Gadanie z innymi w myślach :D

Inne zaburzenia.

Re: Gadanie z innymi w myślach :D

przez eldruto 17 sie 2010, 19:49
Nie jestem specjalista, ale mysle ze kazdy tak ma.
Kazdy idac do sklepu czy majac gdzies dzwonic na 2-3 sek przed tym pomysli co powiedziec itd.
MYsle ze to norma. Ale lepiej jest z kims pogadac zamiast takich "dialogow" w glowie:)
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: Gadanie z innymi w myślach :D

Avatar użytkownika
przez Korba 17 sie 2010, 20:43
nie wiem, czy każdy tak ma - bo coraz częściej tak mocno o czymś myślę / dialoguję, że nie jestem pewna, czy to pomyślałam, czy powiedziałam na głos. kilka razy mi się to zdarzyło dzisiaj w pracy i to nie jest wcale śmieszne :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Gadanie z innymi w myślach :D

przez Ludowa 17 sie 2010, 22:31
Mam tak, ale to moje własne wyobrażenia. Nie mam wrażenia doświadczania cudzych myśli. Przywołuję sobie kogoś, zwykle kogoś bliskiego, kogo jakiśch względów podziwiam, albo kto zawsze potrafi postawić mnie do pionu...i rozmawiam. O tym co zrobić, jak sie zachować. Często rozmawiam w myślach z moją przyjaciółką, biedna by sie przeraziła ;).
Ludowa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Gadanie z innymi w myślach :D

Avatar użytkownika
przez Helvetti 21 sie 2010, 01:42
"Muszę znów zacząć pisać, bo nie wyrobię. Ci ludzie, wymyśleni przeze mnie siedzą w mojej głowie, ich historie i losy zaprzątają mi myśli. Momentami nie moge myśleć o niczym innym, i żałuję że oni nie istnieją naprawdę. Trochę ich urzeczywistniam. Łączę moje sytuacje z życia, to co sie ze mną dzieje, gdzie jestem i co robię, z życiem tych postaci. Bo gdy ja byłam w szpitalu, ona też była w szpitalu. Gdy ja byłam nad morzem, ona też tam była. Z 'nimi' łatwiej jest mi żyć bo nie myślę ciąglę o szarej rzeczywistości i jest coś co sprawia mi przyjemność. To ja mam władzę absolutną, ja ustalam nazwiska, wygląd, historię, wszystko. Tam wszystko jest tak jak ja chcę. Często zmieniam tzn. przechodzę z jednej histori do drugiej. Chcę to spisać bo mimo to że przekierowywuje to moje myśli na inny tor to zwariuj, zamykam się w dziwnym świecie pełnym idealnych postaci. W głowie, w myślach, wyobrażam sobie ich życie, wygląd, to co robią. Te historie które wymyślam łączą dwie rzeczy: motyw choroby psychicznej jednej z postaci oraz palenie papierosów."

To fragment mojego pamiętnika. Myślę że brzmi to niesamowicie głupio i dziwni. Aż głupio mi to pisać, czuję się jak idiotka...
co o tym sądzicie?
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Gadanie z innymi w myślach :D

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 21 sie 2010, 20:40
Mam to samo. Reżyseruję ciągle wydarzenia, dialogi, które mogą nastąpić w przyszłości, mogły nastąpić w przeszłości, bądź nigdy nie nastąpią, ale są. Niemal 24 h na dobę w mojej głowie toczą sie radości, smutki, dramaty, komedie. Czesto, b.często tak odpływam , ze zaczynam gestykulować, śmiać sie i robić dziwne miny w miejscach publicznych. Mam ogólnie swój własny świat, który poślubiłam ,który pociąga mnie o wiele bardziej niż rzeczywisty i dobrze, że dostałam od natury tak potężną wyobraznie bo już bym dawno się zabiła , gdybym miała żyć wyłącznie światem rzeczywistym. Głosy w głowie też słyszę, które ze mną rozmawiają i prowadzą czasem bezsensowne dialogi, ale nie mam wrażenia, że to jakieś obce chochliki bądź kosmici, nawet się zbytnio w to nie wgłębiam, tylko zaraz o tym zapominam. Swoje prześmiewcze,oskarżycielskie myśli tez słyszę ale to najnormalniejsze w świecie.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Gadanie z innymi w myślach :D

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 26 sie 2010, 16:21
Jantarek, ja tak miałam, kiedy miałam okres psychozy. Pojawiały się myśli obce, nieprzychylnie do mnie nastawione i wrzeszczały mi na cały sagan. Raz zdarzyło się, że uderzyłam głową w metalowe drzwi od windy, bo kazały, ale też mówiły mi jaka jestem żałosna, że ktoś mi chce zrobić krzywde etc - rozmawiałam z nimi, krzyczałam na nie... Zniknęły wraz z psychozą, po podjęciu odpowiednich kroków.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Gadanie z innymi w myślach :D

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 28 sie 2010, 11:01
Mnie tez wyśmiewają obce głosy w głowie, ale to raczej jest tak, że sama się podświadomie nakręcam i przemawiam cudzym głosem aby się bardziej upokorzyć. Wypowiedziane własnym głosem wyzwiska nie bolą tak mocno, bo odbieram je jako swoje osobiste przemyślenia, które mogą być nieobiektywne, jako że cierpię ogólnie na niską samoocenę. Cudzym głosem brzmi groźniej, jakby inni tez widzieli, ze jestem najgorsza a nie tylko ja.
Chojrakowa, jakie to były kroki? Pytam z ciekawości.

[Dodane po edycji:]

Dialogi z psychiatrą to norma, niestety w praktyce nie spotkałam nigdy tak bystrego i życzliwego doktora jaki pracuje w mojej głowie :D
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do