tekst z naszą klasą wsadz sobie wiesz gdzie. Myślisz, że o to mi chodzilo? A moze miałem
całe życie siedzieć zdesperowany życiem z myślami samonójczymi? Zmieniłem się, uśmiechnąłem, wyszedłem do ludzi, zaczłąem z nimi rozmawiać
i efektem tego było właśnie to, że ludzie chcą sie zadawać z wesołymi ludzmi, miedzy innymi kobiety.
I ty masz do mnie oto pretensje?? Masz czelnosć ironizować? Jesteś bezczelna w tym momencie i niezdecydowana, a to dlatego, że radzisz innym zmiany.
I autor tematu nie znajdzie nikogo. Nie z takim charakterem i podejsciem do życia. Nie każdemu jest miłość pisana.
Mojemu znajomemu co ma 48 lat i ejst prawiczkiem to smao powiesz? Przestań wreszcie mydlić oczy ludzią. Nie każdemu miłość pisana i
niestety to właśnie ciepłe kluchy się o tym przekonują. Zresztą masz 20 lat i miłość już znalazłaś.
Taka osoba jak ty nigdy nie zrozumie co to znaczy nigdy nie mieć partnera, nie zasmakować seksu. Nie pojęte dla Ciebie jest
to, że ktoś kto od(tutaj pomyśl sobie ile miałaś lat jak zaczełą CI doskwierać samotność) odczówa samotność i nie może tej potrzeby zaspokoiść
przez dekade. Takich ludzi nie pojemiesz. Ja poczęści też nie jednak wiem na przyklądzie matki, że po pierwsze nie każdemu jest ktoś pisany
po druie pusty tekst "miłość sama CIe znaidzje, nie panikuje" jest jeszcze bardziej dobijający.
Ludzie nie lubią ciapowatych których trzeba prowadzić za rączke.
Nie mam każdą kobiete za suke. Z sukami, galeriankami się nie zadaje.
Wiem natomiast, że kobiety(nie tylko, wręcz ludzie!!) wolą facetów wesołych, nie użalających sie nad sobią, któzy
dążą do czegoś w życiu, mające własne zdanie, umiejacego zadbać o siebie, rodzine i obowiązki. A nie niezadbanego, bojażliwego
zgarbionego kujonka który boi sie włąsnego cienia. Z takim chciałabyś założyć rodzine? Z takim co ucieknie jak ktoś Cie napadnie podczas spaceru?
Z takim co nie będzie zarabiać na rodzine? Nie dajacym sobie w życiu po prostu rady, tak jak autor tematu? Mimo, że jest miły i by pisał
Ci romantyczne wiersze. Za każdym razem jakbyś była sama niezdecydowana i pytała faceta o zdanie on by odpowiedział "dostosuje sie do Ciebie"
albo jak jesteś w sklepie i szukasz fajnego ciuszka. Pytasz sie faceta czy Ci w tym ladnie a on za każdym razem odpowiada "Tak, pięknie w tym wyglądasz" bo boi sie
wyraźić swoje zdanie? Z takim facetem chcialabyś być?
Nie sądze.

