miętę czuję .

Inne zaburzenia.

miętę czuję .

przez nuth.red 26 gru 2014, 01:46
nie wiem, pod co to podpiąć ... czy pod zaburzenia odżywiania, czy pod uzależnienia, czy pod nerwice .
ale niech już będzie tu, najwyżej gdzieś się przeniosę [lub wyniosę, jeśli będzie potrzeba ;)]


otóż tak .
mój problem jest dość nietypowy . od zawsze borykam się z różnego rodzaju jedzeniowymi perypetiami, po długiej podróży trochę się pozmieniało, trochę sobie krzywdy narobiłam, dorobiłam się problemów z żołądkiem i nerwicy [mogę szerzej opisać, jeśli ktoś ma jakieś pytania] . od kilku miesięcy mam też problem z poruszaniem się komunikacją miejską, zwyczajnie duszę się i mnie mdli, kiedy jadę tramwajem/autobusem . znalazłam na to sposób, i to jest początek mojej zguby .
jak w temacie : czuję miętę .
miętowe cukierki, dropsy, gumy do żucia . i do momentu, kiedy to było takie sobie żucie gumy podczas jazdy, to było dobrze . teraz praktycznie nieustannie mam w ustach coś miętowego, bez takiego miętusa czuję panikę i duszę się pięć razy bardziej . sama sobie ten los chyba zgotowałam, i kompletnie nie wiem, jak z tego wyjść - tak, jestem specjalistką od uzależniania się od absurdalnych rzeczy . nie wiem, czy zmieniać dietę i naprawiać żołądek, czy rzucać palenie, czy pracować nad nerwicą która już sobie przecież dawno poszła, czy co mam zrobić .
a pytam teraz, bo właśnie zamierzam iść spać ... i uświadomiłam sobie, jak bardzo niepewnie czuję się, nie mając przy łóżku paczki miętusów w razie nagłej potrzeby w środku nocy .
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
20 mar 2014, 02:00

miętę czuję .

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 gru 2014, 02:22
nuth.red, Hej...

Lubisz się uzależniać. Większość ludzi tak ma. Niektórym to nie przeszkadza. Przeszkadzać zaczyna w momencie, kiedy dezorganizuje lub utrudnia funkcjonowanie.
Myślę, że jesteś żywiołową Istotką, dlatego też nie możesz trwać w bezruchu. Nawet buzią musisz ruszać. Może szukasz takich zastępników, uspokajaczy, które mają wprowadzić Cię w stan pseudo - spokoju... tego nie wiem.
Może masz dość niepoukładania, bałaganu i harmideru, więc zaczyna Tobie brakować stabilizacji?
No i dużo lęku masz w sobie... da się wyczuć.
Nie wiem co doradzić... może to, żeby zacząć walczyć o tą stabilizację? Tylko od czego zacząć?
Myślę też, że od niepewności o jutro można popadać w stany lękowe... Zgodzisz się ze mną?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

miętę czuję .

przez nuth.red 26 gru 2014, 11:41
strzał w dziesiątkę prawie ze wszystkim, co napisałaś :)
co do stabilizacji - w porównaniu z całym tym rokiem i z poprzednim, przez ostatnie dwa miesiące poukładało mi się w życiu na tyle, że śmiało mogę powiedzieć - tak dobrze ustawiona to nigdy nie byłam !
ale i w tym coś pewnie jest, poza świadomością, że mam gdzie mieszkać i za co na spokojnie żyć, wszystko inne to jednak wielka niewiadoma .
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
20 mar 2014, 02:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

miętę czuję .

Avatar użytkownika
przez Arasha 26 gru 2014, 12:44
nuth.red napisał(a): poza świadomością, że mam gdzie mieszkać i za co na spokojnie żyć, wszystko inne to jednak wielka niewiadoma .

