Inicjacja z prostytutką

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Inicjacja z prostytutką

przez jasio25 21 lip 2009, 22:44
qwas, daruj już sobie wypowiedzi w tym temacie. Jeśli nie zauważyłeś to nikt się z Tobą nie zgadza. Twoim głównym argumentem są nasze "wymówki", a wypowiedzi bazują na obrażaniu innych.
Szczerze... to mnie zaczynasz wkurwiać.
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez Yennefer 22 lip 2009, 22:38
Korba napisał(a):Dwóch nerwicowców razem = masakra.... Jeden u drugiego wywołuje ataki brrrrrrrrrr - jedna wielka schiza... never ever!

Dopiero przy spokojnym, stabilnym, pewnym siebie mężczyźnie czuję się bezpiecznie. Mam porównanie, pół roku temu była ze mnie 'żywa', chodząca, rozklekotana autodestrukcja, dzisiaj - uśmiechnięta dziewczyna, oddychająca bez strachu. A to wszystko dzięki temu, z kim przebywam. :smile:

Trzeba mieć niezwykłe szczęście, aby z tą chorobą znaleźć partnera, który Cię akceptuje, któremu nie przeszkadza, że ciągle jesteś przygnębiona, że mało rzeczy Cię cieszy, że świat jakby istnieje obok Ciebie. Jak w takim stanie urządzać wesele na 100 osób, wychowywać dzieci, prać, sprzątać, gotować rosołki i wyjeżdzać na wczasy do Egiptu? Ja np.mogę mówić o wszystkim, ale o depresji nie, bo nawet Ci którzy mnie bardzo kochają (a może szczególnie Oni), nie chcą już dłużej o tym słuchać. Próbują mnie leczyć tym, co pewnie dla zdrowej dziewczyny byłoby szczytem marzeń (śniadania do łóżka, wyjazdy na Mazury i żeglowanie po jeziorach, mówienie, że wszystko będzie dobrze). A ja i tak, czuję się wciąż tak samo źle. Ludzie chcą mieć w domu optymistów, pogodnie patrzących na życie, ,,czerpiących z niego pełnymi garściami". Nikt nie chce rozhisteryzowanej kobiety, która np.100 razy na dzień sprawdza gaz, albo boi się wychodzić z domu. Portal randkowy dla nerwicowców ma być rozwiązaniem dla tych, którzy nie mają z powodu swojego stanu zdrowia szans, na (nie wiem jak to ująć) zdrowego? partnera. W końcu podobno, samotność jest już najgorszą rzeczą na świecie.

[Dodane po edycji:]

qwas napisał(a):Yennefer - dziecię nowej matury. Nie wiem gdzie wyczytałaś w moich postach to, na co odpowiedziałaś w swoim. Proszę wrócić do podstawówki i nauczyć się czytać, a potem dopiero ze mną polemizować na jakikolwiek temat. :)

Qwas dzięki za komplement :D , ale niestety dziecię starej matury :-(:-(. Ale masz rację, nikt nie jest idealny. Więc jeśli mógłbyś mi pomóc i powiedzieć, gdzie ukończywszy studia prawnicze i będąc aktualnie na aplikacji prawniczej (wiesz, co to jest?), mogłabym nadrobić swoje braki w wykształceniu, to byłabym wdzięczna :D :D
Twoje rady można opisać w kilku słowach: ,,rusz dupę i zmień swoje życie", ,,jeśli nadal wygląda tak samo żałośnie to znaczy, że nie chcesz go zmienić". To forum nie jest od takich rad, wchodzimy tu po rodzaj wsparcia, którego chyba nie rozumiesz, albo po prostu kreujesz się na jakiegoś nerwicowego buntownika :-), który ma za zadanie Nami wstrząsnąć? Gdybyś był kobietą i Tracący sens życia miałby z Tobą odbyć tą inicjację seksualną, to przyznasz, że miałby ciężką dolę i chyba lepsza byłaby ta prostytutka :D :D
Osobowość na granicy życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
10 kwi 2009, 23:10
Lokalizacja
Łódź

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 22 lip 2009, 22:58
Tak ja też uważam, że taki portal dla ludzi problemami to świetny pomysł w końcu tyle ludzi ma z tym problemy a nikt tak dobrze nie zrozumie człowieka jak człowiek z podobnym problemem. Faktem też jest to, że nie mamy szans na „normalne” znalezienie „normalnego” partnera.
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Ridllic 23 lip 2009, 00:05
a ja zapytam dlaczego to niby nie ma szans ??? bo ne widzę tutaj schematu nerwicowiec = brak związku z inną zdrową osobą ,może to kwestia poukładania kilku rzeczy i naprawde można mieć nerwice depresje mowić o niej i mieć partnera ktory na to nie cierpi , a czy związek z osobą która by miała nerwice jest tragedią nie wydaje się mi ma takie same potrzeby jak inni ludzie może dać naprawę wiele może nie zawsze wszystko to co "normalni" ale czy to nie jest do przeskoczenia odpowiedzmy sobie razem Pozdrawiam