I odpowiedz mi, czy ty jesteś w 100% grzeczniutką potulną dziewczynką z warkoczykami, która nigdy, ale to nigdy
sie nie wkurza?? Nie zdażyło Ci się przeklnąć? Nigdy?? Widzisz moja droga, jest takie coś jak pierwsze wrażenie.
Twoje w stosunku do mojej osoby jest jakie jest dlatego, że akurat poznalaś mnie w chwili kiedy byłem wkurzony.
Zresztą zauważ, że prowadzisz ze mną dyskusje. DLaczego? Bo nie napisalem czegoś co większość. Na osobę która by tu napisała
"czekaj, miłość sama przyjdzie" byś nie spojrzałą, mam na myśi to, że byś przeczytałą i zapomnialą, bo napisał to co każdy.
czego nikt nie pisał i to zwróciło twoja szczególną uwagę mojej osoby. To co ja napisałem zwróciło co prawda negatynie,
ale pomyśl, że w innej sytuacji mogłaby to być to wrażenie pozytywne. Prosty przykład.
Jesteś w nowo poznanej grupie osób. Załóżmy, ze składa się z 7 osób. Pytasz się o muzyke. I każdy odpowiada, że
Hip Hop uwielbia, wszyscy dookołą się jarają jaki to on super nie jest ale jedna osoba z grumy mówi, że nie lubi
i że woli to czy tamto, bo wg niego HH jest taki a taki(i niekoniecznie bluzga). Zaczynasz z nim dyskutować na ten temat.
Jak myślisz. Kogo najbardziej zapamiętałabyś z tej grupy jakbyście sie nigdy później już nie spotkali??
Tak samo ja. Pamiętasz mój nick, oceniasz mnie negatywnie ale zauważ, że gdybym nie był wkurzony, ograniczył język
to wrażenie wyszłoby pozytywne. I to samo radzę właśnie autorowi tematu.

"Brawo! I to jest sedno problemu. Bo która kobieta zainteresuje sie facetem który w życiu potrafi tylko siedzieć na tyłku i pitolic jaki jest biedny."
ja to samo napisałem... tylko w dosć bardziej brutalnym jezyku i zostałem zlinczowany. Ale ty oczywiście napisałaś, że kobiety kochaja takich.
A autor tematu niewątpliwie do takowych osób należy. Kiedy ja natomiast taki byłem jak piszesz i sie zmieniłem na osobę którą w skrócie opisałem
zostałem potraktowany ironicznym tekstem "Ja też chciałabym mieć tylu kolegów na naszej klasie" I tak źle i tak niedobrze.
Kto tu wie czego chce?


Z Panem Bogiem.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 13 lis 2009, 23:55
Widzę , że opinię są bardzo rozbieżne i właśnie ta różnorodność niestety nie wnosi nic nowego do tematu. Prawda jest taka , że faktycznie mam na karku prawie 20 lat nie mam znajomych, jestem prawiczkiem, chorującym na depresje i nerwice, z osobowością schizoidalną, przystojny też nie jestem pracującym na nisko płatnej państwowej posadzie. Moim celem nie jest zaliczanie jak największej ilości panienek ale też nie mam szans raczej na to aby jakaś dziewczyna chciała związać się ze mną na dłużej, bo niby czym ją mam przyciągnąć do siebie. Jestem taki od urodzenia i raczej tego nie zmienię. A co do Magdy to jeśli nawet jest taka jak pisze z takim podejściem do facetów to jest ewenementem wśród dzisiejszych kobiet i raczej nie mam co liczyć , że na taką trafię
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez bakus 14 lis 2009, 00:00
Na podstawie swojego życiowego doświadczenia stwierdzam, że Magda taka raczej nie jest. Ale nawet jeżeli to masz racje, jest ewenementem. Teraz tylko przygotuj sie na tekst, że ona zna mull tumm takich ludzi jak ona. Sam niestety chłopie widzisz jak jest. Jesteś sam i nikt sie nie pojawia. Więc wniosek prosty. Nie ma wielu takich.
Poczytaj to co Ci napisałem, spróbuj i obejrzyj Hitch-a
Pozdrawiam
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Re: Inicjacja z prostytutką

przez magdalenabmw 14 lis 2009, 00:15
Wiecie co, wg mnie być może obracacie sie w 'złych' kręgach. Może szukacie dziewczyny po dyskotekach? No niewiem... Ja jestem normalną, przeciętną prawie nastolatką i może nie mam dużo dobrych koleżanek, ale mam kilka, są to normalne, spokojne dziewczyny, które nie łażą po baletach w każdy piątek- i każda (przysięgam -każda) z nich lubi takich facetów jak ja:
-spokojnych, delikatnych, romantycznych, wrażliwych

Nie mówię o facetach pizd*ch, ale o normalnych kolesiach bez much w nosie.

