Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 15 gru 2015, 16:34
IzaMia, ależ oczywiście, że rzyganie ma sens. Nachylasz sie nad kiblem i udowadniasz sobie ponad wszelka wątpliwość jakim bezwartościowym śmieciem jestes. Super jest pochlapać sobie ryj rzygami i wodą z kibla. Jak człowieka wzdryga w odruchu wymiotnym to od razu czuje ze zyje.
A potem odchylasz się, patrzysz w lustro na swoja spuchniętą jaźwe i juz wiesz ile sobą reprezentujesz: Zero.
Czasem mam wrażenie, że jem po to, żeby móc się porzygać.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7325
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez maja_naga 15 gru 2015, 20:54
chojrakowa napisał(a):IzaMia, ależ oczywiście, że rzyganie ma sens. Nachylasz sie nad kiblem i udowadniasz sobie ponad wszelka wątpliwość jakim bezwartościowym śmieciem jestes. Super jest pochlapać sobie ryj rzygami i wodą z kibla. Jak człowieka wzdryga w odruchu wymiotnym to od razu czuje ze zyje.
A potem odchylasz się, patrzysz w lustro na swoja spuchniętą jaźwe i juz wiesz ile sobą reprezentujesz: Zero.
Czasem mam wrażenie, że jem po to, żeby móc się porzygać.

matko bosko skłodowsko, skąd ja to znam.
U mnie to jest często "pokaz", wszyscy słyszą i widzą, chociaż próbuję się z tym kryć (trudno o prywatność mieszkając z pięcioma członkami rodziny). Jest mi przykro, że to słyszą. Najbardziej boli mnie jak mój brat to widzi, mówi wtedy "zdechnij/ wynoś się " etc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
20 mar 2015, 22:15
Lokalizacja
Warszawa

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez antananarywa 15 gru 2015, 23:24
IzaMia napisał(a):antananarywa, i co? dalej nie ma sensu ? jestes od tego czasu "czysta"? :)

Tak. Ale generalnie chodzę na terapię behawioralno-poznawczą, więc to pewnie bardziej dlatego. Zaliczyłam jedno przeżucie i wyplucie, to wszystko. Teraz jem pięc posiłków dziennie, w ilości mniej-więcej ustalonej przez terapeutkę, dołączam nowe rzeczy do menu wedle mojego widzimisię i co tydzień ważę się u niej w gabinecie. Stresik zawsze jest, ale czuję, że mam już jakąś kontrolę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
709
Dołączył(a)
25 sie 2013, 21:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez zalezna 18 gru 2015, 16:10
stan sprzed roku: wzrost: 157cm , waga: 38kg
stan po roku (leczenia neuro) wzrost 157cm, waga: 50kg
stan obecny(po odstawieniu): wzrost 157cm, waga: 43kg

muszę jeszcze schudnąc 5 kg i bedzie cacy :/
zalezna
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 gru 2015, 18:20
zalezna, czy wyznaczanie sobie takich granic jest zdrowe?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez wielokropka 20 gru 2015, 20:33
Mam nadzieję, że pozwolicie mi się dołączyć do Waszej dyskusji :).
Czy uważacie, że można zachorować na anoreksję w dorosłym wieku (konkretnie 21 lat)? Wiem, że ludzie w tym wieku chorują, ale chodzi mi o to, czy to się może zacząć tak późno?
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
18 kwi 2015, 21:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 gru 2015, 20:34
wielokropka, choroba, to choroba - może się rozpocząć w każdym wieku. To nie jest choroba "nastolatek".
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez wielokropka 20 gru 2015, 20:43
Moje problemy z jedzeniem zaczęły się wraz z PTSD, czyli jakieś 10 miesięcy temu, ale zawsze było to kontrolowane, zdawałam sobie z tego sprawę, nie przybierało to form paranoi. Od dwóch miesięcy biorę fluoksetynę. Kiedy tylko ją wykupiłam i przeczytałam, że częstym skutkiem ubocznym jest utrata apetytu->wagi, to głęboko w to uwierzyłam i postanowiłam to wykorzystać. Przed seronilem ważyłam 53 kg, teraz ważę 47 kg (przy 162 cm). Ograniczam jedzenie jak tylko mogę, ostatnio zauważyłam, że nawet polubiłam uczucie głodu. Zawsze, kiedy mam coś zjeść zastanawiam się, czy aby na pewno muszę (lepiej nie zjeść, niż mieć potem wyrzuty sumienia). Wyjątkiem jest ok 7-10 dni przed okresem, kiedy jem co popadnie i ile popadnie, właśnie po to, żeby go dostać. I rzeczywiście nie mam z tym problemu. Pozwalam sobie na to też dlatego, że rzeczywiście od tego nie tyję. Przed psychiatrą skłamałam, że waga się nie zmienia, bo bałam się, że jak o tym powiem, to mi zabierze seronil. Nie wiem, co mam już ze sobą zrobić...
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
18 kwi 2015, 21:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez zalezna 20 gru 2015, 23:43
Artemizja napisał(a):zalezna, czy wyznaczanie sobie takich granic jest zdrowe?