To jest naprawdę dużo, jak na początek, a nawet i środek ;)

Co do tematu, ja jestem uzależniona od kropli miętowych, które wszędzie ze sobą noszę. A dokładniej noszę 2 buteleczki - jedną z oryginalnymi kroplami, a drugą z wodą, do której w razie potrzeby mogę nakropić sobie parę kropli i popijać rozcieńczone. Miałam już taką fazę za dzieciaka, potem wiele lat spokoju i jakieś 3 lata temu wróciłam do tej metody. Bywały dni, że musiałam kilka razy dolewać wody do tej drugiej butelki, a krople miętowe miałam na tydzień. Obecnie, choć nadal noszę ze sobą moje buteleczki, w sumie rzadko z nich korzystam, a sam smak mięty nie jest już tak pociągający dla mnie ( np. gumę do żucia wybieram jabłkową :lol: ). Z każdego przyzwyczajenia można się wyzwolić, ale na to potrzeba czasu i czasami warto słuchać swojego organizmu, tego czego on w danej chwili potrzebuje. Skoro Tobie póki co służą te miętusy, to nie widzę powodu, dla którego miałabyś z nich na siłę rezygnować. Co Ci to da ? Pewnie będziesz tylko bardziej nerwowa, jak ja, kiedy zorientuję się, że nie zabrałam ze sobą moich kropli, mimo iż i tak ich ostatnio nie używam :bezradny: Pozdrawiam ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

miętę czuję .

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 gru 2014, 16:47
nuth.red napisał(a):strzał w dziesiątkę prawie ze wszystkim, co napisałaś :)
co do stabilizacji - w porównaniu z całym tym rokiem i z poprzednim, przez ostatnie dwa miesiące poukładało mi się w życiu na tyle, że śmiało mogę powiedzieć - tak dobrze ustawiona to nigdy nie byłam !
ale i w tym coś pewnie jest, poza świadomością, że mam gdzie mieszkać i za co na spokojnie żyć, wszystko inne to jednak wielka niewiadoma .


Więc teraz przyszedł czas na stabilizację zawodową. Może zapisz się do szkoły, może studia etc.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

miętę czuję .

przez Bukowski 26 gru 2014, 17:31
Ja też lubię mięte.
Bukowski
Offline

miętę czuję .

Avatar użytkownika
przez Arasha 26 gru 2014, 18:00
Messiah, serio ? Ale w jakiej postaci ? ( pasta, gumy do żucia, cukierki, czy może zwykłe ziółka )
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

miętę czuję .

przez Bukowski 26 gru 2014, 18:56
Arasha, ziółka, babuszka zawsze mi parzyła mięte z miodem i cytryną w dzieciństwie. Mam takie aromatyczne i ciepłe wspomnienia przez to. :105:
Bukowski
Offline

miętę czuję .

przez nuth.red 26 gru 2014, 19:42
uczę się, trochę pracuję dorywczo, robię duuuużo rzeczy .
no i z jednej strony wiem, że jak zacznę to głupie uzależnienie powstrzymywać to będzie ciężko na początku... a z drugiej strony, niby to niegroźne, niby mi nie szkodzi, a męczy mnie strasznie, odbiera dużo radości z życia .
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
20 mar 2014, 02:00

miętę czuję .

Avatar użytkownika
przez Arasha 26 gru 2014, 20:09
Bez przesady ... jeszcze nie słyszałam, żeby komuś mięta odebrała radość życia. Po prostu nie skupiaj się na tym tak bardzo i nie rób niczego na siłę, to może po jakimś czasie Ci się to samo wyciszy i da spokój. Ewentualnie możesz próbować stopniowo ograniczać, żeby sobie niepotrzebnych stresów nie fundować ( możesz np. dzielić gumę na pół, ja tak robię - przegryzam Orbitkę - pół wędruje do buzi, a pół do torebeczki na potem, jest i ekonomicznie i zdroworozsądkowo :D )
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

miętę czuję .

przez nuth.red 26 gru 2014, 20:13
odbiera radość to może faktycznie zbyt mocno powiedziane, ale jest to uciążliwe .
chociaż może to dlatego, że uważam się za wolnego człowieka i męczy mnie świadomość zależności od czegokolwiek [bądź też kogokolwiek] . co jest doskonałym połączeniem z moją skłonnością do dziwnych uzależnień .

ale nikt nie mówił, że będzie łatwo !
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
20 mar 2014, 02:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do