I Bakusiu nie powiesz mi, że tak nie jest, bo ja znam te dziewczyny i ich chłopaków bardzo dobrze i znam siebie i mój ponad dwu letni związek właśnie z takim chłopakiem. I jestem z nim bardzo szczęśliwa. Powtórzę, moze uwierzysz - chciałam mieć prawiczka. I żałuję że on nie był, bo przez to chociażby moja zazdrość jest większa, wkurza mnie i obrzydza że wkładał w jakąś inną... Bleach.
Proszę Cie, zrozum to. JA takich lubie. I znam kobiety które też takich lubią.

Co do Namiestnika- już troszkę z nim pisałam i znam jego podejście do życia jako takie. Namiestnik to straszny pesymista przede wszystkim ;) Bardzo lubi negować wszystko, co sie do niego pisze, nawet jeśli człowiek ma jak najlepsze chęci. Ale czuję, że w głębi serca, pod tym pancerzem który nie dopuszcza do siebie ludzi i emocji, kryje sie fajny, mądry i wrażliwy chłopak. I kto wiem, może między nami by zagrała chemia (jeśli naturalnie ja byłabym wolna, a Namiestnik obiecałby nie być takim pesymistą, moze by doszło do spotkania).

Jestem pewna że każdy z nich kogoś wkońcu znajdzie. Trzeba chęci, uśmiechu - owszem. Ale nic na siłę. Ja szukając na siłę zawsze dostawałam kopa w dupę, a jak wkoncu olałam to samo sie znalazło. Bez paniki. Jak sie tak bedziecie spinać w sobie to nic Wam z tego nie wyjdzie. Spróbujcie wyjść do ludzi, albo szukać na portalach randkowych.

Co do tego że jestem idotką i lachonem z bmw, blacharą itd- być może bym była, gdybym leciała na kolesia tylko dlatego że ma bmw :smile: Ale nie jestem i nie muszę, bo mam swoje bmw, siódemkę konkretniej.
Pozatym nie patrzę na kasę czy furę kolesia, bo tak sie składa że to mój facet mieszka u mnie- w moim mieszkaniu.

A jeśli chodzi o mój tekst o Irlandii- pojechało tam kilku moich znajomych po magisterce i robili na zmywaku. Poza tym wkurza mnie fakt, że polki jadą tam, dają dupy za kase (sponsoring) i niewiem czy wiecie, ale polki mają przez to opinię dziwek u anglików( a fakt, wiele polek lubi sie sprzedać za nowy telefon, niestety nawet ja takie znam). Ogólnie wszystkie dziewczyny jakie znam co tam pojechały już tu, w PL były łatwe za kase, a tam to już wogóle.. Załosne. Poza tym nie dziwę sie anglikom że wkurza ich plaga polaczków. A Was by nie denerwowało, jak byśmy mieli kryzys, roboty by nie było i do tego plaga angoli by do nas zjechała zabierając ostatnie miejsca pracy ? (bo polacy tam pojechali i potem kryzys sie zaczął). Ja i tak sie dziwie tym anglikom ż etak dzielnie to znoszą.

pzdr
magdalenabmw
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez bakus 14 lis 2009, 00:45
Poznałem na studiach wspaniałą dziewczyne. Mamy raz w tyg angielski razem. Widze jak ona na mnie patrzy
i jak patrzy się na panny z grupy w której sie trzymam. Aż mi zwrócił uwagę bo je to denerwuje. Widać od razu, żę jest pożądna,
na żadne dyskoteki nie chodzi... A wiesz jak ją poznalem? Jak dałem taką rade autorowi tematu to mnie zlicznowało
tutaj pełno osób.
Zacząłęm od mojego ironicznego poczucia humoru. Powiedziałem jej, że widzialem ją we wtorek w klubie XYZ na dyskotece. A we wtorek dlatego, że ten klub
słynie z tego, że we wtorki zawsze tańczą tam Striptizerki na rórce. Była zdezorientowana bo myślała, sobie że jeszcze
niby tańczyła na tej rórce, to zaraz dodałem, że tańczyłą na parkiecie. I zaczęło się od śmiechu...
Potem na wykladach spotkałem ją, luźno sie zaczęło to powiedziałem, że nie jadłem nic. A ona ze śmiechem "A co odchudzasz sie??"
odpowiedziałem, że walcze z oponką i taka osoba z jej figurą nie zrozumie co to znaczy... po chwili dodałem
"Chociaż może jednak" i wiesz jaka była jej rekcja? Na papierze to wydaje sie płaskie i idootyczne i za to mnie też skrytykowałąś
ona sie śmiać zaczęłą i uderzyła tak po przyjacielsku w łąpe dodajać, że jestem świnia. Skończyło sie tym, że wracaliśmy
razem.... dlatego widzisz, nie wszyskto jest takie jak wygląda za pierwszym razem.