Ps. Portal randkowy a będzie tam Pan Gąbka jak na naszej klasie -troszkę żartobliwie ale zakładajcie a może ktoś spotka tą przysłowiową drugą połówkę ;)
Ridllic
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez bunny_wrrr 23 lip 2009, 01:01
tez mysle ze to jest jak najbardziej mozliwe -zwiazek chorego ze 'zdrowym' (bo kogo tak naprawde mozna nazwac w pelni zdrowym psychicznie?)
tak samo jak chorego z chorym
bo -pamietajmy- najgorszym bledem byloby opieranie swojego 'wyzdrowienia' na partnerze
jesli ktos ma na serio wyleczyc zaburzenie to jest to mozliwe jedynie dzieki niemu plus ewentualna pomoc specjalistow
wg mnie bez wplywu jest tu 'rodzaj' partnera :mrgreen:
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Inicjacja z prostytutką

przez malenka_kropelka 25 lip 2009, 13:32
qwas napisał(a):Tak sobie przeglądam to forum i trafiam na ten temat i nie mogę po prostu znieść tego co tu piszecie...

Doradzacie mu, żeby poszedł do agencji? Upodlił się? Wziął i wy... używaną milion razy panią? Ludzie!! Pomijając wszelkie moralizatorskie teksty - JA BYM SIĘ BRZYDZIŁ!!! Wy nie?



No nie chce byc chamska ale jak typowi faceci... Ja ci chlopie doradze z elepiej umrzec prawiczkiem niz znizyc sie do takiego poziomu. Wbrew pozorom mnostwo kobiet uwaza za cos wyjatkowego tez ''meska'' cnote...

Czemu wlasciwie to jest dla ciebie takim uciazliwym problemem ? Kumple sie przechwalaja ile to razy kazdy z nich spal? Boisz sie normalnie stopniowo poznawac dziecyzne, i sprobowac zbudowac jakis zwiazek ?

ZYCIE NIE POLEGA NA UPRAWIANIU SEKSU I NIE JEST TO NAJWAZNIEJSZA SPRAWA W ZYCIU... mam wrazenie ze wyznaczales sobie w tym cel i zaprzatasz sobie glowe prostytutkami..

Nie ma nic bardziej PONIZAJACEGO zarowno dla mezczyzny jak i kobiety to ze sypia on z dzi*ka... Naprawde chcesz zeby do konca zycia twoim pierwszym tego typu wspomnieniem byly sciany z burdelu i pani za kase czy kochajaca dziewczyna przy ktorej czujesz sie kochany i bezpieczny?

Panowie...
Posty
12
Dołączył(a)
02 lip 2009, 19:15

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 27 lip 2009, 21:40
Do wszystkich, którzy podsuwali mi pomysł na portale radkowe: Jestem tam od wielu lat i jak dotąd bez sukcesu. Teraz zauważyłem, że dość liczną grupą kobiet które mi odpisują to są samotne matki. To chyba o czymś świadczy. W normalnych warunkach tzn gdyby dziewczyna nie miała dziecka to ta sama osoba by nawet by na mnie nie spojrzała.
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

przez looser_28 31 lip 2009, 22:19
Moim zdaniem nie warto iść do prostytutki bo:

po 1 - przede wszystkim można złapać syfa (HIV) i zrujnować sobie doszczętnie swoje życie (nawet jeśli jesteś z niego niezadowolony to nigdy nie wiesz kiedy może wszystko odwrócić się na lepsze) - nawet idąc do tzw. ekskluzywnej pani za czterocyfrową liczbę nie masz 100% gwarancji jej "czystości".
po 2 - może się to skończyć kompletnym niepowodzeniem: nie staniesz na wysokości zadania lub staniesz za szybko. Czy będzie co wspominać, czy będzie to Ciebie satysfakcjonować? Możesz narazić się tylko na jeszcze większe upokorzenie.
po 3 - co Ci da tak naprawdę w najlepszym wypadku kilkuminutowy seks (bo zakładam, że za pierwszym razem nie może być długi)? Skoro nie masz stałej partnerki masz zamiar mieć "stałą prostytutkę", czy chcesz iść wyłącznie dlatego, żeby już tylko mieć to za sobą?
po 4 - jeśli wszystko co napisałeś o sobie jest prawdą, to jestem w pełni podziwu, że jesteś w stanie odważyć się na ten krok.
po 5 - odbieram to jako upodlenie samego siebie.