pewnie nie. ale jak patrzę w lustro to chcę być zadowolona ze swojego ciała. mam tendencję do grubych ud, brzucha i bioder , jestem bardzo niska, więc żeby wyglądać (dla siebie samej, nie dla innych) akceptowalnie i w sposób zadowalający muszę żyć z niedowagą:(
zalezna
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez cyklopka 21 gru 2015, 01:07
zalezna napisał(a):mam tendencję do grubych ud, brzucha i bioder

Szerokości bioder nie zmienisz, chyba że sobie upiłujesz kawałek miednicy i/lub panewki kości udowych :roll:
Przy takiej wadze raczej nie sądzę, żebyś miała "gruby" brzuch, najwyżej może być wzdęty.

Ponieważ już przeszłaś przez leczenie twoim celem powinna być waga w granicach normy, a nie powrót do niedowagi.

wielokropka, niekoniecznie od razu anoreksja, zanurzenia odżywiania są różne.
Ja lubię uczucie głodu, bo w dzieciństwie byłam zmuszana do jedzenia, kiedy nie byłam głodna. Więc kiedy nie muszę jeść traktuję to jako dar.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nokturnek 21 gru 2015, 03:14
Ograniczam jedzenie jak tylko mogę, ostatnio zauważyłam, że nawet polubiłam uczucie głodu.


ze mną było podobnie. wprawdzie nie byłam zmuszana do jedzenia w dzieciństwie, kiedy nie byłam głodna, ale głód daje ogromną satysfakcję. zajęcia zaczynasz o 8, jesteś zabiegana, do 14 nie jesz niczego, bo nie ma czasu. czujesz ssanie, czujesz się dobrze. trzymasz się nieźle, więc może po prostu nie potrzebujesz tych 5 posiłków dziennie? z łatwością radzisz sobie bez nich, a do tego chudniesz, zaczynasz w końcu lubić swoje odbicie w lustrze. i tak się zaczyna - tak w moim przypadku.
a po kilku miesiącach nie potrafisz przejść obok lustra bez podniesienia bluzki do góry i sprawdzenia, czy żebra wciąż wystają, jak trzeba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 gru 2015, 23:23

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez wielokropka 21 gru 2015, 09:33
Mnie też raczej do jedzenia nigdy nie zmuszali. Za to teraz, jak ktoś mnie się pyta, czy jadłam, co jadłam etc. to dostaję szału. Podobnie reaguję, kiedy ktoś na uczelni mnie się pyta "gdzie ty jesteś" albo "czy ty się rozchorowałaś" albo stwierdza, że "zaraz zniknę". Już specjalnie ubieram się w "luźne" ciuchy, jakieś swetry, poncza, narzuty, aby nie rzucać się w oczy. Kiedyś sobie pomyślałam, że jak będzie mnie mniej, to będę mniej cierpiała, ale postanowiłam sobie, że jak waga będzie na granicy niedowagi, to odpuszczę. Teraz ważę 2 kg poniżej, ale i tak czuję się gruba. Kiedy schudnę kilko, to wystarcza mi to na kilka dni, potem znów czuję, że jest mnie za dużo.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
18 kwi 2015, 21:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez nokturnek 21 gru 2015, 16:27
myślałam dokładnie tak samo! byłam przekonana (jak chyba większość), że kiedy w końcu zacznę się sobie podobać (brak poczucia własnej wartości to mój problem odkąd pamiętam), wtedy rozwiąże się bardzo duży problem, który mnie hamuje. ale "chudość"zostawiła mnie z rozwaloną odpornością i psychiką, którą trzeba posklejać. wielka niespodzianka. nie rozwiązała niczego.
pewnie nigdy nie dojdziesz do takiej wagi i takiego wyglądu, że stwierdzisz, że to już wystarczy - nie z zaburzeniami odżywiania, które Cię popychają ku skrajnościom.
komentarze są cholernie irytujące. już i tak jest źle, bo nie potrafisz przestać myśleć o jedzeniu i swoim ciele.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 gru 2015, 23:23

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez zalezna 21 gru 2015, 17:42
3 dni minęły, a ja już zdążyłam przytyć, choć jem tylko 3 posiłki dziennie - i to minimalne. kiedyś jadłam ile wlezie i byłam chuda jak patyk, teraz nie jem prawie nic - a tyję na potęgę. ot, sprawiedliwość :(
zalezna
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do