Pozatym nigdy nie wnikałem w to czy chcesz mieć prawiczka czy nie. To czy to wada czy zaleta i jak oceni do dziewczyna
to zależy też w dużym stopniu od nas samych. Osobiście jednak uważam, że takie coś dziala do pewnego wieku i z każdym
kolejnym będzie trudniej, bo z coraz to późniejszym wiekiem może to stać się podejrzane i dla kobiety i dla faceta. Ja osobiście niechciałbym
30 letniej dziewicy.
A teraz co do mnie, to ty mi przypisałaś niewiadomo jaką etykiete. Jakiegoś imprezowego playboha z 2centymetorowymi
włosami na żel, złotym łańcuchu itp. Otóż tak nie jest.
I przeczytaj jeszcze raz to co napisałem w pierwszym poscie tutaj. O tym jaki facet powinien być i czy
faktycznie on opisuje wg Ciebie kogoś "nienormalnego" z którym, zadna twoja koleżanka by nie chciałą sie spotykać.

Zauważ też, że nigdy nie powiedziałem, że jesteś lachonem co leci na BMW. Powiedziałem tylko, zę wg twojego
toku myślenia na podstawie jakiej mnie oceniasz można dojsć do takiego samego wniosku w stosunku do twojej osoby.

[Dodane po edycji:]

A co do irlandi czy anglii to nie tłumacz mi teraz się. Napisałaś plebs jedzie tylko do anglii. Tyle. Jak myślisz, jakie pierwsze wrażenie byś wywołała sobą po takim tekście?? Co gorsza gdyby osoby z którymi rozmawiasz miały kogoś bliskiego kto właśnie tam jest?

Na tej samej podstawie oceniłaś mnie.

[Dodane po edycji:]

Dodam jeszcze jedną rzecz. Jak ktoś szuka na siłę to porażki doznaje tylko dla tego, że panna od razu wie, że czego gość chce. I tu nie chodzi o seks. Po prostu taki osobnik ma niemalże na czole wypisane "bądz moją dziewczną" powiedz mi Madziu gdyby taki facet podszedł do Ciebie, nie zniechęciłby Cie? Oczywiście, że tak.
Natomiast jak rozpocznie rozmowę bez żadnej etykiety to będziesz sie czuła swobodnie i będziesz miała czas, żeby uznać tą osobę za interesującą.
Podchodzi do Ciebie i twojej koleżanki jak jesteście w barze facet i mówi do was.
"Cześć dziewczyny, słuchajcie, potrzebuje kobiecej porady, pomożecie mi?"
Gość jest wyluzowany nie daje po sobie niczego poznać. Nie myślałabyś o tym, że on chce Cie poderwać.
Godzicie się i on dodaje "Nie zajme wam wiele czasu, moi przyjaciele będą za 15 minut", czy to nie spowodowaloby, że poczułabyś się jeszcze bardziej swobodna i niezagrożona?
Pyta tą rade i tworzy sie dyskusja, stwierdzasz, że facet jest interesujący, zlapaliście współny język. Itp itp. Nie bede się wymądrzał tutaj ale tak to działa.
To jest właśnie problem szukania na siłe. Robi się coś desperacko bez przemyślenia.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do