Nerwica a związek (seks)

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez Martusia 28 lip 2006, 12:17
legacy, nie chciałabym urazić nikogo na tym forum.
Ale jaki celibat, jaka izolacja.?!
Celibat nie jest niczym złym, jeśli czujesz powołanie, marzysz o tym.Na siłę, to musi być straszne cierpienie.
Przecież nie tego chcesz.Chcesz spotykać się z tą dziewczyną, więc zrób coś ze swoim nastawieniem, idź do psychologa, powiedz o co chodzi(szczerze do bólu!) i przede wszystkim pogadaj szczerze ze swoją ukochaną, powinna zrozumieć.
To nie jest sytuacja bez wyjścia, nie ma takich.Tylko pomyśl i wybierz to słusznę, nie łatwiejsze, ale słuszne.Idź do przodu człowieku i nie strać Jej, może to Twoja Miłość.
Powodzenia.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez wojtek_112 28 lip 2006, 15:38
Nie był.Zgubiłem perspektywe całego wątku.Adresat był inny :oops:
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

przez shadow_no 29 lip 2006, 00:11
speedcore terror napisał(a):
czylo co mam robić? celibat !?

dokladnie, to nic zlego.


Gratuluję podejścia. To, że prawdopodobnie Tobie nie wyszło, nie znaczy, że musisz wypisywać takie za przeproszeniem głupoty.
Miłość to piękna sprawa.
Jeżeli to jest odpowiednia osoba, zrozumie Cię i pomoże. Nie sprawdzisz tego inaczej, musisz z nią szczerze porozmawiać.

Pozdrawiam Serdecznie,
Admin
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wojtek_112 30 lip 2006, 01:30
Asceze i celibat sie wybiera.Wybiera świadomie i świadomie sie z tego powodu także cierpi.Ty chyba nic nie wybierałeś i jeżeli tak jest rzeczywiście ,to niestety te wielkie rzeczy o których piszesz zmieniają sie automatycznie w zwykły żal.
Dokładnie tak jak pisałeś, zakochanie to stan w którym dużą role odgrywają instynkty i procesy chemiczne i ...jeszcze jakieś, ale nie tylko.Ważne są też inne rzeczy. Jest to bardzo przyjemny stan , który niestety mija.Te procesy mają pomódz w wybraniu jaknajlepszego materiału genetycznego, oraz mają pomódz w jaknajlepszym spełnieniu jedenych z najważniejszych ról:społecznej i poprostu ludzkiej(jako gatunku, bo jeszcze jesteśmy częścią tego świata).Tak sie to wszystko fajnie składa ,żę ta pierwsza jest ukształtowana jakby pod drugą i tym sposobem dzięki miłości mamy już dużo większe szanse szczęśliwie sobie wszystko ułożyć(oprucz tego jest bardzo,bardzo,bardzo przyjemna)i nasz rozum jest także do tej przyjemności dopuszczony, nie tylko instynkty i chemia.Dochodzi do tego jeszcze zgodność partnerów.I tu mamy wielkie pole do popisu(którego ci brakowało).Jeżęli coś nie gra , a zauważa sie to po jakimś czasie, to mamy wiele możliwośći rzeby to naprawiać lub zmieniać, tu na pierwszy plan wysuwają sie bardziej cechy ludzkie i chemia traci siłe.Oczywiście jest to bardziej skomplikowane , ale i tak wszystko zależy od nas.Także miłość może być krutkotrwałym jak i długotrwałym wszechstronnym sposobem na usczsliwinie człowieka z każdej strony.
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

Avatar użytkownika
przez Rumianek 01 sie 2006, 18:03
Ja uważam, ze powinieneś porozmawiać ze swoją drugą połową. Njagorszą rzeczą jest dusić wszystko w sobie. Ja bałam sie powiedzieć mojemu narzeczonemu co się ze mna dzieje, ze mam nerwicę, ataki paniki i okresowe depresje. Efekt był taki, że On myślał, ze moje zachowanie wynika stąd, że przestał mnie interesować, że moje uczucie osłabło. Dopiero gdy zebrałam sie na odwagę i wszystko mu po wielkich trudach powiedziałam, zrozumiał mnie i wiecej, pomaga mi teraz. Wspiera mnie a nie zadaje pytań w momencie kiedy ja nie jestem w stanie na nie odpowiedzieć. Uważam, że w związku szczerość i zaufanie powinny być podstawą. Wiem, że mówienie o sobie rzeczy, które ukazują naszą słabość jest trudne i wymaga wiele odwagi, ale jeśli faktycznie macie być ze sobą, to dziewczynie nie będzie to przeszkadzało, a wręcz będzie stanowiła dla ciebie wsparcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
26 lip 2006, 21:42