Być może wymieniłem wszystko to co już usłyszałeś, ale moje zdanie jest o tyle "ciekawe", że jestem kimś podobnym do Ciebie. Nie chce mi się o sobie pisać (jak chcesz to poszukaj na forum mój post), ale wspomnę tylko tyle, że mam 28 lat, nigdy nie całowałem się z dziewczyną, nigdy nie widziałem żadnej nago w realu, jestem prawiczkiem, skończyłem studia, pracuję i mieszkam w wielkim mieście. Też kiedyś myślałem o prostytutce, ale szybko stwierdziłem, że nie, nie i jeszcze raz nie. Jeśli mam umrzeć jako prawiczek, to niech tak będzie. Trudno. A wiedz o tym, że nie jestem z żelaza i zwłaszcza teraz w lato nie jest mi łatwo beznamiętnie poruszać się po mieście wokół krótko ubranych dziewczyn.

Nie wierzę w instytucję portali randkowych, a te samotne matki nie można wrzucić do jednego worka, że każda z nich pójdzie z każdym byleby się nią zaopiekował. Singielki też szukają sponsorów. Osobiście znam 2 samotne matki, którym życie się nie ułożyło (rozwód) a potrafiły powiedzieć wielu adoratorom F*CK OFF.

Przemyśl dobrze ten temat, żeby później nie pluć sobie w brodę. Pozdrawiam
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 kwi 2009, 22:20

Re: Inicjacja z prostytutką

przez dzidzia! 31 lip 2009, 22:27
nie idź. spotkasz (na pewno !) wyczekaną kobietę życia. zapyta, a Ty powiesz: tak, z prostytutką !

[Dodane po edycji:]

aha, jeszcze jedno. nawet w razie "niepowodzenia" wolisz wyrozumiałą, kochającą kobietkę, czy porównującą Cię w myślach z 100000 innych facetów babę, która 10 min. temu mogła mieć w sobie innego, a w myślach będzie się z Ciebie nabijać ? To dopiero Cię upokorzy. Cierpliwości. Załóż profil na ilove czy gdzieśtam. Napisz, że jesteś nieśmiały. Znajdziesz bratnią, zobaczysz. ;)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
31 lip 2009, 21:58

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez 123 31 lip 2009, 22:32
Seks jest tylko jedną z wielu dziedzin naszego życia i na wszystko przychodzi pora. Nie zawsze warto robić to, na co ma się ochotę. Czasami lepiej jest poczekać, bo wtedy to lepiej smakuje.
Ciekawi mnie mnie czy podjąłeś już jakąś decyzję.
Avatar użytkownika
123
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
12 lip 2009, 19:38

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 08 sie 2009, 23:06
Loser 28: jak Ciebie czytam to widze siebie

A jeśli chodzi o decyzje to na pewno jeszcze to przemyśle, zresztą już pisałem, że w tym stanie to psychicznym to taka wizyta odpada ale jak się podlecze to czemu mam umierać w czystości? Nikomu krzywdy tym nie zrobie
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez hanca84 09 sie 2009, 10:03
O jaką czystość Ci chodzi? Mam nadzieję, że nie w rozumieniu Kościoła.

Czemu zamierzasz już umierać?
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Inicjacja z prostytutką

przez tracący sens życia 10 sie 2009, 10:06
Nie zamierzam już umierać pisze tak biorąc pod uwagę moje szanse na ewentualny związek, które są znikome a „czystość” znaczy że nie chce umierać jako prawiczek ale może właśnie takie jest moje przeznaczenie, bo jak przeanalizuje moje umiejętności nawiązywania kontaktów społecznych to jestem bez szans i wiem co mówie

[Dodane po edycji:]

Nie zamierzam już umierać pisze tak biorąc pod uwagę moje szanse na ewentualny związek, które są znikome a „czystość” znaczy że nie chce umierać jako prawiczek ale może właśnie takie jest moje przeznaczenie, bo jak przeanalizuje moje umiejętności nawiązywania kontaktów społecznych to jestem bez szans i wiem co mówie
Posty
142
Dołączył(a)
15 lip 2009, 20:08
Lokalizacja
Szczecin

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez hanca84 10 sie 2009, 22:18
No, rozumiem Cię po części, bo sama pewnie nigdy realnego i szczęśliwego związku nie stworzę. Życzę Ci abyś podjął dobrą i przemyślaną decyzję.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do