bolesny orgazm

przez legacy 25 sie 2006, 01:59
mam taki problem, w momencie samego orgazmu/wytrysku (glownie podczas masturbacji) odczuwam jakby pieczenie szyji (zastanawialem sie czy to nie przypadkiem ból tętnic szyjnych) i takie nieprzyjemne pieczenie w gardle (i uczucie że musze się napić wody), poza tym kosmicznie przyspiesza mi serce (do 150 u/m), czuje się też osłabiony, wczesniej [pół roku temu]tego nie mialem, od tego czasu zrezygnwałem z częstej masturbacji którą wcześniej uprawiałem (teraz tylko 1 raz w miesiacu). Czy moze byc to zwiazane z przyjmowaniem leków ? (biore cital i zomiren) czy wogole z nerwicą? czy są to zaburzenia układu sercowo/naczyniowego?
I prosze o nie zamykanie tego tematu, może akurat ktos zmagał się z podobnymi problemami i zechce mi pomóc, jest to dla mnie bardzo ważne !
Pozdrawiam
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

przez kretka 25 sie 2006, 09:18
Jeśli chodzi o pieczenie w szyi to niestety nie mam pojęcia co to być może... Natomiast z zajęć z seksuologii na studiach wiem, że tętno skacze kosmicznie zwłaszcza mężczyznom i jest to całkowicie normalne (nawet to Twoje 150 :-), tym sie nie przejmuj. Jednak jeśli cokolwiek Cię niepokoi, poradź się lekarza. Po co się zadręczać. POZDRAWIAM!
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez legacy 25 sie 2006, 10:46
kretka: dzieki za odp:) Co do tego tętna to wiem bo wyczytałem to w necie ale chodzi o to, ze zanim zaczalem przyjmować leki, nie miałem wogole zmiany tetna w czasie i po wytrysku, wiec teraz mnie to niepokoi..
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

przez kretka 25 sie 2006, 13:23
To, że nie miałeś jest trochę dziwne:-p Prawdopodobnie leki psychotropowe mogą wpływać na pracę układu sercowo- naczyniowego, ale nie weim dokładnie jak to jest. Na pewno warto się poradzić lekarza. Ja chodze do mojego rodzinnego już z tak dziwnymi pyatniami i wątpliwościami, że zcasem oboje się z tego smiejemy;-p Pytać to żaden wstyd. Powodzenia!
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

przez legacy 25 sie 2006, 13:54
generalnie chodzi o to, zebym nie padł w łóżku przypadkiem na zawał albo wylew.. bo z bólem szyji/gardła i kołataniem da się wytrzymać (chociaż żadna to przyjemność...)
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

przez Moniczka 25 sie 2006, 15:02
Legacy,moj tata ma ciagle pieczenie i zaczerwienienie szyi-przyklad jak z Ciebie zdjety.Lekarz powiedzial,ze to nerwica.Organizm nie ma jak sie wyladowywac robi to wiec przez skore;szyja jest jednym z tych miejsc.Takze zgiecia lokci,zgiecia pod kolanami,skora wokol ust,uda i posladki.Ja mam tez wypryski na piersiach i to slimaczace sie.To nerwy:(
Moniczka
Offline

tęsknota ktora boli

przez artek28 27 sie 2006, 13:39
Mam pytanko
nie wiem czy spowodowane jest to moja nerwica
ale mam tak ze jak osoba ktora bardzo kocham wyjezdza na kilka dni
dopada mnie straszna handra i wielki smutek
potrafie beczec caly dzien
i tak vardzo bardzo tesknie
tesknota tak strasznie boli
wiem ze spotkamy sie niebawem ale nie potrafie sie powstrzymac i caly czas rozlaki mam przerabany
powiedzcie co robic bo bardzo mi z tym ciezko
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 22:10
Lokalizacja
Warszawa

przez legacy 01 wrz 2006, 01:41
no i poradziłem się specjalisty, jednak nie mam zaufania do mojej pani psycholog, powiedziała że to pewnie zaburzenie lękowe ale nie chce mi się w to wierzyć, dodam jeszcze że pieczenie [takie połączone troche z łaskotaniem/swędzeniem] obejmuje u mnie nie skóre ale jak by wnętrze szyji i klatki (ale nie w miejscu serca tylko niemal całą klatke, od ramion do brzucha).. dalej nie wiem co to może być, naprawde nie jest to przyjemne, przez to zaczałem bać się współżycia co jak wiadomo rodzi jesszcze inne problemy :/:/:/
pozdrawiam
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do